[NEUTRONY]

NEUTRONY - niezależne i nieregularne pismo komputerowe Ośrodka Atomistyki w Świerku


Nr 4 (95) / 2002
11 kwietnia 2002

W numerze:
  • Komu reaktor, komu - czyli 4 uchwały w sprawie MARII
  • Czy Świerk będzie bezpieczny
  • Mrufka o biedronce w aspekcie finansowania
  • JAM oskarża Parkinsona
  • Komunikat o stanie pensji w IPJ
  • Atomiści do atomów!

Od Redakcji

Prawie cały numer naszych NEUTRONÓW jest poświęcony sprawie reaktora MARIA, która, jak widzimy z zamieszczonych oświadczeń i uchwał, zbulwersowała środowisko Świerka. My jesteśmy gorącymi zwolennikami Polski samorządowej i dlatego proponujemy rozważyć możliwość przekazania naszego reaktora pod zarząd gminy Wiązowna.


Uchwała

Rady Naukowej Instytutu Energii Atomowej podjęta na posiedzeniu w dniu 27 marca 2002 r.

Rada Naukowa IEA ze zdziwieniem i zaniepokojeniem przyjęła informację o tym, że Prezes Państwowej Agencji Atomistyki, prof. Jerzy Niewodniczański, w piśmie z dnia 1 marca br., znak P-PAA/83/331/2002, wystąpił do Ministra Gospodarki o rozważenie możliwości przekazania przez Instytut Energii Atomowej reaktora "MARIA" Ośrodkowi Badawczo-Rozwojowemu Izotopów "Polatom". Rada uważa, że reaktor "MARIA" odgrywa obecnie i powinien odgrywać w przyszłości ważną rolę w dziedzinie nauki, techniki i szeroko pojętej kultury. W związku z tym sprzeciwia się przekazaniu reaktora OBRI "Polatom", które groziłoby sprowadzeniem go do roli urządzenia do produkcji izotopów, a w dalszej przyszłości zamknięciem z powodu braku funduszy na eksploatację i nowe paliwo.


Opinia

Organizacji Związkowej w OBRI-POLATOM na temat włączenia do struktur OBRI reaktora "MARIA"

Organizacja związkowa reprezentująca załogę Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Izotopów POLATOM po zapoznaniu się z propozycją włączenia reaktora "Maria" do struktur organizacyjnych OBRI, oraz po analizie konsekwencji ekonomicznych wynikających z tego faktu dla bytu OBRI, a tym samym bytu załogi OBRI, pragnie wyrazić następująca opinię na ten temat:

  1. Jądrowe reaktory badawcze - jakim jest reaktor "Maria" - nie są w stanie pokryć kosztów funkcjonowania reaktora zyskami z naświetlania izotopów. Przeciętnie w Europie takie zyski wynoszą około 50% kosztów reaktora. Resztę pokrywa budżet państwa lub inne dotacje na programy badawcze realizowane w reaktorze. Obniżenie tych dotacji prowadzi do zamknięcia reaktora, który w bezpiecznym "stanie spoczynku" pociąga przez kilka lat koszty porównywalne z 50% kosztów funkcjonowania reaktora.
    Polska za kilkanaście lat stanie przed koniecznością wdrażania energetyki jądrowej dlatego dziś nie może zamykać jedynego polskiego reaktora badawczego, który powinien być przedpolem dla energetyki jądrowej.
  2. Włączenie reaktora "Maria" do struktur organizacyjnych OBRI-POLATOM sugerowałoby ukierunkowanie reaktora na produkcję izotopów. Takie zawężenie tematyczne dla reaktora badawczego jest wielce niekorzystnie bo marnotrawiące potencjał badawczy tym bardziej, że OBRI wyspecjalizowany w produkcji izotopów nie będzie w stanie organizować szerokiego programu badawczego dla reaktora.
  3. OBRI-POLATOM po ewentualnym włączeniu w jego struktury reaktora jądrowego "Maria" zmieni swój profil organizacyjno-ekonomiczny na tyle, że kłopoty z dotacją na reaktor mogą pociągnąć do upadku nie tylko reaktor a całe OBRI.

