********************************************************************** * * * # # #### # # ##### #### ### # # # # * * ## # # # # # # # # # ## # # # * * # # # ### # # # # # # # # # # # # * * # ## # # # # #### # # # ## # * * # # #### ### # # # ### # # # * * *
*--------------------------------------------------------------------*
* NEUTRONY - niezalezne i nieregularne pismo komputerowe *
* Osrodka w Swierku *
* Nr 12 (28) / 1998 7 maja 1998 *
**********************************************************************
W NUMERZE:
- List otwarty w sprawach nauki - wersja nieocenzurowana
- Marek Moszynski odpowiada JAMowi, a Janusz Mika komentuje odpowiedz
- Stanislaw Gebalski o cieniach przynaleznosci do PANu
- Wierszyk liryczny o milosci
- Hydra faszyzmu sie odradza - korespondencja z Niemiec
- Korespondencja z Casacci
- Prosty fizyk dziekuje za wyjasnienia technologiczno-fakturologicznie
- PTTK-owski awatar odkryty
W NASTEPNYM NUMERZE:
- Ankietyzacja pracownikow IPJ
- Instrukcja jak pisac listy czyli wprowadzenie autocenzury
- Reforma systemu rozsylania NEUTRONOW
**********************************************************************
LIST OTWARTY
Premier Rzadu RP, prof. Jerzy Buzek
Wicepremier, Min.Finansow, prof. Leszek Balcerowicz
Marszalek Sejmu RP, Maciej Plazynski
Jako przedstawiciele trzech struktur Polskiej Nauki - Grupa Kontaktowa
"Kaweczyn 96" - od blisko 2 lat alarmujemy parlament, rzad i partie
polityczne - zle sie dzieje w panstwie polskim - upada nauka,
edukacja, technika. Nasze listy otwarte z listopada 96, z kwietnia 97
i z wrzesnia 97 publikowane w prasie polskiej, przedstawiajace az
nazbyt liczne symptomy upadku tej sfery zycia panstowego, zostaly
przez te gremia zignorowane, podobnie jak inne inicjatywy i
wystapienia polskich naukowcow.
Nauka Polska - srodowisko naukowcow wyzszych uczelni, instytutow PAN i
JBR, ich prace badawcze - jest ignorowana przez rzad i parlament -
przez polska klase polityczna. Brak wrazliwosci politykow na
chroniczne ubostwo nauki, wyrazajace sie w kompromitujaco skapym
budzecie nauki i szkolnictwa wyzszego i w skandalicznie niskich
uposazeniach naukowcow - oznacza przyzwolenie na intelektualny upadek
naszego spoleczenstwa, na utrate szans rozwoju naszej produkcji i
kompetencji cywilizacyjnych. Profesor Georges Charpak, laureat nagrody
Nobla, bedac w Polsce w pazdzierniku 97 ocenil to bez niedomowien:
"Wasze 0.5 proc. to dywersja. Przeciw Polsce i jej talentom. To
zbrodnia".
Tymczasem, mimo zapowiedzi poprawy zawartych w programie wyborczym
koalicji rzadzacej i prawie wszystkich ugrupowan politycznych,
sytuacja Nauki Polskiej po wyborach nie ulegla zadnej poprawie.
Przeciwnie - srodowiska rzadowe zapowiadaja zamrozenie budzetu nauki w
najblizszych latach na dotychczasowym poziomie wegetacji i upadku.
Nasila sie katastrofa cywilizacyjna. Kadry wielu instytutow i uczelni
traca nie tylko mozliwosci udzialu w swiatowym rozwoju swych dyscyplin
naukowych i technicznych - wobec braku doplywu ludzi mlodych zanikaja
nawet mozliwosci ich przetrwania, samoodtwarzania sie. Jako panstwo
tracimy szanse na intelektualne partnerstwo w UE. Grozi nam to, ze
wejdziemy do Unii w roli kolonii panstw rozwinietych, mimo ze formula
polityczna sugerowac bedzie suwerennosc.
