********************************************************************** * * * # # #### # # ##### #### ### # # # # * * ## # # # # # # # # # ## # # # * * # # # ### # # # # # # # # # # # # * * # ## # # # # #### # # # ## # * * # # #### ### # # # ### # # # * * * *--------------------------------------------------------------------* * NEUTRONY - niezalezne i nieregularne pismo komputerowe * * Osrodka w Swierku * * Nr 2 (18) / 1998 23 stycznia 1998 * **********************************************************************
W NUMERZE:
- Pismo Prezesa
- Smierc w Swierku
- Korespondencja z Niemiec
- Z prasy
- Wspomnienie o Jerzym Aleksandrowiczu
**********************************************************************
PISMO PREZESA PAA
W dniu 16 stycznia 1998 roku Prezes PAA prof. dr hab. Jerzy
Niewodniczanski wyslal list do Dyrekcji, Rad Naukowych, Organizacji
Zwiazkow Zawodowych Instytutu Energii Atomowej i Instytutu Problemow
Jadrowych w Swierku, w ktorym opierajac sie na wnioskach zawartych w
Raporcie Komisji powolanej 15 pazdziernika 1997 roku i wlasnych
przemysleniach przedstawia swoj punkt widzenia na temat reorganizacji
Osrodka w Swierku. W liscie zawarte jest wazne stwierdzenie, ze w
1998 roku obydwa Instytuty pracuja w obecnej strukturze i podany
scenariusz dalszych dzialan. Do sprawy tej powrocimy w nastepnym
numerze NEUTRONOW, zamieszczajac pelny tekst listu i inne zwiazane z
ta sprawa materialy.
Redakcja
**********************************************************************
SMIERC W SWIERKU
W Zyciu Warszawy ukazala sie w dniu 15 stycznia 1998 roku nastepujaca
notatka:
Zabojca lubi talk show, ofierze sie nie podobal
50-letni mezczyzna zostal wczoraj zamordowany przez kolege z pracy, z
ktorym poklocil sie o ... program telewizyjny. Do zabojstwa doszlo w
Instytutcie Badan Jadrowych w podwarszawskim Swierku. Kilkadziesiat
minut po dokonaniu morderstwa sprawca wpadl w rece stolecznych
policjantow.
49-letni Stanislaw R. i jego 50-letni kolega pracowali w kotlowni. Do
tragedii doszlo ok. godz. 11.30, w czasie przerwy sniadaniowej.
Kilkanascie minut wczesniej mezczyzni przerwali prace, by zjesc
sniadanie. - Oczywiscie panowie wypili po kieliszku, by poprawic
sobie trawienie. Pozniej zaczeli rozmawiac o programie telewizyjnym.
Jeden twierdzil, ze byl dobry. Drugiemu wyraznie sie nie podobal -
relacjonuje policjant pracujacy przy tej sprawie.
Spokojna na poczatku rozmowa szybko przerodzila sie w ozywiona
dyskusje, a ta w awanture. Miedzy kolegami doszlo do szarpaniny.
Nagle rozzloszczony Stanislaw R. chwycil noz i wbil go miedzy lopatki
swojego kolegi. 50-latek upadl na ziemie. Lekarz orzekl, ze smierc
nastapila natychmiast po ciosie. - Potwierdzi to jednak dopiero
sekcja zwlok. Byc moze ofiara po prostu sie wykrwawila - mowi
policjant.
