********************************************************************** * * * # # #### # # ##### #### ### # # # # * * ## # # # # # # # # # ## # # # * * # # # ### # # # # # # # # # # # # * * # ## # # # # #### # # # ## # * * # # #### ### # # # ### # # # * * *
*--------------------------------------------------------------------*
* NEUTRONY - niezalezne i nieregularne pismo komputerowe *
* Osrodka w Swierku *
* Nr 11 (27) / 1998 24 kwietnia 1998 *
**********************************************************************
W NUMERZE:
- Profesor Chwaszczewski o przyszlosci IEA
- Centrum Naukowe w Swierku wedlug Andrzeja Chylinskiego
- IPJ w strone PAN-u
- Alarm Profesora Wroblewskiego
- Sprowadzanie do parteru st. specjalisty
- Faktura Nr ZOiT/NM/ME/77/93 a dlugosc cyklu kobiety
- Oskarzenia i kalumnie
- List w sprawie slonia
W NASTEPNYM NUMERZE:
- Jeszcze nie wiemy
**********************************************************************
I CO DALEJ Z INSTYTUTEM ENERGII ATOMOWEJ?
Po gwaltownym rozwoju fizyki jadrowej, fizyki i technologii jadrowych
oraz reaktorowych znaczenie tych nauk w latach siedemdziesiatych i
osiemdziesiatych zaczelo malec. Po okresie rozwoju poznawczego fizyki
jadrowej, po okresie militarnego i politycznego znaczenia technologii
jadrowych zainteresowanie rzadow, a nastepnie spoleczenstw tymi
dziedzinami radykalnie sie zmniejszylo. Inne nauki wysunely sie na
czolowe miejsca w rozwoju cywilizacji i technologii spychajac
atomistyke do defensywy. Postaly jeszcze w swiecie osrodki atomistyki
dysponujace unikatowymi urzadzeniami, wysoko kwalifikowanymi kadrami i
swietnie zarzadzane. Wszystkie, lepiej lub gorzej prosperujace
osrodki atomistyki posiadaja statut osrodkow miedzynarodowych
wspolpracujacych z osrodkami akademickimi obstawionymi niepanstwowymi
przedsiebiorstwami wykorzystujacymi opracowane technologie lub
uzyskane wyniki.
W 1990 roku, w opisanej powyzej sytuacji atomistyki swiatowej,
atomistyka w Polsce znalazla sie na "zakrecie historii". Zaniechanie
budowy Elektrowni Jadrowej Zarnowiec, likwidacja lub zmiana profilu
produkcji przedsiebiorstw techniki jadrowej jakimi byly ZZUJ POLON
wraz z radykalna zmiana uwarunkowan dzialalnosci JBR (czyli
resortowych instytutow naukowo - badawczych) stworzylo niezwykle
trudna sytuacje dzialalnosci instytutow atomistyki, a w szczegolnosci
Instytutu Energii Atomowej. Z duza wyrazistoscia zostalo postawione
pytanie, czy atomistyka polska lat dziewiecdziesiatych moze byc taka,
jaka byla w latach osiemdziesiatych?
Instytut Energii Atomowej wbrew wszelkim prognozom dostosowal sie
merytorycznie do nowej sytuacji. Liczba publikacji, liczba
finansowanych przez KBN projektow badawczych na jednego zatrudnionego
pracownika naukowego w Instytucie stawia nas w szeregu najlepszych
Instytutow Polskiej Akademii Nauk. Opublikowana w tygodniku "WPROST"
analiza cytowan lokuje Instytut Energii Atomowej wsrod "tygrysow"
nauki w Polsce. Pracownicy Instytutu bronia prace doktorskie i
habilitacyjne a Instytut juz obecnie spelnia warunki uzyskania
uprawnien do nadawania stopni naukowych doktora habilitowanego. Po
"ostatecznym" okreslonym przez Dozor Jadrowy terminie zamkniecia
reaktora EWA w 1990 roku reaktor ten uzyskal zgode na eksploatacje do
1995 roku. W 1992 roku uruchomiono reaktor MARIA po prawie
osmioletnim okresie przerwy zwiazanej z modernizacja i dostosowaniem
stanu technicznego do nowych "postczarnobylskich" wymagan. Na
reaktorze tym zostaly odbudowane kanaly poziome do badan na wiazkach
neutronow i zainstalowano przy tych kanalach urzadzenia badawcze.
Zbudowane laboratorium badan materialowych uzyskalo certyfikat
Polskiego Centrum Badan i Certyfikacji oraz uznanie stopnia drugiego
Urzedu Dozoru Technicznego. Wzorowo jest prowadzony proces demontazu
reaktora EWA zadajac klam opinii o "ogromnych kosztach demontazu
obiektow jadrowych". Zakonczono trudne negocjacje z Zarzadem Gminy i
Miasta Rozan odnosnie eksploatacji na terenie Gminy Krajowego
Skladowiska Odpadow Promieniotworczych. Rozpoczynamy program
gospodarki wypalonym paliwem reaktorow jadrowych EWA i MARIA.
