[NEUTRONY]

NEUTRONY – niezależne i nieregularne pismo komputerowe Ośrodka Atomistyki w Świerku


Nr 12 (142) / 2006
2 listopada 2006

Zaduszki

W dzień Zaduszny wracamy pamięcią do naszych kolegów i przyjaciół, którzy bezpowrotnie odeszli. Ostatnio pożegnaliśmy ich tak wielu, że postanowiliśmy im poświęcić odrębny numer NEUTRONÓW.

Redakcja


Dr hab. Tomasz Czosnyka

Z głębokim żalem i smutkiem zawiadamiamy, że w dniu 19 października 2006 roku zmarł w wieku 54 lat dr hab. Tomasz Czosnyka, w latach 1974-1983 pracownik Zakładu Fizyki i Techniki Akceleracji Cząstek, następnie pracownik Środowiskowego Laboratorium Ciężkich Jonów UW, Członek Rady Naukowej IPJ w trzech ostatnich kadencjach.

Jego pamięć pozostanie wśród nas –
koleżanki i koledzy z Zakładu Fizyki i Techniki Akceleracji Cząstek IPJ


Dr inż. Ludwik Jacek Dąbkowski

Urodzony 22 sierpnia 1948r w Skarżysku Kamiennej, zmarł 5 sierpnia 2006.


Chciałbym pożegnać Ludwika Dąbkowskiego od "Solidarności" Instytutu Badań Jądrowych i jej spadkobierczyni "Solidarności" Instytutów Atomistyki w Świerku, a także w swoim własnym imieniu.

Ludwik Dąbkowski był człowiekiem powszechnie szanowanym i lubianym, człowiekiem, który cieszył się wielkim zaufaniem w swoim środowisku pracowniczym. Jeszcze przed powstaniem "Solidarności," z woli koleżanek i kolegów w pracy, pełnił w swoim zakładzie funkcję męża zaufania.

Wczesną jesienią roku 1980, o czym niewielu wie do chwili obecnej, w czasie gdy pozostała część środowiska Instytutu Badań Jądrowych próbowała jeszcze zorganizować się w związek branżowy Ludwik Dąbkowski wraz ze swoimi kolegami z Reaktora zarejestrowali się jako Organizacja NSZZ "Solidarność". Wkrótce i inni zdali sobie sprawę z historycznej misji, która stanęła przed ruchem "Solidarność". Powstała Organizacja NSZZ "Solidarność" Instytutu Badań Jądrowych , do której dołączyli Ludwik Dąbkowski wraz z kolegami rezygnując ze swej odrębności i niewątpliwego pierwszeństwa. Ludwik obiecał mi w grudniu zeszłego roku na uroczystościach XXV-lecia "Solidarności", że opisze historię pierwszej organizacji NSZZ "Solidarność" na terenie IBJ. Nie zdążył.

Ludwik Dąbkowski został wybrany do Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" Instytutu Badań Jądrowych, brał aktywny udział w jej pracach, a po 13 grudnia 1981 roku kontynuował działalność w podziemiu. Działał w sposób profesjonalny, co w pierwszych miesiącach stanu wojennego było rzadkością, opierając się na zasadach i metodach konspiracji bliskiej mu duchowo Armii Krajowej, angażując do pracy również własną rodzinę.

Po raz pierwszy, za udział w marszu protestacyjnym pracowników IBJ, został represyjnie wyrzucony z pracy w listopadzie 1982 roku. Przywrócony do pracy został ponownie z niej wyrzucony w kwietniu 1983 roku z tzw. "wilczym biletem", który uniemożliwił mu znalezienie pracy w zawodzie. W tym czasie, aby utrzymać rodzinę rozpoczął własną działalność gospodarczą w branży konfekcyjnej. Jako jeden z nielicznych wyrzuconych z pracy za działalność polityczną działaczy NSZZ "Solidarność" IBJ powrócił z początkiem lat 90-tych do pracy w Świerku do swego ulubionego Reaktora.

Był Ludwik Dąbkowski rzeczywistym i honorowym członkiem Organizacji NSZZ "Solidarność" Instytutu Badań Jądrowych i następnie Organizacji NSZZ "Solidarność" Instytutów Atomistyki w Świerku - od chwili powstania tych organizacji aż do chwili swej śmierci.

