[NEUTRONY]

NEUTRONY – niezależne i nieregularne pismo komputerowe Ośrodka Atomistyki w Świerku


Nr 10 (129) / 2005
25 listopada 2005

W numerze:
  • Honorowy Towarzysz z IPJ
  • Zlot ekstremy
  • Targi z Sowietami o EWĘ
  • Niebieskim po oczach
  • Cykl wyborczy z perspektywy Mrufki
  • Atomowa cena populistycznej koalicji

I po wyborach

Kolejny numer NEUTRONÓW chcieliśmy wydać po wyborach, gdy wreszcie się uspokoi. Ale wyszło jak zwykle: gdzie się nie odwrócić – sami przegrani. Naszego stałego korespondenta o depresję przyprawiły rządy KaKaeLGie (panów K i K na spółkę z panami L i G), odbierając mu chęć do rzucenia oskarżeń i kalumnii na nasze łamy. Dlatego felietonu JAMa na razie nie ma.

W całej tej powszechnej smucie atomistów błysnęło jakieś światełko w tunelu – rektorzy polskich uczelni opowiedzieli się za obowiązkową matematyką na maturze. Tym samym pojawiły się hipotetyczne szanse by za kilka lat nieśmiało wykiełkowało pokolenie, dla którego dwa plus dwa będzie równe cztery. Gdzież mu jednak będzie do maturzystów z XIX wieku – wieku matematyki, dwóch języków martwych, dwóch obcych nowożytnych i pakietu przyrodoznawstwa, przy którym blednie program niejednej szkoły o profilu matematyczno–fizycznym. Istnieje też jednak, niestety, poważna groźba, że te ‘nowatorskie’ inicjatywy nauczycieli akademickich zostaną uznane za próbę wsparcia lobby pro–homoseksualnego.

Lada chwila poznamy pewnie kandydata SamoLigoPiSu na prezesa Agencji, jeśli ta się ostanie po przedwyborczych zapędach likwidacyjnych. A ostać się może, bo jest to potencjalne stanowisko dla któregoś z moherowo–becikowych koalicjantów. Dyskusji na temat które rozwiązanie – likwidacja bądź nowy prezes – byłoby mniejszym złem nie zamierzamy jednak wszczynać.


Szczęśliwa trzynastka

Trzynastego listopada br. Rada Dyrektorów Amerykańskiego Institute of Electrical and Electronics Engineers przyznała prof. Markowi Moszyńskiemu tytuł Fellow, który jest najwyższym tytułem honorowym w tej organizacji. To zaszczytne wyróżnienie prof. Moszyński otrzymał za wkład do rozwoju detektorów scyntylacyjnych stosowanych w fizyce i medycynie jądrowej.

Tytuł honorowy jest przyznawany corocznie około jednemu członkowi na tysiąc. O przyznanie wyróżnienia występuje do Rady Dyrektorów pięciu już nominowanych Fellows. Rada akceptuje zaś poniżej 50% propozycji.

IEEE liczy 365 tysięcy członków rozsianych po całym świecie. Wydaje 128 tytułów materiałów z konferencji, czasopism naukowych i fachowych magazynów.

Na liście Fellows z regionu Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki znajduje się obecnie osiem polsko brzmiących nazwisk.


Spotkanie towarzyskie antysocjalistycznych partyzantów

9 grudnia w historycznej sali IBeJotowskiej stołówki odbędzie się uroczyste spotkanie z okazji XXV rocznicy założenia NSZZ Solidarność w Instytucie Badań Jądrowych. Spotkanie będzie połączone z otwarciem wystawy historycznych pamiątek po byłej ekstremie. Spodziewanych jest parę wystąpień i dyskusji. Oj będzie się działo …, oj będzie. Dla najbardziej wytrwałych są przygotowywane noclegi w hotelowcu. Te najbardziej cenne – na historycznym styropianie.


Jak kupowano reaktor EWA do Świerku?

W sierpniu 1955 roku w Genewie odbyła się pod auspicjami ONZ tzw. Pierwsza Konferencja Genewska, czyli międzynarodowa konferencja międzyrządowa poświęcona pokojowym zastosowaniom energii jądrowej. Przyniosła ona przełom w rozwoju tej dziedziny wiedzy poprzez zdjęcie z niej klauzuli tajności, z wyjątkiem tych aspektów technologii jądrowych, które miały potencjalną wartość komercyjną. Zgodnie z zamysłem organizatorów konferencja nie dotyczyła badań i prac rozwojowych związanych z budową broni jądrowej.

