[NEUTRONY]

NEUTRONY - niezależne i nieregularne pismo komputerowe Ośrodka Atomistyki w Świerku


Nr 9 (86) / 2001
12 lipca 2001

W numerze:
  • Atomem w ogóra
  • Inauguracja sezonu urlopowego
  • Nie taki atom straszny
  • W TRÓJCE robią wodę z mózgu
  • JAM namawia do brania przykładu z polityków
  • Jeszcze jedna odpowiedź na odpowiedź
  • Atomistyka w sieci

Atomowy artykuł

Mamy sezon ogórkowy, no może truskawkowy. W redakcjach redaktorzy myślą jak by tu zapchać numer. Nagle - JEST! Przebłysk pomroczności jasnej - damy coś o atomach! ŻYCIE z kropką wysyła p. Katarzynę Bartman na ekspedycję po Warszawie i okolicach. Powstaje artykuł "Atomowe wesele", druk natychmiastowy w numerze sobotnio-niedzielnym (7-8 lipca br).

Jak wiadomo hotel "Srebrny Świerk" organizuje przyjęcia weselne. Według p. Bartman za 1100 PLN od osoby (tysiąc sto). Sprawdzamy - to "prawda" ale jak w radzieckim kawale - cena rzeczywista to 110 PLN od osoby (sto dziesięć). Pouczaliśmy już wielokrotnie p.t. Dziennikarzy, że jak się puści w artykule jeden bzdet, to reszta treści staje się niewiarygodna. Jak grochem o ścianę.

Jak wiadomo, artykuły obiektywne są nieciekawe. Ciekawie jest wtedy, kiedy płot jest obozowy i pordzewiały, parking jest pusty, pawilon stołówki zamienia się w obdrapany barak, jedzenie jest niesmaczne, w noc sylwestrową jest ciemno - świadkiem pewna dziewiętnastolatka, chyba blondynka. Wesela odbywają się na sucho i bez wodzireja. Akurat, na sucho!? W Polsce!?

Artykuł nie jest, broń Boże, nieżyczliwy. Autorka z troską zastanawia się, czy instytut w którym przechowywane są niebezpieczne odpady promieniotwórcze to właściwe miejsce na organizację imprez zakrapianych alkoholem. Wyobraźnia podsuwa p. Bartman katastroficzne wizje. Ani słowa o straży przemysłowej i innych zabezpieczeniach. Napisanie o nich sprowadziłoby dęty problem do banału, a przecież nie o to chodzi. Choć gwoli ścisłości jest w artykule mowa o strażniku, który cieszy się z widoku ryb w basenie przeciwpożarowym.

Zgoda, że z zewnątrz Ośrodek wygląda źle, ale brak pieniędzy to bolączka całej nauki polskiej, może poza paroma wyjątkami, które wyglądają nieźle na tle ogólnej mizerii. To jest jednak temat niebezpieczny politycznie - ŻYCIE z kropką nie może przecież napisać, że najstabilniejszy rząd minionej dekady "chlubnie" kontynuuje dokonania swoich poprzedników w obcinaniu funduszów na naukę.

Czy w Świerku ludzie w nocy świecą - pyta p. Bartman. Nie, zapewnia gorliwie dr Latek z PAA, ale po chwili namysłu nie jest już taki pewien, bo tam przecież stoi reaktor atomowy. Znam Staszka od - Boże ile to już dziesięcioleci - więc dzwonię zatroskany, czy u niego wszystko w porządku. Na szczęście w porządku, tylko nikt tekstu nie autoryzował. Artykuł pojawił się na stronie "Obyczaje". Jak to mówią od 2000 lat - źdźbło widzi w oku bliźniego, a nie widzi belki we własnym oku.

Spora część artykułu p. Katarzyny, to cytaty z Mrożka. Nawiązanie do "Wesela w Atomicach". Jest to oczywiście najlepsza część tych impresji ufryzowanych na obiektywny zapis rzeczywistości.