Skutki zaniedban w dziedzinie rozwoju naukowego i technologicznego sa
juz widoczne. W coraz szybszym tempie poziom wielu badan podstawowych
i rozwojowych zaczyna odbiegac od poziomu swiatowego. Brak nowych
produktow i technologii, bedacych wytworem aktywnosci umyslu, wiedzy i
zaawansowanych prac badawczych, jest jedna z przyczyn rosnacego
deficytu w handlu z zagranica. Na rynku swiatowym coraz wyrazniej
odgrywamy role rynku zbytu i zrodla sily roboczej. Swiadczy o tym
wyraznie struktura importu i exportu i dynamika ich zmian.
Ten pozbawiony wizji przyszlosci stosunek do nauki i edukacji w
Polsce, ta tragiczna w skutkach, kunktatorska strategia wobec
przyszlej pozycji naszego kraju w swiecie, charakteryzuje
dotychczasowe ugrupowania kierownicze niezaleznie od ich politycznego
rodowodu.
Domagamy sie od Sejmu i Senatu decyzji budzetowych i legislacyjnych
pozwalajacych odwrocic ten zlowrogi proces zmierzajacy do upadku
cywilizacyjnego Polski. Trzeba inwestowac w przyszlosc.
Warszawa, 15 kwietnia 1998
Podpisali:
Prof. Wojciech Szczepinski, IPPT Warszawa, Prezydium PAN
Prof. Henryk Szymczak, Inst. Fizyki PAN, W-wa, Prezes Pol. Tow. Fiz.
Prof. Andrzej G. Chmielewski, Inst. Chemii i Techniki Jadrowej, W-wa
Prof. Andrzej Czachor, Inst. Energii Atomowej, Swierk, Rada Glowna JBR
Prof. Ryszard Parkitny, Politechnika Czestochowska
Prof. Eryk Infeld, Inst. Problemow Jadrowych, Swierk
Dr Julian Srebrny, Inst. Fiz. UW, W-wa, Kr. Sekcja Nauki NSZZ"S"
Prof. Zbigniew Gorny, Inst. Odlewnictwa, Krakow, Politechnika Opolska,
Rada Glowna JBR
Prof. Jerzy Kleps, Akademia Medyczna, W-wa
Doc. Marcin Kowalski, Inst. Lotnictwa, W-wa,
Wiceprzew. Rady Glownej JBR
Prof. Krzysztof Dolowy, Szkola Glowna Gosp. Wiejskiego, W-wa
Doc. Pawel Szewczyk, Inst. Przemyslu Tworzyw i Farb, Gliwice
Doc. Boleslaw Skowronski, Inst.Nawozow Szt., Pulawy, Rada Glowna JBR
Prof. Przemyslaw Urbanczyk, Wyz. Szk. Pedag., Siedlce,
Inst. Arch. i Etnol. PAN, W-wa
Mgr Gabriel Kuc, Wiceprezes Kr. Rady Nauki ZNP
Doc. Boleslaw Skowronski, Inst.Nawozow Szt., Pulawy, Rada Glowna JBR
Prof. Jan Wnuk, Beskidzki Inst.Tekst., Bielsko-Biala, Rada Glowna JBR
Otrzymuja NEUTRONY oraz Redakcje czasopism, Radia i Telewizji
Polskiej:
Rzeczpospolita, 629 24 46
Gazeta Wyborcza 699 49 08
Zycie Warszwawy, 625 24 26
Zycie, 652 58 83
Tygodnik Powszechny, (012) 21 67 31
Tygodnik "Solidarnosc", 31 78 58
Trybuna, 620 41 00
Polityka, 635 49 91
Nasz Dziennik, 673 48 17
Nauka i Przyszlosc, 620 33 45
Forum Akademickie, 081 559151
Biuletyn Inf. RG JBR, 077 832660
Tele-Express, 262125
Wiadomosci, 261384
Telewizyjny Kurier Warszawski, 267439
Program I PR, 645 93 38
Program II PR, 433732
Program III PR, 628 28 30
Radio Z, 625 79 06
------------
OD REDAKCJI:
Gazeta Wyborcza (2-3 maja 1998), chyba jako jedyny dziennik,
opublikowala powyzszy list srodowisk naukowych do politykow, niestety
ze skrotami bez porozumienia z sygnatariuszami list, ktore moga sie
kojarzyc z dawnymi praktykami cenzury.
