[NEUTRONY]

NEUTRONY – niezależne i nieregularne pismo komputerowe Ośrodka Atomistyki w Świerku


Nr 3 (133) / 2006
13 marca 2006

W numerze:
  • Questiones philadelphiae
  • Filozofia logiki
  • Elektrownie Jądrowe dla Polski (już w czerwcu)
  • Lekarze refundują się sami

Uczciwy jak atomista

W przeprowadzonych niedawno badaniach opinii publicznej naukowcy uplasowali się na pierwszym miejscu pod względem przypisywanej im przez ogół społeczeństwa uczciwości. Na przeciwnym biegunie znaleźli się politycy. Wyniki nie wymagają komentarza.

MAR


Oskarżenia i kalumnie

Mój przyjaciel wiele lat spędził w Republice Południowej Afryki. Nic więc dziwnego, że niektóre jego prace, szczególnie te wykonane wspólnie z kolegami z Afryki, zostały opublikowane w sztandarowym i bardzo cenionym czasopiśmie matematycznym wydawanym w Południowej Afryce o nazwie Quaestiones Mathematicae. Po powrocie do Polski przy kolejnym sprawozdaniu dla KBN powstał problem, jak zakwalifikować to czasopismo. Poszukiwania w Internecie nie dały rezultatu, wysłał więc przyjaciel do swojego kolegi w Afryce email z zapytaniem, czy Quaestiones Mathematicae są na liście filadelfijskiej. Ku jego ogromnemu zdumieniu kolega odpowiedział, że nie wie, ponieważ żadnego południowoafrykańskiego matematyka nie interesuje lista filadelfijska. W Republice Południowej Afryki obowiązuje lista południowoafrykańska, na której są przede wszystkim czasopisma wydawane we własnym kraju. Takie podejście wydaje się w pełni racjonalne, należy popierać rodzime wydawnictwa, a nie tylko te, które lansuje wszechwładny Instytut Informacji Naukowej w Filadelfii.

Mojego przyjaciela dręczy pytanie, dlaczego władze KBN tworząc kilka lat temu system punktowania publikacji postąpiły wręcz odwrotnie i zamiast promować czasopisma wydawane w Polsce postanowiły zmusić naszych uczonych do publikowania prac nie w kraju, ale za granicą. Znamy przykład czasopisma matematycznego, wydawanego na jednej z "prowincjonalnych" uczelni, które od wielu lat nie może uzyskać miejsca na liście. W ten sposób ważne prace omijają to czasopismo, a więc nie może ono spełnić kryteriów wymaganych przez Instytut Filadelfijski. Jest to typowe błędne koło stworzone przez naszych wspaniałych przedstawicieli w gremiach kierujących polską nauką. Gdyby nie oni, to być może to prowincjonalne czasopismo już dawno przestałoby być prowincjonalne.

A w ogóle to zadziwia nas fakt, że skromny Instytut Informacji Naukowej, który kilkadziesiąt lat temu zajął się tworzeniem SSI czyli Science Citation Index, zdobył sobie w ostatnich latach tak dominującą pozycję w nauce światowej. Mój przyjaciel żywi ogromną sympatię do tej instytucji, ponieważ dwadzieścia parę lat temu jedna z jego prac została przez nią uznana za tzw. Citation Classic czyli artykuł o wyjątkowo dużej liczbie cytowań. Niemniej jest przekonany, że Polska powinna prowadzić własną politykę w kwestii publikowania prac naukowych przez polskich uczonych, a nie poddawać się bezkrytycznie panującym w świecie modom.

Wiemy doskonale, że nasz głos w tej sprawie to typowe wołanie na puszczy. Co prawda od lat pisujemy krytyczne artykuły na temat przepisów obowiązujących polską naukę, ale zdajemy sobie sprawę z tego, że w najbliższej przyszłości nic się nie zmieni, a obecny gerontokratyczny układ będzie w Polsce przez długie jeszcze lat niepodzielnie rządził w sprawach nauki. Może ktoś to uznać za ważne, informujemy więc Czytelników NEUTRONÓW, że jeszcze w marcu mój przyjaciel kończy 72 lata.

JAM


Profesor Ajdukiewicz

Z niemałym wzruszeniem przeczytałem wspomnienia Przyjaciela JAMa z egzaminu doktorskiego u prof. Ajdukiewicza. Zdawałem go w następnym roku, 1963, jeszcze u tego samego Profesora, z równie sympatycznymi wrażeniami, z podobnie ustawioną tematyką; obowiązywało mnie także przygotowanie z logiki formalnej, i o ile dobrze pamiętam, ze wspomnianego przez JAMa podręcznika, który czytałem z niemałą przyjemnością, choć w programie klasy maturalnej już nie był stosowany (zdawałem ją też rok po Przyjacielu JAMa - 1952). Mam wrażenie, że też Mu sporo zawdzięczam, a na pewno uniknięcie "pseudofilozoficznych bzdur". Co do logiki w szkołach - zgadzam się całkowicie, choć nie zdawałem sobie sprawy, że sytuacja matematyki jest tam aż tak zła; czyżby moje wnuki były wyjątkami? Dzięki za przypomnienie.