Niewatpliwie, znaczaca pomoca byla tu dzialalnosc Prezesa PAA, ktory
uzyskal dodatkowe srodki finansowe na bezpieczenstwo reaktora MARIA,
demontaz reaktora EWA i gospodarke odpadami promieniotworczymi oraz
wypalonym paliwem w ramach Strategicznego Programu Rzadowego.
Instytut Energii Atomowej znalazl swoje miejsce na naukowej i
technologicznej mapie Polski.
Dzieki staraniom Prezesa Panstwowej Agencji Atomistyki, pozytywnym
decyzjom Komitetu Badan Naukowych oraz inicjatywom samego Instytutu,
przychody Instytutu wraz z Zakladami Doswiadczalnymi IEA w 1998 roku
oceniam na ponad 16 milionow zl. Jeszcze w ostatnim tygodniu
otrzymalismy informacje o zwiekszeniu dofinansowania dzialalnosci
statutowej Instytutu przez Komitet Badan Naukowych. To jest prawie 5
milionow US$!!. A jednoczesnie prognozuje sie, ze zadluzenie
Instytutu na koniec 1998 roku wzrosnie do ponad 2 mln zl, a deficyt
dzialalnosci Instytutu osiagnie ponad 3 mln zl. (Protokol z Kolegium
IEA z dnia 13 lutego 1998 r.) A wiec, jezeli jest tak dobrze to
dlaczego jest tak zle?
Odpowiedz mozna znalezc w niedostosowanej do obecnych wymagan
strukturze organizacji i zatrudnienia w Instytucie Energii Atomowej.
W zwiazku z eksploatacja w Instytucie Energii Atomowej obiektow
jadrowych (prowadzonej przez ORB zatrudniajacy 128 osob) Instytut
zatrudnia ok. 115 osob w sluzbach awaryjnych, ochronie radiologicznej,
Strazy Przemyslowej itp. Dodatkowo, w tzw. "czesci badawczej
Instytutu" (ta czesc Instytutu zatrudnia 74 pracownikow naukowych na
239 osob ogolem) zatrudnionych jest 50 osob personelu
administracyjnego i obslugi. I nic dziwnego, ze tak rozbudowana
struktura organizacyjna tzw. "czesci badawczej Instytutu" generuje
straty. Propozycje rozwiazania obecnej sytuacji przedstawilem
Zespolowi powolanemu przez dyrektorow IPJ i IEA w dniu 12 lutego
1998r. Propozycja ta zostala przyjeta przez Rade Naukowa Instytutu
Energii Atomowej.
Twierdze, ze Instytut Energii Atomowej po zasadniczych zmianach
organizacyjnych, w ktorych zostanie zmniejszona liczba calodobowo
obslugiwanych central i posterunkow, struktura administracji zostanie
dostosowana do potrzeb, personel zwiazany z bezpieczenstwem jadrowym,
ochrona radiologiczna, ochrona fizyczna i eksploatacja obiektow
jadrowych bedzie mial ustanowione okreslone obowiazki i wynagrodzenia
to Instytut posiada wszelkie szanse rozwoju. Przyszlosc Instytutu
Energii Atomowej widze w wykorzystaniu reaktora badawczego MARIA jako
ogolnopolskiego centrum ksztalcenia nowych kadr, jako ogolnopolskiego
centrum badawczego oraz jako organizacje swiadczaca uslugi na
miedzynarodowym rynku naswietlan izotopow. W szczegolnosci, ze
wedlug wszelkich prognoz w Polsce po roku 2010 jednak beda budowane
elektrownie jadrowe. Bez kadry naukowej w Instytucie Energii Atomowej
nie osiagniemy tych celow.
Chcialbym byc dobrze rozumianym. Otoz jestem za istnieniem na tym
terenie jednego organizmu naukowego - przy obecnych normach prawnym
moze to byc tylko forma JBR, a wiec Instytut (moze wlasnie IBJ?) - z
duza samodzielnoscia finansowa i merytoryczna poszczegolnych czesci
(pionow, zakladow), z silna merytorycznie i aparaturowa czescia badan
podstawowych, z badaniami stosowanymi (akceleratory, izotopy,
zastosowania techniki jadrowej itp), z reaktorem MARIA, z gospodarka
wypalonym paliwem, z demontowanym reaktorem EWA oraz z gospodarka
terenem i infrastruktura. Ale jesli maja pozostac na terenie Osrodka
Swierk dwa JBR, to powinny nimi byc: Instytut Problemow Jadrowych i
Instytut Energii Atomowej - dostosowane do istniejacych zrodel
finansowania. Nie widze sensu "likwidacji" Instytutu Energii Atomowej
aby czesc wysokokwalifikowanych pracownikow naukowych - pracownikow
wyksztalconych z takim trudem - przeniesc do Instytutu Problemow
Jadrowych, a reszcie wreczyc wypowiedzenie. Juz raz z przezylismy
taka operacje.
