[NEUTRONY]

NEUTRONY – niezależne i nieregularne pismo komputerowe Ośrodka Atomistyki w Świerku


Nr 8 (138) / 2006
26 lipca 2006

Exposé premiera

Panie i Panowie!

Jest jeszcze jeden spośród innych zasobów w naszym życiu społecznym. Takim zasobem są odważne decyzje rządu, jeśli chodzi o różne dziedziny. Takie odważne decyzje powinny być podejmowane wobec tych rynków, a są takie, które są dzisiaj jawnie rynkami kapitalizmu politycznego, są rynkami zoligarchizowanymi. Trzeba zdecydowanie od tego odchodzić, trzeba zdecydowanie obniżyć koszt połączeń telefonicznych i internetowych, trzeba, by Polska była bliżej świata, bo to jest metoda bycia bliżej świata. Ale trzeba być odważnym także w innych dziedzinach. Spójrzmy choćby na dziedzinę energetyki. Przyjdzie taki czas, w którym nasza, oparta głównie o węgiel brunatny, energetyka będzie już bardzo trudna do przyjęcia w Unii Europejskiej ze względu na ochronę środowiska. Czy nie powinniśmy już dzisiaj myśleć o energetyce atomowej. (Oklaski) W Unii Europejskiej jest odpowiednia technologia, dysponują nią przede wszystkim Francuzi. Opada powoli histeria wokół tej energetyki i są wszelkie szanse, żebyśmy w tej sprawie nie byli ciągle z tyłu, byśmy nie byli tylko zawsze imitatorami. Możemy gdzieś być, jeśli nie w samej czołówce, to w każdym razie w pierwszej grupie. Powinniśmy tego rodzaju wysiłki podjąć.

Jarosław Kaczyński
fragment exposé, 19.07.2006


Pierwszy krok

Ministerstwo Gospodarki zamierza powołać Grupę Roboczą do spraw energetyki atomowej. Inicjatywa ta wynika z przyjętego w marcu dokumentu rządowego "Program dla elektroenergetyki" (http://www.mgip.gov.pl/Programy/PROGRAM+DLA+ELEKTROENERGETYKI/).

W punkcie 3.7 "Nowe technologie wytwarzania" programu przewidziano energetykę atomową jak opcję pozwalającą na zmniejszenie niekorzystnego wpływu energetyki na środowisko. Prócz tego przewiduje się do końca 2006 roku przeprowadzenie analiz następujących aspektów różnych technologii wytwarzania energii elektrycznej:

  • kosztów wytworzenia,
  • bezpieczeństwa działania urządzeń wytwórczych,
  • wpływu technologii na środowisko,
  • dostępu do technologii w kraju i w ramach Unii Europejskiej,
  • dostępu do paliw w kraju i w ramach UE,
  • społecznej akceptacji technologii.

W skład grupy weszliby przedstawiciele pięciu ministerstw, dwóch urzędów centralnych oraz eksperci z PAA, ARE S.A., PSE S.A. oraz Instytutu Energii Atomowej.


Rozmowa z dr hab. Grzegorzem Wrochną, fizykiem cząstek elementarnych, pełniącym obowiązki dyrektora IPJ, kandydatem na stanowisko dyrektora Instytutu Problemów Jądrowych.

.

Wywiad z doc. Grzegorzem Wrochną

KA. Przed kilkoma godzinami dotarła do nas informacja o śmierci prof. Sujkowskiego [rozmowę przeprowadziliśmy w poniedziałek 10 lipca] i trochę niezręcznie jest nam zaczynać wywiad od stereotypowego pytania - jak widzi Pan obecną kondycję IPJ?

GW. Spróbujmy rzucić okiem na minione 10 lat. Profesorowi Sujkowskiemu udało się przeprowadzić Instytut przez bardzo trudny okres kiedy dotacja na działalność statutową została dramatycznie obniżona, co oczywiście utrudniało rozwój Instytutu. Niemniej jednak przez ten okres udało się przejść bez większych strat, a co więcej - ze sporymi sukcesami. Efektywność działań naukowych w Instytucie najprościej można mierzyć liczbą publikacji. Wzrosła ona w ciągu ostatnich kilku lat ponad dwukrotnie. Obecnie mamy ponad 250 publikacji rocznie i liczba ta co roku zwiększa się o ok. 5%. Dobrze wróży to na przyszłość. Jednocześnie wzrosła ranga Instytutu na arenie międzynarodowej. Przejawia się to między innymi tym, że nasi pracownicy reprezentują Polskę lub są reprezentantami swoich środowisk, w rozmaitych instytucjach międzynarodowych, organizacjach, stowarzyszeniach. Znacznie wzrósł też udział IPJ w projektach unijnych, a finansowanie z tego źródła zaczęło stanowić istotną część budżetu Instytutu.

