********************************************************************** * * * # # #### # # ##### #### ### # # # # * * ## # # # # # # # # # ## # # # * * # # # ### # # # # # # # # # # # # * * # ## # # # # #### # # # ## # * * # # #### ### # # # ### # # # * * *
*--------------------------------------------------------------------*
* NEUTRONY - niezalezne i nieregularne pismo komputerowe *
* Osrodka w Swierku *
* Nr 17 (33) / 1998 28 lipca 1998 *
**********************************************************************
W NUMERZE:
- Apel w sprawie nauki
- Prezes PAA do Tygodnika Powszechnego o Mochovcach
- Relacja z wizyty w Mochovcach
- Mochovce a prasa polska
- Kaczarowski na Radzie Naukowej IPJ
- Inwestycji telefonicznych ciag dalszy
- Klopoty z ortografia (niemiecka)
- Lepiej byc glupim i bogatym niz madrym i biednym
- Jeszcze o fizyce tenisowej
- Zmarl doc. Marian Kielkiewicz
**********************************************************************
OD REDAKCJI:
Otrzymalismy ponizszy list od dra hab.R.Kaczarowskiego z APELEM, ktory
przesylamy dalej liczac na odzew naszych Czytelnikow.
----------------------------------------------------------------------
Szanowna Pani! Szanowny Panie!
26 czerwca br. w Gmachu Parlamentu odbylo sie spotkanie
przedstawicieli polskich srodowisk akademickich i naukowych z poslami
oraz przedstawicielami Rzadu RP: przewodniczacym KBN ministrem
Andrzejem Wiszniewskim, wiceministrem w MEN Jerzym Zdrada i
wiecministrem w MF Jaroslawem Baucem.
Na zakonczenie dyskusji zebrani przyjeli apel, ktorego tekst dolaczam
do tej informacji.
Inicjatorzy spotkania uzyskali zapewnienie, ze podobne dyskusje beda
odbywaly sie regularnie (przynajmniej raz do roku) w Sejmie RP.
Uznajemy to za dobry poczatek w tworzeniu grupy poslow
zainteresowanych nauka i szkolnictwem wyzszym.
Sadze rowniez, ze dobrze byloby, gdyby znacznie szersza reprezentacja
ludzi nauki i nauczycieli akademickich przyjela tekst apelu za swoje
stanowisko. Chcialbym taka dodatkowa liste sygnatariuszy przekazac
Komisji Budzetu przed jej posiedzeniem i tuz przed debata sejmowa
planowana na wrzesien br.
W zwiazku z tym uprzejmie prosze o rozkolportowanie informacji i
tekstu apelu droga elektroniczna do znajomych i wspolpracownikow, a
takze odeslanie odwrotna poczta swoich danych w przypadku, jezeli
popieraja Panstwo nasz Apel.
Bede wdzieczny za nastepujace dane osoby solidaryzujacej sie z Apelem:
1. tytul i/lub stopien naukowy, imie i nazwisko,
2. stanowisko sluzbowe
3. uczelnia/instytucja
przeslane na moj adres elektroniczny: kaminski@neuron.umcs.lublin.pl
Z gory dziekuje za pomoc i solidarnosc. Mam wielka nadzieje, ze tym
razem nasza skonsolidowana akcja znajdzie wymierny efekt budzetowy.
Z wyrazami szacunku,
Wieslaw A. Kaminski
Uniwersytet Marii Curie-Sklodowskiej
tel. (081) 537 6233
P.S.: Apel mozna rowniez poprzec korzystajac ze strony internetowej:
http://tytan.umcs.lublin.pl/~solidar/apel.htm
(zamieszczono tam takze zdjecia ze spotkania w Sejmie).
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
A P E L
zebrani 26 czerwca 1998 r. w Gmachu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
przedstawiciele polskich osrodkow akademickich i naukowych powodowani
troska o pomyslny rozwoj Polski i jej miejsce w cywilizacyjnym
dorobku przyszlego stulecia, zwracajac uwage na to, ze obecne
zaniedbania i ograniczenia w finansowaniu szkolnictwa wyzszego i
nauki, inaczej niz w innych dziedzinach aktywnosci spoleczenstwa,
przynosza negatywne efekty, ktorych nie da sie zlikwidowac w
perspektywie nawet dziesiecioleci
a p e l u j a
do Sejmu i Senatu RP oraz Rzadu RP o uwzglednienie w przyszlorocznym
budzecie oraz w strategii Rzadu niezbednych potrzeb polskiego
szkolnictwa wyzszego i nauki.
Pamietajmy, ze II RP, podejmujac wysilek tworzenia uniwersytetow i
przeprowadzania reform oswiatowych, mimo pilnych potrzeb obronnosci i
gospodarki, dobrze przysluzyla sie interesowi narodowemu. Mamy wiec
prawo oczekiwai, ze zrozumienie podobnych powinnosci spoczywajacych na
obecnym Parlamencie i Rzadzie III RP znajdzie odbicie w uchwalanych
aktach prawnych i w wymiernym wzroscie nakladow na szkolnictwo wyzsze
i nauke.
Wierzymy, ze Parlament i Rzad RP nie zignoruja naszego wolania
ginacego zbyt czesto w zgielku innych, gwaltownie wyrazanych zadan.