Swierk, 22 marca 1998 r.
Prof. dr hab. Stefan Chwaszczewski
**********************************************************************
CENTRUM NAUKOWO-DYDAKTYCZNE W SWIERKU
I. Wstep.
"Campus Swierk" zwany dalej "Swierkiem" zostal wybudowany dla
zatrudnienia ponad 3-tysiecy pracownikow i umieszczenia olbrzymiej
ilosci urzadzen naukowo-technicznych.
Sale wykladowe i konferencyjne, hale przemyslowe, stolowki, hotele,
biurowce, wlasny transport autobusowy, transport ciezarowy, straz
przemyslowa, sluzba zdrowia, siec internetowa, wodociagi, kanalizacja,
kotlownie CO i wiele, wiele innych urzadzen tworza pelna
infrastrukture tego Campusu.
Teraz Swierk pustoszeje. Pracuje tu tylko 1200 osob. Budynki stoja
puste. W salach konferencyjnych nie ma konferencji a w wykladowych nie
ma ani sluchaczy ani wykladowcow. Ze Swierka ucieka kto moze, a
srednia wieku z kazdym rokiem wzrasta o dwa lata. W takiej ciszy
sprzyjajacej raczej kontemplacji niz aktywnosci naukowo-wytworczej
garstka ludzi chce doczekac czasow energetyki jadrowej i rozwoju
atomistyki w Polsce. Czeka i narzeka. Narzeka na PAA, Prezesa i KBN,
ale rozgrzesza swoje srodowisko (Rady Naukowe, Dyrekcje i Zwiazki
Zawodowe), ktore nie potrafilo wykreowac w nowych warunkach
ustrojowych ani menedzerow ani koncepcji zorganizowania atomistyki w
Swierku. Po staremu czekano, ze zrobi to "gora" mimo, ze ustawa o
samodzielnosci jednostek badawczo-rozwojowych obowiazuje (jednolity
tekst) od 1991 r., Rady Naukowe sa organem wspolrzadzacym a Zwiazki
Zawodowe maja prawo opiniowac organizacje instytutu. Srodowisko czeka
i narzeka
ALE...
Infrastruktura Swierku jest bardzo droga bo jest na miare nie garstki
lecz dla tysiecy zatrudnionych. Juz dzis koszty infrastruktury Swierka
(szeroko pojetej) pochlaniaja ponad 30% wplywow finansowych
istniejacych tu podmiotow gospodarczych. Im mniej ich bedzie i
mniejsza ich aktywnosc wytworcza tym wieksze bedzie ich obciazenie
kosztami infrastruktury az do niemoznosci ich udzwigniecia czyli
upadku tych podmiotow.
A TYMCZASEM...
Proby restrukturyzacji Swierka bez "pomyslu na Swierk" i bez glebokiej
analizy ekonomicznej prowadzace tylko do zmniejszenia zatrudnienia i
do uzyskania jakis malych pieniedzy, niczego nie rozwiazuja a jedynie
przedluzaja czas upadku Swierka.
Po takich reorganizacjach garstka uzytkownikow Swierka jeszcze
bardziej sie zmniejszy, ich aktywnosc gospodarcza i doplyw pieniedzy
zmaleje, a obciazenie kosztami infrastruktury Swierka pochlonie
procentowo wiecej wydatkow niz uzyskane "oszczednosci" ze zmniejszenia
zatrudnienia.
Drobne, pojawiajace sie pomysly zalozenia w kilkunastu pokojach
hoteliku dla "handlarzy wschod-zachod", zmniejszenia ilosci autobusow
dowozacych pracownikow, zmniejszenia ilosci rozmow telefonicznych,
obnizenia temperatury w pokojach, itp. pomysly chociaz jakis sens maja
to nie sa na miare problemow ekonomicznych Swierka.
A ZATEM...
Czas nagli do odwaznych, nowych pomyslow na Campus Swierk. Pozwole
sobie w imieniu zespolu stworzonego przez delegatow NSZZ "Solidarnosc"
przedstawic jeden z nich nie zakladajac zadnej klasy jakosci opisanej
ponizej koncepcji.