WOS
--------------------------------------------------------------------
Dziennikarz pisze sobie lekkim tonem, podajac przy tym pare blednych
informacji, a dwie rodziny przezywaja tragedie. Dlatego tez
postanowilismy przekazac Panstwu wersje tego wydarzenia, ktora podal
nam Kierownik Dzialu Zabezpieczenia Obiektow i Spraw Obronnych w
Swierku:
Zostal on powiadomiony o godz.11.25 przez Kierownika kotlowni o
zaistnialym wydarzeniu. Natychmiast powiadomil oficera dyzurnego
Komendy Rejonowej Policji w Otwocku, a sam wspolnie z Zastepca
Komendanta Strazy Przemyslowej i jednym z wartownikow udal sie na
miejsce. Lekarz Zakladowy juz odjechal po stwierdzeniu zgonu. Zwloki
ulozone byly na lawce w pokoju sniadaniowym - miejscu, w ktorym
doszlo do tragedii. Lawka stala obok stolu sniadaniowego, a stol pod
oknem, na ktorego parapecie ustawiony byl telewizor. Sprawca
znajdowal sie w umywalni, nigdzie nie uciekal i zachowywal sie
spokojnie. Byl, w opinii dokonujacego wstepnych ustalen i
jednoczesnie zabezpieczajacego miejsce zdarzenia, trzezwy, choc
przyznal, ze dnia poprzedniego po pracy w godzinach popoludniowych
pil alkohol. Wedlug jego relacji kolega dla zartu wylaczal telewizor
z ogladanym przez niego programem, zas on ponownie go wlaczal. W
pewnym momencie ofiara, wedlug jego slow, "nadziala sie na noz" na
skutek utraty rownowagi. Noz, uzywany w pokoju sniadaniowym do
krajania chleba i wedlin, tzw. trybownik, o bardzo ostrym
zakonczeniu, wszedl z przodu w serce na wysokosci piatego zebra, tak
ze wedlug lekarza ofiara nie miala zadnych szans. Ranny zdolal
jednak wybiec z pokoju i upadl dopiero na polpietrze klatki
schodowej.
Jedyny swiadek zdarzenia byl w szoku, ale w ogolnych zarysach podal
jego przebieg, potwierdzajac opisana wyzej wersje. Zajscie mialo
miejsce ok. godz. 10.30. Lekarz zostal powiadomiony dopiero o godz.
11.10, na miejsce dotarl o 11.20 i stwierdzil zgon. Opoznienie w
zawiadomieniu lekarza i Komendanta Strazy spowodowane bylo zapewne
tym, ze kierownika kotlowni nie bylo na miejscu i najpierw probowano
go odszukac. Ofiara i sprawca byli wieloletnimi pracownikami
kotlowni, nigdy nie dochodzilo miedzy nimi do konfliktow. Tragedia
dotyczy dwoch rodzin, bo ofiara mial jedna kilkunastoletnia corke,
zas sprawca piecioro dzieci. Zarowno ofiara jak i sprawca cieszyli
sie bardzo dobra opinia tak kolegow jak i kierownictwa, pomiedzy nimi
panowaly stosunki kolezenskie i nie bylo zadnych powazniejszych
konfliktow.
Redakcja
**********************************************************************
KORESPONDENCJA Z NIEMIEC
Walka przedwyborcza w Niemczech juz sie zaczela i partie polityczne
zamiast zajmowac sie rozwiazywaniem waznych problemow spolecznych i
gospodarczych probuja na gwalt poprawic image swoj i swoich kandydatow,
obrzucajac sie przy tym nawzajem "oskarzeniami i kalumniami" i
wytykajac sobie popelnione w przeszlosci bledy.
Kanclerz Helmut Kohl w obliczu prawie 5 milionow bezrobotnych (tych
zarejestrowanych) przyznal, ze chyba nie uda sie redukcja ich liczby o
polowe do konca obecnego tysiaclecia. Wszyscy na to czekali od
dluzszego czasu, teraz wreszcie koalicja CDU/CSU/FDP gra w otwarte
karty. I, o ironio, moze im to nawet przyspozyc glosow. Nasz polski
rzad zapewne by sie cieszyl z takiego obrotu sprawy, bo jak nasz
premier Buzek zaznaczyl, nie interesuje go wejscie Polski do Unii
Europejskiej, jesli w Bonn, a pozniej w Berlinie, zapanuja rzady
socjaldemokratow. Jest tylko nadzieja, ze on zartowal albo ze sie w pore
opamieta. Poza tym Unia Europejska to nie tylko Niemcy, ale i 15 innych
krajow, rzadzonych na nieszczescie przewaznie przez rzady lewicowe. Nie
sadze jednak, ze zdanie polskiego premiera odzwierciedla opinie
wiekszosci Polakow. Ciekawe tez, czy obecna koalicja AWS/UW dotrwa w
ogole do jesiennych wyborow w Republice Federalnej.
Seria skandali zwiazanych z neonazistami i Bundeswehra nie konczy sie.