Chcemy rowniez podkreslic, iz poczucie odpowiedzialnosci za losy kraju
nie pozwalalo nam, i wciaz nie pozwala, na odwolywanie sie do
skutecznych, jak pokazuje praktyka, ale niezgodnych z etosem
nauczyciela akademickiego, metod nacisku.
Inwestycja w ksztalcenie mlodego pokolenia Polakow, zdolnego
intelektualnie podjac najtrudniejsze wyzwania wspolczesnosci, jest
najpilniejsza potrzeba naszej odradzajacej sie Ojczyzny i niezbednym
srodkiem Jej pomyslnego rozkwitu.
Mamy wiec nadzieje, ze Parlament i Rzad RP potwierdza range
ksztalcenia na poziomie wyzszym, odchodzac od zgubnego dla Kraju
oszczedzania kosztem wyksztalcenia Narodu.
**********************************************************************
Warszawa, 7 lipca 1998 r.
W. Pan Jerzy Turowicz
TYGODNIK POWSZECHNY
Szanowny Panie Redaktorze,
Dopiero w czasie ostatniego weekendu nadrobilem zaleglosci w lekturze
TYGODNIKA POWSZECHNEGO i przeczytalem artykul Krzysztofa Burnetko o
nowej slowackiej elektrowni jadrowej w Mochovcach ("Nie bedzie zachod
plul nam w twarz!", TP nr 25 z dnia 21 czerwca 1998). Opoznienie tej
lektury wynika zreszta z mojej wizyty wlasnie w Mochovcach. Autor
przedstawia uruchomienie bloku w Mochovcach jako wydarzenie
polityczne, jako przyklad wielkomocarstwowej polityki premiera
Mecziara, jego arogancji wobec Europy, sluzalczosci wobec Rosji itd.
Slowacy zlamali w ten sposob obietnice skladane Austrii. Co prawda
udostepnili teren elektrowni zespolowi ekspertow pod wodza Wolfganga
Krompa, ale "dlugo zwlekali z wpuszczeniem komisji na teren budowy",
eksperci mogli zobaczyc tylko to, "co zechcieli im pokazac
gospodarze", "nie mogli zblizac sie do drugiego reaktora, ani
przestudiowac dokumentacji technicznej", a nawet "niemozliwe bylo tez
sporzadzanie notatek"! I tak dalej i tak dalej. Otoz z cala moca
stwierdzam, ze wszystkie te fakty, jak i sam wydzwiek artykulu sa
falszywe!. Dokonczenie budowy elektrowni w Mochovce (obecnie trwa
rozruch pierwszego bloku, za rok nalezy sie spodziewac uruchomienia
bloku drugiego, a w ciagu kolejnych 5 lat prawdopodobnie beda oddane
do eksploatacji rowniez bloki 3. i 4.) jest krokiem jak najbardziej
uzasadnionym technicznie i ekonomicznie, a wiazanie tego faktu z
polityka wewnetrzna i zewnetrzna Slowacji jest kompletnym
nieporozumieniem! Elektrownia w Mochovcach, a stwierdzam to na
podstawie nie tylko moich obserwacji i wiedzy, ale w oparciu o opinie
polskich ekspertow, ktorym nigdy nie uniemozliwiano dostepu do
elektrowni i jej dokumentacji technicznej (i zawsze mogli roboc
notatki!), a takze w oparciu o stwierdzenia ekspertow miedzynarodowych
- w tym czlonkow wspomnianego zespolu Krompa - ma parametry zgodne ze
standardami europejskimi i nie stanowi zagrozenia dla srodowiska
naturalnego Slowacji czy Polski. Przeciwnie - polscy ekolodzy, w imie
troski o czyste srodowisko za nasza poludniowa granica, winni usilnie
popierac budowe elektrowni Mochovcach! Na pewno mniej zagraza ona
atmosferze nad Krakowem, niz polskie elektrownie weglowe!
Nie zamierzam prostowac poszczegolnych stwierdzen redaktora Burnetko,
bo musialbym odniesc sie praktycznie do wszystkich zdan tego
tendencyjnego, falszywego i wrecz obrzydliwego artykulu.
Z powazaniem
Jerzy Niewodniczanski
Prezes Panstwowej Agencji Atomistyki
**********************************************************************
WRAZENIA NA GORACO Z WIZYT W UJD SLOWACJI I EJ MOCHOVCE
Pobyt na Slowacji z Prezesem PAA prof. J. Niewodniczanskim trwal dwa
dni, 25 i 26 czerwca 1998 roku, z ktorych jeden byl poswiecony
prezentacjom problemow w Urzedzie Dozoru Jadrowego (UJD) Slowacji i
dyskusjom, a drugi wizycie w EJ Mochovce. Tak krotka wizyta nie
dawala oczywiscie mozliwosci glebszej analizy sytuacji w elektrowni, a
pozwalala jedynie na uzyskanie ogolnego wrazenia, a takze na
otrzymanie szeregu materialow i informacji ustnych.