Na fali tej nowej światowej polityki ówczesny Związek Radziecki zaoferował w jesieni tego roku krajom swego obozu sprzedaż na warunkach komercyjnych reaktorów doświadczalnych rozwiniętych w radzieckich laboratoriach i w przemyśle. Zaoferowano reaktor chłodzony i moderowany lekką wodą o mocy cieplnej 2 MW i strumieniu neutronów 1012 neutronów/cm2sek. Po pewnych perypetiach, o których poniżej, reaktor tego typu, pod nazwą EWA, został uruchomiony w Świerku w roku 1958.

Zaczęło się od tego, że w końcu roku 1955 podpisana została w Moskwie umowa międzyrządowa na dostawę tego reaktora, w której określono wartość dostawy na 15 milionów USD. Podobne umowy zawarte zostały z Bułgarią, Czechosłowacją, NRD, Rumunią i Węgrami. Jugosławia zakupiła, również w Związku Radzieckim, ciężkowodny reaktor doświadczalny. Na wiosnę 1956, jakieś dwa miesiące po rozpoczęciu przeze mnie pracy w IBJ, przesłany został do Ministerstwa Handlu Zagranicznego (MHZ), do podpisu, kontrakt na dostawę reaktora zawierający powyższą wartość dostawy. Kontrakt został skierowany do IBJ z prośbą o opinię. Profesor Andrzej Sołtan polecił mi przygotowanie opinii o wartości kontraktu, mówiąc, że jako ekonomista mam obecnie szansę uczynić coś pożytecznego w ważnej dla IBJ sprawie. Zwrócił uwagę, że niektóre referaty przedstawione na Konferencji Genewskiej zawierają informacje o reaktorach doświadczalnych, w tym informacje o ich kosztach. Okazało się, że było to, w tym czasie, jedyne dostępne dla nas źródło informacji w tej dziedzinie. W oparciu o szeroki przegląd tych informacji dokonałem oceny wartości zaoferowanego nam reaktora na sumę nieco powyżej 3 milionów USD. Zdając sobie sprawę z ryzyka dla IBJ tak poważnego zakwestionowania sumy radzieckiej oferty, prof. Sołtan polecił powtórną analizę zebranego materiału przy udziale Cyryla Dąbrowskiego. Analiza ta przyniosła podwyższenie naszej oceny wartości kontraktu do sumy 3,5 miliona USD i taką opinię przekazano do MHZ. Spotkała się ona z poważnymi zastrzeżeniami. Wyrażono przekonanie, że kraj który nie ma żadnego doświadczenia w budowie reaktorów nie powinien, ryzykując ośmieszenie się, występować z propozycją ceny tak dalece odbiegającej od otrzymanej oferty. Wydawało się, że MHZ zaakceptuje zaproponowaną przez dostawcę sumę kontraktu. Przyszedł jednak październik oraz wizyta Władysława Gomułki w Moskwie, i w tej nowej atmosferze w relacjach polsko-radzieckich MHZ przesłał do Moskwy nasz raport i propozycje sumy kontraktu.

W końcu października pojechaliśmy do Moskwy, na zaproszenie firmy dostawcy, dla negocjacji kontraktu. Delegacji, w której uczestniczył Cyryl Dąbrowski i ja, przewodniczył dyrektor Paweł Nowak, dyrektor pionu inwestycji IBJ. W czasie pierwszego spotkania negocjacyjnego padło ze strony gospodarzy stwierdzenie; „Zapomnijmy o naszej sumie 15 milionów USD i o waszej głupiej sumie 3,5 milionów USD. Zacznijmy negocjacje.” Były one dla nas bardzo trudne, ponieważ zakwestionowano opieranie negocjacji handlowych na danych zawartych w referatach przedstawionych na konferencji naukowej. Rozmowy zostały przerwane po kilkunastu dniach z postanowieniem ich wznowienia, kiedy będziemy w posiadaniu informacji o kontraktach lub ofertach na dostawę podobnych reaktorów. Okazją dla uzyskania takich informacji stała się zorganizowana w Londynie w listopadzie 1956 roku konferencja związana z uruchomieniem w październiku tego roku elektrowni jądrowej w Calder Hall. Pojechaliśmy na nią bezpośrednio po powrocie z Moskwy w grupie, pod przewodnictwem prof. Pawła Jana Nowackiego.

