[NEUTRONY]

NEUTRONY – niezależne i nieregularne pismo komputerowe Ośrodka Atomistyki w Świerku


Nr 1 (146) / 2007
6 lutego 2007

W numerze:
  • Wirtualna sanacja
  • EJ Żarnowiec (ekskluzywna ekspertyza dla NEUTRONÓW)
  • MAR hydraulikiem Zielonych
  • Wirtualna atomistyka

Oskarżenia i kalumnie

W swoim przemówieniu inauguracyjnym Pan Premier powiedział, że nikt mu nie wmówi, iż czarne jest czarne, a białe jest białe. Wszyscy wtedy myśleli, że to przejęzyczenie, ale wiele na to wskazuje, iż Pan Premier wiedział, co mówi. Niedawno w ramach odnowy moralnej narodu i państwa Pan Premier uczynił kolejny krok w kierunku budowy IV Rzeczypospolitej i na stanowisko wojewody mazowieckiego mianował zaufanego człowieka. Dziennikarze, którzy oddychają wciąż jeszcze miazmatami III Rzeczypospolitej, szybko odkryli, że jakiś czas temu nowy wojewoda został złapany przez policję na jeździe po pijanemu na rowerze. W wydychanym powietrzu miał 0.75 promila alkoholu. Jednak Panu Premierowi nie łatwo jest wmówić, że czarne jest czarne. On wie lepiej i dlatego oznajmił publicznie, że po pierwsze jego wybraniec siadł na rower po wypiciu raptem jednego piwa i po drugie pijany na rowerze nikomu nie może zrobić żadnej krzywdy. Podniosły się głosy, że dorosły mężczyzna nie może doprowadzić zawartości alkoholu w wydychanym przez siebie powietrzu do 0.75 promila przez wypicie jednego piwa, a pijany i jadący wężykiem rowerzysta stanowi na drodze śmiertelne niebezpieczeństwo nie tylko dla siebie, ale i dla innych i dlatego jazda po pijanemu na rowerze jest takim samym przestępstwem jak prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.

Wszyscy krytycy tej i innych wypowiedzi Pana Premiera nie rozumieją tego, na czym naprawdę polega odnowa moralna zapowiedziana i realizowana przez Prawo i Sprawiedliwość. Tak jak każdy pobożny katolik może bez trudu zmazać wszystkie swoje winy, jeśli tylko wyzna je na spowiedzi i okaże skruchę, tak każdy, kto szczerze przyłączy się do ruchu odnowy moralnej prowadzonej przez Prawo i Sprawiedliwość (bardzo pomaga w tym długoletnia znajomość z Panem Premierem lub Panem Prezydentem) może uzyskać odpuszczenie dawnych grzechów i z czystym sumieniem objąć jedno z najwyższych stanowisk w państwie. Ma tu zastosowanie ewangeliczna zasada, która mówi, że ważniejszy jest jeden nawrócony grzesznik niż stu sprawiedliwych. Nie można też zapominać o tym, że nawrócony grzesznik, jak na neofitę przystało, zwykle wyjątkowo gorliwie realizuje odnowę moralną.

Jest jeszcze jeden aspekt odnowy moralnej, rzadko podkreślany przez media. Otóż przywódcy Prawa i Sprawiedliwości postanowili, przydzielając stanowiska w państwie, odstąpić od niesłusznej zasady, że stanowiska te obejmować powinni ludzie o najwyższych kwalifikacjach. Odnowiona bowiem moralność polega również na tym, aby dać szansę także tym, którzy żadnych kwalifikacji nie mają. Przykładów wśród rządzącej koalicji jest tak dużo, że nie warto ich tu przytaczać. Można jedynie zwrócić uwagę tym niewczesnym krytykom dzisiejszej władzy, którzy twierdzą, że podobna zasada panowała w PRL-u: mierny, bierny, ale wierny, iż wtedy chodziło o zniewolenie narodu, a teraz, wręcz odwrotnie, o jego odnowę moralną pod światłym przywództwem jedynych nosicieli prawdy, w których, jak sami o sobie mówią, jest samo dobro.