1. Raport UJD o problemach instalacji jadrowych na Slowacji byl
przygotowany i zaprezentowany bardzo starannie i kompetentnie przez
szefa UJD, p. Miroslava Lipara. Raport nie usilowal tuszowac
istniejacych problemow, ale podkreslal, ze sposrod ogolnej liczby 87
zalecen zgloszonych przez poprzednie misje w stosunku do EJ Mochovce,
znaczna wiekszosc zostala wykonana, reszta - nalezaca do najnizszej
grupy z punktu widzenia bezpieczenstwa - bedzie zakonczona najpozniej
w czasie pierwszej przerwy przeladunkowej. Fakty te zostaly w pelni
potwierdzone przez ekspertow misji powolanej w 1998r. przez rzad
austriacki, ktora odwiedzila elektrownie w dniach 4 - 8 maja 1998 r.
Ostateczny raport tej misji nie zostal jeszcze opublikowany,
udostepniono nam jednak nieoficjalnie jego fragmenty, z ktorych m.in.
wynika, ze jeden z ekspertow mial zastrzezenia do dlugotrwalej
odpornosci zbiornika reaktora na szoki termiczne i sugerowal, ze
wczesniej niz wynosi projektowany okres zycia elektrowni zbiornik
bedzie musial byc regenerowany przez wygrzewanie (thermal annealing).
Byla to odosobniona opinia, a podane nam zawartosci P i Cu w materiale
podstawowym i spawach nie potwierdzaja zasadnosci tej opinii. Jest to
zreszta problem na przyszlosc i bardziej ekonomiczny niz bezpieczen-
stwa. Stan zbiornika moze byc sledzony w trakcie eksploatacji. Po
pierwszej kampanii paliwowej dalsze przewidziane sa w systemie "malej
ucieczki" neutronow z rdzenia, ktory zostal sprawdzona np. w Finlandii
i pozwala na znaczne przedluzenie zywotnosci zbiornika. Pozostale
drobne uwagi w zadnym razie nie kwestionowaly mozliwosci rozpoczecia
bezpiecznej eksploatacji elektrowni w przewidywanym terminie (w
szczegolnosci sprawy zabezpieczen antysejsmicznych i przeciwpozaro-
wych). Byly rowniez prezentowane prace zmierzajace do podniesienia
bezpieczenstwa blokow elektrowni V1 w Bohunicach (2 x WWER 440/230) i
V2 (2 x WWER 440/213). Te pierwsze sa w toku i maja byc zakonczone w
1999 r. Bloki V1 maja byc eksploatowane conajmniej do 2005 r. Ich
wylaczenie przewiduje sie zgrac z uruchamianiem blokow nr 3 i 4 w
Mochovcach.
2. Wizyta w EJ Mochovce blok Nr 1 obejmowala hale reaktorow, hale
turbin, sterownie glowna, sterownie awaryjna, symulator. Blok
znajdowal sie juz na etapie rozruchu energetycznego, aktualna moc
wynosila 4% nominalnej, wobec tego wstep do pomieszczen szczelnych i
wiezy lokalizacji awarii byl juz niemozliwy. W sterowni (projekt i
wykonanie Siemensa) nasze ruchy byly tez ograniczone, aby nie
przeszkadzac zespolom prowadzacym rozruch. Poza wzmocnionym
personelem elektrowni znajdowal sie tam rowniez zespol VUJE (Instytut
Badawczy Elektrowni Jadrowych) z Trnawy i Bohunic. Elektrownia robi
bardzo dobre wrazenie, panuje porzadek i czystosc. Blok nr 2 jest
odgrodzony na poziomie hali reaktorow i wejscia do niego sa zupelnie
niezalezne. Trwa na nim zreszta juz tylko w zasadzie czysty montaz.
Nie chciano nas wprowadzic na blok nr 2 tlumaczac, ze wszystkie sily
byly obecnie zgromadzone na bloku nr 1, a prace na bloku nr 2 sa
przyhamowane, choc ma byc oddany do uzytku za rok.
Blok nr 1 ma osiagnac pelna moc, wedlug zamierzen, do konca sierpnia
tego roku. Termin ten wydaje sie nieco optymistyczny. Trzeba wziac
pod uwage, ze kazdy kolejny krok podnoszenia mocy wymaga zgody dozoru
na podstawie wynikow kroku poprzedniego, a krokow tych jest wiele.
Praca jest wiec niezwykle intensywna.
Sterownia jest nowoczesna, funkcjonalna, dobrze wyposazona w sprzet
prezentujacy stan bloku operatorom (normalnie jest ich w sterowni
trzech: kierownik zmiany, operator reaktora i I obiegu, operator II
obiegu i turbiny, oraz inzynier z uprawnieniami operatorskimi
nadzorujacy oba bloki).
Sterownia awaryjna znajduje sie w tym samym gmachu, na tym samym
poziomie co glowna, w odleglosci ok. 100 m, ale dysponuje calkowicie
niezaleznym systemem wentylacji. Mozna z niej wykonywac wszelkie
istotne operacje zwiazane z wylaczeniem bloku i bezpiecznym
schladzaniem.
Symulator dokladnie odwzorowuje sterownie glowna. Oprogramowanie, na
ile moglem sie zorientowac w krotkiej rozmowie, jest zupelnie
poprawne, przynajmniej w zagadnieniach awaryjnych. Jest rowniez
symulator sterowni awaryjnej.
Zwrocilismy rowniez uwage na zabezpieczenia fizyczne ograniczajace
dostep do obszarow kontrolowanych. Nie budzily one zastrzezen.
Zwracal uwage pelen szacunku stosunek kierownictwa elektrowni do
przedstawicieli dozoru, ktorzy nam towarzyszyli.