II. CENTRUM NAUKOWO-DYDAKTYCZNE
1. Nalezy w porozumieniu z rektorami Uniwersytetu Warszawskiego i
Politechniki Warszawskiej przeniesc do Swierka, powazna czesc zajec
kierunkow studiow fizyki, chemii i innych. Swierk jest przygotowany
lokalowo i technicznie do prowadzenia wykladow i cwiczen oraz dowozu
wykladowcow i studentow. (Uczelnie te cierpia na brak sal
wykladowych).
2. Prezes PAA w porozumieniu z Ministrem Edukacji Narodowej i
Ministrem Finansow uzgodni nowelizacje, szczegolnie art. 24 i
odpowiednio innych w Ustawie o Szkolnictwie Wyzszym (Dz. U. Nr 65 z
1990 r) oraz - rozporzadzenie Rady Ministrow z dn. 27 sierpnia 1991
(Dz. U. Nr 84 z 1991 r.) rozszerzajac ich zakresy na panstwowe Centra
Naukowo-Dydaktyczne, ktorych w Polsce powinno powstac kilka. Tego
rodzaju Centra grupowalyby kilka instytutow majacy zblizony kierunek
badan. Centrum korzystajac z rozszerzonego art. 24 Ustawy mialoby,
podobnie jak wyzsze uczelnie, sciezke z budzetowego finansowania
infrastruktury szeroko pojetej. Campus "Swierk" powinien byc takim
Centrum Naukowo-Dydaktycznym.
3. W Swierku rownolegle czasowo do pkt 1 i 2 nalezy stworzyc jeden
organizm zarzadzajacy "Swierkiem" (z Dyrektorem administracyjnym
Swierka) oraz organizm koordynujacy wspolprace istniejacych i nowych
instytutow tworzacych Centrum Naukowo- Dydaktyczne (z Dyrektorem
Naczelnym Centrum). Dyrektorzy Centrum powinni posiadac bardzo
szerokie kompetencje jednakze nie naruszajace kompetencji Dyrektorow
Instytutow, ktore zachowuja samodzielnosc wynikajaca z osobowosci
prawnej. Taki schemat organizacyjno-prawny Centrum N-D przypomina
schemat wyzszych uczelni i dlatego strona legislacyjna a szczegolnie
zmiany okreslone w pkt 2 nie powinny stwarzac trudnosci nie do
pokonania dla administracji panstwowej.
Tak pojete Centrum N-D byloby - chociazby ze wzgledu na finansowanie
budzetowe infrastruktury Swierka - korzystne dla wszystkich Instytutow
a wiec likwidowaloby sprzecznosci interesow na drodze do integracji
Swierka.
Organizowanie Centrum wymagaloby zatrudnienia kilku menedzerow o
profilu organizacyjno-prawniczym.
A. Chylinski
PS 1:
W przypadku zainteresowania powyzsza propozycja w PAA i w Instytutach
Atomistyki, autor gotowy jest rozszerzyc i skonkretyzowac swoja
propozycje.
PS 2:
Pomysl przejscia IPJ do Polskiej Akademii Nauk (PAN) i wejscia tym
samym PAN do Swierka miesci sie w opisanej koncepcji Centrum N-D.
ALE ...
Dlaczego od razu rozbijac zintegrowana w ramach PAA atomistyke nim
zostaly wyczerpane inne korzystne mozliwosci np. Centrum Naukowo-
Dydaktyczne w Swierku?
**********************************************************************
W STRONE POLSKIEJ AKADEMI NAUK
Stosunkiem glosow 20 za 11 przeciw przy jednym glosie wstrzymujacym
sie Rada Naukowa IPJ na posiedzeniu w dniu 21 kwietnia 1998r.
upowaznila Dyrekcje IPJ i Prezydium Rady Naukowej IPJ do rozpoczecia w
porozumieniu z Prezesem PAA procedury przejscia IPJ do PAN-u.
Uchwala Rady Naukowej ma przede wszystkim znaczenie psychologiczne.
Postanowienia bardziej wiazace beda dyskutowane na nastepnym, majowym
posiedzeniu Rady. Klamka nie zapadnie szybko, tym niemniej przelom w
swiadomosci dokonal sie.
Stanislaw Gebalski
**********************************************************************
SMUTNA WIADOMOSC
Otrzymalismy poczta elektroniczna z kilku zrodel list otwarty prof.
A. K. Wroblewskiego:
Szanowni Panstwo,
>Chce sie ze wszystkimi podzielic bardzo smutna wiadomoscia. Dzis na
posiedzeniu KBN profesor Wiszniewski, Przewodniczacy KBN, zaznajomil
wszystkich z tzw. sredniofalowa strategia rozwoju Polski przedstawiona
na posiedzeniu rzadu przez ministra finansow L. Balcerowicza.
>Strategia ta ma polegac na tym, ze jeszcze przez nastepne trzy lata
naklady na nauke maja pozostac na niezmiennym poziomie 0,47% PKB.