**********************************************************************
W ODPOWIEDZI JAMOWI, NEUTRONY 11(27)1998
JAM, w swoim, jak zwykle sympatycznym felietonie "OSKARZENIA I
KALUMNIE", wywolal do tablicy dyrekcje IPJ. Oskarzyl o brak reakcji na
krytyke prasowa, przywolal nawet czasy PRLu. Stwierdzil, ze
solidaryzuje sie z Panem Jozefem Binderem w jego krytyce dyrekcji IPJ
w sprawie autobusow i telefonow. Padaja nawet tak okrutne
sformulowania jak "arogancja" wladzy, chec ukrycia czarnych tajemnic
przed opinia publiczna, albo stwierdzenia, ze polemika na lamach
NEUTRONOW jest ponizej godnosci "wladzy" IPJ, z wyjatkiem dyskusji z
samym Prezesem PAA.
A problem jest o wiele prostszy. Po prostu nie odpowiada nam styl
publicystyki uprawianej w NEUTRONACH. Na kazdy zarzut, czy krytyke
chetnie odpowiemy, pod warunkiem, ze beda postawione w sposob
rzeczowy. Polityka dyrekcji IPJ jest prowadzona w sposob jawny.
Natomiast na pewno nie damy sie wciagnac w "pyskowke" na lamach
NEUTRONOW, nie mamy na to czasu i energii.
Ale wrocmy do meritum sprawy, do autobusow i transportu. Dyrekcja IPJ
od pewnego czasu analizuje metody obnizenia kosztow utrzymania IPJ, a
w gruncie rzeczy i calego osrodka Swierk. Jedna z metod jest
rezygnacja z wlasnego transportu i powierzenie go PKS. Doc. Werner
prowadzil w tej sprawie rozmowy z PKSem i otrzymal wstepna oferte
wskazujaca, ze koszty transportu spadlyby o ok. 20%. To brzmi
zachecajaco. Ale prawdziwy efekt tych negocjacji moze byc jeszcze
ciekawszy. Po dwoch kolejnych spotkaniach dyrekcji IPJ z
przedstawicielami zalogi transportu zarysowala sie mozliwosc podobnego
obnizenia kosztow dowozu autobusami przez ZOiT. Koledzy z transportu,
w obronie wlasnych miejsc pracy, opracowali program obnizenia kosztow,
zarabiania u zewnetrznych klientow.
Drogi JAMie, zapewne zgodzisz sie ze mna, ze doc. Werner zaskarbi
sobie wtedy wdziecznosc nie tylko IPJ, ale rowniez IEA, a byc moze
doprowadzi do konca schizme OBRI. A dlugie rozwazania o transporcie
zamieszczone w NEUTRONACH pokazuja jak trudno reformowac Swierk. Co
nie zmienia faktu, ze niektore uwagi sa z pewnoscia sluszne, jako ze
zostaly sformulowane przez osobe o duzym doswiadczeniu w kierowaniu
transportem.
Marek Moszynski
--------------
NASZ KOMENTARZ:
Odpowiedz, ktorej udzielil JAMowi Pan Marek Moszynski, wywolala wsrod
czlonkow naszej Redakcji mieszane uczucia. Z jednej strony cieszymy
sie, rowniez w imieniu naszych Czytelnikow, ze przedstawiciel Dyrekcji
IPJ zdecydowal sie na wypowiedz w sprawie autobusow. Wreszcie wiemy,
jak wiele dobrego w imieniu Dyrekcji IPJ robi doc. Werner w sprawie
autobusow. Domyslam sie, ze tylko wrodzona skromnosc nie pozwolila Mu
wczesniej ujawnic swoich osiagniec w tym zakresie. Z drugiej jednak
strony zasmucilo nas to, ze Dyrekcji IPJ "nie odpowiada ... styl
publicystyki uprawianej w NEUTRONACH". Coz, wedle stawu grobla i
widocznie na nic lepszego ani nas ani tych, co do nas pisza, nie stac.
Dotychczas zdawalo nam sie, ze polemiki toczone na lamach NEUTRONOW
bywaly bardzo ostre, ale nigdy nie byly wymiana epitetow, co, jak mi
sie wydaje, potocznie nazywamy 'pyskowka'. Prawde mowiac, slowo to
uzyte przez Pana Moszynskiego jest chyba pierwszym epitetem, ktory
pojawil sie w NEUTRONACH.
