**********************************************************************
*                                                                    *
*    #   #   ####   #   #   #####   ####     ###    #   #   #   #    *
*    ##  #   #      #   #     #     #   #   #   #   ##  #   #   #    *
*    # # #   ###    #   #     #     #   #   #   #   # # #    # #     *
*    #  ##   #      #   #     #     ####    #   #   #  ##     #      *
*    #   #   ####    ###      #     #   #    ###    #   #     #      *
*                                                                    *
*--------------------------------------------------------------------*
*       NEUTRONY - niezalezne i nieregularne pismo komputerowe       *
*                        Osrodka w Swierku                           *
*   Nr 5 (5) / 1997                                  1 lipca 1997    *
**********************************************************************



GLOS W SPRAWIE SWIERKA

Trzy wypowiedzi, ktorych autorami sa Pan Stanislaw Gebalski, NN i Pan
Profesor Niewodniczanski, zamieszczone w poprzednim numerze NEUTRONOW
nie roznia sie wiele od siebie w kwestii oceny sytuacji w Swierku.
Wszyscy trzej autorzy zdaja sobie tez sprawe z tego, ze zmiany sa
niezbedne. NN, jak sie mozna domyslac, reprezentuje tylko wlasna
osobe i wolno przypuszczac, ze jego wplyw na bieg wypadkow jest
niewielki, tak jak niewielki jest wplyw kazdego z nas, szeregowych
pracownikow Osrodka. Pan Gebalski jest osoba urzedowa i reprezentuje
Solidarnosc w Swierku. W zeszlym roku jego organizacja przy
wspolpracy z ZNP, dokonala ogromnego wysilku, aby zwrocic uwage
naszych parlamentarzystow na fatalna sytuacje atomistyki w Polsce, a
szczegolnie na stan zapasci, jaki obserwuje sie w Swierku.  Ale
mozliwosci Zwiazkow Zawodowych sa z samej istoty tej organizacji
ograniczone i cala akcja, mimo ze wiele wplywowych osob zadeklarowalo
chec przyjscia z pomoca Swierkowi, nie doprowadzila do podjecia przez
nikogo zadnej akcji, choc na chwale zwiazkowcom trzeba powiedziec, ze
dzieki nim dotacje statutowe dla IEA z KBN zostaly powaznie zwiekszone.

Przy okazji warto wspomniec o tym, ze rowniez Polskie Towarzystwo
Nukleoniczne wystosowalo jeszcze pod koniec ubieglego roku apel w
sprawie Swierka skierowany do wszystkich, ktorzy maja lub mogliby
miec cos do powiedzenia w tej materii.  Wiele wysoko postawionych
osobistosci odpowiedzialo Towarzystwu deklarujac pomoc. Miedzy innymi
Dyrektor Departamentu w Ministerstwie Gospodarki obiecal wspierac
wszelkie dzialania, ktorych celem bylaby poprawa sytuacji. Mozna by
miec nadzieje, ze jesli Ministerstwo Gospodarki obiecuje poparcie, to
nie tylko dobrym slowem ale i czyms bardziej konkretnym.  Niestety
znow jak w wypadku Zwiazkow Zawodowych, Polskie Towarzystwo
Nukleoniczne nie ma wladzy, aby kogokolwiek zmusic do dzialania, i
wszystko skonczylo sie na niczym.

W swojej wypowiedzi Pan Profesor Niewodniczanski informuje nas o tym,
ze, "staral sie naklonic instytuty w Swierku do polaczenia sie ... i
do zlikwidowania ZOiTu ..."  A nastepnie zali sie na to, ze te "proby
naklonienia dyrekcji i Rad Naukowych instytutow na nowe spojrzenie na
strukture Osrodka spelzly na niczym". Odpowiadajac tez na pytanie
JAMa pisze, ze "odpowiedzialnosc za 'nieprzystapienie do leczenia
wtedy, gdy pojawily sie pierwsze objawy' kryzysu, ponosi dyrekcja IEA
(zawsze aktualna, tzn. rzadzaca wtedy, gdy zadluzenia powstawaly)
oraz Rada Naukowa, opiniujaca dzialalnosc i plany dyrekcji". Wynika z
tego, ze, zdaniem Prezesa, PAA nie ponosi zadnej odpowiedzialnosci za
sytuacje w Swierku.