Podobnie zamrozone maja zostac naklady na szkolnictwo wyzsze na
poziomie 0,83 % PKB.
>Profesor Wiszniewski jest tym zamiarem przerazony, podobnie jak
minister edukacji, profesor Handke.
>Wczesniej byly sluchy, ze minister Balcerowicz chcial na 1999 rok
dalszego obnizenia procenta PKB na nauke (nawet do 0,4%). Moze wiec
nalezy sie cieszyc, ze od tego zamiaru odstapil?
>A powaznie: jest tragiczne dla Polski, ze przez kilka ostatnich lat
na stanowisku ministra finansow mamy samych slepcow, ludzi, ktorzy nie
rozumieja podstawowej prawdy, ze naklady na edukacje i badania naukowe
to najlepiej oplacalna INWESTYCJA. Za udowodnienie tej prawdy przez
dane liczbowe niedawno Solow dostal nagrode Nobla z ekonomii!
>Strategia Balcerowicza pozostaje w jaskrawej sprzecznosci z haslami
wyborczymi gloszonymi przez UW i AWS w kampanii wyborczej. Sam
Balcerowicz parokrotnie przekonywal sluchaczy, ze UW bedzie popierala
rozwoj nauki i edukacji, bo tylko to daje nam szanse odrobienia
dystansu do krajow wysoko rozwinietych. Te slowa brzmia teraz
wyjatkowo falszywie w zestawieniu z faktami.
>Obnizenie nakladow z 0,51% PKB w 1997 do 0,47% PKB w 1998 Balcerowicz
tlumaczyl tym, ze taki budzet zostal przygotowany przez poprzednia
koalicje i ze nie ma czasu na zmiany. Teraz wyraznie jednak polubil
ten plan zamordowania nauki w Polsce.
>Wiadomosc podana dzis na posiedzeniu KBN jest jak najbardziej
oficjalna, dlatego przekazuje ja wszystkim nie tylko dla informacji,
ale takze z prosba o szerokie jej rozpropagowanie, metoda
forwardowania, wsrod wszystkich majacych dostep do poczty
elektronicznej. Mysle, ze powinnismy znac zamiary rzadu w stosunku do
naszej sfery.
>Przykro mi, ze jestem zwiastunem zlych wiesci.
akw
**********************************************************************
SPROWADZANIE DO PARTERU
Szanowny Panie Redaktorze!
Uprzejmie prosze o zamieszczenie tego listu w najblizszym numerze
Neutronow.
W numerze 6(22)/1998 r. NEUTRONOW, wydanych w dn. 4.03.br., zostaly
zamieszczone moje dwa artykuly adresowane przede wszystkim do Pana
Doc. dr hab. Zbigniewa Wernera - Zastepcy Dyrektora IPJ d/s
ekonomicznych i marketingu. W artykulach tych omawialem dwa rozne
zagadnienia to jest: projektowana sprzedaz do PPKS autobusow
dowozacych do i z pracy pracownikow Osrodka, oraz powierzchowne
potraktowanie spraw organizacyjnych zwiazanych z podpisaniem umowy z
NETIA o dzialalnosc w dziedzinie telekomunikacji.
W czasie przygotowywania tych artykulow spodziewalem sie, ze ich
adresat zajmie stanowisko w poruszanych sprawach i poinformuje
czytelnikow w "mysl dobrych obyczajow" o podjetych decyzjach. Brak
odpowiedzi ze strony Pana Doc. dr hab. Zbigniewa Wernera (lub
upowaznionej przez Niego osoby) sprowadzil mnie do przyslowiowego
parteru z przeswiadczeniem, ze inzynier - St. Specjalista zatrudniony
w podleglym Zakladzie nie powinien zadawac klopotliwych pytan
Doktorowi habilitowanemu bedacemu w randze Zastepcy Dyrektora
Instytutu.
Ponadto pozwole sobie zwrocic uwage, ze sa jeszcze inne publikacje w
NEUTRONACH jak np. "PATRZAC Z DOLU", na ktore nalezaloby sie
spodziewac odpowiedzi.
Konczac informuje, ze brak odpowiedzi bede traktowal jako przejaw
arogancji wladzy. Sadze wiec, ze do tego nie dopusci Pan Dyrektor Zb.
Werner.
Z wyrazami szacunku
8.04.1998 r. Jozef Binder
**********************************************************************
FAKTURA NR ZOiT/NM/ME/77/93 ZA ZLECENIA NA MONTAZ TELZES-ow
Nawiazujac do artykulu w nr 8 NEUTRONOW, napisanego przez Fizyka Pana
Kaczarowskiego, a dotyczacego zlecenia nr 540044/ME-28/93 (faktura
ZOiT/NM/ME/77/93), pragne poinformowac, ze wypowiedz autora jest dla
mnie bardzo bulwersujaca. Autor artykulu jest bez wyobrazni
technicznej, a ponoc jest fizykiem.