W Londynie, osobiste znajomości Cyryla Dąbrowskiego przyniosły uzyskanie, adresowanej do IBJ, oferty od angielskiej firmy na dostawę reaktora doświadczalnego o zbliżonych rozwiązaniach projektowych i parametrach jak reaktor EWA oraz o zbliżonej do naszej oceny wartości kontraktu. Reaktor taki o nazwie MERLIN firma dostarczyła do Niemieckiej Republiki Federalnej. Negocjatorzy radzieccy, po naszym powrocie do Moskwy uznali przywiezioną ofertę za dobrą podstawę do naszych negocjacji i poprosili o kilka dni na jej ocenę.

Na pierwszym posiedzeniu po tej przerwie, zaproszony fizyk reaktorowy wystawił niską ocenę reaktorowi MERLIN, ustępującemu znacznie, jego zdaniem, z punktu widzenia parametrów użytkowych reaktorowi EWA. Fakt ten uzasadniał w pełni, zdaniem negocjatorów , znacznie wyższą wartość kontraktową reaktora EWA. Po przeprowadzeniu konsultacji z fizykami w IBJ Cyryl Dąbrowski uzasadnił dowodnie równorzędność parametrów użytkowych obydwu reaktorów. Opinia jego była tak druzgocąca dla tej taktyki dostawcy, że negocjatorzy radzieccy wycofali się całkowicie się z powyższej argumentacji i do końca negocjacji nie była ona przywoływana.

Następnym argumentem wysuniętym przez negocjatorów, przemawiającym za wyższością projektu reaktora EWA, był znacznie większy ciężar całego urządzenia. Przedstawiono obliczenia łącznego ciężaru obydwu reaktorów. Argumentowano, że w urządzeniach tak nowoczesnych technologii, jak reaktory jądrowe, ciężar urządzeń jest miarą zawartej w nich myśli technicznej i to musi mieć wpływ na ich wartość kontraktową. Przeprowadzone w Warszawie obliczenia potwierdziły istnienie poważnej różnicy ciężarów obydwu reaktorów, wykazane przez negocjatorów. Przyczyną tej różnicy było odmienne rozwiązanie projektowe górnej osłony biologicznej rdzenia reaktora. W projekcie reaktora MERLIN osłonę tą stanowiła warstwa wody o odpowiedniej grubości, a w projekcie reaktora EWA ciężka stalowa płyta. Dokonane zostały obliczenia wartości w cenach światowych tej osłony i sumę tą dodaliśmy do naszej propozycji sumy kontraktu.

W konkluzji negocjacji uzgodniona została łączna cena całego urządzenia wraz ze wsadem paliwa w wysokości 5,5 miliona USD. Po złożeniu przez nas sprawozdania dyrekcji IBJ z wyników negocjacji, prof. Andrzej Sołtan powiedział, że zapracowaliśmy na nasze pensje w IBJ do końca naszej w nim pracy.

Myślę dzisiaj, że wykazana ustępliwość negocjatorów radzieckich w uznawaniu naszych argumentów była w dużej mierze spowodowana szczególnymi warunkami okresu Polskiego Października owego roku.

(Niestety nie zachowały mi się żadne notatki sprzed prawie pięćdziesięciu lat, stąd ogólnikowość niektórych sformułowań)

Tadeusz Wójcik
17.10.2005


Niezależne, obiektywne media i niezależna, obiektywnie informowana publiczność

Dzwonią Media do Niezależnego Pracownika Naukowego z Hożej:
M: Czy mógłby nam pan coś powiedzieć na temat polskiego ‘niebieskiego lasera’?
NPN (uradowany): Ależ tak, oczywiście!
M (nieufnie): A będzie pan mówił pozytywnie, czy negatywnie?
NPN (ostrożnie): Noooo, raczej pozytywnie.
M: Aha! Eeee. Yyyy. To my dziękujemy.

