********************************************************************** * * * # # #### # # ##### #### ### # # # # * * ## # # # # # # # # # ## # # # * * # # # ### # # # # # # # # # # # # * * # ## # # # # #### # # # ## # * * # # #### ### # # # ### # # # * * *

*--------------------------------------------------------------------*

* NEUTRONY - niezalezne i nieregularne pismo komputerowe *

* Osrodka w Swierku *

* Nr 13 (29) / 1998 18 maja 1998 *

**********************************************************************

W NUMERZE:

- W telewizji beda mowic o nauce

- Prosimy o krotsze listy

- Ankietyzacja pracownikow IPJ do czwartego miejsca (po przecinku)

w ujeciu Roscislawa Kaczarowskiego i Marka Rabinskiego

- List Profesora Turskiego w Internecie

- Oskarzenia i kalumnie

- Nasz korespondent ze Szwajcarii po polsku i po angielsku

W NASTEPNYM NUMERZE:

- Reforma NEUTRONOW (beda ogonki!)

**********************************************************************

FORUM NA TEMAT NAUKI

Pragniemy poinformowac naszych Czytelnikow, ze w poniedzialek, 18 maja

br. o godz. 18:05 w programie pierwszym TV w ramach FORUM prowadzonego

przez red. K. Malcuzynskiego odbedzie sie dyskusja na temat nauki.

W barwach ROPu wystapi prof. Andrzej Czachor z IEA.

SPRAWA LISTOW DO REDAKCJI

Skarza sie niektorzy z naszych Czytelnikow, szczegolnie ci, ktorzy nie

pracuja w Swierku, ze nadsylane do nas listy sa zbyt dlugie i zbyt

szczegolowe. W zwiazku z tym bardzo prosimy naszych korespondentow o

unikanie szczegolowych opisow spraw niezrozumialych dla osob

postronnych. Chcielibysmy, aby list do Redakcji nie przekraczaly w

zasadzie jednej strony maszynopisu. Z gory dziekujemy.

**********************************************************************

AUTOR, AUTOR, AUTOR!

Nareszcie nastapil przelom w bulwie i bedziemy mogli w IPJ oceniac

dorobek naukowy, i nie tylko, pracownikow z DOKLADNOSCIA DO 4 MIEJSC

PO PRZECINKU!!!

Pewnego pieknego majowego ranka pracownicy naukowi i techniczni

znalezli w swoich skrzynkach korespondencyjnych anonimowa (niestety, i

stad wolanie w tytule) Ankiete Dorobku. To genialne dzielo zawiera 55

(!!!) pozycji-pytan, z czego mniej wiecej polowa to arytmetyczne wzory

o niespotykanym pieknie.

Uzupelnieniem Ankiety Dorobku jest Niezwykle Uzyteczna (gdy sie komus

wyczerpia baterie w kalkulatorze) Tabela zawierajaca w 9 kolumnach

odwrotnosci liczb, niestety tylko z zakresu 1.0003 - 11.5261, a i to

nie wszystkich, tylko wybranych wedlug "n" Klucza (dlaczego "n" konczy

sie na zaledwie n=159, tego nikt nie wie, ale w tym caly urok!)

Prosimy o pilne uzupelnienie do wszystkich liczb rzeczywistych z

zakresu 10^(-23) - 10^23 oraz do n=999,999,999,999.

To jeszcze nie wszystko! Dostalismy tez na odwrocie Niezwykle

Uzytecznej Tabeli tajemniczy Portret Krzywej, wobec ktorego usmiech

Giocondy to bezmyslny chichot. Tylko niedowazeni sceptycy twierdza, ze

to zwykla hiperbola - przeciez genialny(-ni) Autor(-zy) by nam nie

serwowali czegos tak banalnego! Popatrzcie tylko na Przepiekny, ale za

to jeszcze bardziej Tajemniczy Wzor i zgadnijcie, co ma W(2) do S(25)

i dlaczego tam jest jeszcze logarytm! Konia z rzedem i liczydlem temu,

co odgadnie.