Biorąc pod uwagę powyższe refleksje organizacja związkowa uważa za niesłuszną koncepcję włączenia reaktora "Maria" w strukturę organizacyjną OBRI, gdyż byłoby to ze szkodą i dla rozwoju OBRI i dla reaktora "Maria". Wydaje się natomiast rozsądnym rozpatrzenie koncepcji wyodrębnienia reaktora "Maria" jako samodzielnej struktury organizacyjnej z osobowością prawną oraz opracowanie dla tej struktury perspektywicznego planu badawczego oraz planu produkcyjnego nie tylko dla OBRI.

Reaktor "Maria" nie posiada własnego zaplecza marketingowego i nie jest w stanie efektywnie promować lub reklamować swoich usług. Do czasu stworzenia przy reaktorze tego rodzaju wyspecjalizowanego biura handlowego należy podpisać umowę o przejęciu tymczasowo i odpłatnie takiej roli przez BHZ (Biuro Handlu Zagranicznego) OBRI-POLATOM.


Uchwała

Komisji Zakładowej Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ "Solidarność" Instytutów Atomistyki w Świerku podjęta na zebraniu w dniu 25.03.2002r.

Komisja Zakładowa MOZ NSZZ "Solidarność" Instytutów Atomistyki w Świerku uważa, że wniosek Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki prof. J. Niewodniczańskiego dotyczący wyłączenia z Instytutu Energii Atomowej reaktora MARIA i przekazania go Ośrodkowi Badawczo-Rozwojowemu Izotopów - POLATOM jest propozycją, która zamiast porządkować sprawy Ośrodka Naukowo-Badawczego w Świerku i dążyć do jego racjonalnego scalenia, kontynuuje politykę absurdalnych podziałów sięgającą swoimi korzeniami represji z okresu stanu wojennego.

Reaktor MARIA jest wielkim urządzeniem technicznym, jedynym czynnym reaktorem jądrowym w Polsce zaprojektowanym do wszechstronnych zadań badawczych. Stanowi on serce Instytutu Energii Atomowej w Świerku. Kadra naukowa IEA i obsługa techniczna reaktora MARIA uzupełniają się nawzajem i tworzą naturalne środowisko dla bezpiecznej, merytorycznej i wielozadaniowej eksploatacji reaktora. Wyodrębnienie reaktora MARIA z IEA stawia pod znakiem zapytania dalszy los Instytutu, który w ciągu ostatnich lat został zreorganizowany, uporządkował swoje relacje ze Skarbem Państwa, spłacił wszelkie długi i jest sprawnie zarządzany. Należy również zauważyć, że z racji swego szczególnego znaczenia dla gospodarki i nauki rozważa się w przyszłości możliwość przekształcenie Instytutu Energii Atomowej w państwowy instytut badawczy. Ma to oczywiście sens pod warunkiem, że w jego skład będzie wchodził jedyny w Polsce reaktor atomowy.

Racjonalnym w tym kontekście rozwiązaniem wydaje się utworzenie na terenie Ośrodka w Świerku Centrum Atomistyki np. w postaci proponowanego projektu Mazowieckiego Instytutu Technologicznego. Likwiduje to liczne absurdy organizacyjne, redukuje nadmierną administrację, ogranicza koszty obsługi i umożliwia rozwiązywanie spraw polskiej atomistyki ze strategicznego punktu widzenia. Pisaliśmy w tej sprawie do Ministerstwa Gospodarki i Prezesa PAA wielokrotnie. Prosimy o ponowne zapoznanie się z pismami:

  1. Pismo NSZZ "S" MOZ Instytutów Atomistyki w Świerku "S"/61/200 z dnia 19.10.2000r. do Ministra Gospodarki J. Steinhoffa.
  2. Pismo od Krajowej Sekcji Nauki NSZZ "S" do V-ce Premiera i Ministra Gospodarki J. Steinhoffa L.dz. 041100 KI z dnia 17.11.2000r.

Świerk, 25.03.2002 r.