3. Konferencja prasowa, ktora byla zaplanowana w ramach wizyty,
wzbudzila male zainteresowanie mediow slowackich. Po oswiadczeniach
wygloszonych przez zastepce dyrektora elektrowni, szefa UJD i Prezesa
PAA pytan bylo malo i malo dociekliwych.
Konferencja odbywala sie w budynku wykorzystywanym jako przyelektrow-
niane centrum informacyjne (podobno tymczasowe, stale ma byc gotowe
za 3 lata). Centrum jest fatalnie zlokalizowane; aby sie do niego
dostac nalezy przejechac kolo skladow rupieci pobudowlanych, roznego
zardzewialego zelastwa, co robi zle wrazenie na osobach z zewnatrz;
ale dobrze, ze to centrum jest. Zwrocilem na to uwage szefowi
dozoru, ktory przyznal mi racje.
4. Rzad Slowacji nie podjal jeszcze ostatecznej decyzji co do losow
blokow nr 3 i 4 w EJ Mochovce. Ale nie ulega dla mnie watpliwosci, ze
jesli poczatkowe wyniki eksploatacji bloku 1, i pozniej bloku 2 beda
dobre, bloki 3 i 4 beda wykonczone. Ich stan zaawansowania jest duzy,
zakonczone sa wszystkie podstawowe roboty budowlane oraz ciezki
montaz, przynajmniej w czesci reaktorowej.
5. Zglosilismy chec zapoznania sie ze skladowiskiem odpadow nisko- i
srednioaktywnych dla calej slowackiej energetyki jadrowej, ktora jest
budowane w poblizu elektrowni Mochovce. Nie bylo to przewidziane w
programie wizyty i bylo najwidoczniej dosc klopotliwa prosba dla
gospodarzy, wkrotce wyjasnilo sie dlaczego.
Zamiast wizyty w skladowisku zorganizowano nam prelekcje ze zdjeciami
i rysunkami zawierajaca w zasadzie pelna informacje, odpowiadano na
szereg pytan. Z historii budowy wynikalo, ze do gotowego w zasadzie
skladowiska, UJD zglosil zastrzezenia dotyczace glownie metodyki
kontroli ewentualnych wyciekow, ktora nie pozwalala na precyzyjne
okreslenie miejsca wycieku. W rezultacie w toku sa prace zmieniajace
ten stan rzeczy, z budowa kontrolnych tuneli wokol pomieszczen
skladowych. Sa to prace klopotliwe i czasochlonne, powodujace, ze
teren jest rozgrzebany i zle dostepny. Maja byc zakonczone w
przyszlym roku. Ta sprawa tez posrednio dowodzi, jak mocna jest
pozycja UJD.
6. W poblizu elektrowni nie ma osiedli dla pracownikow, najblizsze
wioski nie sa rozbudowywane. Ewakuowano jedna wioske w bezposredniej
bliskosci elektrowni, z ktorej pozostal kosciolek, niestety calkowicie
zaniedbany, co stanowi przykry kontrast w stosunku do elektrowni
Temelin w Czechach, gdzie w analogicznej sytuacji pieknie odnowiony
kosciolek wita pracownikow i gosci przy glownej bramie.
Poinformowano nas w rozmowie, ze w promieniu 20 km od elektrowni
(strefa planowania awaryjnego) prowadzone sa systematycznie akcje
szkoleniowe dla ludnosci oraz rozdano dla wszystkich tabletki jodowe,
co przy tym typie elektrowni wydaje sie raczej nadgorliwoscia.
P.S. Dnia 5 lipca br. blok nr 1 EJ Mochovce pracowal juz na 20% mocy
nominalnej i zostal podlaczony do sieci.
Warszawa, dn. 01.07.1998 r. Edward T. Jozefowicz
**********************************************************************
MOCHOVCE A PRASA POLSKA
Postanowilem zajac sie sprawa prezentowania problemow EJ Mochovce w
polskiej prasie. Rozpoczelo sie w maju br. od alarmistycznych
informacji o stanie technicznym pierwszego bloku tej elektrowni,
wlasnie przygotowywanego do doswiadczenia krytycznego. Pisano o braku
obudowy bezpieczenstwa i zabezpieczen antysejsmicznych, zardzewialych
elementach konstrukcyjnych i niedostatecznej kulturze technicznej.
Oswiadczenie Prezesa PAA i listy wyjasniajace pisane do prasy (Zycie,
Rzeczpospolita, Tygodnik Powszechny) pozostaly, jak dotychczas, bez
echa. Jeden byl tylko glos rozsadny, pracownika IEA, dra J. Szczurka,
ktory spedzil w Instytucie Badawczym Elektrowni Jadrowych (VUJE) w
Trnavie (Slowacja) wiele miesiecy i zajmowal sie analizami
bezpieczenstwa reaktorow typu WWER. Niestety, byly pracownik IBJ, dr
S. Golos stwierdzil autorytatywnie, ze "w 1978 r. w jednej z
elektrowni NRD majacych reaktor WWER-440 cudem nie doszlo do tragedii"
(chcialbym dokladniej wiedziec, co mial na mysli i o jakiej konkretnie
sytuacji mowil). Sam znam troche te reaktory, bywalem na pomiarach w
elektrowniach w Bulgarii, Czechoslowacji i b. NRD. Obok mnie 35
pracownikow IBJ wymienionych w Postepach Techniki Jadrowej z 1983 roku
prowadzilo prace instalacyjne i pomiarowe w tych elektrowniach.