JAM

PS: Już po napisaniu powyższego tekstu dowiedzieliśmy się, że na wojewodzie mazowieckim, oprócz jazdy po pijanemu, ciążą znacznie gorsze zarzuty, tak że Pan Prezydent zmuszony był jednak uznać, że czarne jest czarne i odwołać ze stanowiska swojego protegowanego. Okazało się, ze nie wszystko jest wolno wojewodzie nawet w warunkach odnowy moralnej.


EJ Żarnowiec: ile „poszło w błoto”, ile udało się odzyskać?

Ostatnio dość często pojawiają w mediach się różne wypowiedzi i informacje nt. wielkości zmarnowanych środków wydatkowanych na realizację EJ Żarnowiec oraz sprzedaży urządzeń jądrowych. Informacje te są bardzo rozbieżne, a niekiedy fantastyczne (np.: że ponoć w EJ Loviisa do dziś pracuje cały reaktor odkupiony z Żarnowca).

Jako były pracownik inwestora byłej budowy EJ Żarnowiec współpracowałem ze wszystkimi pięcioma misjami ekspertów zagranicznych powołanych do wszechstronnej oceny tego przedsięwzięcia (w tym firm Begatom / Tractebel, które analizowały także aspekty finansowo-ekonomiczne), ponadto koordynowałem po stronie polskiej współpracę z większością tych misji. Znane mi są także szacunki zaawansowania finansowego i kosztów dokończenia inwestycji wykonywane dla potrzeb Zespołu Ekspertów powołanego przez KERM (listopad 1989r.), a także przez „Energoprojekt”. Następnie, po rozpoczęciu procesu likwidacji budowy, w latach 1991-1996 prowadziłem marketing i koordynowałem sprzedaż głównych urządzeń technologicznych – w tym zwłaszcza jądrowych, oraz niektórych materiałów.

Dysponuję więc na ten temat istotną, a w zakresie sprzedaży głównych urządzeń nawet szczegółową, choć niestety także niepełną wiedzą.
Wiadomo mi, że w kilka lat po decyzji o likwidacji budowy EJ Żarnowiec wykonywana była, na zlecenie NIK, ekspertyza dotycząca skutków finansowych tej likwidacji – przez prof. Stefana Bednarczyka (z Politechniki Gdańskiej, obecnie emerytowanego) i mgr inż. Bolesława Sokołowskiego (byłego dyrektora „Energoprojektu” Gdańsk, niestety już nieżyjącego). Nie posiadam jednak żadnych bliższych informacji nt. tej ekspertyzy.
Trzeba stwierdzić, że dotychczas nie było politycznej woli ani zainteresowania aby rzetelnie wyjaśnić kulisy i skutki tej – moim zdaniem – wielce szkodliwej gospodarczo, a motywowanej głównie politycznie decyzji, przy podejmowaniu której także koniunkturalizm i partykularyzm odegrały niepoślednią rolę. Ale to już odrębny temat…

Poniżej, na prośbę dra Krzysztofa Andrzejewskiego – specjalnie dla NEUTRONÓW – przedstawiam w skrócie informację na temat sformułowany w tytule.

1. Co wykonano i ile na to wydano – czyli ile (mniej więcej) utopiono w błocie?

1.1. Zawansowanie rzeczowe: realizacji robót budowlano-montażowych i dostaw

Szacunkowe zawansowanie robót budowlano-montażowych na głównych obiektach technologicznych przed podjęciem decyzji o wstrzymaniu budowy (grudzień 1989r.) było następujące:

  • budynek reaktorów I i II bloku oraz gospodarki odpadami radioaktywnymi: 40% [1],
  • centralna pompownia wody chłodzącej: 60% (w tym 80% robót żelbetoniarskich),
  • kanał wody chłodzącej: 80%.