Oświadczenie

Rady Zakładowej ZNP Instytutu Energii Atomowej w związku z wystąpienia Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki Prof. dr hab. Jerzego Niewodniczańskiego do Ministra Gospodarki o rozważenie możliwości przekazania reaktora badawczego MARIA przez IEA Ośrodkowi Badawczo-Rozwojowemu Izotopów "POLATOM"

Rada Zakładowa ZNP IEA na posiedzeniu w dniu 25 marca 2002 roku przyjęła oświadczenie, że wystąpienie Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki Prof. dr hab. Jerzego Niewodniczańskiego do Ministra Gospodarki z dnia 1 marca br., o rozważenie możliwości przekazania Ośrodkowi Badawczo-Rozwojowemu Izotopów "POLATOM" reaktora badawczego przez nasz Instytut jest niezrozumiałe gdyż prowadzi do dalszego podziału Ośrodka Świerk.

Dezintegracja Ośrodka Świerk prowadzi ponadto do znacznych strat finansowych i jest zdecydowanie konfliktogenna. Takie stanowisko jeszcze rok temu było prezentowane przez KRN ZNP wspólnie z PAA w Ministerstwie Gospodarki.

Troską Rady Zakładowej ZNP IEA jest istnienie Instytutu Energii Atomowej, które naszym zdaniem byłoby zagrożone po przekazaniu reaktora innej jednostce organizacyjnej. To z kolei byłoby przyczyną zwolnienia z pracy dużej części załogi.

Tym bardziej niezrozumiałą jest propozycja Prezesa PAA w świetle załatwienia oddłużenia Instytutu wobec Skarbu Państwa przez Dyrekcję IEA oraz oddania długu krótko-terminowego. Świadczy to, że obecna struktura organizacyjna IEA, pomimo permanentnych trudności finansowych, jest prawidłowa.

Ponadto mamy w świadomości, że Instytut nasz obejmuje zagadnienia ważne dla planowania i realizacji polityki rozwoju gospodarczego i intelektualnego państwa. Szczególnie istotnym zadaniem naszego Instytutu jest prowadzenie spraw związanych z wykorzystaniem energii atomowej na potrzeby społeczno-gospodarcze kraju co jest również zadaniem Ministerstwa Gospodarki. Realizacja tych zadań byłaby bardzo utrudniona bez rektora MARIA.

Tak duże narzędzie badawcze jak reaktor badawczy MARIA w strukturze organizacyjnej OBRI "POLATOM", który ma być sprywatyzowany, stałby się wyłącznie urządzeniem do produkcji radioizotopów.

Ponadto to wystąpienie Prezesa PAA do Ministra Gospodarki bez wcześniejszej dyskusji w tej sprawie z Dyrekcją naszego Instytutu jest naszym zdaniem wyjątkowo zagadkowe.


Bezpieczeństwo Świerka

Ośrodek w Świerku ma niezwykle skomplikowaną strukturę organizacyjną. Do niedawna składały się nań trzy jednostki badawczo-rozwojowe. Ostatnio Prawo Atomowe, nie do końca chyba przemyślany produkt naszych ustawodawców, dołożyło nam czwarty niezależny podmiot prawny czyli przedsiębiorstwo państwowe ZUOP. Na dodatek, żeby nam się w głowach nie poprzewracało od zbytniej stabilności organizacyjnej, instytuty atomistyki przeszły pod nadzór Ministerstwo Gospodarki. Ale na tym nie koniec. Niebawem, jak słychać, mamy zostać przeniesieni do Ministerstwa Środowiska, gdzie już na nas czeka Państwowa Agencja Atomistyki. Wszystko to wskazuje na to, że ci, którzy ustanowili nowe Prawo Atomowe, nie mieli żadnej spójnej koncepcji funkcjonowania atomistyki w Polsce. Może to komuś wydawać się śmieszne, ale nas, pracowników Świerka zupełnie to nie bawi.