Zajrzyjmy jednak do ustaw o jednostkach badawczo-rozwojowych. W
zalaczniku do Obwieszczenia Przewodniczacego KBN (Dziennik Ustaw, Nr
44, z dnia 7. kwietnia 1991 roku) czytamy:

Art.7.1. Jednostka badawczo-rozwojowa moze byc laczona, dzielona,
reorganizowana, likwidowana lub przeksztalcona w przedsiebiorstwo
panstwowe albo wlaczona do takiego przedsiebiorstwa, jezeli nie
wykonuje (swoich) zadan... lub zadania te wykonuje nieefektywnie albo
gdy przemawiaja za tym trwale i wymierne korzysci ekonomiczne.
      2. Polaczenie, podzial, reorganizacje lub likwidacje jednostki
badawczo-rozwojowej zarzadza organ, ktory utworzyl jednostke, w
porozumieniu z Przewodniczacym Komitetu Badan Naukowych oraz
Ministrem Finansow, z wlasnej inicjatywy albo na wniosek dyrektora
lub rady naukowej jednostki badawczo-rozwojowej.

Watpliwosci na temat laczenia jednostek badawczo-rozwojowych wyjasnia
Rozporzadzenie Rady Ministrow (Dziennik Ustaw, Nr 37, z dnia 21. marca
1995 roku):

Paragraf 3.2 Jezeli organ, ktory utworzyl jednostke, juz nie istnieje
lub ... nie jest wlasciwy do utworzenia jednostki, akt o polaczeniu
wydaje organ sprawujacy nadzor nad ta jednostka.

Jezyk prawa i ustaw bywa pokretny i trudno zrozumialy, ale w tym
wypadku sadze, ze sprawa kompetencji organu, ktory utworzyl jednostke
badawczo-rozwojowa lub sprawuje nadzor nad ta jednostka, jest
przedstawiona w ustawie w sposob bardzo klarowny. Trudno zrozumiec,
jak mozna wyczytac z tego tekstu to, co w swoich wypowiedziach
sugeruje Prezes PAA.

Na koniec warto chyba zwrocic uwage na to, ze kondycja finansowa
nauki w Polsce, a w szczegolnosci jednostek badawczo-rozwojowych jest
tak zla, ze najlepiej przeprowadzona reorganizacja moze nie
uratowac instytucji znajdujacych sie w Swierku przed ostatecznym
upadkiem.  Wszyscy jednak, rowniez nasze wladze najwyzsze, mamy
obowiazek walczyc do konca.  Naszym pierwszym zadaniem powinno byc
uporzadkowanie spraw finansowych, tak aby skromne fundusze
przyznawane nam przez KBN nie byly w znacznej czesci tracone na
narzuty i podatki.  Jezeli jedyna droga do tego celu sa zmiany
organizacyjne, to powinnismy je przeprowdzic, nawet jesli moze to
naruszac interesy niektorych z nas.  Slyszy sie opinie, ze jedna z
przyczyn tego, ze reforma sluzby zdrowia idzie tak opieszale, jest
to, ze nie ma w niej interesu czesc lekarzy, najlepiej zarabiajacych
i najbardziej wplywowych.  Nie dopuscmy do podobnej sytuacji w
atomistyce.

                                                   Janusz Mika

*********************************************************************

SPRAWOZDANIE Z VI FORUM JEDNOSTEK BADAWCZO-ROZWOJOWYCH

[skrocona i uaktualniona wersja przedstawiona na posiedzeniu
Rady Naukowej IEA 25 czerwca 1997 r.]

W dniach 27-28 maja br. odbylo sie w Ustroniu VI Forum
Problemowo-Dyskusyjne Jednostek Badawczo-Rozwojowych, w ktorym
uczestniczylem jako delegat IEA oraz elektor wybrany na II-ga
kadencje Rady Glownej JBRow.  Na Forum przedstawiono sprawozdanie z
drugiego roku pracy Rady Glownej, dwa referaty oraz dyskutowano o
aktualnych sprawach dotyczacych JBRow, ale niestety bez udzialu
kierownictwa KBNu (prof. A. Luczak przebywa za granica, min.  J.K.
Frackowiak na posiedzeniu Rady Ministrow, a min. M. Kozlowska jest
chora).  Sprawozdanie przedstawil przewodniczacy RG, prof. Jerzy
Wasilewski z Instytutu Ciezkiej Syntezy Organicznej (ICSO) w
Kedzierzyniu-Kozlu, ktory mowil: z jednej strony o narastajacych
trudnosciach finansowych i kadrowych w ubieglym roku, - trudnosciach
w uzyskiwaniu zlecen z przemyslu (spadek koniunktury po 1995 r.) i
cenach dumpingowych, np. wyrobow chemicznych, stosowanych przez
giganty swiatowego przemyslu, - braku nowej ustawy o JBRach
(przesuniecie na nastepna kadencje Sejmu), a z drugiej strony o
dostrzeganiu JBRow przez organy rzadowe.