Zaawansowanie obiektów pomocniczych, zaplecz i infrastruktury budowy:

  • obiekty zaplecza budowy (w tym: obiekty biurowe i socjalne, ciepłownia grzewczo-rozruchowa, ujęcie wody i stacja uzdatniania wody, sieci elektroenergetyczne, ciepłownicze, wodociągowe, teletechniczne, magazyny i wiaty, warsztaty, węzły betoniarskie): 95%,
  • budownictwo mieszkaniowe (1700 mieszkań w Wejherowie, Redzie, Lęborku, Gniewinie i Krokowej): 80%,
  • hotelowe: 2200 miejsc hotelowych,
  • inne obiekty (w tym: drogi i bocznica kolejowa, elektryfikacja i modernizacja linii kolejowej z Wejherowa): 80%.

Zaawansowanie realizacji dostaw (szczególnie duże spiętrzenie dostaw wystąpiło w roku 1990 – gdy budowa była już zawieszona: 250 mld zł, w tym 180 mld z importu):

  • reaktory: ok. 90% (w tym: prawie kompletny reaktor I – 98%; reaktor II – ok. 80%, wykonany zbiornik reaktora III; prawie wszystkie węzły dostawcze I i II reaktora, których produkcja została zakończona, zostały dostarczone na teren budowy), wyprodukowano też 42 napędy kaset regulacyjnych przeznaczonych dla 3–ch następnych reaktorów;
  • inne urządzenia jądrowego układu wytwarzania pary (JUWP) I bloku: 55% (w tym: 4 kompletne wytwornice pary – dostarczone na teren budowy, 2 kolejne wytwornice pary i stabilizator ciśnienia – w zaawansowanej fazie produkcji, komplet bloków głównych rurociągów cyrkulacyjnych dla 2-ch reaktorów oraz odlewy korpusów głównych pomp cyrkulacyjnych – dostarczone na teren budowy,
  • turbozespoły: ok. 20% (w tym: generator I bloku – ok. 80%, turbiny – wykonane odlewy i odkuwki elementów korpusów i wirników),
  • wyposażenie transportowo-technologiczne: ok. 60% (w tym kompletna główna suwnica budynku reaktorów),
  • drzwi osłonowe: ok. 80%,
  • urządzenia wentylacyjne: ok. 30%,
  • urządzenia układów specjalnego oczyszczania wody: ok. 60%,
  • urządzenia centralnej pompowni wody chłodzącej: ok. 60%,
  • dostawy stali austenitycznej (blachy, rury, kształtowniki): ok. 80%.

1.2. Zaawansowanie finansowe

1.2.1. Szacunki wykonane przez specjalistów polskich

W posumowaniu opinii ekspertów zespołu KERM opowiadających się za dokończeniem budowy EJ Żarnowiec opracowanym przez prof. J. Mareckiego podano następujące liczby:

  • nakłady poniesione do 30.09.1989 r.: 240 mld zł (w cenach roku 1989), co stanowi ok. 44% całkowitych nakładów planowanych dla I etapu budowy (550 mld zł);
  • dalsze nakłady nieuniknione do poniesienia nawet w przypadku zaniechania budowy: 215 mld zł, to jest. ok. 40% całkowitych planowanych nakładów.

Natomiast, w czasie przed pojęciem decyzji rządowej (sierpień 1990r.) o zaniechaniu budowy:

  • poniesione nakłady szacowano na już ok. 500 mln USD (w cenach roku 1990),
  • zaawansowanie na ok. 40% (wynika z stąd, że łączne nakłady – wg. rzeczywistych cen krajów RWPG – szacowano wówczas na ok. 500/0,4 = 1.250 mln USD), zaś dalsze nakłady nieuniknione do poniesienia nawet w przypadku zaniechania budowy na ok. 35%,
  • nakłady potrzebne do zakończenia budowy I etapu budowy (2 x 465 MW) szacowano wówczas na 300 mln USD i 400 mln rubli.