Dzieki temu, zamiast zajmowac sie glupimi widmami i bezsensownymi

obliczeniami, pracownicy beda tworczo poswiecac swoj czas na liczenie

wspolautorow prac (ha, ha, dobrze, ze ja nie pracuje w fizyce czastek

elementarnych, gdzie te liczby siegaja kilkuset!) oraz na

zastanowianie sie, czy przyznac sobie 20, czy 50 punktow za referat,

lub 10, czy 30 punktow (a moze cos posrodku?!) za "dedykowany" program

komputerowy (a co to jest, w odroznieniu od "ogolnodostepnego"

programu???), lub 10, a moze nawet cale 30 punktow za prowadzenie

zajec dydaktycznych. Juz tylko tego typu pytan maja czternascie, wiec

zajmie im to dostatecznie duzo czasu, ktory dotychczas tracili na

prace naukowe nie przynoszace nikomu zadnego pozytku.

Niestety Ankieta przyszla bez Instrukcji Przewodniej (juz sobie

wyobrazam jej glebokie piekno, ktorego przedsmaczkiem tylko jest sama

Ankieta) pouczajacej jak ja wypelniac, nie mowiac o takim drobiazgu,

jak kwestia, ktorego roku ma ona dotyczyc (moze nalezy ja powielic na

kazdy rok poczynajac od 1900?!). Znowu goraca prosba o pilne

uzupelnienie w trzech egzemplarzach oprawnych w osla skore (to nie

zadna aluzja! Prosze nie miec pretensji!).

Proponuje z mety przyznac autorowi (-om) 142,857.142857 Punktow

Dorobkowych za opracowanie tego wiekopomnego dziela!

Jak to dobrze, ze sa jeszcze na ziemi rzeczy, o ktorych sie prostym

fizykom nie snilo!

Roscislaw Kaczarowski

**********************************************************************

Autor listu prosil nas o przedrukowanie go w NEUTRONACH:

Swierk, 6-05-1998r

Kierownik Zakladu P-II

w/m

W zwiazku z niemoznoscia wypelnienia Ankiety Dorobku bez dodatkowych

instrukcji uprzejmie prosze o wyjasnienie:

1. Jak wybierac ilosc punktow w przypadku, gdy podany jest zakres

mozliwosci (w 14 pytaniach)?

Komentarz: Ponadto uwazam za niewlasciwe, zeby ten wybor nalezal

do osoby zainteresowanej.

2. Niezaleznie od ilosci wspolautorow referat (zaproszony, oral,

poster) przygotowany jest przez jedna osobe. Jak wobec tego

wybierac funkcje WN?

3. Prosze o definicje programu komputerowego "dedykowanego" i

"ogolnodostepnego".

Komentarz: Przygotowanie bardzo specjalistycznego programu

uzywanego przez zaledwie jedna osobe nie powinno byc mniej

punktowane, niz prostego programu dla wszystkich.

4. Czy bardzo pracochlonne w przygotowaniu strony WWW z hipertekstem

sa programami komputerowymi (oraz iloma) czy moze publikacjami?

5. Obsluga i konserwacja stacji roboczej (np. Silicon Graphics) jest

znacznie trudniejsza i wielokrotnie bardziej pracochlonna (wg.

mojego pobieznego szacunku o czynnik 10-20) niz prostego komputera

PC AT286. Tutaj zakres mozliwosci punktowych jest stanowczo za

waski. Podobnie konserwacja cyklotronu jest nieco bardziej

skomplikowana niz np. napylarki prozniowej. Jak to punktowac?

6. Jak liczyc wspolautorow w wypadku obslugi i konserwacji np.

komputerow?

7. Czy ponowna (bardzo pracochlonna) instalacja systemu stacji

roboczej po awarii za kazdym razem powinna byc liczona? I czy tak

samo punktowana jak instalacja Windows Commandera?

7. Czy czlonkowstwo w Radzie Naukowej mozna zaliczyc raz, czy

corocznie?