Poniewaz Pan Marek Moszynski deklaruje zdecydowana niechec do
jakichkolwiek dyskusji na naszych lamach, wlasciwie nie powinienem sie
wdawac z Nim w polemike, ale jako jeden z przyjaciol JAMa musze chyba
zwrocic uwage na pewna niescislosc w Jego tekscie. Przypisuje On
JAMowi solidaryzowanie sie "z Panem Jozefem Binderem w jego krytyce
dyrekcji IPJ w sprawie autobusow i telefonow". JAM stwierdzil
jedynie, ze sympatyzuje "z Panem Jozefem Binderem, ktory od dluzszego
juz czasu domaga sie odpowiedzi na postawione przez siebie pytania",
nie wypowiadajac sie w ogole na temat tego, czy Pan Binder ma racje
czy tez nie. JAM, podobnie jak nizej podpisany, zawsze otwarcie
przyznawal, ze na sprawach technicznych sie nie zna i nie ma zamiaru
zajmowac zadnego stanowiska w sporach na temat telefonow czy tez
autobusow.
Jestem pewien, ze ten drobny w koncu blad nie zdarzylby sie Panu
Moszynskiemu, gdyby nie brak 'czasu i energii', o ktorym wspomina w
swym liscie.
Janusz Mika
**********************************************************************
WYSTAPIENIE NA RADZIE NAUKOWEJ IPJ W DNIU 21.04.1998 R.
W swoim krotkim wystapieniu skupie sie przede wszystkim na tych
potencjalnych zagrozeniach badz niedogodnosciach zwiazanych z
przejsciem do PAN, ktore sa zwiazane nie tyle z obowiazujacymi
przepisami, co z brakiem tych przepisow oraz wynikaja z ugruntowanych
zwyczajow srodowiska czyli tzw. prawa niepisanego. Celowo zakladam
najgorsze scenariusze.
1. Ustawa o PAN nie posiada do tej pory przepisow wykonawczych.
Oznacza to, ze formulujac umowe o przejsciu z PAA do PAN
niejednokrotnie nie bedzie wiadomo, jakie warunki nalezaloby
zastrzec dla IPJ, aby nie narazic go w procesie transformacji na
straty.
2. Jezeli IPJ ze wzgledow proceduralnych chociazby na krotki czas w
trakcie przejscia z PAA do PAN utraci osobowosc prawna, to pomimo
sprzeciwu Dyrekcji i Rady Naukowej IPJ bedzie zgodne z prawem np.:
przesiedlenie IPJ na inne miejsce, sprzedanie badz wydzierzawienie
jego terenow i budynkow. Potencjalnym powodem takiej decyzji moga
byc wysokie koszty infrastruktury badz zysk finansowy PAN ze
sprzedazy posiadanego majatku.
3. Jezeli w przyszlosci Prezes PAN zdecyduje sie na likwidacje IPJ
badz pozbawienie go osobowosci prawnej, to od takiej decyzji nie
ma odwolania. Potencjalnym powodem takiej decyzji moze byc
stwierdzenie, ze jest zbyt wiele samodzielnych jednostek naukowych
atomistyki w Polsce.
4. Osobowosc prawna w ramach PAN (zapis w rejestrze PAN, a nie w
rejestrze sadowym) jest specyficznym rozwiazaniem. Do konca nie
wiadomo, co oznacza i po co zostala wprowadzona taka odrebna
procedura. Potencjalnym powodem moze byc zapis dotyczacy pelnej
odpowiedzialnosci instytutu za wlasne dlugi przy dopuszczalnym
podziale zyskow instytutu z centrala PAN.
5. Czescia IPJ jest ZdAJ - zaklad produkcyjny przynoszacy znaczne
zyski. Nie wiadomo, czy jego obecnosc miesci sie w formule prawnej
PAN. Czy przejscie do PAN nie oznacza faktycznego podzialu IPJ na
czesc naukowa (przede wszystkim Hoza) i czesc wdrozeniowo-
produkcyjna (przede wszystkim Swierk)? Czy jest to w interesie
IPJ? Czy nie oslabia to osrodka warszawskiego w stosunku do innych
osrodkow polskiej atomistyki?