Ostatnio wyszlo na jaw, ze pewna organizacja neofaszystowska
zrzeszajaca bylych zolniezy lub nawet fukcjonariuszy SS otrzymala w
prezencie kilka ciezarowek z demobilu. Jeszcze nie wiadomo, kto wydal
te decyzje, sledztwo trwa.
Wreszcie udalo sie przeglosowac w Bundestagu ustawe, ktora legalizuje
podsluch mieszkan, biur i telefonow, jezeli zachodzi podejrzenie
przestepstwa. Moze teraz bedzie mozna skuteczniej zwalczac w Niemczech
zorganizowana przestepczosc, ktora juz od dawna korzysta z
najnowoczesniejszych urzadzen elektronicznych. Sa pewne grupy zawodowe
jak lekarze, dziennikarze, adwokaci, ktore zglosily sprzeciw. W zwiazku
z tym grozi nam, ze ustawa ta przepadnie w Bundesracie. Roznego rodzaju
mafie beda mogly nadal bezkarnie uprawiac swoja przestepcza
dzialalnosc. W innych krajach zachodnich nie maja one takich mozliwosci
jak w Niemczech, tam bowiem obowiazuja juz od dawna tego typu przepisy.
Czterech profesorow niemieckich wnioslo do Sadu Najwyzszego sprzeciw
przeciwko wprowadzeniu wspolnej waluty w krajach UE. Ich skarga dotyczy
oczywiscie tylko Niemiec. Chca zapobiec za wszylka cene wprowadzeniu
Euro w Republice Fedralnej. Bardzo nas wszystkich tu ciekawi, co z tego
wyniknie, a ja obiecuje informowac Czytelnikow Neutronow o rozwoju
sytuacji.
Marek Mika
**********************************************************************
Z PRASY
NOWY SARKOFAG DLA CZARNOBYLA
Jak dowiedzielismy sie z Rzeczpospolitej z 13 stycznia 1998 roku
Polska wezmie udzial w sfinansowaniu budowy nowego sarkofagu dla
zniszczonego czwartego bloku elektrowni jadrowej w Czarnobylu. Nie
jest jasne z notatki, czy chodzi o dodatkowe zabezpieczenie
istniejacego sarkofagu, czy o budowe nowego, ale koszt tej operacji
oceniony zostal podczas konferencji w Nowym Jorku w listopadzie ubieglego
roku na 760 mln dolarow. Nasz udzial ma wyniesc 10 mln
dolarow, wiec tylko 1.3% calej kwoty. Jest to bardzo malo, ale ze
wzgledu na uklady miedzynarodowe pewno nie wypadalo nam powstrzymac
sie od wsparcia finansowego tej operacji. Przemawiaja za tym jeszcze
wzgledy geograficzne, to jest odleglosc od polskiej granicy. Chociaz
zdaniem polskich ekspertow, jak pisze gazeta "zawalenie sarkofagu
mialoby tylko znaczenie lokalne". Dalej dowiedzielismy sie, ze Rada
Ministrow podjela odpowiednia decyzje i pierwsza rata wyniesie 1 mln
dolarow czyli 3.5 mln zlotych. I tu chcialbym zatrzymac sie przy tej
kwocie. Dla wlasciwych proporcji mozna zestawic ja z dotacja KBNu,
jako otrzymuje IEA na dzialanosc statutowa, ktora w 1997 roku
wyniosla dokladnie 1.14 mln zlotych. Trudno tu o dalszy komentarz,
tym bardziej ze sluchajac w srode przez dwie godziny transmisji debaty
budzetowej z Sejmu nie slyszalem zadnej wypowiedzi na temat budzetu
nauki polskiej. A moze warto by przeznaczyc nawet wiecej pieniedzy
zapewniajac sobie mozliwosc uczestnictwa firm polskich w projektowaniu
czy samej budowie nowego sarkofagu.
--------------------------------------------------------------------
IGOR, DZIECKO CZARNOBYLA
Dnia 6 stycznia 1998 roku mielismy mozliwosc obejrzenia w programie
pierwszym telewizji filmu pod tym tytulem. Robi on wstrzasajace
wrazenie, gdy patrzy sie na nieszczescie tego dziecka, ale nie ma
dowodu, ze zwiazane jest ono bezposrednio z katastrofa w Czarnobylu.