Komentarze ogolne, przykladowe, bo mozna wyliczyc znacznie wiecej:

1. Czy (wspol-) autorstwo bajeczek dla dzieci ma miec ta sama ilosc

punktow, co monografii naukowej?

2. Kto sie bardziej napracuje, doktorant czy promotor (wg. punktacji

wlasnie promotor!)

3. Obsluga i konserwacja 3 komputer¢w jest bardziej oplacalna niz

uzyskanie profesury.

4. Itd., itp.

W zwiazku z podanym terminem oddania ankiety uprzejmie prosze o

odpowiedz z podanymi instrukcjami wypelniania Ankiety w

nieprzekraczalnym terminie do 20 maja b.r.

Z powazaniem

Roscislaw Kaczarowski

**********************************************************************

O NAGRODE IM.PARKINSONOW DLA "ANKIETEROW"

[na podstawie uwag zgloszonych na pismie do Komisji 25-11-1997 r.

- bez odpowiedzi]

# Podzial na "Dzialalnosc naukowa" oraz "Dzialalnosc badawczo-

techniczna" sugeruje juz od razu gorszy charakter tej ostatniej.

Przy wydzieleniu czesci B nie jest tez logicznym umieszczenie tam

(wsrod dzialalnosci technologiczno-przemyslowej) programow

komputerowych, ktore sa z reguly wynikiem dzialalnosci

teoretycznej.

# Pochodzace z Internetu 'Impact Factors' nie odzwierciedlaja

specyfiki Instytutu. Z ich mechanicznego stosowania wynikaloby, ze

osoba profilem zawodowym odpowiadajaca "Electr. Technology" z

IF=0,010 powinna przestawic sie na medycyne, gdyz w tej dziedzinie

IF oscyluje wokol 40.

# Dzielenie przez logarytm naturalny z liczby wspolautorow jest

bzdura, sztucznie mnozy dorobek przy wzajemnym dopisywaniu sie

czlonkow zespolow (przy N=300 uzyskuje sie 1/6 wspolautorstwa).

Logarytm dwojkowy tez nie poprawia sytuacji. Jedynym wyjsciem

byloby dzielenie przez liczbe autorow, gdy suma udzialow jest

ciagle rowna 1. Mozna stosowac zwiekszanie wagi pierwszego

autora/autorow, ale zawsze kosztem pozostalych.

# Absurdalne jest uzyskiwanie wiekszej liczby punktow po rozbiciu

ksiazki na rozdzialy. Dziwne, dlaczego nie zastosowano powszechnie

stosowanej miary, jaka jest liczba arkuszy autorskich. Dla

przypomnienia: 1 arkusz to 40000 znakow drukarskich, 3000 cm2

ilustracji lub 700 linijek tekstu wierszem (jesli ktos uprawia ten

rodzaj tworczosci). Mniejsza jednostka jest 1 strona = 1800

znakow czyli 1 arkusz = 22 stronom. Liczbe znakow w dowolnym

tekscie podaja wszystkie powszechnie stosowane edytory tekstu,

stad z wprowadzeniem tej jednostki nie ma zadnych klopotow

technicznych. Analogicznie powinny byc mierzone tlumaczenia i

redakcja wydan zbiorowych, oczywiscie przy zastosowaniu innego

wspolczynnika wagowego.

# Kiedys (w czasach kultu spawalnictwa) za tworce mostu uznawano

niewyksztalconego robotnika, a nie profesora Politechniki. Teraz

okazuje sie, ze za napisanie doktoratu mozna otrzymac 30 punktow,

a promotor dostaje 50 (+10 za opieke).

# Oceny przyjete we wszystkich punktach opisujacych dzialalnosc

badawczo-techniczna dowodza niewielkiego rozeznania czlonkow

Komisji w rozleglosci tej materii. Punkty wymagaja doprecyzowania

i ujednolicenia.