Ważne były też działania podjęte w kierunku odmłodzenia Instytutu. Prof. Sujkowski szczególny nacisk kładł na Studium Doktoranckie, które pozwoliło wykształcić wielu wartościowych fizyków. Najlepsi z nich znaleźli zatrudnienie w IPJ, co istotnie poprawiło rozkład wieku pracowników naszego Instytutu. Obok maksimum niepokojąco przesuwającego się od sześćdziesiątki do siedemdziesiątki pojawiło się drugie, w okolicach trzydziestki. Ciągle wprawdzie istnieje dziura w okolicach 40-50 - brakuje ludzi, którzy w tej chwili przejmowaliby kierowanie zakładami i zespołami badawczymi. Jednak dzięki temu, że prof. Sujkowski dużą rolę przypisywał właśnie Studium Doktoranckiemu i zatrudnianiu najlepszych jego absolwentów mamy już trochę młodych ludzi, którzy są nadzieją na przyszłość.

MAR. Jak widzi Pan przyszłość Instytutu i które dziedziny należałoby Pana zdaniem rozwijać.

GW. W tej chwili najpilniejszą i najważniejszą chyba sprawą dla naszego Instytutu jest znalezienie dla niego odpowiedniej roli w Kraju. Zmienia się system prowadzenia i finansowania badań naukowych w Polsce. Przygotowywana jest ustawa o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, będą też kolejne nowelizacje ustaw o jednostkach badawczo-rozwojowych i o finansowaniu nauki. Najważniejsza nowość to właśnie utworzenie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

Zarówno Ministerstwo Gospodarki jak i Ministerstwo Nauki mają pewne pomysły na reorganizację szeroko rozumianej atomistyki w Polsce, a w szczególności ośrodka w Świerku. Trzeba znaleźć taką formułę, która by pozwoliła naszemu Instytutowi z jednej strony na podjęcie wiodącej roli w Kraju w tych badaniach, a z drugiej strony trzeba myśleć o ośrodku w Świerku jako o pewnej całości. Konieczna jest współpraca z innymi instytutami na terenie ośrodka, bardziej zacieśniona niż dotychczas.

Niedawno świętowaliśmy 50-lecie Instytutu Badań Jądrowych, który był bardzo potężną jednostką badawczą. Został on podzielony na mniejsze instytuty głównie z powodów politycznych. Był to na pewno podział bardzo szkodliwy i wiele zła się dokonało. Ale nie da się odwrócić biegu historii. Od tamtych czasów upłynęło już sporo lat i każdy instytut poszedł swoją własną drogą. Dziś instytuty te znacznie różnią się od siebie. Dlatego nie wystarczy znów zawiesić stare szyldy i ogłosić zjednoczenie, aby powstał silny, prężny, sprawnie działający instytut. Proste łączenie na siłę, znowu z powodów politycznych, bez strategicznego planu rozwoju Ośrodka mogłoby przynieść skutki odwrotne do zamierzonych. Potrzebne są znacznie głębsze, dobrze przemyślane reformy.

Szansy upatruję tutaj we wspomnianym Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Miejsce IPJ widzę w Centrum Atomistyki, które powinno powstać jako jedno z Centrów Zaawansowanych Technologii, mających współtworzyć NCBR. Rozmowy na ten temat prowadzę zarówno w Ministerstwie Gospodarki jak i w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, również z prezesem Państwowej Agencji Atomistyki, oczywiście w porozumieniu z dyrektorami instytutów, z którymi współpracujemy. Myślę, że na jesieni tego roku ustawa o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju będzie już uchwalona a rząd przystąpi do jego tworzenia. W tym czasie powinniśmy przedstawić szczegółową koncepcję Centrum Atomistyki i określić konkretne formy współpracy instytutów w jego ramach.