1.2.2. Analizy wykonane przez firmy Belgatom / Tractebel (zaangażowane przez Rząd Tadeusza Mazowieckiego)

Specjaliści belgijscy między innymi oszacowali zaawansowanie finansowe budowy oraz wykonali analizę ekonomiczno-finansową przedsięwzięcia (zakładając dokończenie inwestycji 2 x 465 MW).

  • Zawansowanie finansowe inwestycji oszacowano na 37% (co było zbieżne z ocenami specjalistów polskich: 40%). Przyjmując założony przez Belgów całkowity koszt inwestycji 2,08 mld USD, otrzymamy więc ok. 770 mln USD (w cenach roku 1990) [2].
  • Analiza ekonomiczno-finansowa
    Analiza ekonomiczno-finansowa, polegała na obliczeniu kosztów wytwarzania energii elektrycznej w EJ Żarnowiec (przy założonych scenariuszach jej realizacji i finansowania), oraz w ekwiwalentnej elektrowni opalanej węglem kamiennym (WK).
    Przyjęto całkowity koszt inwestycji (2 bloki) – w cenach światowych – 2,08 mld USD (1,6 mld ECU) i 50% udział kapitałowy Polski (zakładając dokończenie inwestycji na zasadach komercyjnych). Przy tym założono (pesymistycznie - jak stwierdzili specjaliści belgijscy) 30% wzrost nakładów inwestycyjnych w stosunku do analogicznej elektrowni belgijskiej - w związku z koniecznymi modyfikacjami rozwiązań technicznych.
    Obliczono koszty wytworzenia 1 kWh (na poziomie roku 1987), które wyniosły:
    • dla EJ Żarnowiec: 6,80 c/kWh (przy średnim wypaleniu paliwa jądrowego 28,5 Wd/kgU) lub 6,24 c/kWh (przy wypaleniu 45,5 MWd/kgU) [3],
    • dla elektrowni opalanej węglem kamiennym: 7,41 c/kWh.
      Tak więc, nawet przy konserwatywnych założeniach, koszty wytwarzania energii elektrycznej w EJ Żarnowiec okazały się być o od 8,2% do 15,8% niższe w porównaniu z elektrownią opalaną węglem kamiennym!

1.2.3. Szacunki według wartości odtworzeniowej

Przyjmując 37% zaawansowanie finansowe i moc elektryczną brutto 2-ch bloków = 930 MW, można oszacować wartość odtworzeniową zrealizowanych robót i dostaw EJ Żarnowiec:

  • na podstawie planowanych kosztów budowy bloku Olkiluoto 3 (Finlandia):
    3,3 mld EUR * (939)/(1600) * 0,37 » 0.71 mld EUR = 710 mln EUR;
  • na podstawie szacunkowego kosztu 1 kW mocy zainstalowanej w nowobudowanych EJ (1500 EUR/kW):
    930 * 1500 EUR * 103 * 0,37 » 520 mln EUR.

Podsumowanie

Z powyższych rozważań wynika, że finansowe zaawansowanie budowy można oszacować:

  • wg. wartości odtworzeniowej na 520÷710 mln EUR,
  • wg. cen światowych (w 1990r. – Belgatom /Tractebel) na ok. 770 mln USD,
  • wg. cen rzeczywistych (w 1990r.) na ok. 500 mln USD.

Dokładne określenie poniesionych nakładów było bardzo trudne nawet w roku 1990 (różne waluty: złotówki, ruble transferowe, USD; duża inflacja, itp.), a obecnie chyba w ogóle nie jest możliwe (choćby ze względu na brak lub trudny dostęp do danych źródłowych, nie wspominając już o braku woli politycznej).
Nie dysponuję danymi dotyczącymi dalszych kosztów, które musiały zostać poniesione po zaniechaniu budowy (z tytułu zaciągniętych zobowiązań kontraktowych i inne) oraz kosztów całego, długoletniego procesu likwidacji.
Jeśli rzeczywiście osiągnęły one poziom 35% nakładów całkowitych to mogły wynieść aż 0,35 x 1250 mln USD » 440 mln USD, a wówczas łączne straty byłyby rzędu 1 mld USD!