W drugim roku pracy Rada Glowna:
- prowadzila promocje JBRow przez zakup powierzchni wystawowej na
  targach krajowych i zagranicznych,
- udzielala pomocy przy ustanawianiu projektow badawczych i
  zamawianych,
- czynila starania w KBN o reaktywowanie funduszu
  restrukturyzacyjnego niestety zakonczone niepowodzeniem,
- wystapila do rzadu o uzyskanie wiekszych nakladow na nauke
  (badania) w 1997 roku niz 0.5% PKB, ale bez pozytywnego rezultatu
  (obiecano wiecej w 1998 roku).

Przedstawiono dwa referaty (omowione w Biuletynie Informacyjnym JBRow
Nr 3/1997):
1) prof. Jana Wnuka (Beskidzki Instytut Tekstylny) pt.: "Badania
   naukowe w krajach gospodarczo rozwinietych ze szczegolnym
   uwzglednieniem krajow Unii Europejskiej",
2) doc. Marcina Kowalskiego (Instytut Lotnictwa) pt.: "Aspekty prawne
   i problemy finansowania badan naukowych jednostek badawczo-
   rozwojowych".

W dyskusji poruszono nastepujace zagadnienia (wybrane na podstawie
notatek autora):
1) Red. W. Blachowicz (miesiecznik Nauka i Przyszlosc) przedstawil
   oferte wspolpracy z JBRami wysunieta przez prof. L. Kuznickiego,
   prezesa Polskiej Akademii Nauk, a polegajaca na tworczym rozwoju
   badan prowadzonych w placowkach PAN i przenoszeniu ich wynikow do
   praktyki przemyslowej oraz ksztalceniu kadr w JBRach przez uczonych
   o dobrym przygotowaniu teoretycznym.  Propozycja ta spotkala sie z
   pelnym  zainteresowaniem i poparciem, a RG wstepni odpowidziala juz
   na te propozucje i przygotowuje sie odpowiednie materialy na
   spotkanie.
2) Nalezy intensywnie dzialac na rzecz zwiekszenia w budzecie
   nakladow na nauke i powinny one isc poprzez przemysl (w Japonii -
   85%, USA - 59%, RFN - 79%, Polska - 35%).
3) Blaski i cienie procedury prywatyzacji Instytutu Obrobki Plas-
   tycznej oraz uzyskane doswiadczenia moga byc szerzej wykorzystane.
4) Zastanawiano sie jak zdobywac srodki finansowe z przemyslu, jesli
   bedzie w rekach zagranicznych korporacji to niezbedne sa zapisy w
   umowach sprzedazy czy prywatyzacyjnych.

W podsumowaniu prof. Wasilewski stwierdzil (miedzy innymi):
a) wystepuje brak koncepcji restrukturyzacji JBRow, zadne z nich nie
   zdolalo jej wypracowac, a jest to sprawa podstawowa gdy dazymy do
   Unii Europejskiej, poza tym moze sie okazac, ze jesli wejdzie
   przemysl zachodni to jestesmy jako JBRy niepotrzebni,
b) spada poziom finansowania JBRow z KBNu, utrzymuje sie z przemyslu
   i patentow, a rozwoj nastepuje ze srodkow wlasnych, ale tego nie
   da sie utrzymac w przyszlosci,
c) Rada Glowna podejmie probe spotkania z Komisja Nauki Sejmu (juz w
   nowej kadencji) oraz z min. W. Kaczmarkiem, aby nie podjeto
   pochopnych decyzji odnosnie przyszlosci JBRow,

W czasie obrad FORUM wreczono cztery medale "Zasluzony dla Jednostek
Badawczo-Rozwojowych", ktore otrzymali prof. Witold Karczewski
(pierwszy przewodniczacy KBN, za zrozumienie roli i znaczenia badan
stosowanych realizowanych przez krajowe zaplecze badawczo-rozwojowe),
prof. Jan Wnuk (dyrektor Beskidzkiego Instytutu Tekstylnego za
inicjatywe powolania RG JBRow), mgr inz. Tadeusz Bogusz (prezes
Spolki "Metal-Odlew" Huty Sedzimira w Krakowie za inicjowanie i
sponsorowanie badan naukowych i wdrazanie wynikow badan uzyskiwanych
w polskich JBRach) i mgr inz. Wladyslaw Pilat (dyrektor Zakladow
Chemicznych w Sarzynie za wdrazanie licencjonowanych rozwiazan
naukowo-badawczych w dziedzinie chemii).