# Istnieja precyzyjne oceny programow komputerowych wg zlozonosci

zagadnienia (rownania rozniczkowe zwyczajne, czastkowe, calkowo-

rozniczkowe, nietypowe wlasnosci modeli), ale ich nie zastosowano,

w zamian za to wprowadzono nic nie znaczace okreslenia 'programow

dedykowanych i ogolnodostepnych'.

# Administracja sieci komputerowej powinna byc uzalezniona od liczby

obslugiwanych uzytkownikow sieci. Jest to powszechnie stosowane

kryterium.

# Fakt dokonywania recenzji w wielu czasopismach (podobnie jak

grantow) jest poufny, stad nie wypada zadac ich listy.

Juz pobiezna analiza ankiety wskazuje, ze zostala przygotowana przez i

pod pewna grupe fizykow. Wyraznie preferowane sa publikacje o 200-300

wspolautorach. W ostatniej chwili do W(2)=ln[e+(N-1)/2] wprowadzono

jeszcze dodatkowy "wspolczynnik korekcyjny" S(25)=SQRT[(N+25)/26],

zmniejszajacy udzial przy kilku wspolautorach, a zwiekszajacy az

dwukrotnie juz dla 100 autorow.

Absolutna kompromitacja autora (-ow) jako fizykow jest podanie

wartosci funkcji z pseudodokladnoscia 4 miejsc po przecinku, a juz na

pierwszej pozycji (dla N=1) Niezwykle Uzytecznej Tabeli kazde dziecko

dostrzega blad na czwartym miejscu! Ile punktow nalezaloby odjac za

ten blad takiemu pseudofizykowi?

Poza poparciem propozycji przyznania 142,857.142.857 punktow autorowi

(-om) ankiety, proponuje dodatkowe uhonorowanie tej 'tworczosci'

nagroda im.Parkinsonow. Jak wiadomo jeden z nich zaslynal z

opracowania absurdalnych praw "matematyzujacych" dzialania instytucji

("Praw Parkinsona"), drugi swoim nazwiskiem firmuje pewna forme

zniedoleznienia starczego.

MAR

**********************************************************************

Subject: Re: AKW response

Date sent: Sat, 18 Apr 1998 10:24:02 +0200 (MDT)

Szanowni Koledzy,

Poprzez sieci Internetu otrzymalem tekst listu-odezwy prof. Andrzeja

K. Wroblewskiego poswiecony tzw. mordowaniu nauki polskiej przez

finansowe decyzje obecnego rzadu. Prof. Wroblewski, zajmujacy

prominentne miejsce we wladzach KBN, pelnil i uprzednio wiele waznych

funkcji w zyciu naukowym Polski. Wydawalo mi sie, ze jego nienajlepsze

doswiadczenia w, np., kierowaniu jednym z cial doradczych powolanych

przez Prezydenta Walese, powinno sklonic Prof. Wroblewskiego do

jasnego sprecyzowania swojego stanowiska w sprawie reform organizacji

badan naukowych w Polsce PRZED podjeciem sie roli reprezentanta

srodowisk naukowych w KBN. Niestety, wybory tzw obieralnej czesci

wladz KBN odbyly sie bez przedstawienia platformy wyborczej

kandydatow.

W swoim liscie, Prof. Wroblewski nie przedstawia swoich pogladow na

reforme nauki, wyraza jedynie zadanie (z z kropka) zwiekszenia

nakladow finansowych na nauke. Jest to postepowanie sprzeczne z innymi

wystapieniami Prof. Wroblewskiego wykazujacego, w oparciu o badania

bibliometryczne, ze calosc nauki w Polsce plasuje sie na dalekim

miejscu w klasyfikacji swiatowej (uzywajac terminologii sportowej).

Dlaczego wiec podatnicy maja finasowac tak tandentna dzialalnosc?

Prawda o nauce w Polsce rozni sie, na szczescie, od obu wersji jej

stanu przedstawianych przez Prof. Wroblewskiego.