2. Co i za ile udało się odsprzedać – czyli ile (mniej więcej) wyciągnięto z błota?

Dysponuję jedynie informacją nt. odsprzedaży większości głównych urządzeń technologicznych, gdyż jedynie w to działanie byłem osobiście zaangażowany. Sprzedaż tych urządzeń była bardzo trudna, nie tylko z powodu zahamowania rozwoju energetyki jądrowej na przełomie lat 80-tych i 90-tych, ale także na bezpośrednią konkurencję ze strony wyłączonej z eksploatacji EJ Nord (b. NRD), w która posiadała na zbyciu bardzo wiele urządzeń (w tym wielkogabarytowe) oraz materiałów. Tym niemniej, dzięki bardzo dobrym kontaktom z zagranicznymi EJ wyposażonymi w reaktory WWER, oraz szybkiemu podejmowaniu decyzji, udało się odsprzedać znakomitą większość głównych urządzeń technologicznych, zwłaszcza jądrowych, w tym także elementy wielkogabarytowe –a tym samym uniknięto ich złomowania.
Warto przy tym podkreślić, że znaczna część tych urządzeń i wyposażenia została sprzedana jako pełnowartościowe – do wykorzystania w eksploatowanych EJ. Za te urządzenia uzyskano też bardzo godziwą cenę.
Inne urządzenia (praktycznie wielkogabarytowe) zostały sprzedane po cenach co najmniej kilkakrotnie przekraczających ceny złomu możliwe wówczas do uzyskania w Polsce. To też był znaczący sukces, gdyż np. przewidywane koszty złomowania zbiorników reaktorów (a na teren EJ Żarnowiec zostały już sprowadzone dwa) znacznie przekraczały wartość złomu.
Pozostałe urządzenia zostały zezłomowane na placu budowy (2 wytwornice pary, z tym że niektóre ich części odsprzedano dla EJ Dukovany i EJ Bohunice), lub u producentów (w Zakładach Škoda Pilzno: elementy 3-go – w tym skończony zbiornik i 4-go reaktora, w Zakładach Vitkovice: elementy wytwornic pary i stabilizatora ciśnienia, w ABB Dolmel: generator, w ABB Zamech: odkuwki i odlewy dla turbiny).

Najważniejsze urządzenia i elementy wyposażenia sprzedano do:

  • EJ Loviisa (IVO), w tym:
    • napędy kaset regulacyjnych i drążki pośrednie (po 90 szt.) – jako pełnowartościowe;
    • elementy wielkogabarytowe jednego reaktora (zbiornik, urządzenia wewnątrz-zbiornikowe, blok górny), 1 wytwornicę pary, bloki montażowe głównego rurociągu cyrkulacyjnego (razem 38 szt.) i inne drobniejsze elementy reaktora;
  • Ośrodka Szkoleniowego przy EJ Paks (zakup sfinansowany został przez MAEA): zbiornik reaktora wraz z elementami wewnątrz-zbiornikowymi + podpory i oprzyrządowanie, oraz 1 wytwornicę pary;
  • Škodaexport: 42 szt. napędów kaset regulacyjnych – jako pełnowartościowe;
  • EJ Dukovany, EJ Bohunice, EJ Paks i Południowo-Ukraińskiej EJ (YU AES): różne części reaktora, głównych zasuw odcinających, głównych pomp cyrkulacyjnych, wytwornic pary, systemu pomiarów wewnątrz-rdzeniowych „Hindukusz”, głównej suwnicy budynku reaktorów i innych urządzeń technologicznych, oraz armaturę i materiały austenityczne – wszystko jako pełnowartościowe.