Trzeba też myśleć o zacieśnieniu współpracy między różnymi instytutami w Kraju. Sprawdzoną formą współdziałania są krajowe sieci naukowe. Dobrym przykładem może być tu działająca już od kilku lat Sieć Polskiej Fizyki Jądrowej. Wzorując się na tym przykładzie zaproponowałem utworzenie sieci astrofizyki cząstek i sieci fizyki neutrin. Niedawno odbyło się spotkanie inicjujące te dwie sieci i myślę, że w najbliższych tygodniach podpiszemy formalne umowy. Przy okazji powstanie także sieć teoretyczna zajmująca się głównie kosmologią.

Spotkania inauguracyjne proponowanych sieci odbyły się przy okazji wizyty w Polsce komitetu koordynującego organizacji ApPEC - jest to skrót od Astro-particle Physics European Coordination. Organizacjia ta koordynuje działania związane z astrofizyką cząstek na terenie Europy, podobnie jak bardziej znany Czytelnikom NEUTRONÓW NuPECC (Nuclear Physics European Collaboration Committee) w obszarze fizyki jądrowej. Do NuPECC Polska należy od dawna, a ostatnio otrzymała zaproszenie do włączenia się w szeregi ApPEC. Jest bardzo ważne byśmy uczestniczyli w działaniach koordynacyjnych ApPEC, w podejmowaniu decyzji jakie kierunki mają być rozwijane, jakie eksperymenty mają powstawać, gdzie należy kierować środki z Unii Europejskiej. Na spotkaniu był pan minister Kurzydłowski, który choć nie podpisał jeszcze dokumentów akcesyjnych, pozytywnie wypowiadał się o tej inicjatywie.

Inną formą współpracy na terenie kraju są konsorcja i Platformy Technologiczne. Zamierzamy przystąpić do Platformy Technologicznej Systemów Bezpieczeństwa. Nasz Instytut ma duże doświadczenie w budowie detektorów, które w takich systemach mogą być wykorzystane i chce rozszerzyć swoje badania w tym kierunku. Tworzone jest konsorcjum, które będzie się zajmowało rozwojem nowej generacji reaktorów jądrowych - reaktorów wysokotemperaturowych. Do tego konsorcjum też się włączamy. Zgłosiliśmy również akces do Warszawskiego Konsorcjum Naukowego, do którego należą rozmaite uczelnie warszawskie i instytucje naukowe. Jednym z pierwszych jego zadań ma być wspieranie inicjatywy zorganizowania Warszawskiego Parku Technologicznego.

To tyle jeśli chodzi o sprawy związane ze strukturą nauki w Polsce. Natomiast jeśli chodzi o samą tematykę badawczą Instytutu to oczywiście jest kontynuacja działań, które były prowadzone dotychczas, ale z koncentracją na najbardziej obiecujących kierunkach. Pojawia się też kilka nowych kierunków. Jeśli chodzi o fizykę cząstek elementarnych to w przyszłym roku rusza akcelerator LHC (Large Hadron Collider) w CERNie. Prace przygotowawcze trwały kilkanaście lat. Nasz Instytut zaangażowany był w prace nad detektorami CMS, LHC-b i ALICE. Sam brałem w nich udział jako koordynator trygera mionowego CMS. Teraz przyszedł wreszcie czas zbierania owoców. To będzie jeden z głównych tematów badawczych w ciągu najbliższych lat.

Bardzo intensywnie ostatnio rozwija się na świecie fizyka neutrin i tu nasz Instytut ma silną grupę, która w te badania się angażuje. Pasjonującym tematem jest poszukiwanie cząstek ciemnej materii, które stanowią 25% masy Wszechświata, a których natury ciągle nie znamy. Eksperymenty w tej dziedzinie są niezwykle trudne, gdyż wprawdzie cząstek takich w kosmosie jest bardzo dużo ale oddziałują rzadko i problemem jest wyróżnienie ich oddziaływań z naszym detektorem spośród procesów tła. Bardzo ciekawe możliwości daje tu kopalnia soli i miedzi w Polkowicach-Sieroszowicach. Osłona z soli i z miedzi zapewnia, jak wskazują pierwsze pomiary, bardzo niskie tło zarówno od promieni kosmicznych jak i od radioaktywności ze skał. Niewiele jest na świecie miejsc o takich właściwościach. To daje nam szansę na stworzenie polskiego laboratorium, w którym byłyby instalowane różne eksperymenty "z pierwszej linii" nauki. Nasz Instytut planuje silne zaangażowanie się w to przedsięwzięcie wspólnie z IFJ PAN z Krakowa.