Ludwik Dąbkowski był człowiekiem odważnym. Wiosną 1982 roku Tymczasowa Komisja Wykonawcza NSZZ "Solidarność" Instytutu Badań Jądrowych, której byłem członkiem, wystosowała do kierowników zakładów w Instytucie Badań Jądrowych dyscyplinujący list, w którym stwierdziła, że w sytuacji zawieszenia działalności związków zawodowych na kierownikach zakładów spoczywa obowiązek opieki i ochrony pracowników. Wysłany w ten sposób sygnał oznaczał: "wy nas śledzicie i represjonujecie, my was obserwujemy i rozliczymy". Sposób przekazania pisma zależał od decyzji koła NSZZ "Solidarność" w danym zakładzie. Największy efekt uzyskiwało się wręczając je osobiście swojemu kierownikowi. Wymagało to jednak sporej odwagi i wiązało się z ryzykiem. W moim wypadku kierownik zakładu poczuł się zobowiązany do pomocy. W wypadku Ludwika Dąbkowskiego wręcz odwrotnie. Kierownik Zakładu XI doniósł na Ludwika do swojego przełożonego, a ten przekazał sprawę SB. W efekcie Ludwik Dąbkowski został wyrzucony z pracy z "wilczym biletem".

W lipcu 1983 roku Ludwik podpisuje jako jeden z 27-miu sygnatariuszy członków Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" IBJ, Samorządu Pracowniczego IBJ i Rady Naukowej IBJ list otwarty do Prezesa PAN Aleksandra Gieysztora w sprawie "nadużyć i represji w trakcie przekształcania IBJ w grudniu 1982 roku.

Prywatnie Ludwik Dąbkowski był człowiekiem olbrzymiej kultury osobistej, Kolegą i Przyjacielem pełnym uroku i ciepła wreszcie Partnerem w dyskusji dysponującym szerokimi horyzontami myślowymi. Miłośnik kultury i cywilizacji śródziemnomorskiej, a w szczególności Włoch, Toskanii i Sieny, którą to ostatnią upodobał sobie nawet bardziej od samej Florencji . Dysponował niezwykle żywym umysłem. Rozmowa z Nim była prawdziwą przyjemnością i przygodą - nigdy bowiem nie było wiadomo dokąd nas zaprowadzi i co wspólnie odkryjemy za jej przyczyną.

Żegnaj Ludwiku. Cześć Twojej Pamięci.

Stanisław Gębalski


Dr Wojciech Dembiński

Dr Wojciech Dembiński urodził się 3 sierpnia 1934 roku w Poznaniu i po wędrówce wraz z rodziną przez kilka miast, wędrówce spowodowanej okupacją i okresem po jej zakończeniu, osiadł w Toruniu. Tam kończy szkołę średnią i odbywa studia na Wydziale Matematyki, Fizyki i Chemii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, zakończone w 1955 roku uzyskaniem stopnia mgr chemii.

Już we wrześniu tego roku (mając 21 lat) rozpoczyna pracę w tworzonym Instytucie Badań Jądrowych, w Zakładzie Technologii Chemicznej. Był jednym z pierwszych pracowników Instytutu, Instytutu który był dla Niego jedynym miejscem pracy przez ponad 50 lat. Jeszcze raz wracają Jego kontakty z UMK w Toruniu, gdy w 1970 roku broni na tej uczelni pracę doktorską uzyskując stopień doktora nauk chemicznych.

Dr Wojciech Dembiński był wybitnym specjalistą od materiałów paliwowych dla jądrowych reaktorów energetycznych. Był współautorem technologii przerobu polskich rud uranowych, autorem wielu opracowań na temat technologii wytwarzania paliw ceramicznych dla reaktorów jądrowych. Zorganizował i kierował pracownią, w której była rozwijana ta tematyka. Był również zastępcą kierownika Zakładu. Z Jego wielkiego doświadczenia w tej dziedzinie korzystał nie tylko nasz Instytut, dowodem są opracowywane przez Niego coroczne raporty dotyczące analizy światowego rynku uranu i paliw reaktorowych. Raporty, z których korzystała Państwowa Agencja Atomistyki.