Oczywiście nie jest prawdą, że w EJ Loviisa czy gdziekolwiek indziej pracuje cały reaktor odkupiony z Żarnowca. Jednakże wiele ważnych elementów reaktora oraz innych urządzeń jądrowych, które zostały zakupione jako pełnowartościowe z przeznaczeniem do ich zastosowania w eksploatacji, może być ciągle jeszcze wykorzystywanych zarówno w EJ Loviisa jak i w innych EJ wymienionych powyżej.
Z drugiej strony – pomimo tego, że elementy wielkogabarytowe reaktora zostały oficjalnie zakupione przez EJ Loviisa z przeznaczeniem do testowania metod badań nieniszczących, technologii remontowych i szkolenia personelu – nie wykluczałbym ich ew. wykorzystania też w eksploatacji. EJ Loviisa dysponuje przecież teraz prawie kompletnym reaktorem, który przynajmniej teoretycznie można by podmienić (chociaż jest to niezwykle trudna i skomplikowana technicznie operacja). Chodzi o to, że zbiorniki reaktora wyprodukowane dla Żarnowca przez Zakłady Škoda Pilzno mają znacznie mniejszą zawartość szkodliwych zanieczyszczeń (siarki i fosforu) powodujących kruchość stali napromieniowanej neutronami prędkim niż aktualnie eksploatowane w tej elektrowni zbiorniki reaktorów produkcji radzieckiej (co skutkować może ograniczeniem ich resursu, mimo stosowania konfiguracji rdzenia „low-leakage core”). Bloki EJ Loviisa wprowadzono do eksploatacji w roku 1977 i 1981, są więc one już eksploatowane od 30 i 26 lat, a – o ile mi wiadomo – planowano przedłużenie ich eksploatacji do 45 lat.

Łączna kwota wpływów ze sprzedaży urządzeń i materiałów, w którą byłem zaangażowany, jest rzędu 6 mln USD.
Kwota ta nie obejmuje oczywiście wpływów ze złomowania urządzeń technologicznych (czy to na placu budowy, czy u producentów), złomowania konstrukcji stalowych, drzwi osłonowych, wykładzin stalowych pomieszczeń i w ogóle wszystkiego co dało się wyciąć lub wyrwać z budynków, kotłowni grzewczo-rozruchowej, a także sprzedaży nieruchomości, płyt żelbetonowych, itd. Nie jest mi znana nawet przybliżona wielkość wpływów z tej sprzedaży.

Nawet jeśliby razem uzyskano kilkakrotnie więcej niż wpływy ze sprzedaży urządzeń, to i tak stanowi to zaledwie parę procent łącznych nakładów utopionych w żarnowieckim błocie.

Przypisy:
[1] Przy tym zawansowanie robót zbrojarskich i betoniarskich na budynku gospodarki odpadami szacowano na 50%.
[2] Przy obecnych relacjach kursów walut dało by to około 590 mln EUR.
[3] Uzyskanie takiego poziomu wypalenia paliwa jądrowego było całkowicie realne – przy wdrożeniu kampanii 4-letnich (już wówczas były znane nie tylko wyniki analiz, ale też pozytywne doświadczenia eksperymentów prowadzonych w EJ).

Władysław Kiełbasa


Co tam panie w atomach piszczy

Autoryzowane przez premiera plany rozwoju energetyki jądrowej w Polsce pociągnęły za sobą serię wydarzeń gospodarczych i międzynarodowe zainteresowanie środowisk biznesowo-politycznych. Oto krótkie kalendarium ostatnich wydarzeń, związanych mniej lub bardziej z otoczką programu budowy polskiej elektrowni jądrowej.