Krzysztof Andrzejewski


A poza tym nic na działkach się nie dzieje

Od jakichś dwóch tygodni trwa sezon ogórkowy, widać to po miałkości tematów poruszanych w prasie i telewizji. Oto parę przykładów.

Jak drobiazgowo zrelacjonowały to środki społecznego przekazu, pod Mogilnem nieznane siły pochodzenia pozagalaktycznego w czasie lądowania swoim UFO wygniotły na polu pszenicy magiczne kręgi. Naszych Czytelników, którzy byliby zainteresowani pozostawieniem loga NEUTRONÓW na jakichś uprawach, informujemy, że w Internecie roi się od drobiazgowych instrukcji jak takie symbole przy pomocy paru metrów sznurka i kilku palików nie-ludzką ręką uczynić. Chcieliśmy też zauważyć, że są też inne, znacznie przyjemniejsze, sposoby wygniatania we dwójkę żyta.

W sobotnio-niedzielnym numerze ŻYCIA (7-8 lipca 2001) red. Katarzyna Bartman z dwóch stron tekstu o okolicach parkingu autobusowego Świerka zrobiła artykuł na pełną stronę gazety. Między innymi przyznała sobie prawa autorskie do zdjęcia gabloty z dwoma plakatami z lat 1960-tych, o BHP pracy z izotopami. Inne cenne spostrzeżenia pani redaktor to pustka na parkingu w lipcową sobotę po południu, fragmenty wypowiedzi pułkownika wojsk rakietowych na temat ewentualnego udostępniania rakiet gościom hotelowym i wynurzenia pani kustosz muzeum etnografii na temat nowej świeckiej tradycji atomowych wesel. Opis lipcowego sylwestra w holelu "Srebrny Świerk" w Atomicach pewnie podniesie frekwencję tej placówki, mimo dziesięciokrotnego zawyżenia podanych cen poczęstunku.

A poza tym nic ciekawego w Świerku się nie dzieje. Co prawda dzisiaj rano cysterna wjechała na nasz autobus, ale z kolizji wyszła cało.

MAR


Czytelnikom, którzy chcieliby wesprzeć ofiary powodzi na Pomorzu podajemu numery odpowiednich kont:

PCK - Big Bank Gdański SA, I O/Warszawa
11601029 30206050 "Powódź"

Caritas Polska - PKO BP, I O/Warszawa
90 10201013 122640130 "Trójmiasto - powódź"


Przegląd prasy

Sensacyjna (dla zorientowanych) informacja nadeszła z Ukrainy. Ukraiński Instytut Badawczy Problemów Ekologicznych i Międzynarodowe Centrum Czarnobylskie podają, że życiowa dawka promieniowania na Ukrainie pochodząca od radonu jest 75 razy wyższa niż od wszystkich czynników spowodowanych przez człowieka, łącznie ze skutkami katastrofy w Czarnobylu. Prócz tego zbiorowa dawka radioaktywności wynikająca z eksploatacji elektrowni jądrowych jest równa jednej setnej dawki pochodzącej z elektrowni opalanych paliwami kopalnymi. Na dodatek wpływy energetyki jądrowej, łącznie z kopalnictwem uranu, mają charakter regionalny, a nie krajowy (Nucleonics Week, 5 July, p13).

Kolejny kraj wraca do równowagi psychicznej, co jest oczywiście zgodne z normami unijnymi, choć praktyka w Unii też pozostawia nieco do życzenia - działają ekofundamentaliści, obrońcy praw człowieka (białego) i miłośnicy sportów walki (ulicznej).

KA

79% Szwedów popiera albo dalszą eksploatację swoich obecnych 11 elektrowni jądrowych (55%) albo wręcz zastąpienie ich nowymi blokami jądrowymi (24%). Tylko 18% badanych popiera zamykanie elektrowni jądrowych zgodnie z polityką obecnego rządu. Jak wiadomo w Szwecji został wycofany z eksploatacji jeden blok elektrowni Barseback - tylko po to, by partia centrowa mogła się dzięki wsparciu antyjądrowej partii agrarnej utrzymać przy władzy.