Sukcesami zakończyły się Jego prace nad chemią izotopów trwałych, a w szczególności frakcjonowaniem ich metodami chemicznymi. Zbadał i opracował dane rozdzielcze nie tylko dla izotopów uranu ale szeregu innych. Jako pierwszy wykazał możliwość frakcjonowania izotopów iterbu metodą chemiczną oraz odkrył efekt pola jądrowego w tym procesie. Sukcesem zakończyły się podobne prace prowadzone nad izotopami galu i indu. To ostatnie osiągnięcie to wynik prac zakończonego w październiku bieżącego roku programu badawczego, którym kierował i był jego projektodawcą. Są to prace nowatorskie, które mają szansę znaleźć zastosowanie w nowoczesnych materiałach dla mikroenergetyki.

Dr Wojciech Dembiński był autorem ponad 60 prac naukowych. Część z nich wyróżniona została nagrodami resortowymi, miał też odznaczenia państwowe w tym Złoty Krzyż Zasługi. Do ostatnich chwil życia był czynny zawodowo i ta nagła i zupełnie niespodziewana śmierć jest dla nas wielkim zaskoczeniem i powodem głębokiego żalu.

Będzie nam bardzo brakowało nie tylko Jego nadzwyczajnej wiedzy, dociekliwości i intuicji badacza ale również Jego kultury osobistej, wyrafinowanego poczucia humoru, ciepła i serdeczności. A mnie osobiście Jego młodzieńczego zapału ale i wyważonych cennych opinii. Ten młodzieńczy zapał przejawiał się miedzy innymi w Jego umiłowaniu gór i koni.

Jako naukowiec dr Wojciech Dembiński zapisał się w pozostającym po nim dorobku (publikacjach, opracowaniach) jako człowiek w naszej wdzięcznej pamięci.

Lech Waliś


Wzdłuż krawężnika pozbawionej latarń ulicy Stiepana Bandery silna grupa w poszukiwaniu browarku na zwieńczenie wycieczki do Czarnobyla. W odrealnionym przez zapadający zmierzch marszu w nieznane Wojtek swym charakterystycznie niskim i ciepłym głosem dokonuje logicznej analizy porównawczej paryskiego i wileńskiego wydania "Pana Tadeusza".

Archaniele – dla Wojtka duże z pianką, proszę.

MAR


Prof. Przemysław Hoffmann

Prof. dr Przemysław Hoffmann urodził się 15 sierpnia 1922 roku w Poznaniu. Wybuch wojny przerwał Mu naukę w szkole średniej. Maturę zdał w Częstochowie w 1940 roku na tajnych kompletach. Aby było to możliwe podjął pracę w Fabryce Przetworów Chemicznych "RĘDZIANY" w Rudnikach jako pracownik fizyczny a zakończył na stanowisku kierownika działu produkcji.

Po zakończeniu wojny podejmuje studia na Uniwersytecie Poznańskim na Wydziale Matematyczno-Przyrodniczym w sekcji chemii, które kończy w 1949 roku uzyskując dyplom mgr filozofii.

W czasie studiów już od 1947 roku jest asystentem w Zakładzie Technologii Chemicznej. Pracując na Uniwersytecie Poznańskim w 1951 roku uzyskuje stopień doktora nauk Matematyczno-Przyrodniczych w zakresie technologii chemicznej.

Praca na uczelni nie w pełni Go satysfakcjonuje, nie w pełni odpowiada Jego temperamentowi i w 1951 roku przyjmuje obowiązki naczelnego inżyniera w Poznańskich Zakładach Nawozów Fosforowych. W roku 1952 zostaje przeniesiony do Centralnego Laboratorium Badawczego Przemysłu Kwasu Siarkowego i Nawozów Fosforowych w Luboniu na stanowisko dyrektora. W 1953 roku zostaje zastępcą dyrektora ds. badawczych w Instytucie Kwasu Siarkowego i Nawozów Fosforowych w Warszawie.

W 1954 roku otrzymuje tytuł docenta. W 1960 roku przeniesiony służbowo do Instytutu Badań Jądrowych gdzie współtworzy Zakład Stosowania Izotopów w Chemii i Technologii Chemicznej. Prace Jego związane są z badaniem procesów technologicznych w przemyśle chemicznym, ciężkim i materiałów budowlanych. Wyniki budzą duże zainteresowanie zagranicą. Cykl podobnych badań wykonuje na Łotwie i w NRD.