Kolejna dziedzina, która w tej chwili rozwija się bardzo dynamicznie na świecie a także w Polsce to astrofizyka cząstek elementarnych. Kiedyś te przeciwne zupełnie bieguny - badanie Wszechświata i badanie cząstek elementarnych - dzisiaj stały się w zasadzie jedną dziedziną. Bez fizyki cząstek nie sposób zrozumieć jest ani różnych obiektów astrofizycznych ani Wszechświata jako całości. I odwrotnie - badanie dynamiki różnych obiektów astrofizycznych oraz geometrii i ewolucji Wszechświata daje nam bardzo dużo informacji na temat fizyki cząstek elementarnych. Także w naszym Instytucie zaczynamy kierować detektory w niebo a wiedzę teoretyczną stosować do opisu Wszechświata. W ubiegłym roku utworzyliśmy Laboratorium Aparatury Astrofizycznej oraz Pracownię Astrofizyki Cząstek i Kosmologii.

Jeśli chodzi o fizykę jądrową to tutaj mamy największe tradycje. W tej dziedzinie obserwuję bardzo ciekawe przeobrażenia. W ostatnich latach następuje tu konsolidacja sił przy coraz to większych eksperymentach i zachodzi proces dość podobny do tego, który niedawno miał miejsce w fizyce cząstek elementarnych. Eksperymenty obecnie planowane w fizyce jądrowej to eksperymenty o podobnej liczbie uczestników i o podobnej skali komplikacji detektorów jak eksperymenty w fizyce cząstek dekadę czy półtorej temu. Nawet struktura ośrodków przypomina tę z fizyki cząstek. GSI w Darmstadt i nieco mniejszy GANIL w Caen (Francja) koncentrują największe przedsięwzięcia w fizyce jądrowej podobnie jak CERN pod Genewą i DESY w Hamburgu w fizyce cząstek. Nasz Instytut coraz intensywniej rozwija współpracę z tymi ośrodkami przygotowując się do eksperymentów przy urządzeniach FAIR w GSI i SPIRAL w GANIL.

Fizyka plazmy, fizyka syntezy termojądrowej to jeden z ważniejszych tematów badań naszego Instytutu. Obecnie intensywna działalność skupiona jest wokół reatora ITER w ramach programu EURATOM. Nasz Instytut specjalizuje się w badaniu charakterystyk cząstek powstałych w wyładowaniach plazmowych. To bardzo przyszłościowy kierunek badań.

Nowe akcenty pojawiają się przede wszystkim w dziedzinie zastosowań. Myślimy o wykorzystaniu detektorów, w których jesteśmy ekspertami, czyli detektorów promieniowania jonizującego i detektorów gamma do wykrywania materiałów niebezpiecznych. Chcemy także rozszerzyć nasze badania na temat metod wykrywania i prognozowania różnych czynników szkodliwych dla środowiska, już nie tylko promieniotwórczości ale także np. pyłów. Mamy tu spore osiągnięcia i ambitne plany. Właśnie zgłosiliśmy propozycję Centrum Doskonałości w tej dziedzinie. W czerwcu zorganizowaliśmy w Wildze dwudniowe warsztaty, na których dyskutowaliśmy jak nasze umiejętności związane z detekcją neutronów wykorzystać w walce z terroryzmem, do wykrywania materiałów niebezpiecznych, a także w eksperymentach poszukujących ciemnej materii. To jest bardzo ciekawy wątek, który pokazuje jak naszą "starą" wiedzę i tradycyjne umiejętności można wykorzystać "na pierwszej linii" fizyki w zupełnie innym miejscu i w niestandardowy sposób. To nowe podejście wymaga intensywniejszej współpracy między zakładami i przełamywania barier typu Świerk-Hoża, czy fizyka jądrowa - fizyka cząstek. Myślę, że czerwcowe warsztaty były ważnym krokiem w tym kierunku.