Od 1989 r. w dziesiatkach wystapien prasowych, radiowych i

telewizyjnych probowalem przekonac srodowisko naukowe i elity

polityczne, ze sprawy zwiekszenia publicznych nakladow finansowych

przeznaczonych na badania naukowe nie jest mozliwe i celowe bez

PRZEPROWADZENIA GLEBOKIEJ, DRASTYCZNEJ REFORMY STRUKTURY

ORGANIZACYJNEJ NAUKI. Reforma ta powinna objac strukture placowek

badawczych PAN, ale tez panstwowe uczelnie wyzsze, ktore zatrudniajac

wiekszosc tzw. kadry naukowej, nie reprezentuja, w swojej sredniej,

odpowiedniego poziomu. Srodowisko nasze nie chcialo przeprowadzic tej

reformy (bardzo podobnie do tego, jak srodowisko gornikow nie chce

sanacji swojego zawodu), ktora doprowadzic musi do drastycznej zmiany

w zatrudnieniu w nauce. Kiedys publicznie powiedzialem, ze 1/3

zatrudnionych w tzw. nauce nie powinna tam pracowac. Dzis twierdze, ze

zapewne tylko 15-20% zatrudnionych w wyzszych uczelniach czy

instytutach PAN powinno tam nadal pracowac. Niestety reformatorskie

poczynania w nauce zostaly zastopowane, gdzies pod koniec sprawowania

wladzy przez rzad J.K. Bieleckiego i reformy te, bedace przez

poczatkowy okres polskiej rewolucji najdalej idace ze wszystkich

reform w kraju, nie mowiac juz o pozostalych krajach "bratniego

obozu", dzis w zasadzie sprowadzaja sie do kosmetyki w stylu zakladu

pogrzebowego pudrujacego trupa.

KBN administruje resztkami pieniedzy przyznawanymi przez parlament (o

tym, kto decyduje o pieniadzach w budzecie warto by wreszczie wiedziec

wypowiadajac publicznie opinie) w sposob sprawny. Nie jest jednak, w

zgodzie z swoim dotychczasowym usytuowaniem prawnym, instytucja

zarzadzajaca nauka i majaca decydowac o kierunkach rozwoju nauki. KBN

w swojej hermafrodytycznej strukturze obieralno-rzadowej jest tworem

chorym, ktory nie nadaje sie do dzialania w gospodarczej i spolecznej

sytuacji powstalej w Polsce w ciagu ostatnich lat. O tym mowilismy

wielokrotnie na posiedzeniach TPKN (Towarzystwa Popierania i

Krzewienia Nauk) i prof. Wroblewski dajac sie wybrac KBN wiedzial w

jakie karty ma grac, powinien teraz wyciagnac z tego wnioski.

Nie slyszalem aby obieralna czesc KBN proponowala jakiekolwiek zmiany,

np. zaprzestanie udzialu czlonkow wybieranych KBN, na czas sprawowania

funkcji, z aktywnej dzialalnosci naukowej finansowanej przez KBN.

Wszyscy jestesmy natomiast swiadkami powiekszania sie, wymyslanego

przez obieralna czesc KBN, absudrow administracyjnych, czego

klasycznym przykladem jest skandaliczny formularz oceny projektow

badawczych rozsylany do potencjalnych opiniodawcow przez, wyraznie

zaklopotanych, urzednikow KBN. Obieralna czesc KBN nie zrobila do tej

pory nic, poza lamentem, w sprawie poprawienia recenzowania projektow

badawczych. Polska, wiem o tym z racji swojego zaangazowania w

instytcjach miedzynarodowych, jest jedynym krajem dawnego "obozu",

ktory nie korzysta z zagranicznych opinii w recenzjach projektow itp.

itd. Tak wiec Prof. Wroblewski i obieralna czesc KBN niewiele zrobili

by zreformowac nasza nauke. Zreszta cale nasze srodowisko niewiele

zrobilo ostatnimi czasy. Moglismy wplynac na lepsze zapisy

konstytucyjne i co? TPKN nie byl w stanie podjac decyzji w tej

sprawie. Moglismy miec lepsza ustawe o PAN, ale znowu wygodniej bylo

siedziec cicho. A propos PAN, wiekszosc czlonkow PAN to pracownicy

(czesto byli bo juz na emeryturze) Uczelni Wyzszych. W swietle

ostatniej Ustawy to Oni, a wiec Uczelnie, przejeli formalnie zarzad w

PAN.