Nadmieniam, ze dobrze znam to zlecenie i wszystkie zwiazane z nim
prace. Pan Docent Fizyk Kaczarowski wypisuje swoje urojenia na ten
temat i wprowadza w blad spoleczenstwo Swierka. Podwaza dobre imie
pracownikow Sekcji Lacznosci ZOiT, ktorzy sa uczciwymi pracownikami i
za wyjecie wtyczki z gniazdka i schowanie aparatow do torby nie
wystawiliby rachunku za przepracowanych 12,91 roboczogodzin.
Pragne Panu Kaczarowskiemu przypomniec fakty na temat tego zlecenia bo
widze, ze przez ostatnie 5 lat (93r-98r.) Pana pamiec juz zawodzi,
pewnie z przepracowania przy montazu aparatu telefonicznego u
sasiadki.
Zlecenie to jest z miesiaca lutego 1993 r. pod nr j.w. z IPJ -
Zakladu II. Dotyczy pracy na dwoch numerach telefonow 8627 i 8619.
Przedstawie teraz Panu i spoleczenstwu Osrodka, wprowadzanego w blad
i oszukanego, ze zlecenie to nie dotyczylo wyjecia wtyczki z gniazdka
i wlozenia aparatu telefonicznego do torby, poniewaz ja stwierdzam, ze
tam zadnej wtyczki nie bylo.
Pragne spoleczenstwu Swierka i Panu przedstawic cykl prac zwiazanych z
tym zleceniem, tak bardzo drogim w Panskim mniemaniu.
1. Wykonano demontaz kompletnego aparatu sekretarsko-dyrektorskiego
(S-D), nr 8627, w pokoju nr 119 i 120. Aby wykonac ten demontaz
nalezalo prosze Pana odlaczyc kabel 5 parowy (10 zyl), linie miejska,
linie od zasilacza 4,5 V z kasety glownej, zdemontowac te kasete,
odlaczyc od zasilacza zasilania 220 V z sieci, zdemontowac ze sciany
zasilacz. Byly to prace do wykonania przy odlaczeniu aparatu
sekretarskiego (glownego).
2. W drugim pokoju nalezalo odlaczyc kabel 5-parowy z kasety aparatu
dyrektorskiego (dodatkowego) i zdemontowac kasete.
3. Na miejsce tych aparatow zainstalowano nowe aparaty TELZES. Aby je
zamontowac trzeba bylo wykonac:
a/ Wywiercic nowe otwory pod kasety TELZES-ow (stare nia pasowaly,
inny rozstaw otworow).
b/ Zainstalowac kasety w aparacie glownym, podlaczyc do tej kasety
kabel od aparatu dodatkowego, linie miejska i zasilacz sieciowy.
c/ Po wywierceniu otworow w drugim pokoju (stare nie pasowaly)
nalezalo zainstalowac kasete i podlaczyc kabel wieloparowy do aparatu
glownego.
d/ Aparaty te mialy krotkie sznury. Sznury te zostaly przez nas
zdemontowane z obydwu aparatow, to znaczy trzeba bylo wszystkie
koncowki lutowac, a z drugiej strony zarobic koncowki widelkowe
(prawda, ze bylo ich 40szt.) i na nowo zamontowac do obydwoch
aparatow. Po wykonaniu montazu sznurow i instalacji aparatow nalezalo
caly zespol sprawdzic. Co to by byl za fachowiec, gdyby po
zamontowaniu calego zespolu aparatow nie sprawdzil go, to nalezy do
obowiazkow fachowca.
To dopiero czesc tych prac z tego slynnego zlecenia, poniewaz zdjete
aparaty S-D byly w dobrym stanie i mialy byc zainstalowane w pokojach
120 i 122, pod numerem telef. 8619.
Szanowny Panie i znowu nic do torby sie nie chowalo, tylko trzeba bylo
w pokojach 120 i 122 wykonac nastepujace prace:
1. Odlaczyc z kasety glownej kabel piecioparowy, linie miejska,
zasilanie 4,5 V i zdemontowac kasete.
2. Odlaczyc w kasecie aparatu dodatkowego kabel piecioparowy i
zdemontowac kasete. Po wykonaniu tych czynnosci, te aparaty jako stare
i bardzo wypracowane wlozylismy do torby i zwrocilismy uzytkownikowi.
Dopiero teraz zaczyna sie nastepny cykl.
Te pierwsze zdjete aparaty w bardzo dobrym stanie w miejsce ktorych
zostaly zainstalowane TELZES-y, zostaly zainstalowane w miejsce
wysluzonych, o ktorych wyzej wspominalismy.