MAR. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju można traktować jako pewien odpowiednik dawnych Programów Rządowych, będzie to sposób na nadanie nauce polskiej określonych kierunków. Czy włączenie się naszego Instytutu w Centrum będzie miało jakiś wpływ na naszą osobowość prawną, w ten sposób na przykład, że tytuł instytutu państwowego dawałby jakieś korzyści? Czy można się spodziewać ruchów związanych ze zmianą dotychczasowej podległości, usytuowania lub struktury IPJ?

GW. Rzeczywiście jakieś zmiany mogą nastąpić. Samo Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w myśl projektu ustawy może posiadać infrastrukturę badawczą, może też finansować badania. Ale działać ma na zasadzie agencji finansującej a nie instytucji nadzorującej instytuty badawcze. Formuła NCBR nie ma więc wpływu na to jaka jest forma prawna naszego Instytutu - czy jest JBR-em, Państwowy Instytutem Badawczym czy instytutem PAN. W każdej z tych form możemy starać się o finansowanie z NCBRu i korzystać z jego infrastruktury. Jednak pierwszy projekt ustawy o NCBR dopiero 26 czerwca po raz pierwszy wyszedł z Ministerstwa Nauki. Mogą być w nim jeszcze wprowadzone zmiany. Dopiero kiedy ustawa będzie uchwalona, będzie można podjąć konkretne działania reorganizacyjne.

KA. Kto będzie wchodził w skład konsorcjum mającego się zajmować rozwojem technologii reaktorów wysokotemperaturowych? Czy mamy odpowiednio duże i zaawansowane podmioty, które by mogły tego typu temat podjąć?

GW. Oczywiście potencjalnie zainteresowane są podmioty gospodarcze takie jak Polskie Sieci Energetyczne i koncern energetyczny BOT, które rozważają inwestowanie w energetykę jądrową. Ale zainteresowane są także instytucje naukowe, bo tematyka jest bardzo ciekawa. Na ile te instytucje będą mogły się zaangażować - będzie zależało od środków, jakie rząd będzie gotów na to przeznaczyć. Jak na razie mamy dość ogólną deklarację rządu, że w Polsce ma być energetyka jądrowa. Natomiast jest niewiele konkretnych działań ze strony rządu. Pewne konkretne działania mamy ze strony środowiska naukowego, które samo organizuje np. konferencje na ten temat. W pewnym momencie rząd będzie musiał się sprawą zająć, będzie musiał określić priorytety i przypisać im określone fundusze.

KA. Trochę jestem zaniepokojony tym, że głos środowisk naukowych jest bardzo słaby. Środowiska nie mówią "z naszego rozeznania wynikałoby, że to i to powinno być w Polsce zrobione". Może to NCBR będzie łącznikiem między rządem a środowiskami naukowymi i wyjdą z niego jakieś podsumowania, jakieś pomysły czy sugestie, które pozwolą przejść od ogólników na temat innowacyjności do konkretnych działań?

GW. NCBR rzeczywiście ma być jedną z metod poprawy komunikacji między Ministerstwem Nauki a jednostkami naukowymi w zakresie definiowania ich kierunków działania. NCBR ma się koncentrować na niewielkiej liczbie projektów najważniejszych i największych, strategicznych, żeby fundusze nie były rozpraszane na szereg drobnych badań. Dotychczas nie do pomyślenia była realizacja w Polsce odważnego projektu naukowego o budżecie rzędu 100 milionów złotych. NCBR ma stworzyć taką możliwość.

Drugą metodą określania kierunków priorytetowych jest Krajowy Program Ramowy. W pierwszej jego wersji zabrakło atomistyki w jakiejkolwiek postaci, zarówno gdy chodzi o badania podstawowe jak i energetykę jądrową. To ma być naprawione. Niedawno instytucje naukowe były proszone o nadsyłanie komentarzy do programu. Nasz Instytut też takie propozycje wysłał, można je znaleźć na naszych stronach internetowych. Wydaje się, że istnieje szansa by w Krajowym Programie Ramowym pojawił się cały dział pod hasłem "atomistyka". W dziale tym znalazłyby się poszczególne dziedziny atomistyki, od fizyki cząstek elementarnych, poprzez klasyczną fizykę jądrową i jej zastosowania chemiczne, medyczne i technologiczne, aż do energetyki jądrowej. To będzie jeden z elementów scalających naszą dziedzinę. Drugim będzie bardziej szczegółowy strategiczny program atomistyki. Jest on w tej chwili przygotowywany na prośbę ministra Kurzydłowskiego przez poszczególne komisje Rady Atomistyki przy PAA.