6. Polska atomistyka otrzymuje znaczne fundusze na wspolprace w
ramach CERN, DUBNA, DESY. Czy te fundusze nadal pozostana w gestii
PAA, gdy instytuty atomistyki przejda do PAN. Jezeli fundusze
przejda za instytutami do PAN, to czy PAN nie dokona redystrybucji
tych funduszy na niekorzysc atomistyki?
7. Rola zwiazkow zawodowych w PAN jest znacznie ograniczona i
sprowadza sie tradycyjnie do opiniowania. Rowniez rada naukowa w
niewielkim stopniu moze kontrolowac polityke placowa dyrekcji np.
rozmiar i kontrola funduszu bezosobowego sa poza jej decyzjami,
zas np. bezposredni przelozony moze nie znac uposazenia swego
podwladnego.
8. Przejscie IPJ do PAN:
a) rozbija scalona organizacyjnie branze atomistyki i oslabia
PAA,
b) uniemozliwia reorganizacje Osrodka w Swierku i poglebia jego
podzial,
c) stawia pod znakiem zapytania inicjatywe PAA utworzenia w
Osrodku w Swierku instytutu panstwowego (laboratorium
narodowego).
9. Czym kieruje sie IFJ w Krakowie wstrzymujac sie przed wstapieniem
do PAN w chwili obecnej? Warto byloby znac powod tej
powsciagliwosci w jednostce, ktorej reprezentant zainicjowal na
forum Rady Naukowej IPJ idee przejscia do PAN.
Stanislaw Gebalski
**********************************************************************
OSKARZENIA I KALUMNIE
Z tekstu Stanislawa Gebalskiego wynika, ze przejscie do PANu wiaze sie
dla IPJ z mnostwem niebezpieczenstw i stanowi powazne ryzyko. Mimo to
srodowiska opiniotworcze w IPJ dosc latwo zdecydowaly sie na ten krok,
co swiadczyc moze o tym, ze w tym wypadku czynniki emocjonalne
odgrywaja znaczna role. Wpadl nam w rece wierszyk, ktory zwraca uwage
na materialne aspekty calej sprawy. O ile nam wiadomo, stosunki
wlasnosciowe w Swierku sa nieuregulowane i na ogol nie wiadomo, kto i
czego jest w swietle prawa wlascicielem. W tej sytuacji moze sie
zdarzyc, ze jak to czesto bywa w romansach, pieniadze okaza sie
silniejsze od milosci.
MILOSC I PIENIADZE
Gdzies w dalekim Swierku
Ipejotka mala
W warszawskim sie Panu
Szczerze zakochala.
"Chce byc zawsze Twoja,
Kocham ciebie przeciez".
Pan jej na to: "Dobrze,
Jesli wiano wniesiesz".
Ale zla macocha,
Dusza jej zdradziecka,
Szczesciu sie sprzeciwia,
Nie chce go dla dziecka.
Srogim glosem mowi:
"Ja ciebie nie trzymam,
Ale musisz wiedziec,
Ze posagu nie ma".
Bez wyprawy jednak
Pan sie nie zakocha,
Pewnie miec ja bedzie
Dalej zla macocha.
JAM
**********************************************************************
KORESPONDENCJA Z NIEMIEC
Przed tygodniem odbyly sie wybory parlamentarne w jednym ze wschodnich
landow Republiki, Saksonia-Anhalt. Ogolnie uwaza sie, ze wybory te
byly przedsmakiem wyborow ogolnoniemieckich majacych odbyc sie we
wrzesniu tego roku. Ja jednak mam nadzieje, ze ta prognoza sie nie
spelni. Specyfika wschodnich landow jest dosc szczegolna i szukanie
analogii miedzy tymi wyborami a krajowymi jest troche naciagane.
Sadze, ze w wyborach do Bundestagu spoleczenstwo niemieckie okaze sie
rozsadne i nie dopusci do wladzy, a nawet opozycji, prawicowcow.
Pewnosci jednak nikt miec nie moze i niewatpliwie wyniki wyborow w
Saksonii-Anhalt powinny byc sygnalem dla bonskich politykow i
politykow w zachodnich landach, ze nie wszystko jest dobrze z ich
polityka. W tym lezy wlasnie najwiekszy problem. Wine za ta polityczna
katastrofe przypisuje sie co najwyzej zielonym, ktorzy odstraszyli
wyborcow zamiarem podwyzki cen benzyny do 5 marek. Gdyby oni bowiem
uzyskali wiecej glosow, to inne partie mialyby odpowiednio mniej.