1. Trzeba bylo umocowac kasete glowna w otworach, podlaczyc do niej
kabel piecioparowy, linie miejska, linie z zasilaczem 4,5 V z
zasilacza, ktory nie byl demontowany.
2. Umocowac kasete dodatkowa w drugim pokoju (otwory pasowaly) i
podlaczyc kabel piecioparowy.
3. Do tego kompletu zgodnie z panstwa zyczeniem zostal podlaczony
trzeci aparat rownolegly. Prace te wykonywalo dwoch ludzi po piec
godzin kazdy, faktura opiewala na dziesiec godzin pracy na caly
opisywany przeze mnie cykl prac. Panu te dziesiec godzin wydawalo sie
za duzo, zazadano od nas aby obliczenia wykonac wedlug obowiazujacego
cennika. Pan inz. Siekaczynski wykonal kosztorys wedlug cennika i
wyszlo 12,91 roboczogodziny.
Dziwie sie Panu, ze Pan narazil swoj Zaklad na takie ogromne koszty
(kon by sie usmial), jezeli Pan potrafil u sasiadki podlaczyc tak
szybko aparat. Ja jako fachowiec stwierdzam, ze u tej sasiadki dlugo
Pan pracowal przy podlaczeniu tego aparatu. Wydaje mi sie, ze musiala
to byc kobieta z pieknymi oczami i dlugo Pan w nie patrzyl. Ja bym ten
montaz wykonal znacznie szybciej. Pan mial operacje tylko z wtyczka i
gniazdkiem, natomiast my mielismy operacje na osmiu kompletach kaset,
zasilaczach i kablach wieloparowych itp. Prosze Pana z tym cyklem prac
to jest roznie tak jak u kobiety. Jeden jest dluzszy, a drugi krotszy.
Nasz byl dluzszy, a Pana krotszy.
Na przyszlosc niech Pan nie obraza ludzi, ktorzy ciezko i uczciwie
pracuja, a ktorzy po wprowadzeniu NETII nie maja zapewnionej
przyszlosci. Kto wie czy nie zostana usunieci na bruk. Pisze Pan
nieprawde, pamiec Pana zawodzi. Uwazam, ze ja Panu caly przebieg pracy
szczegolowo i to bardzo szczegolowo wylozylem.
Pracuje w Sekcji Lacznosci w Swierku 35 lat a w zawodzie 39 lat jako
teletechnik to nie znaczy zeby Pan jako docent Fizyk ponizal naszych
pracownikow. Prosze Pana, jest to pierwszy przypadek zarzutu, ze
lacznosciowcy z ZOiT sa nieuczciwi. Spotykamy sie zawsze z sympatia,
zyczliwoscia i podziekowaniami za nasza prace. Podobno od czerwca 98r.
wchodzi nowa firma teletechniczna NETIA i gwarantuje Panu, ze jeszcze
nie raz zmieni Pan zdanie o swoich telefonistach a wie Pan dlaczego?
poniewaz Oni byli na skinienie palca, wystarczylo zadzwonic na 8216
lub 8222 i w ciagu godziny juz byli i wszelkie usterki usuwali
natychmiast. Zycze Panu aby aparat Pana sie nie psul bo napewno w
ciagu 2 a nawet 3 dni uszkodzenia Panu nie usuna.
Z powazaniem
teletechnik Sekcji Lacznosci
St.Gawronski
9 kwietnia 1998 r.
**********************************************************************
OSKARZENIA I KALUMNIE
W dzisiejszym numerze maja Panstwo dalszy ciag dyskusji na temat
telefonow w Swierku. Pan Gawronski przedstawil swoja wersje
wydarzenia, jakim byla wymiana dwoch aparatow telefonicznych w jednym
z Zakladow IPJ. W zasadniczy sposob jego opis rozni sie od tego, ktory
przedstawil Pan Kaczarowski w 8. numerze NEUTRONOW. Nam przypomina to
zeznania swiadkow napadu na bank. Jeden z nich opisuje napastnika jako
wysokiego blondyna, a drugi jako niskiego, czesciowo wylysialego,
szatyna. Co ma w tej sytuacji zrobic nieszczesny policjant, ktory
prowadzi w tej sprawie sledztwo?
My Czytelnicy NEUTRONOW jestesmy w podobnej sytuacji i tez nie mamy
najmniejszej szansy, aby rozstrzygnac, kto ma w sporze o telefony
racje, chyba ze zwasnione strony zgodza sie na rekonstrukcje calego
wydarzenia, tak jak sie to czesto robi w praktyce sadowej. Mysle, ze
NEUTRONY wydelegowalyby wowczas swojego specjalnego wyslannika i
przedstawily Panstwu na swoich lamach wyniki sledztwa.