Ciekawe co u nas się w atomach ruszy po wrześniowym prysznicu.

MAR


Atomistyka od czasu do czasu jest zauważana przez media. W artykule "Festiwal wiedzy - Nobel za Piknik Naukowy!" (WPROST nr 25 z 24 czerwca 2001) tylko Centrum Badań Kosmicznych wyprzedziło szczegółowy opis pawilonu Instytutu Badań (sic!) Jądrowych im. Andrzeja Sołtana. Czyżby zmiana nazwy IPJ na IBJ świadczyła o proroczych zdolnościach red. Bożeny Kastory?

12 czerwca w radiowym PULSIE TRÓJKI redaktor Beata Michniewicz zorganizowała z udziałem wiceprezesa PAA Witolda Łady i prof. dr hab. Mirosława Dakowskiego dyskusję na temat czy energetyka jądrowa jest potrzebna. Dwoje naszych Czytelników wysłało do TRÓJKI listy z komentarzami na temat tej audycji. Za zgodą Autorów przedstawiamy je poniżej. Jeszcze raz okazało się, że ekspert spokojnie przytaczający rzeczowe argumenty ma niewielkie szanse w dyskusji z pseudoekspertem nawiedzonym.

Robienie wody z mózgu

Dziękuję za zawiadomienie o audycji Programu III, słuchaliśmy jej w gronie kolegów. Niestety, wiecowo-demagogiczny styl Dakowskiego przekroczył moją wytrzymałość i przesłałam na adres radiowy poniższy list:

Pytania do prof. Dakowskiego:

  • Czym tłumaczyć sukces i 70% udział energetyki jądrowej we Francji?
  • Czy zdaje Pan sobie sprawę z kosztów instalacyjnych i wydajności baterii słonecznych?
  • Jakie są produkty odpadowe przy produkcji energii z biomasy? Czy nie ma tam aby dwutlenku węgla, tlenków siarki i azotu oraz pewnych ilości wyższych węglowodorów?
  • Czy biomasa to mają być odpady drzewne, słoma itp., czy też hektary specjalnie hodowanych roślin?

A wreszcie: nie cierpię argumentów ad personam, uważam je za chwyt niegodny. Ale skoro już Pan mówi, że rozmówcy optują za energetyką jądrową, bo z niej żyją, to może bywają też związki z firmami produkującymi kotły?

Krystyna Józefowicz

Z bólem głowy do szewca

Wielce Szanowna Pani Redaktor Beato Michniewicz!

Znowu wyemitowała Pani audycję frapującą, tak z tytułu wnosiłem. Myślę, że jeśli Pani założeniem było ośmieszyć pana profesora Dakowskiego to się to Pani znakomicie udało. Pani osobista kultura jednak nie pozwalała przyjąć takiego założenia i zapewne go pani nie uczyniła. Pan Dakowski zrobił to sam, zresztą nie po raz pierwszy. Tak się złożyło, że znam pana profesora Dakowskiego od wielu dziesiątków lat i zawsze ceniłem go za pewien etyczny kształt Jego Osobowości. Ceniłem i przestałem od dzisiaj. Pan Dakowski zwyczajnie mówi nieprawdę w pełni swojej profesorskiej świadomości. Wiem, że mówiąc o słomie jako energetycznym paliwie dla Polski, kraju dostatniego dwudziestego pierwszego wieku łże w żywe oczy, czego nie może nie rozumieć. Jeśli mówi o tym, że energetyka jądrowa jest droga, droższa od konwencjonalnej, nie chce słyszeć tego co przed chwilą mówił z Berlina pan Włodzimierz Korzycki, któremu nawiasem mówiąc gratuluję dobrego samopoczucia w przewidywaniu wyników następnych wyborów parlamentarnych w Niemczech. Jeśli pan Dakowski mówi, że nie wiadomo co zrobić z odpadami promieniotwórczymi i wypalonym paliwem jądrowym to albo znowu kłamie albo jego wiedza nie kwalifikuje go do wypowiadania się na temat energetyki jądrowej i praktycznych, przemysłowych zastosowań energii atomowej. Panu Dakowskiemu nie wiadomo co zrobić z odpadami promieniotwórczymi, a nie wszystkim. To często spotykana, u nałogowych kontestatorów, choroba Cezarów, którzy uważają, że jeśli coś im nie jest wiadome to nie jest wiadome nikomu.