Świerk jest ośrodkiem jądrowym, w którym jest eksploatowany badawczy reaktor jądrowy. W trzech miejscach przechowywane jest wypalone paliwo jądrowe z niebagatelną ilością kilku tysięcy elementów paliwowych. Oczywiście są też magazyny paliwa świeżego. Świerk to fabryka radioizotopów medycznych (OBRI) i zakład zajmujący się przerobem i składowaniem odpadów promieniotwórczych pochodzących z całego kraju (ZUOP). Również na terenie ośrodka są przechowywane i składowane źródła promieniotwórcze. Świerk to także, siłą rzeczy, teren, na którym odbywa się wzmożony ruch źródeł i odpadów promieniotwórczych z rurociągiem ścieków aktywnych włącznie. Nie ulega wątpliwości, że w tej sytuacji bezpieczeństwo eksploatacji obiektów jądrowych oraz bezpieczeństwo jądrowe, ochrona radiologiczna i ochrona fizyczna ośrodka w Świerku są sprawą niezwykłej wagi. Do tej pory, przy całym niedostatku środków finansowych, ośrodek w Świerku był miejscem w miarę bezpiecznym. Instytut Energii Atomowej, po dramatycznym kryzysie z lat dziewięćdziesiątych, odpowiedzialny za całość zagadnień związanych z bezpieczeństwem Świerka, pomału ogromnym wysiłkiem załogi i Dyrekcji zaczął stawać na nogi.

W ocenie Dyrektora IEA stan bezpieczeństwa był jednak w pewnych aspektach niepokojący. Polepszenie sytuacji wymagałoby dodatkowych środków finansowych. Ponieważ Prezes PAA wielokrotnie, również publicznie, zapewniał o braku jakichkolwiek szans na zdobycie przez niego samego dodatkowych funduszy, Dyrektor IEA, jak dowiedzieliśmy się na ostatnim posiedzeniu Rady Naukowej IEA, wystąpił jeszcze w maju 2001 roku do Prezesa z prośbą o poinformowanie o tej sytuacji odpowiednich władz odpowiedzialnych za bezpieczeństwo Państwa. Na tę prośbę Dyrektor nigdy nie otrzymał żadnej odpowiedzi.

Po dramatycznych wydarzeniach w dniu 11 września 2001 roku stało się jasne, że filozofia bezpieczeństwa ośrodka w Świerku powinna być poddana gruntownej rewizji. Tymczasem środki na bezpieczną eksploatację reaktora MARIA i bezpieczeństwo Ośrodka w Świerku zostały na rok 2002 obcięte o 2 miliony złotych. Czy można się więc dziwić, że Dyrektor IEA powiadomił władze odpowiedzialne za bezpieczeństwo Państwa o groźbie załamania się systemu bezpieczeństwa ośrodka? Uważam, że Dyrektor nie tylko miał prawo, ale i obowiązek tak postąpić. Chcemy pracować w poczuciu bezpieczeństwa i chcemy dzielić to poczucie z naszymi rodzinami, okolicznymi mieszkańcami, władzami lokalnymi i mediami.

Jak się okazało, już po tym wystąpieniu Dyrektora IEA, Prezes PAA dokonał na komisji senackiej przesunięcia w budżecie Agencji i przeznaczył dodatkowe 2 miliony złotych na tzw. służby państwowe. W ten sposób tegoroczne nakłady doszły do bardzo skromnego ubiegłorocznego poziomu. A więc jednak można było coś zrobić.

Naiwni mogliby sądzić, że teraz wystarczy podpisać odpowiednie umowy pomiędzy PAA i IEA na uzupełnione kwoty. Sytuacja jest jednak nieco bardziej złożona. Nie wypłacając pierwszych tegorocznych rat, PAA usiłował zmusić Dyrektora IEA do złożenia deklaracji, że w ramach przyznanych pierwotnie kwot będzie w stanie bezpiecznie eksploatować reaktor i zapewnić bezpieczeństwo ośrodka. Ostatecznie zostało wreszcie przyjęte kompromisowe oświadczenie Dyrektora IEA, że w ramach tej kwoty, z najwyższym wysiłkiem ludzkim, Instytut uczyni wszystko, aby zapewnić bezpieczeństwo jądrowe, ochronę radiologiczną, ochronę fizyczną obiektów i materiałów jądrowych oraz bezpieczna eksploatację reaktora MARIA; do pełnej realizacji wyżej wymienionych zadań w 2002 roku brakuje 1.962 tys. zł. Dzięki temu oświadczeniu IEA uzyskał środki na wypłatę za luty. Teraz dodatkowe pieniądze już są, to znaczy, ma je w swojej gestii Prezes PAA. Z zapartym tchem oczekiwaliśmy dalszego rozwoju sytuacji.