Trzecią metodą planowania badań jest konsolidacja działań różnych jednostek badawczych w kierunku określonych tematów. To jest rola różnych platform technologicznych, konsorcjów itd. Oczywiście sama nazwa 'platforma' czy 'konsorcjum' nie załatwia sprawy, można takie kluby tworzyć i nic dalej nie robić. Ale jest przynajmniej formuła, która - gdy ktoś chce coś robić - pozwala mu na podjęcie działań. W przypadku sieci, które właśnie zakładamy, planujemy organizowanie krajowych zjazdów, które powinny stymulować wspólne poszukiwanie najważniejszych kierunków badań. Obecnie kolegów z innych instytutów częściej spotykamy na konferencjach zagranicznych niż w kraju, a o ich badaniach dowiadujemy się z literatury.

KA. Profesor Andrzej Chmielewski na ostatniej Radzie Naukowej IEA wystąpił z inicjatywą by środowisko integrować, wspomniał też o komisji w sprawie integracji, która opracowała już nawet pewne dokumenty. Czy dokumenty tak zwanej komisji połączeniowej powróciły do gry, czy jest jakiś inny sposób patrzenia na integrację środowiska?

GW. Jest cała historia różnych komisji połączeniowych. Ostatnio mniej więcej rok temu była próba stworzenia kolejnej. Zanim się ukonstytuowała zmienił się rząd i sprawa umarła śmiercią naturalną. Moim zdaniem znacznie lepszą metodą niż tworzenie formalnych komisji są bezpośrednie spotkania i dyskusje między naukowcami ze współpracujących instytucji. Bardzo cenię sobie spotkania, jakie odbyłem ostatnio z dyrektorami IChTJ, IEA i OBRI. Kiedy przewodniczący Krajowej Rady JBRów prof. Śmieszek poprosił nas o zdanie w sprawie restrukturyzacji sektora to wystosowaliśmy wspólne pismo przedstawiające ideę Centrum Atomistyki podpisane przez dyrektorów IEA, OBRI i IPJ. Wspólna z dyrektorem Wieteską wizyta u Prezesa PAA zaowocowała jego poparciem dla tej inicjatywy, które wyraził w liście do pana ministra Kurzydłowskiego. Tak się tworzy konsensus wokół wspólnie wypracowanych koncepcji.

MAR. Profesor Andrzej Chmielewski swego czasu, 2-3 lata temu, przygotowywał program działania atomistyki, który absolutnie nie dotyczył spraw łączenia ale stworzenia tematyki badawczej.

GW. Jak już wspomniałem, pan minister Kurzydłowski domaga się by nasze środowisko opracowało strategiczny program rozwoju atomistyki. Jest on opracowywany w ramach struktury Rady Atomistyki PAA, która stanowi szkielet przedsięwzięcia, ale udział środowiska jest szerszy. Na przykład w dziedzinie fizyki cząstek elementarnych podobny dokument wcześniej zaczęła opracowywać nieco mniejsza komisja, która powstała spontanicznie przy okazji rozpatrywania przez ministra Kurzydłowskiego spraw związanych z CERNem. Przewodzi jej prof. Pokorski. Ta komisja w dużym stopniu przekrywa się personalnie z Komisją Cząstek Elementarnych PAA, jest więc szansa, że dokument ten będzie także wykorzystany.

KA. Kiedy jakiś czas temu dr Tadeusz Wójcik wystąpił z wnioskiem na Radzie Naukowej IEA, że instytut ten powinien śmielej działać w dziedzinie energetyki jądrowej bo mamy kadry dla atomistyki - policzyłem osoby czynne w specjalnościach związanych z energetyką jądrową i okazało się, że kadry te nie są zbyt liczne, z tendencją malejącą.