(z autobusu wzięte)


Próba objaśnienia sytuacji aktualnej

W mediach trwa dyskusja dlaczego nie doszło do stworzenia koalicji PO z PiSem. Na początku dopatrywano się przyczyn w ogólniejszym trendzie ogólnoeuropejskim, wskazując na Niemcy jako przykład trudności w budowie koalicji CDU-SPD. Niemcy jednakże, po dwóch tysiącach spotkań i rozmów, powołali jednak wspólny rząd. Wynikałoby z tego, że w Polsce nie działają jeszcze prawa ogólnounijne i w takim razie musimy szukać jakichś wyjaśnień lokalnych. Kosztowało nas to kilka drzemek poobiednich i jedną butelkę Beaujolais Nouveau, ale w końcu opracowaliśmy wstępną hipotezę cykliczności polityki polskiej. Otóż polityka polska przechodzi cyklicznie przez następujące etapy:

1. Wybory
Zawiedziony Naród eliminuje ze sceny politycznej skorumpowanych nieudaczników z poprzedniej ekipy rządzącej.
2. Ustalenie kto jest zły
Ten etap jest łatwy – zły jest obóz rządzący. Jeśli obóz rządzący nie jest zły, to w ciągu pierwszego tygodnia po wyborach media skutecznie dowiodą nieprzekonanym, że jest on jednak zły.
3. Krytyka rządu
Trwa około 4 lat. Media nieustannie ratują Naród przed zagładą z rąk, dziwnym trafem wybranego przez Naród, rządu. W mediach pojawiają się co dnia materialne dowody, że działania rządu są niebezpieczne i bezsensowne więc należy rządowi patrzeć na ręce. Równolegle tworzy się Światła Opozycja, która bez trudu wykrywa i piętnuje nieudolne matactwa rządu oraz przygotowuje wysoko kwalifikowaną kadrę (wiele osób pospiecznie kończy maturę i zostaje w związku z tym ekspertami), która po wyborach dokona szybkiej naprawy sytuacji i zapewni Narodowi pełnię szczęścia.
4. Kampania wyborcza
Światła Opozycja dzieli się na bezpardonowo zwalczające się partie w celu wyłonienia w wyborach tej z nich, która najszybciej i po najmniejszym koszcie zrealizuje słuszne aspiracje Narodu. Obóz rządzący dzieli się na klikę niezdolnych do samokrytyki nieudaczników i szlachetnych uzdrawiaczy, którzy przypadkowo znaleźli się w obozie rządzącym.
5. Powrót do punktu 1.

J. Mrufka


Atomowa cena szwedzkiej koalicji

Rząd szwedzki zapłaci właścicielom elektrowni jądrowej Barsebäck-2 sumę 583 milionów euro, jako rekompensatę przedwczesnego wycofania tego bloku z eksploatacji w maju bieżącego roku. Za zamknięcie w 1999 roku pierwszego bloku jądrowego szwedzcy podatnicy zapłacili już 593 miliony euro oraz rekompensaty za zwiększone koszty eksploatacji bloku numer 2. Te czysto polityczne decyzje były ceną utrzymania się u władzy socjaldemokratów Gorana Pearsona, dzięki poparciu niewielkiej partyjki anty–jądrowo nastawionych ludowców. Przykład ten unaocznia skalę miliardów, jakie szeregowi obywatele płacą za mniejszościowe gabinety.

W naszym kraju koszty becikowego pokryją płatnicy akcyzy na paliwo, czyli pośrednio każdy z nas w cenie chleba naszego, powszedniego. Pewnie już niedługo rzesze bezrobotnych płci obojga podejmą też odpowiednie kroki by na przełomie sierpnia i września odebrać finansowe owoce swej inwestycji w przyszłość narodu. A potem przyjdzie fala wezwań do dzieci zbyt mocno poklepywanych po główce by płaczem nie przeszkadzały rodzicom w denaturatowej libacji, zasponsorowanej z becika.

MAR – nieposiadacz samochodu (ale konsument pieczywka)


REDAKCJA:
Krzysztof Andrzejewski
Marek A. Rabiński (http://www.ipj.gov.pl/pl/links/rabinski.htm)

Adres Redakcji – neutrony@nuclear.pl
Nowych Czytelników, którzy chcą regularnie otrzymywać NEUTRONY, prosimy o przesłanie na adres listy wysyłkowej neutrony.lista@nuclear.pl pustego e-maila z wypisanym w temacie "subscribe" (koniecznie małymi literami).

Numery NEUTRONÓW są dostępne pod adresem: http://neutrony.nuclear.pl