Długo nie trzeba było czekać. Pojawiło się pismo Prezesa PAA do Ministra Gospodarki z pomysłem przekazania reaktora MARIA do OBRI. Rada Naukowa IEA dała wyraz temu, co o tym myśli. Wyraziły swoją opinie związki zawodowe. Wszystkie wypowiedzi są jednoznacznie negatywne. Ludziom od lat związanym, najpierw z Instytutem Badań Jądrowych, a potem z Instytutem Energii Atomowej, cały ten pomysł wydaje się nieszczęśliwy. Tak skomplikowane urządzenie, jakim jest reaktor jądrowy, nie może działać bez zaplecza naukowego, które obecnie zapewniają pracownicy naukowi IEA. Wszelkie próby wyłączenia reaktora spod kontroli IEA mogą łatwo doprowadzić go do stanu, w którym już się raz znalazł. Przypomnijmy fakty z niedalekiej przeszłości. W roku 1983 reaktor został przekazany OBRI. W roku 1985 wyłączono go, aby przeprowadzić modernizację, która miała trwać pół roku. Ponowne jego uruchomienie nastąpiło dopiero w roku 1992 i to tylko dzięki temu, że w 1989 roku reaktor znów znalazł się w gestii IEA. Historia lubi się powtarzać, bo nikt nie lubi uczyć się na błędach. Czy i tym razem tak będzie?

Janusz Mika


Nauka ma i będzie się mieć dobrze

Zdążyliśmy się już przyzwyczaić do tego, że mamy ugruntowany i sprawdzony w praktyce system finansowania działalności statutowej instytutów. Jego fundamentalnym założeniem jest to, że nigdy nie wiadomo, jakie będą kryteria oceny i na jakie nowe pomysły wpadną czołowi numerolodzy naszej nauki. Oczywiście nie mam o to do nich cienia pretensji. Ochłap do podziału jest coraz mniejszy i naprawdę trzeba się twórczo natrudzić, aby demokratycznie i naukowo nie dać pieniędzy.

Sytuacja jest zatem stabilna. Instytuty kurczą się systematycznie. W języku biurokratycznym to się nazywa restrukturyzacją, dostosowywaniem do nowych warunków, czy też reformowaniem. I właściwie można by tak się kurczyć bez końca, z drobnym warunkiem, że każdy pracownik naukowy spełni wymagania klasyfikacyjne i wyprodukuje (to takie nowoczesne spojrzenie na naukę - produkt naukowy) w ciągu roku siedem publikacji filadelfijskich, będzie miał cztery wdrożenia (oczywiście bezpośrednio do produkcji w naszym kwitnącym krajowym przemyśle) i będzie koordynatorem dwóch programów unijnych.

Jest jednak jedno drobne "ale". Naukowcy są niestety śmiertelni, choć niektórym przyznaje się pośmiertnie nieśmiertelność. W pewnym momencie następuje przeskok kwantowy, utrata masy krytycznej, czyli, mówiąc wprost, konieczność likwidacji jednostki. I znowu nic by się takiego nie stało - likwidujemy i już, gdyby nie następne drobne "ale". Likwidacja kosztuje, a pieniędzy nie ma. Tutaj nie wystarczy już grono uczonych mężów wybranych demokratycznie przez równie uczonych wyborców. Sytuację uratuje energiczne wejście do akcji samego Rządu. Zacytujmy, zatem fragment dokumentu "Strategia gospodarcza rządu" ze stycznia 2002 r. Na str. 37 czytamy:

"Jednostki badawczo-rozwojowe (JBR) staną się podmiotami gospodarczymi, funkcjonującymi na podstawie Kodeksu spółek handlowych i ustawy o działalności gospodarczej. Państwo będzie aktywnie pełnić funkcje właścicielskie, stopniowo zmniejszając ich zakres w miarę prywatyzacji JBR oraz przejmowania ich przez przedsiębiorstwa zainteresowane posiadaniem własnego zaplecza badawczo-rozwojowego."

Jak to dobrze, że kwitnące polskie i zagraniczne przedsiębiorstwa zainteresowane posiadaniem własnego zaplecza badawczo-rozwojowego są tak blisko jak "Biedronka".