Szanowny Panie Profesorze Mirosławie! Ciągle się Pan przedstawia jako fizyk rozszczepienia. Niech Pan odważnie powie kiedy ostatnio uczestniczył Pan w eksperymencie z dziedziny rozszczepienia uranu na skalę przemysłową, praktycznie użyteczną. Będzie nam, słuchaczom milej słuchać Pańskich krytyk wykorzystania tego cudownego zjawiska. Gdybyśmy dowiedzieli się co Pan ma do powiedzenia na temat stanu rozwoju energetycznego wykorzystania syntezy jądrowej, także byłby Pan odrobinę bardziej wiarygodny. Mówiąc, jako fizyk, o cudownym reaktorze termojądrowym jakim jest słońce czyni Pan ogromne nadużycie intelektualne, robi Pan średnio wykształconym słuchaczom tak zwaną "wodę z mózgu", łudząc ich i przysparzając społecznych opinii o tym, że naukowcy opowiadają bajki wydumane za społeczne pieniądze. Każde dziecko wie, że tam gdzie to możliwe, należy energię słoneczną wykorzystywać i to się robi. Ale mówić o możliwości istotnego wsparcia energetycznego Polski przez słońce to przecież zwykłe oszustwo. A fe! Założył Pan Profesor, że Polska Wieś nie słucha TRÓJKI i opowiada na temat jej, Wsi Polskiej, energetyczno-cieplnej samodzielności z biomasy. Myślę, że Pan Profesor lekceważy realia i nie rozumie lub nie chce rozumieć czemu Polska Wieś pali drewno. To także nie przystoi Polskiemu Profesorowi. Jako specjalista od "jaszczyków" w atomistyce rosyjskiej także zdaje się Pan nie zauważać, że w Rosji sporo się zmieniło od czasów gdy Pan tam bywał. Wreszcie sprawa ostatnia. Tu całkowicie podzielam Pański pogląd. Tak, ma Pan rację, Pan Prezes Łada i jeszcze parę dziesiątków osób żyją z energii atomowej i dla tego o niej się dobrze wypowiadają. Tak więc jeśli Pana zaboli głowa niech Pan nie pyta lekarza co począć bo on Panu przepisze lekarstwo by wesprzeć aptekarza, skieruje Pana na prześwietlenie by wesprzeć rentgenologa, a wreszcie zaordynuje Panu ponowną u siebie wizytę by siebie wesprzeć. Gdy Pana zaboli głowa od razu trzeba do szewca. Ten jest niezależny. Ten w dziedzinie medycyny ma świadomość niezakłóconą obrazem rzeczywistości. Brawo! Tak trzymać!

Z wyrazami szacunku dla TRÓJKI, Pani Redaktor Beaty Michniewicz i Pana Profesora Mirosław Dakowskiego
Jerzy Kozieł


