[NEUTRONY]

NEUTRONY - niezależne i nieregularne pismo komputerowe Ośrodka Atomistyki w Świerku


Nr 7 (98) / 2002
5 lipca 2002

W numerze:
  • MARIA wciąż w IEA
  • Kogo doceniła Bruksela
  • 3+1 do dyr. Wieteski
  • JAM o ewolucji głupoty
  • Hołd zdrowemu myśleniu NEUTRONÓW
  • Pora ogórków

Konflikt wokół MARII zażegnany

Jak nasi Czytelnicy zapewne pamiętają, w poprzednich numerach sporo pisaliśmy o problemach związanych z finansowaniem reaktora MARIA i o projekcie przeniesienia go do OBRI POLATOM. Jest mi niesłychanie miło donieść Państwu, że kryzys został zażegnany. Dzięki staraniom Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki, prof. Jerzego Niewodniczańskiego, udało się zwiększyć dotację budżetową. Pod koniec czerwca został podpisany aneks do umowy pomiędzy PAA a IEA, a prof. Niewodniczański wystosował w dn. 28 czerca pismo do Ministerstwa Gospodarki, w którym stwierdza, "że nie występują już powody wskazujące na celowoć przekazania reaktora badawczego MARIA przez Instytut Energiii Atomowej Ośrodkowi Badawczo-Rozwojowemu Izotopów POLATOM w Świerku."

W imieniu swoim i Redakcji NEUTRONÓW składam serdeczne gratulacje obu stronom konfliktu wokół reaktora MARIA za pomyślne jego rozwiązanie.

Janusz Mika


Doskonalsi wśród doskonałych

Jak wiadomo, co prawda jedynie w naszym środowisku, atomistyka sama w sobie jest doskonała. Z przyjemnością informujemy Czytelników o tym, że tę doskonałość częściowo potwierdzili inni. W dwóch spośród instytutów podległych do niedawna Państwowej Agencji Atomistyki Komisja Europejska postanowiła sfinansować utworzenie centrów doskonałości. Wyróżnione w ten sposób zostały: Instytut Energii Atomowej w Świerku i Instytut Fizyki Plazmy i Laserowej Mikrosyntezy w Warszawie.


Trzy pytania, plus jedno retoryczne, do dyrektora IEA - Krzysztofa Wieteski

Krzysztof Andrzejewski: Poprzedni rok był dosyć dobry dla IEA, spłaciliśmy nawet zadłużenie w stosunku do IPJ. Jak jest w tym roku, bo przez jakiś czas mówiło się nawet, że otrzymamy sumy niewystarczające na zapewnienie pełnego bezpieczeństwa jądrowego Świerku?

Krzysztof Wieteska: To są wiadomości na szczęście już nieaktualne. Pierwsze przymiarki na początku roku rzeczywiście odzwierciedlały ogólną sytuację budżetową, ale PAA dokonała stosownych korekt i od połowy czerwca mamy podpisane wszystkie dokumenty finansowe gwarantujące funkcjonowanie IEA w roku 2002.

K.A: Druga sprawa to reakcja naszego instytutu na pismo z Ministerstwa Gospodarki zachęcające JBR-y do prywatyzacji i zapowiadające likwidację słabych jednostek.

K.W: Jesteśmy instytutem naukowym i prace na rzecz gospodarki to tylko pewien procent naszej działalności, w związku z tym podjęliśmy rozmowy na temat przejścia IEA do Polskiej Akademii Nauk. PAA patrzy na to życzliwie.

K.A: Jeśli my mamy przejść do PAN, a IPJ już od dawna dąży w tym kierunku, to może jest to dobry moment do naprawienia "historycznego błędu" i połączenia naszych instytutów?

K.W: Takie właśnie reprezentujemy stanowisko. Uważamy, że najlepszym rozwiązaniem byłoby połączenie obu instytutów (z reaktorem włącznie) i wspólne przejście do PAN. W tym duchu będziemy prowadzić negocjacje z naszymi partnerami z IPJ i z władzami.

K.A: Czyli na urlop możemy iść spokojnie?

K.W: Tak i przy tej okazji życzę wszystkim dobrego wypoczynku.