Stykalem sie z wieloma pracownikami tych elektrowni, rozmawialismy o
wielu sprawach, tez o sytuacjach trudnych i nieprzewidywanych, ktore
wystapily w czasie ich eksploatacji, ale nigdy nie zetknalem sie z
opinia, ze sytuacje te mogly prowadzic do zagrozenia radiacyjnego
blizszego czy dalszego otoczenia elektrowni. Raczej podkreslalo sie,
ze na skutek konserwatywnego podejscia projektantow i stosowania w
obliczeniach zwiekszonego wspolczynnika bezpieczenstwa granica
bezpiecznej eksploatacji tych reaktorow jest znacznie bardziej
odsunieta od normalnych warunkow pracy niz w elektrowniach zachodnich
(dla specjalistow wspomne tylko o znacznie wiekszej objetosci
pierwotnego obiegu chlodzenia, co znakomicie przedluza czas
bezpiecznego odbioru ciepla powylaczeniowego). Moje zainteresowania
zawodowe koncentruja sie na systemach diagnostycznych, to jest
systemach sluzacych do mozliwie najwczesniejszego wykrywania wszelkich
odchylen od normalnych warunkow pracy tych reaktorow. Staralem sie,
by odpowiednie systemy diagnostyczne znalazly sie w elektrowni w
Zarnowcu i dalej sledze rozwoj tych systemow w roznych elektrowniach
na swiecie. Ostatnio uczestniczylem w posiedzeniu Komitetu
Technicznego MAEA (Stambul, czerwiec br.) poswieconemu tym
zagadnieniom i specjalnie pytalem przedstawiciela Slowacji, co z tych
systemow zostalo zainstalowane w Mochovcach i moge stwierdzic, ze
wszystkie z nich sa tam zainstalowane i sa testowane lacznie z
reaktorem. Czesc z nich pochodzi z renomowanych firm zachodnich
(Siemens), a reszta wykonana zostala przez VUJE. Aby sprawe wyjasnic
do konca, to w Mochovcach zainstalowane sa systemy diagnostyczne
sluzace do:
- nadzoru parametrow technologicznych reaktora,
- wykrywania luznych przedmiotow w obiegu pierwotnym,
- wykrywania nieszczelnosci w pomieszczeniach obiegu pierwotnego -
trzy niezalezne systemy oparte na odmiennych zasadach,
- nadzoru pomp chlodzacych obiegu pierwotnego,
- nadzor wytwornicy pary,
- wykrywania nadmiernych wibracji elementow obiegu pierwotnego,
- wylaczania reaktora przy wystapieniu trzesienia ziemi powyzej
okreslonego stopnia w skali Richtera,
- nadzoru wibracyjnego turbiny i generatora,
- nadzoru zmeczeniowego elementow konstrukcyjnych.
Prawidlowe dzialanie tych systemow polaczone z doswiadczeniem kraju,
gdzie dzialaja juz cztery reaktory energetyczne wydaje sie byc
dostateczna gwarancja prawidlowej i bezpiecznej eksploatacji dalszych
reaktorow.
Z ostatnich wiadomosci opublikowanych przez NucNet wiemy, ze
- elektrownia osiagnela 17% mocy nominalnej (6 lipiec), wlaczona
zostala do sieci energetycznej w sobote 4 lipca o godz. 14:57 i
przechodzi kolejne testy eksploatacyjne.
- osiagnela 55% mocy nominalnej (24 lipiec) i dostarcza 7% ogolnej
produkcji energii elektrycznej w Slowacji.
Andrzej T. Mikulski
PS. Przepraszam niespecjalistow za odejscie od ogolnego tonu
informacji prezentowanych w NEUTRONACH, ale te systemy diagnostyczne
musialy byc gdzies wymienione.
***********************************************************************
WYSTAPIENIE na XVIII posiedzeniu RN IPJ w dniu 23.06.1998r
R. Kaczarowski, czlonek Komisji Ekonomiczno-Finansowej RN IPJ
I. Instytut a demokracja
W instytucjach demokratycznych jedna z podstaw dzialalnosci jest jej
jawnosc. Jak to jest wazne, nie trzeba chyba nikogo w Polsce
przekonywac po blisko 50 latach zarzadzania metodami totalitarnymi.
Nie widze powodow do odstepstw od tej reguly jawnosci w przypadku IPJ.
Dyrekcja Instytutu wydaje nasze pieniadze, nasze - w podwojnym sensie:
jako pracownikow IPJ i jako podatnikow. Dlatego uwazam, ze nie tylko
Rada Naukowa i Komisja Ekonomiczna RN, ale wszyscy pracownicy
Instytutu powinni miec mozliwosc zapoznania sie z finansami Instytutu.
Jest to absolutnie konieczne, aby mogli uformowac swoje niezalezne
opinie o sposobie gospodarowania naszymi pieniedzmi.
Taki jest tez cel dzialania Komisji Ekonomiczno-Finansowej RN IPJ:
zebranie danych umozliwiajacych Radzie Naukowej IPJ oraz pracownikom
IPJ sformulowanie wlasnych opinii o sposobach i celach wydatkowania
pieniedzy podatnikow. Dlaczego jest to takie wazne?