Edward T. Józefowicz

Od Redakcji:

Młodsi Czytelnicy z niedowierzaniem czytają o czasach, gdy z egzaminatorem można było podyskutować na tematy logiki filozofii, a nie być przesłuchiwanym ze znajomości podstaw aktualnie obowiązującej doktryny.

Co do wnuków - niewątpliwie są mutantami. Jest to dość nietypowy wybryk natury, nie znajdujący statystycznego potwierdzenia w populacji, nawet tej świerkowej.


Jądrówka dla Polski, jądrówka dla Bałtów

Niezmordowany duet prężnych osiemdziesięciolatków - Tadeusz Wójcik (PTN) i Roman Trechciński (SEP) - w dniach 1-2 czerwca 2006 organizuje w Warszawie międzynarodową konferencję "Elektrownie Jądrowe dla Polski/Nuclear Power Plants for Poland" NPPP 2006. Z kół zbliżonych do kół dobrze poinformowanych mamy przeciek, że na Konferencji mogą paść z ust wysoko postawionych osobistości rządowych deklaracje, na które polska atomistyka od dziesięcioleci jak kania dżdżu spragniona czeka.

Z programem konferencji można się zapoznać na stronach Stowarzyszenia Elektryków Polskich (http://www.sep.com.pl >>konferencje, seminaria, wystawy) oraz portalu nuclear.pl. Organizatorom zależy na aktywnym uczestnictwie środowiska atomistyki (a w szczególności członków Polskiego Towarzystwa Nukleonicznego) i elektroenergetyki, byliby bardzo wdzięczni za wcześniejsze przesyłanie zgłoszeń uczestnictwa.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne SA w lutym opublikowały dokument zatytułowany "Rozwój energetyki jądrowej i budowa pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce - zakres koniecznych działań". Opracowano go na podstawie materiałów przygotowanych przez szereg instytucji, organizacji, towarzystw, instytutów, uczelni technicznych i przedsiębiorstw działających w obszarze atomistyki. Wśród nich znalazły się PAA, Komitet Energetyki Jądrowej SEP i Sekcja Energetyki Jądrowej PTN oraz IEA. Zwrócono między innymi uwagę na lukę pokoleniową po rozproszeniu przygotowanych kadr dla EJ Żarnowiec. W dość hasłowo potraktowanym punkcie D.2. zasygnalizowana została "Reorganizacja i rozwój w koniecznym zakresie Instytutu Energii Atomowej, Instytutu Chemii i Techniki Jądrowej, Instytutu Problemów Jądrowych, Instytutu Fizyki Jądrowej i innych jednostek naukowo-badawczych". Opracowanie wyraźnie świadczy o wchodzeniu naszego kraju na drogę poważnych przygotowań do budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Zostało już przekazane do ministerstw Skarbu i Gospodarki.

Tymczasem również pod koniec lutego premierzy trzech państw bałtyckich podpisali porozumienie o wspólnej budowie w Ignalinie nowej elektrowni jądrowej, która ma złagodzić kryzys energetyczny po planowanym na 2009 rok wyłączeniu radzieckiego RBMK. Łotewskie Latvenergo, estońska Eesti Energa i litewska Lietuvos Energia AB planują włączenie elektrowni do eksploatacji przed rokiem 2015. Jej przewidywany koszt jest oceniany na 3 miliardy euro.