Oskarżenia i kalumnie

Ewolucja ukształtowała mózg człowieka w dziwny zaiste sposób. Z jednej strony jest to ośrodek zawiadujący wszystkim, od oddychania i trawienia począwszy, a na myśleniu abstrakcyjnym skończywszy. Z drugiej jednak strony pobieżna nawet obserwacja zachowania się ludzi skłania nas do wniosku, że niezwykle rzadko postępowaniem człowieka kieruje umysł i racjonalne myślenie, zwykle miotają nim emocje, instynkty i hormony, a czasem wprowadzane do organizmu związki chemiczne.

W zamierzchłych czasach, gdy człowiek zaczął wychodzić ze stanu dzikości i tworzyć cywilizację i kulturę, racjonalne myślenie dotyczyło wyłącznie spraw takich jak obrona przed niebezpieczeństwem siebie i społeczności, zdobywanie pożywienia i zapewnienie przetrwania własnym genom. Poza tym dominowało myślenie magiczne, którego cechą charakterystyczną jest doszukiwanie się związków przyczynowo-skutkowych w rzeczywistości nieistniejących. Choroby są powodowane przez złych ludzi rzucających uroki, piorunami razi ziemię Zeus, człowiek grzeszy, bo namawia go do tego diabeł, los człowieka zapisany jest w gwiazdach i tak dalej i tak dalej. Wprost trudno ogarnąć bezmiar głupstw wymyślonych przez człowieka w przeciągu ostatnich trzydziestu tysięcy lat, bo tyle lat temu mniej więcej pojawiły się kultura i cywilizacja. Mogłoby się zdawać, że w miarę jak rośnie wiedza o otaczającym nas świecie, ludzie, przynajmniej w krajach rozwiniętych, powinni myśleć coraz bardziej racjonalnie. Niestety tak nie jest. Są oczywiście sprawy, do których obecny mieszkaniec Europy czy Ameryki Północnej podchodzi racjonalnie, nikt już chyba nie twierdzi, że ziemia jest płaska, ale w wielu wypadkach mamy do czynienia z myśleniem o charakterze magicznym. Przykładów jest mnóstwo. Wiara w znachorów, uzdrowicieli, astrologów, czy też polityków, których wypowiedzi są pełne demagogii i jawnych nonsensów. Aż 30 procent Polaków jest przeciwnych przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Nikt z nich twierdząc, że Unia będzie nas wykorzystywać, nie próbuje sobie nawet wyobrazić sytuacji, w której Czechy, Słowacja, Węgry, Litwa, Łotwa, Estonia, a w dalszej przyszłości Rumunia i Bułgaria, będą już członkami Unii bez Polski. Czy w takiej sytuacji ktokolwiek zechce cokolwiek kiedykolwiek od nas kupić? Nasze towary zostaną obłożone wysokim cłem w interesie krajów należących do Unii. Jako remedium na bojkot ze strony krajów Unii jeden z prominentnych polityków opozycji proponuje zawiązać sojusz gospodarczy ze Stanami Zjednoczonymi. Mój przyjaciel i ja już widzimy ogromną flotyllę statków, którymi będzie się przewozić towary z Polski do Ameryki i z powrotem. Ten polityk pochodzi z rodziny inteligenckiej i mówi poprawną polszczyzną, trudno więc rozstrzygnąć, ile jest w jego słowach prawdziwego przekonania, a ile zwykłej demagogii.