Pisza tak w liscie do Redakcji Rzeczypospolitej wybitni profesorowie
(14 stycznia br.), a i my, tu na miejscu w Swierku, mamy podobne
odczucia. Trzeba zgodzic sie ze stwierdzeniem prof. Zbigniewa
Jaworowskiego, ze byla to "najwieksza katastrofa psychologiczna, a
strach wywolal lawine chorob somatycznych, nie majacych nic wspolnego
z napromieniowaniem", przytoczonym w artykule p. Krystyny Forowicz
pt. "Igor statystyczny" (Rzeczpospolita z 17 stycznia br.).
Przerazajaca jest statystyka podana w wymienionym wyzej liscie, ze
"np. Republice Federalnej Niemiec na 10 000 noworodkow rodzi sie 73
dzieci z deformacjami konczyn, 38 z zajecza warga, 15 z
rozszczepieniem kregoslupa, 3 z deformacjami oczu, 36 z wadami
rozwojowymi mozgu i 14 z zespolem Downa." Ciekawe jak wyglada taka
statystyka w Polsce (bo chyba jest prowadzona), a takze na Bialorusi
i Ukrainie. Slyszac w tym filmie o wielu dzieciach, ktore od
czwartego roku zycia musza przebywac w szpitalach psychiatrycznych,
chcialoby sie zapytac, jakie srodki przeznaczaja poszczegolne panstwa
i organizacje miedzynarodowe (patrz notatka wyzej) na ulzenie ich
doli. Igor dzieki wybijajacej sie osobowosci trafil do rodziny w
Anglii, a co z reszta?
Andrzej T. Mikulski
**********************************************************************
WSPOMNIENIE O JERZYM ALEKSANDROWICZU
Prezentujemy wystapienie Prezesa PTN dra Tadeusza Wojcika na
pogrzebie na Cmentarzu Wawrzyszewskim w Warszawie w dniu 19 listopada
1997 roku udostepnione nam przez autora za zgoda redakcji PTJ, gdzie
zostanie rowniez opublikowane:
Czlonkowie Polskiego Towarzystwa Nukleonicznego zegnaja dzis mgr inz.
Jerzego Aleksandrowicza, wsrod szczuplego grona swych czlonkow, jedna
z najbardziej zasluzonych osob dla rozwoju atomistyki w Polsce.
Zegnamy z wielkim zalem swiadka i aktywnego uczestnika poczatkowego,
pionierskiego okresu rozwoju techniki jadrowej w Polsce.
Mgr inz. Aleksandrowicz po krotkim okresie pracy w Zakladzie Czastek
Elementarnych PAN, przeksztalconym w 1955 roku w Instytut Badan
Jadrowych po kilkumiesiecznym przeszkoleniu w Instytucie Energii
Atomowej im. I. Kurczatowa w Moskwie razem z grupa osmiu, rownie
mlodych jak on specjalistow, zostaje na poczatku 1956 roku
kierownikiem budowy i eksploatacji pierwszego polskiego reaktora
jadrowego. Zespol kierowany przez Niego pelnil wiodaca role w
realizowanym w latach 1961-67 w Polsce, owczesnym NRD i na Wegrzech
miedzynarodowym programie podniesienia mocy reaktora EWA z 2 do 10
MW.
Dzieki swojej energii, wielkiemu autorytetowi w zakresie techniki
reaktorowej, talentowi organizacyjnemu, wyjatkowemu urokowi
osobistemu i umiejetnosciom zjednywania sobie sympatii Jerzy
Aleksandrowicz wyrosl na niekwestionowanego lidera calego zespolu
skupionego wokol reaktora EWA, ktorego sklad osobowy oraz styl pracy
coraz bardziej ksztaltowal.