Oskarżenia i kalumnie

Mojego przyjaciela i mnie prawdziwym przerażeniem napełniła treść listu Pana Profesora Sujkowskiego do Redakcji zamieszczonego w poprzednim numerze NEUTRONÓW. Wyobraziliśmy sobie sędziego, do którego trafiłaby sprawa o zniesławienie wniesiona, za radą Dyrektora, przez czwórkę szacownych Redaktorów Raportu Rocznego IPJ, i jego niepomierne zdumienie, że w obecnej sytuacji, w jakiej znalazła się polska nauka, wielcy uczeni atomiści nie mają innych poważniejszych zmartwień i że aż tak nerwowo reagują na żarty na ich temat. Nie mamy bowiem, podobnie jak Redakcja NEUTRONÓW, wątpliwości, że wzmianka o pieniądzach w notce na temat okładki Raportu miała charakter żartobliwy, i taka byłaby zapewne opinia sędziego. Ponieważ autor notki również poczuł się obrażony, to pamiętając, że najlepszą obroną jest atak, mógłby wytoczyć Dyrektorowi IPJ kontrproces, i zaczęłaby się zabawa na całego. Już oczami duszy widzieliśmy tytuły sensacyjnych doniesień prasowych o tym, jak sąd usiłuje rozstrzygnąć, czy notka była żartem czy nie, czy osoby odpowiedzialne to Redaktorzy Raportu czy Dyrekcja, czy wreszcie szkodliwość społeczna czynu jest aż tak wielka, że sprawa zasługuje na to, aby się nią zajmowały sądy fatalnie zatkane rozprawami, w których występują prawdziwi przestępcy.

Na szczęście obawy przyjaciela i moje były przedwczesne. Autorzy Raportu zażądali jedynie przeprosin ze strony autora notki, a także ze strony Redakcji NEUTRONÓW, która zresztą już zdążyła zamieścić wyrazy ubolewania z powodu tego, że jej poczucie humoru nie pokrywa się z poczuciem humoru eminentnych przedstawicieli IPJ. Również autor żartu nie zamierza występować na drogę sądową, ponieważ, jak pisze, nie uznaje i nie cierpi pieniactwa. Chwała mu za to.

Mój przyjaciel twierdzi, że gdyby on był członkiem zespołu redakcyjnego, który wydał Raport z tą nieszczęsną okładką, to próbowałby namówić swoich kolegów do zamieszczenia w NEUTRONACH oświadczenia następującej treści: Pewna instytucja obiecała nam honorarium za umieszczenie fotografii ich produktu na okładce Raportu, ale zdjęcie wyszło tak niewyraźnie, że pieniądze nie zostały nam wypłacone. Zdaniem przyjaciela w takiej sytuacji najlepiej jest zachować spokój i dystans do całej sprawy. Warto brać przykład z polityków, którzy na ogół odmawiają składania skarg na tych, co rzucają w nich jajkami lub pomidorami albo niszczą im garnitury tortami, nie mówiąc już o żartownisiach wymyślających o nich dowcipy i rozpowszechniających je w środkach przekazu.

JAM

Pewnym zdziwieniem napawa mnie fakt, że JAM-a i jego przyjaciela "prawdziwym przerażeniem napełniła treść listu Pana Profesora Sujkowskiego do Redakcji" NEUTRONÓW. Moim zdaniem list ten zawierał treści bliskie sercu każdego Polaka. Wiadomo, że u nas "ta zniewaga krwi wymaga", a przynajmniej sprawiedliwego procesu. Natomiast JAM proponuje obrócenie całej sprawy w żart. Albo JAM, albo jego przyjaciel, albo obaj razem musieli długo przebywać w jakimś odległym dzikim kraju i zapomnieli o swoich korzeniach.

Jan Mrufka


Listy do Redakcji

Odpowiedź na list Dyrektora IPJ

List Dyrektora IPJ zamieszczony w ostatnim numerze "NEUTRONÓW" (Nr 8 z 13.06.01) z kolejną porcją obelg pod moim adresem i nawołujący do oddania mnie pod sąd rzeczywiście przekroczył wszelkie granice rozsądku i przyzwoitości. Pana Dyrektora tak zaślepiła zajadłość w zwalczaniu wszelkiej krytyki, że nawet nie był łaskaw uważnie przeczytać tekstu mojej notatki, gdzie wyraźnie piszę:
"Kogo reklamuje IPJ i za ile ..."
Konia z rzędem temu, kto dopatrzy się w tym zarzutu korupcji Redaktorów Raportu IPJ! Przecież pytanie wyraźnie dotyczy Instytutu! Chyba, że Pan Dyrektor już nie dowierza nawet własnym współpracownikom. Właściwie to ja powinienem wystąpić do sądu z oskarżeniem o zniewagi i pomówienia, ale takie zachowanie byłoby już pieniactwem, którego nie cierpię i którego nie uznaję.