W 1964 Rada Państwa nadała Mu tytuł Profesora. Od 1966 roku współtworzy Zakład Chemicznej Inżynierii Jądrowej i po roku zostaje jego kierownikiem, równocześnie prowadząc Pracownię Chemicznej Eksploatacji Reaktorów. W tym czasie prowadzi również wykłady na Studium Podyplomowym Radiochemii przy Uniwersytecie Warszawskim. Zainteresowania naukowe Profesora były szerokie. Wraz ze swym zespołem prowadził ważne dla energetyki jądrowej badania:

  • procesów ekstrakcji uranu i plutonu,
  • zjawisk krytyczności jądrowej w procesach przerobu paliw reaktorowych,
  • separacji izotopów trwałych metodami chemicznymi,
  • nowych metod analizy radiometrycznej oraz rentgenowskiej analizy fluorescencyjnej.

Współ pracowników, którym powierza samodzielne tematy, prowadził do stopni doktorskich i habilitacji.

Sam pasjonował się nowymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi. Był tym typem badacza, który równie dobrze czuje się na sesjach naukowych, jak w warsztacie wśród obrabiarek i robotników. W zakresie nowych rozwiązań inżynierskich pracował nad ekstraktorami przeciwprądowymi do układów ciecz-ciecz, w szczególności nad ekstraktorami odśrodkowymi o wielkiej wydajności i niezwykle krótkim kontakcie faz. W środowisku urządzenia te nazywaliśmy "wirówkami Hoffmanna". Prace te stały się głównym przedmiotem polsko-włoskiego programu badań nad przerobem paliwa wypalonego, prowadzonego przez wiele lat pod patronatem Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w Wiedniu. A wszystko zaczęło się od rocznego stażu Profesora we Włoszech.

Prof. Przemysław Hoffmann, chemik, konstruktor, wychowawca licznej grupy specjalistów, autor wielu publikacji, patentów i oryginalnych rozwiązań aparatury technologicznej, był wyróżniony licznymi nagrodami resortowymi oraz prestiżowym tytułem Mistrza Techniki. Przyznano Mu liczne odznaczenia państwowe w tym Krzyż Oficerski OOP.

Znana nam wszystkim była kolekcjonerska pasja Profesora, której poświęcił się bez reszty po przejściu w 1984 roku na emeryturę. Chętnie doradzał i bezinteresownie naprawiał różne starocie. Miał do tego niebywały dar, umiejętności i wiedzę.

Był człowiekiem lubianym i szanowanym tak przez zwierzchników jak i podwładnych. To oni prosili aby w nekrologu dopisać" Człowiek życzliwy o wielkim sercu" Taki też pozostanie w naszej pamięci.


Dr inż. Edmund Kmiotek

Z przykrością i żalem zawiadamiamy, że w dniu 19 października 2006 roku zmarł w wieku 83 lat dr inż. Edmund Kmiotek - wieloletni i ceniony pracownik Instytutu Energii Atomowej, sekretarz Rady Naukowej IEA. Szlachetny człowiek, dobry kolega.

Dyrekcja, Rada Naukowa Instytutu Energii Atomowej, koleżanki i koledzy


Dr inż. Jerzy Langner

Z wielkim żalem zawiadamiamy, że 28 sierpnia 2006 roku po długiej i ciężkiej chorobie zmarł w wieku 62 lat dr Jerzy Langner - jeden z pionierów badań plazmowych w Polsce, wybitny specjalista w dziedzinie plazmowych metod modyfikacji powierzchni materiałów, długoletni pracownik Instytutu Problemów Jądrowych w Świerku.