Jest to jednak typowy przyklad szukania kozla ofiarnego. Nikt z
zachodu nie poczuwa sie do odpowiedzialnosci za to, ze
prawicowo-faszystowska partia DVU (Deutsche Volksunion) zdobyla az 13%
glosow. Bezrobocie, niespelnione oczekiwania i wynikajacy z tego brak
nadziei na lepsze jutro sa przyczyna poparcia dla DVU szczegolnie
wsrod mlodego pokolenia. Do tego dochodzi brak autorytetow i
przywodcow, ktorzy wskazaliby droge, rownoczesnie przejmujac
odpowiedzialnosc. Dawniej byli to faszysci, potem komunisci. Oni
mysleli i dzialali za narod, kierowali nim dajac w zamian skromna
stabilizacje. Niemcy ze wschodu widza w DVU to ugrupowanie, ktore
moze spelnic te oczekiwania i zapewnic ludziom to, czego im brakuje.
To, ze nadzieje te sa zludne, nikomu z bardziej wyrobionych
obserwatorow zycia politycznego w Niemczech nie trzeba tlumaczyc. DVU
manipuluje ludzmi dla osiagniecia wlasnych celow. Nie kto inny jak
kanclerz Kohl obiecywal w roku 1989 bylemu NRD tak zwane "kwitnace
prowincje". On powinien wiedziec, ze Niemcy ze wschodu nie zapomna mu
tego. Przyzwyczajeni przez 40 lat do tego, ze panstwo jest za
wszystko odpowiedzialne, rowniez za dobrobyt lub nedze jego obywateli,
oczekiwali, ze rzad w Bonn doprowadzi w niedlugim czasie do zrownania
poziomow zycia o obu czesciach Niemiec.
Ja mieszkam w landzie Nadrenia-Palatynat, tylko z pozoru bardzo
oddalonym od nieszczesnej Saksonii-Anhalt. Od przepieknych gor Harzu
dzieli go jedynie kilka godzin jazdy samochodem. U nas, tak jak
wszedzie na zachodzie, niespodziewany wybuch prawicowego radykalizmu
jest odbierany jako fenomen czysto wschodnioniemiecki i to na dodatek
przejsciowy. Nie ma bledniejszej diagnozy. Po pierwsze, rowniez na
zachodzie istnieja tego rodzaju tendencje i bagatelizowanie ich moze
miec bardzo powazne skutki. Po drugie, radykalizm prawicowy jest w
Niemczech zjawiskiem trwalym i stale przybierajacym na sile. W dobie
internetu oraz innych srodkow masowego przekazu neonazisci oraz inni
prawicowcy, jak DVU, Republikanie czy tez NPD (Nationaldemokratische
Partei Deutschlands) maja o wiele latwiejsze zadanie niz w dawnych
latach RAF (Rote Armee Fraktion). Az prosi sie, by wladze niemieckie
zaczely wreszcie zwalczac te organizacje z taka sama energia, z jaka
dawniej zwalczaly lewicowy terroryzm oraz komunistow, ktorych miedzy
innymi karano oslawionym "Berufsverbot" czyli zakazem wykonywania
zawodu w urzedach publicznych. Bardzo ciekaw jestem, ilu jest sedziow
i prokuratorow, nie mowiac juz o innych urzednikach panstwowych i
nauczycielach, o pogladach prawicowach, ktorych nawet nie staraja sie
ukryc. Moze wlasnie na tym polega problem. Zbyt wiele osob trzeba
byloby zwolnic. Dawniej byla to garstka maniakow, teraz sa to cale
rzesze, bez ktorych przestalaby dzialac administracja.
Marek Mika
**********************************************************************
KORESPONDENCJA Z CASACCI
We Wloszech w tym roku organizuje sie tzw. Konferencja Energetyki i
Srodowiska - o skali narodowo-polityczno-przemyslowo-naukowej. Cele
oczywiscie strategiczne, ale jeden z ukrytych to jak ustawic
(podzielic?) jakos ENEA w strukturach administracyjnych i
naukowo-badawczych, np. czesc do ministerstw, czesc do tutejszego
PANu. Niektore hasla generalne dla reorganizacji nauki to
decentralizacja, autonomia i sprzezenie z rynkiem. W ogole to
problemy Swierku sa problemami wiekszosci europejskich osrodkow
naukowo-badawczych powstalych w latach 50-tych. - Czy to pociesza?