Jan Mrufka


Oskarżenia i kalumnie

Pismem z dnia 1 marca Prezes Państwowej Agencji Atomistyki wystąpił do Ministra Gospodarki z propozycją przekazania przez IEA reaktora MARIA Ośrodkowi Badawczo-Rozwojowemu Izotopów POLATOM. O tym pomyśle Pana Prezesa zainteresowani, tzn. Dyrektorzy IEA i OBRI, dowiedzieli się po trzech dopiero tygodniach z pisma Dyrektora Departamentu Jednostek Badawczo-Rozwojowych i Współpracy Naukowej w Ministerstwie Gospodarki. Nie ma się chyba powodu dziwić, że wiadomość ta wywołała w Świerku prawdziwy szok. Mój przyjaciel jest związany z Instytutem Badań Jądrowych od 47 prawie lat, ale nie pamięta , aby jakakolwiek władza próbowała w sposób tak obcesowy ingerować w wewnętrzne sprawy którejś z instytucji naukowych atomistyki bez żadnych konsultacji ze środowiskiem naukowym i dyrekcją. Nawet w stanie wojennym projekt podziału Instytutu Badań Jądrowych był dyskutowany przez Radę Naukową. Trudno zrozumieć, dlaczego przed wysłaniem pisma Prezes nie tylko nie zasięgnął opinii Dyrekcji i Rad Naukowych IEA i OBRI, ale nawet nie przesłał zainteresowanym jego kopii. Elegancko i profesjonalnie postąpił Dyrektor Departamentu w Ministerstwie Gospodarki, który zawiadomił obu Panów Dyrektorów o propozycji Prezesa i poprosił (!) ich o przekazanie stanowisk w tej sprawie.

W dniu 27 kwietnia odbyło się jedno z najburzliwszych posiedzeń Rady Naukowej Instytutu Energii Atomowej w obecnej kadencji, a głównym tematem dyskusji była kwestia przeniesienia reaktora do OBRI. Na wstępie przedstawiciele związków zawodowych odczytali trzy uchwały. Są one zamieszczone w tym numerze NEUTRONÓW. Potem odbyła się dyskusja, niepozbawiona akcentów humorystycznych. Przedstawiciel PAA zapytany o motywy, jakie kierowały Prezesem, wyjaśnił zebranym, że ponieważ Dyrektor IEA nie mógł się podjąć bezpiecznej eksploatacji reaktora mając fundusze okrojone o 28%, Prezes nie miał innego wyjścia i musiał zaproponować innego operatora. Na pytanie jednego z członków Rady, czy Prezes uzyskał od Dyrektora OBRI na piśmie zapewnienie, że ten może się podjąć eksploatacji reaktora na ograniczonych warunkach finansowych, odpowiedź była krótka: Nie.

Na zakończenie dyskusji Przewodniczący Rady, Janusz Mika, zaproponował podjęcie uchwały. Ogromną większością głosów przyjęto uchwałę, której treść znajdą Państwo w tym numerze NEUTRONÓW. Po dyskusji z oryginalnego tekstu zaproponowanego przez Przewodniczącego wypadło zdanie: Z pisma wynika, że Prezes Państwowej Agencji Atomistyki nie rozumie roli, jaką reaktor MARIA odgrywa obecnie i powinien odgrywać w przyszłości w dziedzinie nauki, techniki i szeroko pojętej kultury. Jak widzimy, Rada nie chciała się wypowiedzieć na temat motywów, które kierowały Prezesem PAA. Nie zmienia to faktu, że, jak to trafnie ujęła uchwała ZNP, cała ta sprawa jest zagadkowa. Mój przyjaciel obawia się, że w tej sytuacji pole do popisu będą mieli zwolennicy spiskowej teorii dziejów.

Pod koniec posiedzenia wypłynęła kwestia, która już od dawna nurtuje pracowników Ośrodka w Świerku, do niedawna nadzorowanych przez PAA. Od roku zadania PAA, na mocy nowego Prawa Atomowego, zostały drastycznie ograniczone, ponieważ wszystkie instytuty zostały przeniesione do Ministerstwa Gospodarki. Cała Polska oszczędza ciułając pieniądze na załatanie dziury budżetowej, ale Państwowa Agencja Atomistyki trwa w niezmienionym składzie 108 osób zwykłych i 2 na stanowiskach rządowych. Jak wynika z ogłoszonego w Internecie budżetu Agencji na rok 2002, wszystkie wydatki zostały obcięte z wyjątkiem tych na administrację. Stary Parkinson miał świętą rację. Biurokratyczne instytucje maja bardzo twardy żywot.