Sytuacja w nauce budzi moje tym wieksze zaniepokojenie i zazenowanie,

poniewaz uwazam, ze naukowcy powinni, w wiekszym stopniu niz

pracownicy fabryk traktorow, poczuwac sie do odpowiedzialnosci za

Polske jak calosc. Uwazam, ze tak jak nie wolno Panu Wrzodakowi

domagac sie wlewania srodkow publicznych do dziurawej balii zwanej

URSUS, tak samo nie wolno Prof. Wroblewskiemu domagac sie

wpompowywania publicznego grosza w niezreformowana strukture nauki.

Jezeli bedziemy mieli jasny projekt jak chcemy zreformowac nasza

nauke, jak doprowadzic do tego aby do naszych laboratoriow przyszla na

nowo mlodziez, to wtedy oglosiwszy ten projekt mozemy zaczac krzyczec,

ze parlament zarzyna nauke nie dajac na te reforme pieniedzy.

Nie robiac tego, grzmiac jak w swoim liscie Prof. Andrzej K.

Wroblewski, postepujemy wrzodakopodobnie.

*********************************************************************

* Prof.dr hab. Lukasz A. Turski *

*E-Mail: ahref="mailto:laturski@cft.edu.pl">laturski@cft.edu.pl</a> *

* Centrum Fizyki Teoretycznej PAN *

* (Center for Theoretical Physics) *

* Al. Lotnikow 32/46. 02-668 Warszawa. Poland *

* phone: +48 22 8470920 *

* fax: +48 22 8431369 *

*********************************************************************

OSKARZENIA I KALUMNIE

W tym numerze NEUTRONOW Redakcja zamiescila kolejny list na temat nauki

polskiej rozpowszechniany w Internecie. Tym razem jest to wypowiedz

Profesora Lukasza Turskiego. W przyjacielu moim wzbudzila ona po raz

kolejny uczucia mieszane. Wyglada na to, ze w Polsce nie mozna miec

innych uczuc niz mieszane. Profesor Turski atakuje w niezwykle ostry

Profesora Wroblewskiego i jego list, ktory NEUTRONY zamiescily w 11.

numerze, poslugujac sie calym arsenalem niezbyt eleganckich argumentow.

W wiekszosci sa to 'argumenta ad hominem' i rozmaite epitety zwiazane z

produkcja traktorow i wydobyciem wegla. Dziwnym trafem zapomnial

Profesor Turski o przemysle stoczniowym.

Juz od dawna przyzwyczailismy sie do tego, ze nasi politycy nie umieja

dyskutowac, w miejsce dyskusji obrzucajac sie epitetami. Smutek ogarnia

mojego przyjaciela, kiedy okazuje sie, ze rowniez nasi wybitni uczeni

dostroili sie do ogolnej atmosfery zycia publicznego w Polsce.