9 i 10 stycznia 2007 roku odbyło się w Warszawie spotkanie przedstawicieli czterech towarzystw energetycznych z Polski i krajów bałtyckich, które zamierzają stworzyć konsorcjum operatorów nowej elektrowni jądrowej w Ignalinie na Litwie. Konsorcjum tworzy Eesti Energii (Estonia), Latvaenergii (Łotwa), Lietuos Energiji (Litwa) i Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Wejście Polski w inwestycję prawdopodobnie spowoduje zwiększenie mocy elektrowni do 3200 MWe, czyli do dwóch reaktorów energetycznych. Po polskiej stronie projekt firmować będą już nie Sieci, lecz nowoutworzona Polska Grupa Energetyczna z połączenia PSE oraz BOT Energetyka i Górnictwo.

15 stycznia w pałacyku Sobańskich odbyło się spotkanie z Paavo Lipponenem – przewodniczącym parlamentu Finlandii, kraju który po ogólnoparlamentarnej dyskusji przegłosował projekt budowy kolejnego reaktora energetycznego. Niestety jego wypowiedz dla PANORAMY została poprzedzona opiniami przedstawicielki Zielonych, która wyrzuciła z siebie cały „zestaw obowiązkowy” chybionych zarzutów wobec atomu – możliwość katastrofy skutkującej globalnym skażeniem, wrażliwość tego typu energetyki na ataki terrorystyczne oraz rzekoma nieopłacalność. Wypowiedz fundamentalistki została wsparta zdjęciami zasłuchanego redaktora NEUTRONÓW, którego sylwetka przez starszych atomistów określona bywa jako „nobliwa” a przez młodszych jako „wypasiona”. W rzeczywistości słuchał on wystąpienia fińskiego gościa, który mówił między innymi o zabezpieczeniu się przed dominacją węgla i wywołanymi jego spalaniem zanieczyszczeniami środowiska. Jeszcze gorzej TVP2 potraktowała prezesa PAA – z kilkuminutowego wystąpienia wyjęto dwa wyrwane z kontekstu zdania. W ten sposób niektóre media realizują „równowagę” poglądów różnych stron.

Następnego dnia (16 stycznia) odbyło się francusko-polskie seminarium „Jaki pejzaż energetyczny dla Polski jutra” zorganizowane w Warszawie przez Ministerstwo Gospodarki, Finansów i Przemysłu Republiki Francji i Ministerstwo Gospodarki RP. Współorganizatorami były znane podmioty przemysłu francuskiego – ALSTOM, AREVA (konstruktora Europejskiego Reaktora Ciśnieniowego EPR), francuskie towarzystwo energetyczne EDF oraz Gaz de France. Współprowadzącym seminarium był pan Pierre Menat – ambasador Francji w Polsce. Niestety materiały seminarium świadczą niezbicie, że zatrudnienie do tłumaczenia tekstów osób nie mających pojęcia o technice, a nawet elementarnych pojęciach procesu finansowania budowy elektrowni – prowadzi do wygenerowania absolutnego bełkotu. Świerkowym akcentem było wystąpienie prof. Stefana Chwaszczewskiego z IEA.

W tydzień po francuskiej prezentacji reaktora EPR, tzn. 23 stycznia 2007, Izba Gospodarcza Energetyki i Ochrony Środowiska zorganizowała seminarium na temat kanadyjskich reaktorów CANDU (widać, że producenci reaktorów zaczynają się nami poważnie interesować). Kanadyjczycy najpierw przedstawili swoje konsorcjum nuklearne, jako firmę zasobną, posiadającą kilkudziesięcioletnie doświadczenie w dziedzinie rozwoju unikalnej technologii chłodzonych i moderowanych ciężką wodą, pętlowych reaktorów CANDU (CANadian-Deuterium-Uranium), ich budowie (w dowolnej części świata) i eksploatacji (superbezpiecznej, konkurencyjnej ekonomicznie i bezawaryjnej).