Jedną z dziedzin, wokół której jest najwięcej chyba głupoty i demagogii, jest energetyka jądrowa, a szczególnym upodobaniem rozmaitych maniaków cieszy się największa katastrofa w jej dziejach - Czarnobyl. Patrząc na histerię wokół tej sprawy nieodparcie musimy dojść do wniosku, że ludzie bardzo się lubią bać. Kiedyś bali się uroków i złych spojrzeń, paląc podejrzanych o ich rzucanie na stosach, dziś rolę średniowiecznych czarownic przejęło promieniowanie. Jeśli chodzi o skutki Czarnobyla, to oficjalne źródła radzieckie, potwierdzone przez niezależne instytucje międzynarodowe, mówią o śmierci 31 osób, głównie spośród personelu elektrowni i strażaków, uważa się też, że wzrosła liczba zachorowań na raka tarczycy, ale to już nie jest takie pewne, bo mogła również wzrosnąć wykrywalność raka po katastrofie dzięki znacznej poprawie opieki medycznej w tym rejonie byłego Związku Radzieckiego. Nie przeszkadza to różnym samozwańczym "ekologom" powtarzać wciąż bzdury o dwóch milionach ofiar. Taką liczbę wymienił kiedyś spiker Wiadomości w naszej telewizji. Trzeba uczciwie przyznać, że pojawiają się też w prasie artykuły, których autorzy starają się rzetelnie przedstawić prawdziwy rozmiar zagrożeń, jakie niesie promieniowanie jonizujące. Naszym Czytelnikom chcemy polecić w szczególności artykuł prof. Zbigniewa Jaworowskiego w 25. numerze POLITYKI z dn. 22 czerwca 2002 r. W artykule tym autor rozwiewa w dużym stopniu obawy, które wywołała w świecie tzw. brudna bomba. Składać się by miała ona z ładunku konwencjonalnego otoczonego materiałem radioaktywnym. Prof. Jaworowski słusznie zauważył, że aby bomba taka była niebezpieczna, musi zawierać silnie aktywne materiały radioaktywne, a te rozpadają się bardzo szybko. Dostarczenie takiej bomby na miejsce eksplozji byłoby bardzo trudne, a nawet niemożliwe, bo jej wykonanie wymagałoby specjalistycznego laboratorium.

Przyjacielowi i mnie marzy się chwila, kiedy to światlejsza część ludzkości (na wszystkich nie liczymy) wreszcie zrozumie, że energia jądrowa jest najbezpieczniejszym i najczystszym źródłem energii, jeśli pominąć energię spadku wód, która w bilansie energetycznym świata nigdy nie będzie odgrywać znaczącej roli. Ale to tylko marzenie, rzeczywistość jest wciąż raczej niewesoła. Jeśli ktoś nie wierzy, niech sobie przeczyta artykuł z NASZEJ POLSKI, nr 25(346). Nam brakuje odporności psychicznej, aby zrelacjonować naszym Czytelnikom treść tego artykułu.

JAM


List do Redakcji

Szanowny Panie Redaktorze,

Na pańskie ręce całej Redakcji NEUTRONÓW składam życzenia pomyślności i podziękowanie za utrzymanie w takich warunkach zdrowego rozsądku i śmiałe jego okazywanie całemu otoczeniu.

Prosze przekazać moje wyrazy poważania Panu dyr. Sujkowskiemu. A propos min. Kaczmarek. Jak to się dzieje, że my zatrudnieni w placówkach badawczych, zanim podejmiemy decyzje o budowie czegoś, musimy opracować szczegółowe założenia, stworzyć model i sprawdzić poprawność realizowanych funkcji (uwzględniając wszystkie elementy tak jak w systemach zarządzania jakością) - a później przekonać do tego innych, podczas gdy minister Kaczmarek narzuca postępowanie prywatyzacyjne jbr-ów nie tłumacząc i wyjaśniając właściwie niczego; cytuję jego w tej sprawie fachowy argument: "...oparcie funkcjonowania sfery badawczo-rozwojowej na siłach sektora prywatnego i regułach rynkowych wydaje się możliwe i wskazane" (podkreslenie MR). Siła sektora prywatnego, reguły rynkowe... A w tym Państwo w roli inwestora - ze swoją obfitą kasą... Ciekawe.

Z poważaniem
Mirosław Roth


Wakacje - czyli sezon ogórkowy w NEUTRONACH

Zwykle w okresie wakacji rozmaite czasopisma zamieszczają tak zwane tematy ogórkowe. My chcielibyśmy tego uniknąć i dlatego spotkamy się z Państwem zapewne dopiero we wrześniu, a teraz życzymy wszystkim udanych urlopów.


REDAKCJA:
Krzysztof Andrzejewski: k.andrzejewski@cyf.gov.pl
Janusz Mika: mika@waw.pdi.net
Marek A. Rabiński: rabinski@ipj.gov.pl

Nowych Czytelników, którzy chcą regularnie otrzymywać NEUTRONY, prosimy o przesłanie adresu swojej poczty elektronicznej któremukolwiek z członków Redakcji. W identyczny sposób prosimy dostarczać materiały do publikacji.

Numery NEUTRONÓW są dostępne pod adresem: http://india.ipj.gov.pl/neutrony