Profesor Turski nie zdaje sobie tez zapewne sprawy z tego, ze nawet z

czysto pragmatycznego punktu widzenia nie warto atakowac swego

przeciwnika zbyt brutalnie, poniewaz atak taki budzi u czytelnikow lub

sluchaczy uczucie sympatii do zaatakowanego. Jestesmy pewni, ze tak sie

stanie w wypadku sporu pomiedzy dwoma znakomitymi fizykami. A szkoda,

bo chyba Profesor Turski ma troche racji piszac, ze nauka w Polsce

wymaga glebokiej, a nawet drastycznej reformy. Jak nam sie wydaje,

Profesor Wroblewski popelnil blad w swoim liscie nie wspominajac o tym,

ze nie wszystko zalezy tylko od politykow i ze na tych, ktorzy z racji

swoich osiagniec naukowych odgrywaja istotna role w instytucjach

kierujacych nauka w Polsce, rowniez spoczywa odpowiedzialnosc za to,

jak sa wykorzystywane te skromne srodki, jakie kolejne rzady

przeznaczaja na nauke. Nie zawsze robimy dobry uzytek z naszych

pieniedzy, o czym latwo sie przekonac czytajac artykuly publikowane w

ogolnie dostepnej prasie (przypominamy sprawe ekspertyz "naukowych" na

temat rozwoju pewnych regionow naszego kraju, co zostalo opisane w

'Polityce'). Wspolczujemy Profesorowi Wroblewskiemu, ze zostal tak zle

potraktowany przez swego adwersarza, ale sam przeciez tez nie ustrzegl

sie w swoim liscie od troche przesadnych i nieco ryzykownych

sformulowan. Pisze on, na przyklad, ze Wicepremier (ten dodatek jest

nasz, Profesor Wroblewski posluguje sie wylacznie nazwiskiem)

Balcerowicz 'teraz wyraznie jednak polubil ... plan zamordowania nauki

w Polsce'.

JAM

**********************************************************************

JACEK ARKUSZEWSKI MA GLOS:

Gdzies w polowie lat 70-tych mielismy takie wojskowe szkolenie "dla

kadry". Przyszedl niezbyt inteligentny pulkownik, oswiadczyl, ze

wszystko co powie jest scisle tajne i nie wolno nic notowac. Po

wstepnym "oral diarrhoea" rozwiesil mape Europy z licznymi strzalkami

skierowanymi za zachod. Az po Gibraltar, Palermo i Edynburg - jak

bonie dydy!!!

Powiedzial wtedy na poczatku mniej wiecej, ze na 2 dni przed

rozpoczeciem wojny (wywolanej oczywiscie niespodziewana napascia

imperialistow na rodzine pokoj milujacych narodow) mamy zaczac kopac

rowy przeciwlotnicze miedzy budynkami Swierku i to takie o glebokosci

2 metrow. Poniewaz na sali siedzialy scisle umysly (na czyms innym tez

scisnietym) ktos go zapytal jak my bedziemy wiedziec 2 dni do przodu,

skoro napasc ma byc niespodziewana. Troche to stropilo pulkownika

niemniej basem odpowiedzial: "Badzcie spokojni, bedziecie wiedziec!".

Tyle o pokoj milujacych narodach.

Nastepnie personel IBJ ma sie zakwaterowac w pobliskich wsiach i potem

zostanie ewakuowany na "glebokie tyly". Z glebi sali padl okrzyk "Za

Pireneje" i pulkownikowi lekko poczerwienial nos. Sprawcy nie wykryto.

Potem przystapiono do mapy. Oznajmiono nam w wielkim zaufaniu, ze

glowne uderzenie LWP pojdzie na Szlezwik-Holsztyn i Danie, wiec obecne

nowinki nie sa juz dla mnie taka niespodzianka. Mialy w tym brac

udzial dywizje uderzeniowe, a te z obrony terytorialnej kraju mialy

pozostac w odwodzie. Ciekawostka dla mnie byl fakt, ze i neutralna

Szwajcaria miala zostac zdobyta atakiem z polnocy przez Niezwyciezona

i to w ciagu 2 dni. Zapytalem pulkownika jaki bedzie powod zajecia

Szwajcarii, skoro zdradziecko napasc ma nas agresywno-imperialistyczny

pakt NATO, a Szwajcaria jest nie tylko neutralna, lecz nawet do paktu

nie nalezy. Pulkownik okazal sie wielkim znawca doktryny polityczno-

wojskowej Szwajcarii i odparl, ze on ma inne informacje i ze

Szwajcarie wiaza z NATO nieslychanie tajne i scisle zwiazki. Tak wiec

on wie lepiej.