Serdecznie pozdrawiam Redakcje.
24-04-97 Adam Maria Gadomski
PS: Na temat wspomnien: Mysle iz rubryka, na przyklad pt. "Cwierc
wieku temu Rezonans pisal...", moglaby byc pouczajaca lub conajmniej
ciekawa. Jako czytelnik, popieram cos w tym rodzaju!!!
OD REDAKCJI:
Czekamy na dalsze (zapowiedziane) materialy o tej konferencji.
*********************************************************************
PODZIEKOWANIE
Chcialbym wyrazic tutaj glebokie podziekowanie Panu St. Gawronskiemu
za tak szczegolowe wytlumaczenie mi nadzwyczaj skomplikowanego cyklu
technologicznego prowadzacego do montazu dwu aparatow telefonicznych w
rekordowym, jak rozumiem, czasie 10 godzin (zamiast wyliczonego
fachowo i kosztorysowo czasu 12.91 godzin).
Nareszcie zrozumialem, jakim ogromnym trudem i wysilkiem polska mysl
techniczna pokonala Albanie w telefonizacji kraju. Choc dalej nie
rozumiem, jakim cudem.
Z powazaniem
Roscislaw Kaczarowski
P.S. Sasiadka o pieknych, madrych, choc zmeczonych zyciem oczach, jest
leciwa emerytka i dlatego nie stac jej bylo na wynajecie fachowcow
pracujacych zgodnie z kosztorysem i wedlug cennika. Nas (czyli
pracownikow IPJ) tez nie stac i dlatego slynna faktura zostala
zareklamowana, zreszta nie przeze mnie, tylko przez inzyniera
pelniacego nadzor nad sprawami administracyjnymi Zakladu. Ja mu tylko
przyznalem racje. Za nieco ponad poltora roku mamy koniec XX wieku i
nie mozemy juz sobie pozwolic na technologie i organizacje pracy z
poczatku stulecia.
R.K.
***********************************************************************
Do redakcji NEUTRONOW
Nawiazujac do notatki redakcyjnej zamieszczonej przy koncu 27-go
numeru NEUTRONOW (24.04.-98) i przytoczonej tam wypowiedzi pana
Gebalskiego, nazywajacego NEUTRONY "piatym awatarem pism swierkowych",
przypominam, ze zanim zaczal sie ukazywac REZONANS, w Swierku, w
drugiej polowie lat szescdziesiatych, ukazywal sie Biuletyn
Informacyjny Oddzialu Zakladowego PTTK przy IBJ. Naklad pisma (300
egzemplarzy kazdego numeru) przekraczal obecny "naklad" NEUTRONOW. W
Biuletynie, oprocz spraw dotyczacych dzialalnosci turystycznej i
sportowej IBJ jak rowniez organizacji obozow mlodziezowych dla
pracownikow resortu, poruszano, z braku w tym czasie innych pism
swierkowych, rowniez niektore inne zagadnienia interesujace
pracownikow Swierka. Duzy wklad do Biuletynu wnosili pozniejsi
korespondenci i ilustratorzy REZONANSU.
Z powazaniem
Prof. M. Zielczynski - dawny wice-prezes oddzialu PTTK przy IBJ;
obecny prezes Klubu Marszow i Biegow na Orientacje A-To-My przy IEA
**********************************************************************
* *
* Nowych Czytelnikow, ktorzy chca regularnie otrzymywac NEUTRONY, *
* prosimy o przeslanie adresu swojej poczty elektronicznej *
* ktoremukolwiek z czlonkow Redakcji. W identyczny sposob prosimy *
* dostarczac materialy do publikacji. *
* *
**********************************************************************
* *
* REDAKCJA: *
* Krzysztof Andrzejewski (IEA): e02ka@cx1.cyf.gov.pl *
* Janusz Mika (IEA): mika@waw.pdi.net *
* Andrzej T. Mikulski (ORB): mikulski@cx1.cyf.gov.pl *
* Marek A. Rabinski (IPJ): rabinski@cx1.cyf.gov.pl *
* *
**********************************************************************
_