Wnioski wynikajace dla IEA z VI FORUM mozna sformulowac nastepujaco:
A) nalezy sledzic informacje odnosnie restrukturyzacji i prywatyzacji
   innych JBRow,
B) zabiegac o finansowanie naszej dzialalnosci z innych zrodel niz
   PAA i KBN korzystajac z doswiadczen innych JBRow,
C) mozliwie szeroko informowac o mozliwosciach badawczych Instytutu,
   np. w dziedzinie produkcji izotopow, analizy aktywacyjnej,
   neutronoradiografii itp.,
D) zamiescic informacje o Instytucie w multimedialnej Encyklopedii
   Nauki Polskiej.

                                      Andrzej T. Mikulski (10-06-1997)

**********************************************************************

LIST Z KANADY

(dotyczy rowniez sytuacji w Zakladzie P-V,
nieistotne fragmenty pominieto - MAR).
[...]
Zycze szczescia i przetrwania chudych lat. Oby to byl 7 - ostatni
chudy rok dla zakladu. 'Walczcie' o to z calych sil.  Nasz zaklad,
ktory zapewnil i nadal zapewnia byt wielu ludziom i ich rodzinom, a
takze rozwoj naukowy i doswiadczenie powinien nie tylko egzystowac,
ale takze byc niezbednym w Polsce.Trzeba poprawiac finanse na
wszelkie sposoby. Np. Instytut Kosmiczny przy York University, aby
znalezc wieksze pieniadze (obcinane przez konserwatywny rzad Mike
Harrisa) na dalsze badania napisal, po malo skutecznym strajku,
sporych rozmiarow internetowe (Web page: http://www.ists.ca) oraz
e-mailowe oferty do wszystkich chetnych, do roznych firm i
instytucji, ktore chcialyby wykorzystac drogie, ale specyficzne
badania i rezultaty satelitarne do swoich roznych celow, zachecajac
ich do wspolpracy i wspolfinansowania, uwypuklajac pozytywne cechy
Instytutu i prowadzonych badan, podajac internetowe i e-mailowe
adresy do szefow i naukowcow bioracych udzial w badaniach. Do
internetu dolaczone sa takze zdjecia (w tym nawet ludzi), wykresy,
opis badan. Wiele firm w Kanadzie, a przede wszystkim w USA zatrudnia
fachowcow od internetu, odpowiedzialnych za tego typu tania, latwo
dostepna i efektowna (efektywna), czesto NIEZBEDNA reklame. W
internecie mozna znalezc wszelkie informacje o prawie kazdej firmie
(np. w USA), uczelni, Instytucji. Podane sa: rodzaj firmy, stan
zatrudnienia, przeszlosc firmy, stan obecny, rokowania na przyszlosc,
finanse, mozliwosci i mozliwosci wspolpracy, itp. Wszystko podane w
formie korzystnej dla firmy. Oczywiscie do tego musza dzialac
telefony.
[...]
Jest tu pole do popisu dla miedzy innymi e-mailowego pisma, jakim sa
'NEUTRONY', ktore tyle pisza (ale tylko w formie dyskusji) o trudnej
sytuacji IEA. Byc moze kolega Marek Rabinski, jako wspolredaktor
pisma, posiadajacy niezbedna ku temu wiedze, rozpocznie podobna
akcje? Mozna stworzyc oddzielne pismo [...] poswiecone tylko sprawom,
badaniom i ofertom Zakladu P-V. Podobnie dla calego Instytutu (IBJ).
Przydalby sie tez internet, Kolorowa Web Page Zakladu P-V, z wlasnym
internetowym adresem [...] Moze to przerwaloby istniejace bledne
kolo. Oczywiscie nadal sa potrzebne w miare mozliwosci i potrzeb
takze personalne wizyty i rewizyty oraz inne formy reklamy, dzialan i
pomyslow.

Modne stalo sie w Kanadzie, z powodu 10% bezrobocia i slabszej
kondycji wielu firm, zatrudnianie bezrobotnych voluntariuszy, ktorzy
pracujac jakis czas za darmo dla danej firmy jednoczesnie podpieraja
ja i uzupelniaja swoja wiedze i doswiadczenie, ktore nastepnie podaja
w swoim resume, co ulatwia im znacznie znalezienie wlasciwej i
platnej pracy.
                                                  Marian K.