Koleżanki i koledzy z Zakładu Fizyki i Technologii Plazmy IPJ


Historia zmarłego Jerzego Langnera rozpoczęła się w domu rodzinnym na warszawskiej Woli w sierpniu 1944 roku, dokładnie w trzecim dniu Powstania Warszawskiego. Został ochrzczony przez świętej pamięci księdza prałata Jana Sitnika, który był przyjacielem rodziny Langnerów. Jurek był chlubą rodziny, dorastał w duchu patriotyzmu, był bardzo zdolnym i wrażliwym młodzieńcem. Wymarzył sobie fizykę i do końca swoich dni pozostał jej wierny. Jego matura okazała się prawdziwym egzaminem dojrzałości, gdyż prawie w tym samym czasie zmarł tata Jurka i jako 18 letni młody człowiek, musiał zaopiekować się mamą, młodszym bratem Dodem i 6 letnią siostrą Kasią, studiując jednocześnie na uniwersytecie warszawskim. Karierę zawodową rozpoczął od pracy jako nauczyciel, a następnie przez prawie 40 lat poświęcił się pracy naukowej w Instytucie Problemów Jądrowych. Był wybitnym specialistą w dziedzinie fizyki plazmy. Prowadził badania we Włoszech, w Niemczech, w Rosji, na Ukrainie, Brał udział w wielu konterencjach naukowych na całym świecie. Jurek potrafił jak nikt inny pracować zawodowo bez uszczerbku dla rodziny. Kochał nad życie swoją żonę Magdę i wspaniałego syna Wojtka. Kochał wszystkich ludzi i był przez nich kochany. Miał to szczęście, że mieszkał z innymi członkami swojej rodziny w magicznym domu na ulicy Traktorzystki 11, z mamą Heleną, siostrą Kasią, bratem Edwardem i ich rodzinami. Rok temu zawalił im się świat. Jerzy dowiedział się, że jest ciężko chory na raka. Z pomocą rodziny i przyjaciół walczył, nie poddawał się. Niestety parę ani po 62 urodzinach choroba okazała się silniejsza.


Jurek Langner urodzony w trzecim dniu Powstania Warszawskiego to postać wyjątkowa jako:

  • Syn – kochający swoich rodziców, po śmierci taty w 1962 roku przejął obowiązki głowy roziny a przecież miał ledwie 18 lat. Romagai mamie we wszystkim: w prowadzeniu domu, w wychowywaniu młodszego brata Doda i siostry Kasi. Ostoja dla zmęczonej, będącej w żałobie kobiety.
  • Brat – wzór dla młodszego rodzeństwa. Mądry, silny zawsze mogli liczyć na jego pomoc. Potrafił wszystko zreperować, potrafił Kasię nauczyć fizyki, matematyki i nawet się zbytnio nie denerwował. Bliscy pamiętają zaś setki połamanych zapałek. Dodo, zawsze powtarzający - "muszę to jeszcze skonsultować z Jureczkiem". Wyrocznia.
  • Mąż – kochający swoją żonę Magdę nad życie. Dbał o nią przez 35 lat małżeństwa. Miał zawsze dla niej czas. Nawet wyjeżdżając do Chin wszystko zapiął na ostatni guzik kilka godzin wcześniej.
  • Ojciec – uwielbiający swojego syna Wojtka. Chronił go przed przeciwnościami losu. Nauczył go jak kochać mamę.
  • Siostrzeniec – słuchający zawsze braci Mamy: Jerzego, Kazika a w szczególności Tomka, który zawsze był dla niego wielkim autorytetem.
  • Zięć – był w brew stereotypom prawdziwym synem dla Ninki i śp Jurka.
  • Szwagier – dla Wojtka z Katowic, szczególnie w ostatnich chwilach swego życia, dla mnie, dla Lidki - dusza nie człowiek.
  • Wujek – zawsze zainteresowany problemami Piotrka, Ewy, Agaty. Zawsze pamiętający o bliższych i dalszych krewnych, czy to z Lublina, czy to z Poznania, czy też z Francji.
  • Dziadek – nie doczekał własnych wnucząt, ale kochał bardzo, jak przystało na dziadka, wnuczki swojego brata: Dominikę i Małgosię.
  • Naukowiec – jednym słowem wybitny, doceniany na całym świecie fachowiec. Włochy, Niemcy, Rosja, Ukraina, Wielka Brytania i Chiny - to kraje gdzie Jurek ze swoimi osiągnięciami naukowymi był niezastąpiony. Stworzył super grupę naukowców w Instytucie Problemów Jądrowych o których mówił - torpedy.
  • Przyjaciel – kochający ludzi, dla wszystkich otwarty, chętny do pomocy.

Odważyłem się na powiedzenie tych kilku słów, gdyż Jurek rok temu, gdy chwaliłem Go na rodzinnej uroczystości, upoważnił mnie do tego mówiąc: "nie pieprz szwagier, będziesz miał jeszcze możliwość by to wszystko powiedzieć". Nikt nie przypuszczał, że nastąpi to tak szybko i w takich okolicznościach. Jurku byłem Ci to winien.