Następnie pojawił się miły polski akcent – wystąpienia naszych znajomych: Jacka Baurskiego (Europie brakuje energii, zamiast wiatraków powinno się budować elektrownie jądrowe) i Andrzeja Mikulskiego (świat wraca do atomu, Zieloni powoli zmieniają zdanie). Bardzo ważne wystąpienie miał też prof. Marecki, który mówił o rychłym (2017) deficycie energii elektrycznej w Polsce, nawet przy założeniu bardzo umiarkowanego rozwoju gospodarczego. Z jego analiz wynikało, że do roku 2030 powinniśmy wybudować trzy bloki jądrowe, każdy 1500 MWe.

Kanadyjczycy przedstawili udoskonalony reaktor CANDU 6, o mocy ok. 700 MWe i zaawansowany reaktor ACR-1000 (Advanced Candu Reactor) o mocy 1200 MWe. Ten ostatni jest już chłodzony lekką wodą, choć moderatorem w dalszym ciągu jest woda ciężka. Z punktu widzenia fizyka CANDU jest o tyle interesujący, że charakteryzuje się bardzo niskim zapasem reaktywności, co znakomicie obniża ilość paliwa zużywanego na jednostkę produkowanej energii. Przejście na chłodzenie lekkowodne likwiduje znany problem reaktorów CANDU, czyli wycieki ciężkiej wody z układu chłodzenia rdzenia. W ostatnich sześciu latach Kanadyjczycy uruchomili sześć bloków CANDU 6 – trzy w Korei Południowej i dwa w Chinach.

Prawdziwym inspiratorem spotkania był Stefan Doerffer – człowiek, którego prezentacja reaktora CANDU na konferencji Nuclear Power Plants for Poland NPPP2006 spowodowała, że ten typ reaktora przestał być uznawany za „freak of nature”, ale niezwykle ciekawe rozwiązanie. S. Doerffer zwrócił uwagę na udział Polaków w rozwoju tego reaktora. Między innnymi wspomniał inż. Siekierskiego, który zaprojektował maszynę przeładowczą.

MAR + KRA


Wirtualne laboratorium

Nakładem Oficyny Wydawniczej Politechniki Warszawskiej ukazało się „Wirtualne Laboratorium Fizyki Jądrowej” Wiesława Tłaczały. Dołączona do skryptu płyta CD umożliwia przeprowadzenie symulacji pomiarów radiometrycznych, poznanie fizycznych podstaw badanych zjawisk, specyfiki eksperymentów fizyki jądrowej i metodologii eksperymentalnej, wreszcie metod rejestracji promieniowania i akwizycji danych. Poszczególne ćwiczenia zostały przygotowane w sposób możliwie najwierniej odtwarzający realne zestawy aparatury – wirtualne przyrządy są wyposażone w analogi pokręteł, przełączników i wyświetlaczy wyników.

Symulowane eksperymenty wymagają przejścia wszystkich charakterystycznych etapów techniki doświadczalnej – poczynając od przygotowaniu aparatury pomiarowej, jej kalibracji i testowania, samego prowadzenia pomiarów, zebrania danych, wizualizacji wyników w postaci przebiegów mierzonych wielkości, oszacowywania błędów oraz interpretacji rezultatów. Program jest szczególnie przydatny dla szkół i uczelni nie posiadających laboratoriów fizyki jądrowej, choć może też być też multimedialnym uzupełnieniem pracowni.

MAR


REDAKCJA:
Krzysztof Andrzejewski
Marek A. Rabiński (http://www.ipj.gov.pl/pl/links/rabinski.htm)

Adres Redakcji – neutrony@nuclear.pl
Nowych Czytelników, którzy chcą regularnie otrzymywać NEUTRONY, prosimy o przesłanie na adres listy wysyłkowej neutrony.lista@nuclear.pl pustego e-maila z wypisanym w temacie "subscribe" (koniecznie małymi literami).

Numery NEUTRONÓW są dostępne pod adresem: http://neutrony.nuclear.pl