Jawnosc polityki finansowej moze zapobiec wielu niepozadanym
zjawiskom, jak na przyklad malo, lub nawet calkowicie nieuzasadnionym
wydatkom czy tez probom nieuzasadnionego faworyzowania jednych grup
pracowniczych czy tez jednostek organizacyjnych kosztem innych. Takie
opiniowanie byc moze nie zapobiegnie wszystkim nieprawidlowosciom, ale
przynajmniej zmusi osoby odpowiedzialne do sformulowania jasnego
uzasadnienia swoich decyzji, ktore moga stac sie przedmiotem
kontrowersji.
Natomiast brak jawnosci jest nie tylko zjawiskiem wysoce niepozadanym
dla Instytutu, ale w dodatku kwestionuje celowosc dalszego istnienia
Komisji Ekonomicznej.
II. Demokracja a rzeczywistosc
Jezeli KEF (Komisja Ekonomiczno-Finansowa) prosi Dyrekcje na przyklad
o udostepnienie danych o srednich placach w poszczegolnych grupach
pracowniczych, lub w rozbiciu na Zaklady Naukowe i administracje, to
nie czyni tego w celu zagladania do czyjejkolwiek kieszeni, jaka to
motywacje czasami nam sie sugeruje, lecz po to, aby uzyskac obraz
dynamiki wzrostu plac na przestrzeni kilku lat w poszczegolnych
grupach i jednostach organizacyjnych Instytutu. To samo dotyczy innych
wydatkow Instytutu - chodzi o ocene efektywnosci zarzadzania
Instytutem oraz o ocene wydajnosci pracy poszczegolnych jego
jednostek. Komisja zbiera i analizuje te dane celem przedstawienia ich
Radzie Naukowej jako podstawy do dyskusji o polityce finansowej
Instytutu.
Dlaczego KEF, a w efekcie cala Rada Naukowa powinna znac takie dane?
Podam tu kilka interesujacych przykladow otrzymanych na podstawie
wycinkowych i niepelnych danych, ktore udalo sie nam zebrac:
- budzi nasze zaniepokojenie zestawienie wydatkow w zakresie objetym
limitami w I kw. 1997r, z ktorego wynika, ze wydatki administracji
na materialy byly o 18% wyzsze, niz wydatki wszystkich Zakladow
razem wzietych na ten sam cel. Co wiecej, wydatki administracji na
uslugi byly przeszlo dwukrotnie wyzsze niz wydatki na uslugi
wszystkich Zakladow razem wzietych. Jeszcze bardziej nas niepokoi,
ze pozycja "wydatki administracji" juz sie wiecej nie pojawila w
nastepnych zestawieniach tego typu. Dlaczego?
- budzi (nie tylko) nasze zdziwienie cytowane przez dyr. Wernera
dane o srednich placach w IPJ, z ktorych wynika, ze wzrosly one o
18% (1997 v.s. 1996) - o sprzecznosci podanych liczb z danymi z
poszczegolnych Zakladow mowili juz tutaj niektorzy kierownicy
zakladow;
- jest dla nas niepokojace, ze place mlodszej kadry naukowej, na
ktorej Instytutowi powinno najbardziej zalezec: adiunktow, a
zwlaszcza asystentow, rosna najwolniej: tylko o 9-14% rocznie, a
ich place zasadnicze jeszcze wolniej: zaledwie o 6-9% rocznie!
Watpliwosci i pytania wynikajace z tych wyrywkowych danych powinny
zostac wyjasnione. Niestety wspolpraca KFE RN z Dyrekcja IPJ nie
uklada sie w sposob zadowalajacy.
Od dyr. Wernera otrzymalismy tylko czesc danych, o ktore prosilismy -
srednie place tylko w rozbiciu na grupy pracownicze. W pismie nr
DE/35/98 z dn. 16.04.1998 dyr. Werner wyjasnia, ze: "Dyrektor nie
wyrazil zgody na udostepnienie danych w rozbiciu na poszczegolne
Zaklady i administracje".
Wobec niejasnosci i watpliwosci wynikajacych z podanych przykladow KFE
zwrocila sie ponownie do Dyrektora Instytutu o udostepnienie tych
danych za lata 1996 i 1997, dokladnie precyzujac, jakie dane chce
otrzymac. W odpowiedzi dyr. Sujkowski przyslal kompletnie inne dane:
zestawienie srednich plac wg. zaangazowan pracownikow IPJ dla
poszczegolnych grup na dzien 1.01.1997 i 1.01.1998! Jednoczesnie
napisal: "Nie dysponuje zestawieniem wynagrodzen w ukladzie: zaklady
naukowe, administracja, inne dzialy. Sporzadzenie takiego zestawienia
nie wydaje mi sie celowe - naklad pracy by by niewspolmierny do
wartosci uzyskanych danych."
Chcialbym przypomniec, ze program dzialania Komisji Ekonomicznej
zostal juz zatwierdzony poprzez glosowanie na III posiedzeniu Rady w
dniu 17.10.1995r. Jeden z punktow tego programu brzmial:
"6. Analiza aktualnej struktury placowej i wysokosci plac w
Instytucie". Pelny zatwierdzony program dzialalnosci podaje w
zalaczeniu.