MAR


Pacjencie, lecz się sam

Niektórzy lekarze w Niemczech proponują, by pacjenci pokrywali koszty lekarstw, a później już sami odzyskiwali pieniądze od kas chorych. Na razie są to pojedyncze głosy, ale bardzo szybko może być ich coraz więcej. Co jest powodem tego, że niektórzy lekarze nie chcą wystawiać pacjentom bezpłatnych recept, tylko recepty prywatne? Od wielu już lat rządy niemieckie próbują zmniejszyć koszty refundacji leków. Jak dotychczas koszt wszystkich leków wydawanych w aptekach na receptę jest pokrywany przez społeczną służbę zdrowia, która finansowana jest ze składek wszystkich pracujących, poza tymi, którzy są ubezpieczeni prywatnie. W związku z tym, że w Niemczech jest coraz mniej tych, którzy płacą składki, społeczna służba zdrowa ma coraz mniej pieniędzy, a opieka zdrowotna kosztuje niestety coraz więcej. Powodem jest wysokie bezrobocie (oficjalnie pięć milionów bezrobotnych) i ogólne starzenie się społeczeństwa. Prywatne kasy chorych oferują zdrowym i dobrze zarabiającym niskie składki, państwowym kasom pozostają starzy, chorzy i wielodzietni. Nic więc dziwnego, że brakuje im pieniędzy, zwłaszcza że koszty leczenia rosną również na skutek postępów w medycynie. Organizacja służby zdrowia i jej finansowanie są w obecnej formie przestarzałe i wymagają głębokich reform, na które żadnego z rządów niemieckich nie stać, bo jest to przedsięwzięcie skomplikowane i wymagające dużej odwagi, której brakuje kolejnym rządom, walczącym głównie o to, by wygrać kolejne wybory. Tak więc i obecny rząd odłożył reformę służby zdrowia na dalszą przyszłość. A pieniędzy brakuje już teraz i jak najszybciej trzeba temu zaradzić, chyba że się podniesie składki na ubezpieczenie zdrowotne, czego każdy rząd boi się jak ognia, bo to zwiększa już i tak wysokie koszty pracy. Najprościej jest więc ograniczyć wydatki na leki. Żaden z polityków nie ma odwagi powiedzieć ludziom, że państwa nie stać na refundację drogich, nowoczesnych leków, a pacjenci powinni nastawić się na to, że muszą po prostu dopłacać do nich lub, jak w wielu krajach, pokrywać ich pełne koszty z własnej kieszeni. Pieniędzy u ludzi jest bowiem dość, brakuje tylko zrozumienia, że nowoczesne leki są czymś cennym i warto za nie zapłacić. W Niemczech leki zawsze były za darmo, a co jest za darmo, to i tak jest nic nie warte. Rząd podtrzymuje te opinie w społeczeństwie twierdząc, że leki generyczne są tak samo dobre jak nowoczesne, oryginalne preparaty, a wszystkiemu winien jest przemysł farmaceutyczny, który za dużo chce zarabiać na lekach. Dla niewtajemniczonych wyjaśniam, że leki generyczne to te, które są już od dziesiątków lat na rynku i nie podlegają ochronie patentowej w przeciwieństwie do nowoczesnych, które są chronione przez kilkanaście lat przepisami patentowymi. Leki generyczne mogą być natomiast produkowane przez wiele firm, bo ich skład chemiczny jest ogólnie dostępny. Stąd też i ich nazwa. Przeważnie tak jest, że leki generyczne są przestarzałe, a leki chronione patentami (oryginalne) są lekami nowoczesnymi. Oznaczają one postęp w medycynie, bo można nimi skuteczniej leczyć niż lekami dawnej generacji, bądź są one lepiej znoszone przez pacjentów, albo po prostu umożliwiają leczenie schorzeń, które jeszcze przez laty nie mogły być w ogóle leczone. Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z tego, ile kosztuje wyprodukowanie jednego nowego leku. Mianowicie około 800 milionów dolarów. Kolejnym kłamstwem rządu jest twierdzenie, że mimo cięć w służbie zdrowia pacjenci nadal będą tak samo dobrze leczeni. Jest już wiele przykładów na to, że jest inaczej. Najnowszym posunięciem rządu są nowe przepisy, które obniżają ceny leków lub ograniczają to, ile kasy chorych będą za nie refundować, co w praktyce oznacza konieczność obniżania cen, bo w Niemczech żaden pacjent nie będzie gotów zapłacić nawet części ceny z własnej kieszeni. To dotyczy głównie nowoczesnych leków, ale przecież one nie są, zdaniem władz, lepsze od tych starych sprzed czterdziestu czy nawet pięćdziesięciu lat. Tak więc firmy farmaceutyczne z czasem przestaną sprzedawać w Niemczech nowoczesne leki, bo po prostu nie będzie się to opłacało, biorąc pod uwagę jak niską cenę gotów jest refundować rząd. Nowe przepisy nakazują lekarzom jeszcze bardziej ograniczyć wypisywanie drogich leków, mimo że już teraz przepisują oni prawie wyłącznie leki tanie. Przy przekroczeniu pewnego limitu lekarz będzie musiał pokryć różnicę z własnej kieszeni. Wielu lekarzy nawołuje więc do protestów i bojkotu nowych przepisów. Inni zaś grożą, że będą wystawiać tylko prywatne recepty, a pacjenci będą musieli sami martwić się o zwrot pieniędzy od kas chorych. Pani minister zdrowia zagroziła lekarzom konsekwencjami, bo ich postępowanie jest sprzeczne z obowiązującymi przepisami. Konflikt narasta, a rząd niemiecki nie ma jak na razie recepty na jego rozwiązanie.

Marek Mika


REDAKCJA:
Krzysztof Andrzejewski
Marek A. Rabiński (http://www.ipj.gov.pl/pl/links/rabinski.htm)

Adres Redakcji – neutrony@nuclear.pl
Nowych Czytelników, którzy chcą regularnie otrzymywać NEUTRONY, prosimy o przesłanie na adres listy wysyłkowej neutrony.lista@nuclear.pl pustego e-maila z wypisanym w temacie "subscribe" (koniecznie małymi literami).

Numery NEUTRONÓW są dostępne pod adresem: http://neutrony.nuclear.pl