*********************************************************************

KROTKA HISTORIA ZWYCIESTWA ABSURDU NAD ROZSADKIEM

AKT 1.

     Dyktatura wojskowo-partyjna bedaca ostatnim stadium wladzy
komunistycznej w Polsce postanawia zlikwidowac silny osrodek
opozycyjnej dzialalnosci politycznej umiejscowiony wewnatrz Instytutu
Badan Jadrowych. Pragnie tego dokonac poprzez zwolnienie grupy
kilkudziesieciu pracownikow rozpoznanych jako trzon organizacji
wywrotowej liczac, ze w ten sposob sparalizuje dzialalnosc opozycji.
Poniewaz wrodzy dzialacze sa rowniez uznamymi naukowcami potrzebny
jest nadzwyczajny pretekst prawny w postaci likwidacji Instytutu
Badan Jadrowych i utworzenie na jego miejsce trzech innych jednostek,
ktore nie zatrudnia juz opozycjonistow. Rozbudza sie ambicje
miejscowych kacykow, ktorym tworzy sie nowe administracyjne
stanowiska." Dzielcie sie i bogaccie" brzmi zacheta, ktora wyzwala
prawdziwe demony. Przezyja one swoja Pandore nie spelniwszy jednak
jej politycznych nadziei.  Dzialalnosc opozycyjna przetrwa. Dojdzie
natomiast do upadku najwiekszego instytutu naukowego w Polsce.
Tymczasem dwie z nowo powstalych jednostek w Swierku dziela sie
infrastruktura Osrodka, ktora z racji prawnych, ekonomicznych,
eksploatacyjnych, geograficznych i wreszcie bezpieczenstwa jadrowego
stanowi niepodzielna calosc.

AKT 2.

     Proces dezintegracji postepuje dalej. Wydziela sie nowa
jednostka, ktora z czasem swoja produkcje woli oprzec o zagranicznych
dostawcow zamiast o lokalny reaktor atomowy, ktory w ten sposob traci
istotne zrodlo finansowania.

AKT 3.

     Wladze nadzorujace prace Osrodka po 1989 r. pomimo obowiazku
reprezentowania interesow panstwa boja sie wejsc w konflikt z
solidnie okopanymi separatystami. Podsycane sa animozje srodowiskowe:
fizycy maja byc lepsi od energetykow, wysokie energie od niskich,
CERN od Polski, Hoza od Swierka, Krakow od Warszawy. Osrodek wyludnia
sie, marnotrawione sa wczesniej zainwestowane miliony dolarow,
rozproszeniu ulegaja wysoko wykwalifikowane  srodowiska zawodowe
odpowiedzialne za poziom kultury technicznej w Polsce.  Pragnac
usprawiedliwic swa bezczynnosc wladze nadzorujace twierdza
przewrotnie, ze skoro upadl komunizm nie trzeba, a nawet  nie wolno
planowac centralnie, zas odtad nauka jest zarzadzana oddolnie,
demokratycznie i wolnorynkowo. W tym "Nowym Swiecie wedlug
Urzednikow" nie ma miejsca ani na strategiczne planowanie ani na
zdrowy rozsadek. Nie ma rowniez odpowiedzialnosci.  Odpowiedzialny
jest bowiem Wolny Rynek - Czyli Nikt. Chytrze pomyslane!

AKT 4.

     Tymczasem w Osrodku zbiera sie na final. Jedna z jednostek
badawczo-rozojowych buduje na zlosc pozostalym wlasna kotlownie,
ciagnie wlasny kabel elektryczny i odmawia wspolpracy przy dowozeniu
pracownikow do Swierka. Dwie zas pozostale wypowiadaja sobie wojne
ekonomiczna. Za nie zaplacone milionowe zobowiazania jedni wylaczaja
drugim  telefony, odcinaja pobor energii itd. Wszystkie zas trzy
jednostki solidarnie obciazaja sie podatkiem VAT za swiadczone
wzajemnie uslugi.

ZAKONCZENIE

     Co na to wszysto podatnicy, za ktorych pieniadze rozgrywa sie
ten spektakl wyzszosci absurdu nad zdrowym rozsadkiem. Czy to
naprawde jest Wolny Rynek, czy raczej Pomieszanie z Poplataniem?