Po paru godzinach mape starannie zwinieto i rozeszlismy sie. W kilka

dni czy tygodni pozniej 'wyzsza kadre' (ja bylem w tej sredniej)

zaczeto wozic na rozne szkolenia helikopterami po calym kraju, a

pewnego dnia oswiadczono, ze teraz bedzie proba generalna i zamiast

wracac popoludniu do domu wszyscy pracownicy beda rozwiezieni po

okolicznych wsiach i maja tam nocowac oraz spedzic nastepny dzien. Na

szczescie bylem wtedy gdzies wyjechany i te cwiczenie mnie ominelo.

Wloscianie poczatkowo sie opierali przyjmowac 'ewakuowanych' do domu.

Jeden z nich mial ponoc oswiadczyc, ze przyjmie tylko panie, bo sam ma

2 corki "i kto bedzie potem placil alimenty?!". Tak, w tych czasach

jeszcze wysoko oceniano nas, jadrowcow. W kilku czy kilkunastu

miejscach ewakuacja zamienila sie w ogromna libacje i wielka przyjazn.

Kac ewakuacyjny trwal jeszcze przez kilka dni. Gdzie indziej

swierkowianie dla zabicia czasu caly dzien pracowali ze swoimi

gospodarzami w polu, bo wlasnie odbywaly sie zbiory kapusty.

To tyle

Jacek Arkuszewski

--------------------

DILBERT'S SALARY LAW

Engineers and scientists will never make as much money as business

executives. Now we have a mathematical proof that explains why this is

true:

Postulate 1: Knowledge is Power.

Postulate 2: Time is Money.

As every engineer knows,

Work = Power x Time

Since, as everyone knows (postulated above), Knowledge = Power, and

Time = Money, we have:

Work = Knowledge x Money

Solving for Money, we get:

Work

Money = ---------

Knowledge Q.E.D.!

Thus, as Knowledge approaches zero, Money approaches infinity

regardless of the amount of Work done.

Conclusion: The Less you Know, the More you Make.

Note: It has been speculated that the reason why Bill Gates dropped

out of Harvard's math program was because he stumbled upon this proof

as an undergraduate, and dedicated the rest of his career to the

pursuit of ignorance.

------------------

Skomentuje LIST OTWARTY prof. Wroblewskiego bardzo krotko: jesli cos

sie nie zmieni, to w UE Polsce przypadnie udzial potegi przemyslowej w

produkcji cegiel oraz krasnali ogrodowych. I nic wiecej.

Jacek Arkuszewski, PSI, Villigen, Szwajcaria

PS: Trzeba sie spieszyc z budowa nowych mostow na Wisle. Za kilka lat

nikt tego w Polsce nie bedzie potrafil juz zrobic.

------------------

UWAGA JAMa: Nie wiemy, czym sie martwi Jacek Arkuszewski. Mosty beda

nam budowac cudzoziemcy np. Albanczycy, a my zgodnie z prawem Dilberta

bedziemy w Polsce zarabiac pieniadze i w niedlugim czasie przeskoczymy

Billa Gatesa.

------------------

UWAGA MARa: Niedawnemu (14-05-1998) wybuchowi w fabryce krasnali

ogrodowych w Kozuchowie pod Zielona Gora telewizja poswiecila

komentarze niewiele krotsze od tych towarzyszacych serii pieciu

indyjskich wybuchow jadrowych i zapowiedziom analogicznych "prob"

pakistanskich. Gartengnomen ueber alles.

**********************************************************************

* *

* Nowych Czytelnikow, ktorzy chca regularnie otrzymywac NEUTRONY, *

* prosimy o przeslanie adresu swojej poczty elektronicznej *

* ktoremukolwiek z czlonkow Redakcji. W identyczny sposob prosimy *

* dostarczac materialy do publikacji. *

* *

**********************************************************************

* *

* REDAKCJA: *

* Krzysztof Andrzejewski (IEA): e02ka@cx1.cyf.gov.pl *

* Janusz Mika (IEA): mika@waw.pdi.net *

* Andrzej T. Mikulski (ORB): mikulski@cx1.cyf.gov.pl *

* Marek A. Rabinski (IPJ): rabinski@ipj.gov.pl *

* *

**********************************************************************