JAM


Świerk, dnia 03.04.2002r.

Komunikat

Komisji Zakładowej MOZ NSZZ "Solidarność" Instytutów Atomistyki w Świerku

Komisja Zakładowa MOZ NSZZ "Solidarność" Instytutów Atomistyki w Świerku informuje, że w wyniku szerokich konsultacji, w których udział wzięli przedstawiciele Prezydium Rady Naukowej IPJ, Dyrekcja IPJ i NSZZ "Solidarność" został wypracowany wstępny plan polityki finansowej i personalnej w Instytucie Problemów Jądrowych na rok 2002.

Postanowiono:

  1. Przedłużyć dotychczasową premię kwartalną na okres do 30.06.2002r.
  2. Wstrzymać wypłatę tzw. "13" pensji do końca listopada 2002r.
  3. Przygotować ewentualne wysłanie wszystkich pracowników IPJ na urlop bezpłatny w grudniu 2002r.
  4. Przygotować od strony formalno-prawnej ewentualne przejście wszystkich pracowników IPJ na 4/5 etatu.

Powyższe decyzje:

  1. Umożliwiają podjęcie trudnych decyzji naprawczych po otrzymaniu ostatecznych informacji o poziomie finansowania IPJ.
  2. Zabezpieczają do końca roku kwotę równą w przybliżeniu dwóm miesięcznym pensjom pracowniczym (pensja grudniowa + tzw. "13"), która w razie trudności finansowych może nie zostać wypłacona ratując budżet.
  3. Zapewniają ewentualne dodatkowe oszczędności na kosztach ogrzewania w miesiącu zimowym.
  4. Przygotowują scenariusz przejścia na 4/5 etatu wszystkich pracowników Instytutu jako reakcję na ewentualną zapaść finansową IPJ w drugim półroczu 2002r.

Rozpoczęte na początku 2002r. zwolnienia będą kontynuowane, ale wspólną decyzją Prezydium Rady Naukowej IPJ i Dyrektora IPJ nie mogą one doprowadzić do redukcji uprawianej w IPJ tematyki badawczej.

Dyrektor IPJ opracuje projekt restrukturyzacji Instytutu Problemów Jądrowych i przedstawi go na Radzie Naukowej IPJ w maju br.

Przewodniczący Komisji Zakładowej MOZ NSZZ "Solidarność"
Instytutów Atomistyki w Świerku
Stanisław Gębalski


Emeryci na emeryturę, bezrobotni na bezrobocie

Nad Instytutami zawisa groźba ustawowego wysłania emerytów na zasłużony odpoczynek. Na jednym z wydziałów Politechniki już od nowego roku akademickiego dawny Instytut zamienia się w Zakład. Czyżbyśmy mieli doczekać Ośrodka z dwoma zakładami problemów atomowych? Na razie nikt z wysokiej trybuny politycznej nie rzuca hasła - Atomiści do łupania atomów!

Bardzo nam się podobają rządowe propozycje dotyczące abonamentu telewizyjnego. Idąc w ślady rządu wzywamy osoby, które nie czytują NEUTRONÓW, aby złożyły w Redakcji poświadczone notarialnie stosowne oświadczenie. W stosunku do wszystkich pozostałych będziemy domniemywać, że są stałymi Czytelnikami.

MAR


REDAKCJA:
Krzysztof Andrzejewski: k.andrzejewski@cyf.gov.pl
Janusz Mika: mika@waw.pdi.net
Marek A. Rabiński: rabinski@ipj.gov.pl

Nowych Czytelników, którzy chcą regularnie otrzymywać NEUTRONY, prosimy o przesłanie adresu swojej poczty elektronicznej któremukolwiek z członków Redakcji. W identyczny sposób prosimy dostarczać materiały do publikacji.

Numery NEUTRONÓW są dostępne pod adresem: http://india.ipj.gov.pl/neutrony