Stanislaw Gebalski

**********************************************************************

OSKARZENIA I KALUMNIE

Juz taki nasz los, ze w swoich felietonach wciaz wykazujemy wraz
przyjacielem naiwnosc i brak znajomosci przepisow, wypisujemy
dowcipy, ktore nie wszystkim odpowiadaja, a potem musimy przepraszac
obrazone osoby i instytucje. W poprzednim felietonie przepraszalismy
za nazwanie (jeszcze w numerze 2. NEUTRONOW) Panstwowej Agencji
Atomistyki "tak zwana instytucja nadzorujaca". Przy tej okazji
obrazilismy ustawodawce dziwiac sie, ze mogl stworzyc, jak to
sugerowal Pan Prezes, dziwaczny stosunek zaleznosci pomiedzy organami
nadzorujacymi a podleglymi im jednostkami badawczo-rozwojowymi.
Tymczasem, co widac z tekstu ustawy przytoczonej w tym numerze
NEUTRONOW, ustawodawca  wyposazyl organy nadzorujace w prawo, a takze
chyba w obowiazek, daleko idacej ingerencji w sprawy wewnetrzne
jednostek badawczo-rozwojowych, jesli te wykonuja swoje zadania
nieefektywnie lub gdy przemawiaja za tym trwale i wymierne korzysci
ekonomiczne. Uroczyscie wiec przepraszamy ustawodawce za to, ze
nieslusznie posadzilismy go o brak zdrowego rozsadku.

                                                          JAM

**********************************************************************

Z PERSPEKTYWY MRUFKI

Zawsze zazdroscilem p. Murphy'emu szerokiej popularnosci. Temu od
praw Murphy'ego. Najbardziej znane z nich glosi, ze: "Jesli cos moze
sie zepsuc, to napewno sie zepsuje". Jest tez poprawka- uzupelnienie:
"Jesli cos sie psuje, to w najmniej oczekiwanym i najgorszym z
mozliwych momencie".

Postanowilem wiec opracowac jakies prawo Mrufki. Moj tok myslenia
przytaczam ponizej.

Wszyscy glowia sie od dawna nad tym, dlaczego sytuacja w Swierku
jest taka jaka jest i wszyscy na nia narzekaja.  Jesli jednak
probujemy rozmawiac o naprawie, to okazuje sie, ze jest ona
niemozliwa, poniewaz:
- grupa X uwaza, ze jest lepsza od grupy Y i nie chce miec z nia nic
  wspolnego;
- osoba Z nie lubi osoby V i nie chce miec z nia nic wspolnego;
- na zmianach grupa Q moglaby stracic finansowo;
- kluczowa osoba N idzie na emeryture (lub na niej juz jest) i ma
  wszystko  w nosie.

Oglaszam wiec I Prawo Mrufki:

Jesli sytuacja jest idiotyczna, to znaczy, ze w jej utrzymywaniu ma
interes psychologiczny lub finansowy wplywowa grupa szacownych i
rozsadnych osob.

---------------------------------------------------------------------

Na lamach NEUTRONOW trwa dyskusja o przestrzeganiu prawa. Jedni
twierdza, ze prawa nalezy przestrzegac i nic nie robic, drudzy
twierdza, na podstawie tych samych ustaw, ze prawa nalezy
przestrzegac i w zwiazku z tym wziac sie ostro do roboty. Wydaje mi
sie, ze obie wysoko dyskutujace strony pogodzilaby informacja o tym,
ze w CK Austrii byl przyznawany order Sw. Teresy za zlamanie prawa w
waznym interesie Domu Panujacego.

---------------------------------------------------------------------

Na posiedzeniu Rady Naukowej Instytutu Energii Atomowej w dn. 25.06
rozpatrywano po raz trzeci sprawe zaopiniowania wniosku o odwolanie
Dyrektora IEA. Po raz trzeci sprawa zostala odlozona, tym razem z
powodu braku kworum.  Bedziemy Panstwa informowac o "dalszych
energicznych krokach w temacie wspomnianego wyzej zaopiniowania".

                                                        Jan Mrufka


**********************************************************************
*  Numer przygotowali:                                               *
*  Krzysztof Andrzejewski (IEA):      e02ka@cx1.cyf.gov.pl           *
*  Janusz Mika (IEA):                 mika@waw.pdi.net               *
*  Andrzej T. Mikulski (ORB):         mikulski@cx1.cyf.gov.pl        *
*  Marek A. Rabinski (IPJ):           rabinski@cx1.cyf.gov.pl        *
**********************************************************************