R. Kaczarowski

Witryna IEA

Uprzejmie dziękuję za okazane zainteresowanie witryną internetową IEA. Zauważony błąd literowy został natychmiast poprawiony (należy wcisnąć przycisk "Odśwież" bądź "Reload" w przeglądarce, aby zmiany zostały uwzględnione)

Na stronie głównej w lewym dolnym rogu jest podkreślony napis "Projekt i wykonanie". Po najechaniu myszką na ten napis w dolnym pasku przeglądarki pokazuje się napis "mailto: AiW@hoga.pl", który jest adresem korespondencyjnym z wykonawcą witryny. Jeżeli korzystaj Państwo z przeglądarki np.: Internet Explorer i prawidłowo został zdefiniowany "klient poczty", ponadto na komputerze zainstalowany jest program Microsoft Outlook, to po kliknięciu w napis "Projekt i wykonanie" otworzy się formatka listu z już wpisanym adresem korespondencyjnym.

Uprzejmie proszę o ewentualne uwagi dotyczące wyglądu graficzno-edytorskiego witryny.

Jednocześnie informuję, że uzupełnienie brakujących materiałów może nastąpić tylko z polecenia Dyrekcji IEA.

Z poważaniem
Wojciech Świdnicki

Od Redakcji:

Dziękujemy za szczegółową instrukcję, która nawet najbardziej "inteligentnym inaczej" Czytelnikom NEUTRONÓW pozwoli obsłużyć opcję wysyłania poczty w przeglądarce. Cieszymy się też, że pierwszy lepszy oszołom ekologiczny nie zmieni zawartości strony IEA bez pisemnego zezwolenia Dyrektora Instytutu. Niestety nie jesteśmy pewni, czy przyciśnięcie klawisza "Reload" rozwiąże wszystkie ewentualne problemy. Na przykład na niektórych komputerach napisy na dole strony głównej się nakładają, i/lub nie daje się wywołać adresu Autora strony. Ponieważ na stronach bratnich instytutów nie zdarza się to - warto chyba pomyśleć o wersji mniej zależnej od konfiguracji systemu PC.

Chcemy także zauważyć, że uwagi Jana Mrufki dotyczyły strony IEA jako całości. A wydaje się, że na tym poletku kilka elementów wymagałoby doszlifowania:

  • brak wersji angielskiej,
  • nielogiczny układ odnośników,
  • zbyt skomplikowana forma - za dużo niczego nie wnoszącej grafiki,
  • brak stron zakładów, które to strony przedtem były.

Chcielibyśmy też przy okazji zareklamować inne strony z informacjami na temat atomistyki, takie jak np. www.nuclear.pl i www.energetyka.net. W szczególności ta pierwsza może być uznana za swoiste kuriozum - jej autor, pan Paweł Żbikowski, doktorant z MELu, sam utrzymuje ją za ciężko zarabiane na usługach internetowych pieniądze.


REDAKCJA:
Krzysztof Andrzejewski: k.andrzejewski@cyf.gov.pl
Janusz Mika: mika@waw.pdi.net
Marek A. Rabiński: rabinski@ipj.gov.pl

Nowych Czytelników, którzy chcą regularnie otrzymywać NEUTRONY, prosimy o przesłanie adresu swojej poczty elektronicznej któremukolwiek z członków Redakcji. W identyczny sposób prosimy dostarczać materiały do publikacji.

Numery NEUTRONÓW są dostępne pod adresem: http://india.ipj.gov.pl/neutrony