Kiedys za czasow PRL-u istnial przepis, ktory zmuszal urzednikow
wszystkich (poza najwyzszymi) szczebli do odpowiadania na tzw. krytyke
prasowa. Nie znamy sie na obecnym prawie i nie wiemy, czy ten przepis
zostal uchylony. Poza tym NEUTRONY maja na tyle nieformalny i
nieprofesjonalny charakter, ze nawet peerelowskie prawo prasowe nie
staneloby po stronie pisma w ewentualnym sporze z krytykowanymi
urzednikami. Musimy sie jednak przyznac Czytelnikom, ze w duzym
stopniu sympatyzujemy z Panem Jozefem Binderem, ktory od dluzszego juz
czasu domaga sie odpowiedzi na postawione przez siebie pytania w
sprawie autobusow i telefonow. Obawiamy sie, ze tzw. opinia publiczna
zle odbiera w tym wypadku milczenie osob, do ktorych kieruje sie na
lamach pisma konkretne zapytania. Nie wiadomo bowiem, czy wynika to z
arogancji wladzy, jak sadzi Pan Binder, czy z checi ukrycia
niekorzystnych dla wladzy faktow. A moze wladze IPJ uwazaja, ze
polemizowanie na lamach NEUTRONOW jest ponizej ich godnosci, a wyjatek
od tej zasady robia tylko w wypadku bardzo wysoko postawionych osob,
do ktorych zalicza sie np. Prezes PAA. Jesli chodzi o publikacje Pana
Roscislawa Kaczarowskiego, to sprawa jest calkiem inna. On nie domaga
sie od nikogo zadnych odpowiedzi, on po prostu opisuje rzeczywistosc w
swoim Instytucie, tak jak ja (czarno) widzi.
JAM
**********************************************************************
:-(
"A SLONA TO NIE PRIMIETILI..."
Takim zdankiem konczyl sie jakis prastary rosyjski dowcip o ludziach,
ktorzy zwiedzali Zoo i nie zauwazyli w nim slonia. Zasugerowana ladna
i okragla dziesiatka przeslalam redakcji zyczenia z okazji 10-go
numeru, a nie zauwazylam rocznicy, oraz znacznie pokazniejszej liczby
wszystkich numerow! Siedze i wstydze sie :-(
Ale zyczenia dla redakcji sa zawsze jak najlepsze! :-)
Z innych spraw: "Rezonans" byl fajny i mial dobry poziom; pozniej
przez czas jakis ukazywal sie Biuletyn "Solidarnosci" IBJ, no i nalezy
pamietac o konspiracyjnym pismie "W okopach"! A wiec pisma zakladowe w
Swierku maja dluga i ciekawa tradycje.
Krystyna Jozefowicz
OD REDAKCJI:
Dziekujemy za zyczenia. Nie mamy najmniejszej pretensji o to, ze nie
pamietala Pani daty ukazania sie pierwszego numeru NEUTRONOW. Tak to
juz dawno bylo. A jest Pani i tak nasza ulubiona korespondentka. Mamy
nadzieje, ze my z kolei jestesmy Pani ulubionym pismem (przynajmniej
w kategorii pism elektronicznych).
Jesli chodzi o historie, to mamy w naszej Redakcji az dwoch
'umoczonych' w REZONANSIE, choc tylko jeden z nich byl pelnoprawnym
czlonkiem tamtej Redakcji. Staramy sie jednak nie chwalic sie tym
zbytnio, nie jest to teraz w modzie. Zreszta i tak pewnie nasz Sejm
wkrotce uniewazni PRL, a przy tym i takie drobiazgi jak REZONANS.
Staszek Gebalski nazwal kiedys NEUTRONY "piatym awatarem" pism
swierkowych. Byly to kolejno: "Rezonans", "Biuletyn Informacyjny
(Solidarno˜ci IBJ)", "W okopach" i "Biuletyn Solidarnosci IBJ".
**********************************************************************
* *
* Nowych Czytelnikow, ktorzy chca regularnie otrzymywac NEUTRONY, *
* prosimy o przeslanie adresu swojej poczty elektronicznej *
* ktoremukolwiek z czlonkow Redakcji. W identyczny sposob prosimy *
* dostarczac materialy do publikacji. *
* *
**********************************************************************
* *
* REDAKCJA: *
* Krzysztof Andrzejewski (IEA): e02ka@cx1.cyf.gov.pl *
* Janusz Mika (IEA): mika@waw.pdi.net *
* Andrzej T. Mikulski (ORB): mikulski@cx1.cyf.gov.pl *
* Marek A. Rabinski (IPJ): rabinski@cx1.cyf.gov.pl *
* *
**********************************************************************