GW. Rzeczywiście jest to poważny problem. Musimy pilnie zatrudnić i wykształcić nowe pokolnie ekspertów. Jak wspominałem, w IPJ mamy sporą grupkę doktorantów. Ale dla młodego człowieka dobrze jest by po zrobieniu doktoratu wyjechał za granicę na stypendium typu post-doc, by nauczył się czegoś nowego, popracował w dużych laboratoriach, otarł o "wielki świat". Potem jednak trzeba mu zapewnić możliwości powrotu. Niestety, obecnie jest bardzo trudno wrócić na pensje jakie mamy, zwłaszcza gdy jest się w wieku gdy człowiek chce zakładać rodzinę, rozwijać się. Jeśli o tych ludzi nie zadbamy - grozi nam katastrofa. Duże sukcesy Instytutu, o których mówiłem na początku, zwłaszcza rosnąca liczba publikacji, powstały w znacznej mierze dzięki ludziom, którzy już są na emeryturze. Jeśli nie będą mieć następców, to pasmo sukcesów może się w ciągu kilku lat nagle urwać. Ostatnio Ministerstwo Nauki wyszło z bardzo atrakcyjną inicjatywą specjalnych grantów po doktoracie. Mam nadzieję, że podobnych inicjatyw ze strony Ministerstwa będzie więcej i będziemy mogli oferować warunki atrakcyjne także dla młodych doktorów z innych krajów.

KA. To trochę wygląda na wciąganie Europy na nasz teren.

GW. Owszem. Ale żeby sprostać europejskim aspiracjom trzeba mieć europejski poziom finansowania. Aby się do niego zbliżyć musimy sięgnąć do rozmaitych funduszy europejskich i grantów, z 7-go programu ramowego i także być może funduszy strukturalnych. Musimy się nauczyć jak takie pieniądze zdobywać. To jest duży wysiłek, który w najbliższym czasie musimy wykonać.

Godziwa wysokość wynagrodzeń nie jest jedynym waruniem, jaki trzeba spełnić aby młodzi naukowcy chcieli do nas wracać. Równie ważna jest atmosfera pracy w Instytucie. Chodzi o to, by pracownicy czuli się bardziej związani z Instytutem, żeby czuli, że to jest ich Instytut, że mają wpływ na jego przyszłość. Bardzo dużą wagę przykładam do tego by wszystkich na bieżąco informować, nawet na bardzo wczesnym etapie, o tym co się w Instytucie dzieje, jakie działania są podejmowane. Ważne jest żeby te informacje jak najszybciej docierały, a tu najlepszym medium są strony WWW. Wszystkich bardzo zachęcam do częstego zaglądania na http://www.ipj.gov.pl/. Zwiększenie strumienia informacji spowodowało wprawdzie, że wiadomości na stronach są dość stłoczone, ale pracujemy nad zmianą struktury i szaty graficznej tak, by powstał portal dający łatwy dostęp do potrzebnych informacji.

KA. Jestem pod wrażeniem, że podaje Pan na swoich stronach WWW (http://cern.ch/wrochna/) dane osobowe, podczas gdy zazwyczaj ludzie jakoś się z tym chowają. Dotarłem w ten sposób do strony pańskiej córki i zdziwiłem się, że tak młoda osoba pisze wiersze po angielsku. Chciałem, korzystając z okazji, zapytać się jak to się stało?

GW. Zaczęło się to od tego, że kiedy wyjechałem do CERNu z rodziną najstarsza z rodzeństwa Ania miała 7 lat. Kolejne 7 lat spędziliśmy we Francji. Ania tam poszła do szkoły, bardzo dobrze poznała język francuski, szybko została najlepszą uczenicą w klasie, także z francuskiego. A jak się pozna jeden język obcy, to drugi idzie już łatwo. Ania wcześnie zaczęła się uczyć także angielskiego i nie ma z nim problemów. Te teksty to tylko takie hobby. Zawodowo kieruje się w stronę matematyki i informatyki.

NEUTRONY. Chcieliśmy bardzo podziękować za rozmowę.


REDAKCJA:
Krzysztof Andrzejewski
Marek A. Rabiński (http://www.ipj.gov.pl/pl/links/rabinski.htm)

Adres Redakcji – neutrony@nuclear.pl
Nowych Czytelników, którzy chcą regularnie otrzymywać NEUTRONY, prosimy o przesłanie na adres listy wysyłkowej neutrony.lista@nuclear.pl pustego e-maila z wypisanym w temacie "subscribe" (koniecznie małymi literami).

Numery NEUTRONÓW są dostępne pod adresem: http://neutrony.nuclear.pl