Dr inż. Andrzej Owczarczyk

W dniu 18 czerwca 2006 r w wieku 63 lat odszedł od nas na zawsze nasz Kolega i Przyjaciel dr inż. Andrzej Owczarczyk. Zginął tragicznie, wraz z synem Maciejem, w wypadku samochodowym.

Andrzej ukończył studia na Wydziale Chemicznym Politechniki Warszawskiej w 1967 r. Bezpośrednio po studiach rozpoczął prace w byłym Instytucie Badań Jądrowych, potem po podziale w Instytucie Chemii i techniki Jądrowej, gdzie pracował do ostatnich dni życia. Pracę doktorską obronił w 1976 roku w Zakładzie XVII IBJ z zakresu chemii radiacyjnej. Po doktoracie przeszedł do Zakładu XVI (potem VI IChTJ) gdzie zajął się szeroko rozumianym zastosowaniem znaczników, w tym promieniotwórczych. Po przyjściu do Zakładu VI IChTJ Andrzej objął po pewnym czasie kierownictwo grupą osób, które zajmowały się wykorzystaniem znaczników w badaniach procesów technologicznych, w gospodarce wodno-ściekowej, hydrologii oraz w ochronie środowiska, w szczególności w badaniach rozpływu zanieczyszczeń w dużych akwenach wódnych (rzeki, jeziora, zbiorniki wodne) oraz w badaniach ruchu rumowiska dennego w rzekach. Po pewnym czasie stworzył wokół Siebie zespół – jedyny w kraju, – który był się zdolny mentalnie i aparaturowe do wykonywania eksperymentów znacznikowych w dużej skali przestrzennej. Kierował pracami związanymi z badaniami rozpływu zanieczyszczeń oraz optymalizacją lokalizacji punktów ich zrzutu na rzekach Wiśle i Bugo-Narwi. Prowadził unikatowe pomiary związane z badaniami ruchu rumowiska dennego rzek podgórskich w warunkach powodzi, ruchu piasku w przybrzeżnej strefie Bałtyku w warunkach sztormowych (kapitalne znaczenie wyników tych prac dla projektowania gu i lokalizacji budowli hydrotechnicznych). W pracowni Andrzeja prowadzono pomiary bilansów wodno-ściekowych dużych zakładów przemysłowych (przykładowo prawie wszystkie Wydziały Petrochemii Płock) oraz badania optymalizacyjne procesów i urządzeń oczyszczalni ścieków wy (reaktory biologiczne, osadniki, stawy osadowe i in.). Szereg z tych prac kończyło się projektami nowych rozwiązań konstrukcyjnych oraz patentami. W ostatnim czasie w Pracowni Andrzeja rozwinięto prace nad wykorzystaniem spektrometrii mas izotopów stabilnych do badań procesów na; środowiskowych np. stosunków wodnych w otoczeniu kopalni czy pochodzenia i autentyczności żywności. Przy całej różnorodności prowadzonych badań i mozolnych długotrwałych pomiarach terenowych umiał Andrzej stworzyć koło Siebie atmosferę wzajemnej życzliwości tak, że teraz możemy – mimo Jego nieobecności – z przyjemnością wspominać wspólnie spędzone chwile. Dr Andrzej Owczarczyk był autorem lub współautorem około kilkuset publikacji krajowych i zagranicznych, referatów na konferencjach, patentów, opracowań Instytutowych i innych form prezentacji swoich prac. Obok działalności zawodowej znalazł jeszcze czas na społeczną działalność w Instytutowym Kole NOT oraz Polskim Towarzystwie Nukleonicznym. Tuż przed śmiercią został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi. Lubił życie i umiał nim się cieszyć. Był zapalonym narciarzem, tenisistą, znawcą sztuki, lubił wykwintne jedzenie i smakowite trunki. Miał w Sobie coś z człowieka Renesansu. Takim Go zapamiętaliśmy.


REDAKCJA:
Krzysztof Andrzejewski
Marek A. Rabiński (http://www.ipj.gov.pl/pl/links/rabinski.htm)

Adres Redakcji – neutrony@nuclear.pl
Nowych Czytelników, którzy chcą regularnie otrzymywać NEUTRONY, prosimy o przesłanie na adres listy wysyłkowej neutrony.lista@nuclear.pl pustego e-maila z wypisanym w temacie "subscribe" (koniecznie małymi literami).

Numery NEUTRONÓW są dostępne pod adresem: http://neutrony.nuclear.pl