Chcialbym tu poprosic Rade Naukowa o dyskusje przedstawionych danych i
faktow oraz o opinie na temat:
Czy swietle przytoczonych przykladow pracy i zebranych danych Rada
Naukowa uwaza za celowe dalsze istnienie Komisji Ekonomicznej w
przedstawionej powyzej sytuacji?
Natomiast do Dyrektora IPJ chcialbym sie zwrocic z pytaniem:
Czy Dyrekcja IPJ kwestionuje uchwalony przez Rade Naukowa program
dzialania Komisji Ekonomicznej, a w szczegolnosci przytoczony
wyzej punkt tego programu?
Jezeli RN po dyskusji uzna za celowe kontynuowanie dzialalnosci KFE,
to Komisja Ekonomiczno-Finansowa stawia wniosek o glosowanie nad
propozycja uchwaly:
"Rada Naukowa zwraca sie do Dyrekcji IPJ z ponownym wnioskiem o
przychylna wspolprace z Komisja Ekonomiczna, a w szczegolnosci o
udostepnianie Komisji wszelkich materialow niezbednych Komisji dla
wykonywania jej obowiazkow zgodnie z programem dzialalnosci
zatwierdzonym przez RN IPJ w dniu 17.10.1995r."
Zalacznik 1 (wyjatki):
Wydatki w IPJ w zakresie objetym limitami w I kw. 1997:
Materialy Uslugi
Zaklady P-I - P-X lacznie: 10111.20 7331.54
Administracja: 11898.00 15860.00
Zalacznik 2 (wyjatki): Zmiany plac w IPJ:
% wzrostu 1997/1996 % wzrostu styczen 1998/styczen 1997
(wynagrodzania ogolem) (tylko wynagrodzenia zasadnicze)
Profesorowie 19% 17%
Docenci 25% 10%
Adiunkci 14% 6%
Asystenci 9% 9%
Ogolem IPJ 18% 13%
_____________________________________________________________________
Po dyskusji, w czasie ktorej Rada Naukowa uznala pytanie o celowosc
dalszego istnienia Komisji Ekonomiczno-Finansowej za retoryczne, bo
odpowiedz jest oczywiscie "tak", Rada Naukowa przeglosowala
wiekszoscia glosow proponowana uchwale. Pelny zapis dyskusji znajdzie
sie w protokole z posiedzenia Rady.
R.K.
***********************************************************************
INWESTYCJI TELEFONICZNYCH CIAG DALSZY
Basowy pomruk kompresorow, miarowy stukot mlotow pneumatycznych oraz
wykopki wzdluz i wszerz Swierka sa dowodem na rozwijajacy sie szeroko
front inwestycyjny w telefonach Osrodka.
Instalacje nowej sieci mozna ogladac w budynku Cyfronetu, miedzy
innymi u 'Odpowiedzialnego' NEUTRONOW jest juz nowe gniazdko, brak
tylko aparatu. Ciekawe jak dlugo nasz szczesciarz bedzie mial czynne
dwa telefony?
3/4 REDAKCJI
***********************************************************************
KORESPONDENCJA Z NIEMIEC
Czytelnicy Neutronow przypominaja sobie zapewne perypetie zwiazene z
reforma ortografii w Niemczech. Nikt nie spodziewal sie wtedy szybkiego
zakonczenia calej sprawy. Reforma ma tyluz zwolennikow co i
przeciwnikow. W zwiazku z tym maraton z nia zwiazany trwa nadal. Kilka
dni temu Trybunal Konstytucyjny wypowiedzial sie za reforma odrzuciwszy
skarge ojca dwojga dzieci w wieku szkolnym. Zeby bylo zabawniej,
negatywna decyzja Trybunalu ukazala sie w prasie jeszcze przed
oficjalnym ogloszeniem wyroku. Widocznie ktorys z sedziow puscil pare.
Skarzacy wycofal w zwiazku z tym skarge liczac na to, ze sad nie wyda
zadnej decyzji. Tu sie jednak pomylil, Trybunal wydal decyzje -
negatywna dla skazacego - argumentujac to tym, ze wycofanie skargi na
dzien przed przewidywanym ogloszeniem wyroku nie ma wplywu na tok prac
sadu.
Konferencja ministrow edukacji landow niemieckich juz dawno
wypowiedziala sie za reforma i w zwiazku z tym popiera decyzje
Trybunalu Konstytucyjnego. Glowne partie polityczne sa przeciwne
reformie i dlatego mozna sie spodziewac, ze i Bundestag bedzie jej
przeciwny. Wladze jednego z landow, Szlezwika Holsztynu, zapowiadaja
referendum w tej sprawie, ktore moze doprowadzic do tego, ze ten land
bedzie jedynym, w ktorym reforma nie bedzie obowiazywac, chyba ze
zostanie ona w koncu odrzucona w calosci. Sprawa jest wiec nadal
otwarta.
Wielu jezykoznawcow jest zdania, ze cala ta afera zakrawa na groteske,
poniewaz zmiany w ortografii sa minimalne, a koszty sadowe toczacych
sie rozpraw ida w miliony. Poza tym reforma upraszcza niewatpliwie
pisownie, ktora podobnie jak polska nalezy do najtrudniejszych w
Europie. Nie nalezy zapominac rowniez o tym, ze wiekszosc slownikow,
encyklopedii i podrecznikow szkolnych zostala juz przestawiona na nowa
pisownie i wstrzymywanie ostatecznego ich zatwierdzenia doprowadza do
tego, ze nikt, a szczegolnie uczniowie i nauczyciele, nie wiedza, co
ich czeka.