Od kilku lat wystepuje w literaturze dotyczacej bezpieczenstwa
jadrowego termin - kultura bezpieczenstwa. Okresla sie nim taka
atmosfere dzialania zespolow eksploatujacych reaktory jadrowe, ktorej
dominanta jest - bezpieczenstwo przede wszystkim. Znaczenie tak
pojetej kultury bezpieczenstwa wzrasta w miare uzmyslawiania sobie,
ze zaniedbania ludzi, czlonkow tych zespolow, sa glowna przyczyna
wystepowania awarii urzadzen jadrowych. Przez 37 lat reaktor EWA byl
eksploatowany przez zespol uksztaltowany przez Jerzego
Aleksandrowicza bez zadnego incydentu, ktory przynioslby szkode
personelowi eksploatacyjnemu czy uzytkownikom, jest dowodem na
istnienie wysokiej, przynoszacej zaszczyt temu zespolowi kultury
bezpieczenstwa.
Przez okolo 5 lat Jerzy Aleksandrowicz pracowal w Miedzynarodowej
Agencji Energii Atomowej w Wiedniu, jako wysokiej rangi inspektor w
Departamencie Zabezpieczen. Lata Jego pracy przypadly na okres
formulowania przez Agencje nowych zasad spelniania przez nia
zabezpieczen materialow jadrowych w ramach Traktatu o
Nierozprzestrzenianiu Broni Jadrowej, ktory wszedl w zycie w 1970
roku. Doskonala znajomosc inzynierii reaktorow - glownych urzaden
podlegajacych kontroli Agencji - uczynila Jerzego Aleksandrowicza
jednym z autorow tych zasad i szczegolowych procedur ich stosowania,
bardzo cenionym i, podobnie jak w Swierku, bardzo lubianym w tym
zespole. Cieply serdecznoscia i goscinny dom Panstwa
Aleksandrowiczow byl w tym czasie miejscem spotkan wielu pracownikow
IBJ, ktorzy przewijali sie przez Wieden.
Powrot Jerzego Aleksandrowicza do kraju w polowie lat
siedemdziesiatych zbiegl sie z rozpoczeciem przygotowan do budowy
pierwszej elektrowni jadrowej w Polsce. Wkrotce stal sie on czolowa
osobistoscia w gronie realizujacym program uruchamiania przez polski
przemysl ciezki i maszynowy produkcji urzadzen dla elektrowni
jadrowych. Pracujac kolejno w Zjednoczeniu Przemyslu Ciezkiego i
Maszynowego ZEMACH, w Biurze Eksportu Urzadzen Energetycznych MEGADEX
oraz w przedsiebiorstwie ENERGOPROJET stal sie powszechnie znanym i
cenionym organizatorem i koordynatorem w skali calego kraju
przygotowania, oprzyrzadowania i uruchamiania produkcji takich
urzaden jak: wymienniki ciepla, stabilizatory cisnienia, stacje
dieslowskie do awaryjnego zasilania elektrowni i innych. Zatrzymanie
budowy Elektrowni Jadrowej w Zarnowcu nie pozwolilo Jerzemu
Aleksandrowiczwi zobaczyc w Polsce owocow swej dzialalnosci i
doswiadczyc osobistej satysfakcji z tego wielkiego dziela, swego
ostatniego etapu pracy zawodowej, doswiadczyc wielkiego uznania i
wyroznienia, na ktore tak bardzo zasluzyl.
Juz w okresie emerytalnym razem ze sp. profesorem Jerzym Minczewskim
i innymi kolegami byl inicjatorem zalozenia Polskiego Towarzystwa
Nukleonicznego i przez caly czas dzialal w jego wladzach.
Zegnamy dzisiaj z wielkim zalem Jurka, ktory dobrze zasluzyl sie
polskiej atomistyce i ktory tak wielu z nas darzyl zawsze pomocna
przyjaznia.
Niech spoczywa w Pokoju.
Tadeusz Wojcik
********************************************************************** * * * Nowych Czytelnikow, ktorzy chca regularnie otrzymywac NEUTRONY, * * prosimy o przeslanie adresu swojej poczty elektronicznej * * ktoremukolwiek z czlonkow Redakcji. W identyczny sposob prosimy * * dostarczac materialy do publikacji. * * * ********************************************************************** * * * REDAKCJA: * * Krzysztof Andrzejewski (IEA): e02ka@cx1.cyf.gov.pl * * Janusz Mika (IEA): mika@waw.pdi.net * * Andrzej T. Mikulski (ORB): mikulski@cx1.cyf.gov.pl * * Marek A. Rabinski (IPJ): rabinski@cx1.cyf.gov.pl * * * **********************************************************************