Marek Mika
**********************************************************************
OSKARZENIA I KALUMNIE
LEPIEJ BYC GLUPIM I BOGATYM NIZ MADRYM I BIEDNYM
Wielu ludzi, ktorzy uwazaja sie za wyksztalconych i madrych, dziwi
sie, dlaczego w roznych systemach gospodarczych i politycznych
niewykszalceni i glupsi zarabiaja od nich znacznie lepiej. W ostatnim
czasie uczeni amerykanscy wykryli fundamentalne prawo natury, ktore
objasnia to zjawisko, wyrazajac je w postaci scislego wzoru
matematycznego. Informacje na ten temat mozna znalezc w Internecie,
ale nie wszyscy maja do Internetu dostep, a odkrycie jest na tyle
wazne, ze warto je podac do powszechnej wiadomosci.
Zacznijmy od kilku ogolnie znanych tozsamosci:
(1) Czas = Pieniadz,
(2) Wiedza = Potega,
(3) Potega = Moc.
Z fizyki, ktorej uczylismy sie w szkole, powinnismy pamietac, ze
(4) Praca = Moc x Czas.
Podstawiajac za Moc Potege, a za Potege Wiedze oraz Pieniadz za Czas
otrzymujemy z wzoru (4)
(5) Praca = Wiedza x Pieniadz.
Teraz wystarczy podzielic obie strony rownania (5) przez Wiedze, aby
otrzymac poszukiwane prawo
Praca
(6) Pieniadz = -------- .
Wiedza
Jak widzimy, przy tym samym nakladzie pracy, tym mniej zarabiamy im
wieksza mamy wiedze.
W swietle tego odkrycia podziwiac nalezy geniusz kolejnych rzadzacych
Polska koalicji, ktore, nie znajac tego prawa i opierajac sie
wylacznie na intuicji, systematycznie zmniejszaja naklady na nauke i
zwiekszaja diety poselskie i senatorskie. Pensje czlonkow rzadu tez
stale rosna. Teraz, gdy podstawy matematyczne takiej polityki zostaly
sformulowane, skoncza sie zapewne ataki na nasz parlament i rzad ze
strony sfrustrowanych uczonych, ktorzy nie sa w stanie zrozumiec tego,
ze z matematyka nikt jeszcze nie wygral.
JAM
OD REDAKCJI:
Na ten temat juz pisalismy, ale po angielsku, wielu bowiem Polakow zna
lepiej lub gorzej ten jezyk. Nowoodkryte prawo jest jednak na tyle
wazne, szczegolnie w polskich warunkach, ze postanowilismy przedstawic
je naszym Czytelnikom w wersji polskiej w ujeciu JAMa.
**********************************************************************
DO REDAKCJI:
Czesc,
Odbicie od trawnika nie jest calkowicie sprezyste. Dlatego pilka
predzej spadnie niz odbita od ubitej ziemi. Roznice czasow spadania
dziennikarze sportowi nazywaja - stosujac wlasna terminologie -
przyspieszeniem. Od czego jednak ta roznica ma byc wieksza, w dodatku
"jeszcze wieksza", tego tez nie rozumiem.
Pozdrawiam,
B. Bartolik
**********************************************************************
Dnia 19 lipca 1998 roku, przezywszy 63 lata, zmarl nagle
Doc. dr hab. inz. MARIAN KIELKIEWICZ
Absolwent Politechniki Warszawskiej i Massachusetts Institute of
Technology, byly wieloletni kierownik Zakladu Ukladow i Gospodarki
Energetycznej, a nastepnie Zakladu Silowni i Reaktorow Jadrowych w
Instytucie Techniki Cieplnej na Wydziale Mechanicznym Energetyki i
Lotnictwa Politechniki Warszawskiej, kierownik studiow podyplomowych,
wychowawca i opiekun licznych dyplomantow, promotor wielu prac
doktorskich, autor cenionych monografii, podrecznikow akademickich i
publikacji naukowych z dziedziny inzynierii jadrowej.
Pogrzeb odbyl sie w Brwinowie 23 lipca 1998 roku, poprzedzony msza
swieta w Kosciele Matki Bozej Krolowej Polski przy ul. Gdanskiej w
Warszawie.
**********************************************************************
* *
* Nowych Czytelnikow, ktorzy chca regularnie otrzymywac NEUTRONY, *
* prosimy o przeslanie adresu swojej poczty elektronicznej *
* ktoremukolwiek z czlonkow Redakcji. W identyczny sposob prosimy *
* dostarczac materialy do publikacji. *
* *
**********************************************************************
* *
* REDAKCJA: *
* Krzysztof Andrzejewski (IEA): e02ka@cx1.cyf.gov.pl *
* Janusz Mika (IEA): mika@waw.pdi.net *
* Andrzej T. Mikulski (ORB): mikulski@cx1.cyf.gov.pl *
* Marek A. Rabinski (IPJ): rabinski@ipj.gov.pl *
* *
**********************************************************************