********************************************************************** * * * # # #### # # ##### #### ### # # # # * * ## # # # # # # # # # ## # # # * * # # # ### # # # # # # # # # # # # * * # ## # # # # #### # # # ## # * * # # #### ### # # # ### # # # * * *
*--------------------------------------------------------------------*
* NEUTRONY - niezalezne i nieregularne pismo komputerowe *
* Osrodka w Swierku *
* Nr 4 (20) / 1998 12 lutego 1998 *
**********************************************************************
W NUMERZE:
- List Prezesa PAA do Redakcji
- Pilna potrzeba mediacji
- O przejmowaniu rozbitkow
- Ciekawostki z Niemiec
**********************************************************************
Szanowny Panie Redaktorze,
Wypowiedzi zamieszczone w 3(19) numerze NEUTRONOW zmusily mnie do
nastepujacej interwencji:
1. W swoim liscie do Redakcji dyr. Sujkowski zarzuca mi umieszczenie w
pismie do Instytutow w Swierku sformulowan krzywdzacych IPJ.
Rzeczywiscie sytuacja finansowa, nie mowiac o pozycji naukowej,
Instytutu Problemow Jadrowych byla i jest znacznie lepsza niz
Instytutu Energii Atomowej. Chociaz - w dniu 2 lutego br. zadluzenie
IEA wobec IPJ (tzn. wobec ZOIT) wynosilo 97 892 zl + 68 126 zl od ORB,
natomiast zadluzenie ZDAJ IPJ wobec IEA 95 479 zl. Nie mowiac o
zadluzeniu wewnetrznym IPJ wobec ZOIT wynoszacym wtedy 115 143 zl, a
ZDAJ wobec ZOIT - 338 412 zl; powyzsze zadluzenia chyba sa najlepszym
zobrazowaniem paranoicznej sytuacji gospodarki finansowej wszystkich
instytutow w Swierku! W koncu roku 1997 strata bilansowa IPJ wynosila
okolo (brak jeszcze pelnego bilansu) 1 mln PLN (nowych zlotych lub 10
miliardow starych zlotych).
Powyzsze usprawiedliwia uzycie przeze mnie zarzucanych mi sformulowan,
choc przyznaje, ze nie zawsze powinienem pisac: "instytuty" w liczbie
mnogiej. Ale:
- Rowniez dyrektor IPJ zabiegal (nie bedac inicjatorem) o utworzenie
osrodka polsko-amerykansko-rosyjskiego w Swierku, i dobrze, choc od
poczatku inicjatywa ta nie miala wiekszych szans.
- Dazenie PAA do wsparcia finansowego dotyczylo rowniez IPJ. Ja wiem,
ze moze nie jest wygodnie dyrektorowi przyznawac sie do tego, ze
wszystkie jego wystapienia do KBN (poza wnioskami o granty
indywidualne) sa opatrywane opiniami popierajacymi przygotowywanymi i
podpisywanymi przeze mnie, ale takie sa fakty. Rowniez IPJ korzysta z
dotacji budzetowych PAA wynikajacych z Rozporzadzenia Rady Ministrow z
12 XII 1994, co prawda mniejszych niz w odniesieniu do IEA. PAA
uczestniczy w pokrywaniu niektorych innych kosztow IPJ dotyczacych np.
wspolpracy zagranicznej itp. Na przyklad, PAA wspiera - lub moze
wspierac - wlasnie pomoc zagraniczna, w tym z MAEA. Nie nasza wina, ze
projekt IPJ pomocy technicznej MAEA nr POL/8/008 z 1991 roku (Electron
accelerator for ecological purposes) nie dostal w koncu - mimo
powtarzanego do 1996 roku poparcia PAA - finansowania Agencji. Nie
nasza rowniez wina, ze projekt dotyczacy PET nie zostal umieszczony w
planach Agencji na 1999-2000 (choc tu moze i nasza, bo z uwagi na
wysokie koszty umiescilismy ten temat w dalszej kolejnosci listy
projektow krajowych). Ale gdzie tu udzial zespolow IPJ w projekcie
"Kaweczyn-Pomorzany"? A IAEA Coordinated Research Project "Application
of Ion Beams.." z grudnia 1997? A nowy wniosek prof. Sadowskiego? W
ubieganiu sie o pomoc MAEA, jak i o wszelka inna, trzeba pamietac o
tej starej anegdocie o proszacym Pana Boga o obfite zbiory: pierwszym
warunkiem jest zasianie. Jak sa z Instytutu wnioski o stypendia,
wizyty studyjne, programy techniczne i inne formy pomocy MAEA - zawsze
bedziemy starali sie to wspierac.
2. W moim pismie do Instytutow nie zostaly - oczywiscie - uwzglednione
wnioski SOLIDARNOSCI, o ktorych pisze p. St. Gebalski. Bo one nie moga
i nie mogly byc uwzglednione - to nie lezy w naszej mocy. Staralem sie
to wyjasnic w moim pismie, widocznie nie dosc wyraznie. Zreszta nie na
prosbe SOLIDARNOSCI odtajnilem Raport - nigdy nie byl tajny. Nigdy tez
nie skladalem nikomu zadnego zapewnienia, ze liczba osob zwalnianych
nie przekroczy 100 osob! Pisanie o czyms takim przekracza wszelkie
poziomy przyzwoitosci!! Z tego listu tez po raz pierwszy dowiaduje
sie, ze to SOLIDARNOSC od poczatku mojej kadencji proponowala
rozwiazenie przyjete przeze mnie (choc podobno stanowi ono karykature
propozycji SOLIDARNOSCI!). Z drugiej strony jest to "umycie rak przez
Prezesa"! Jak moze prezes zwiazku zawodowego pisac, ze projekt PAA
prowadzi do tragedii? To znaczy nalezy utrzymywac stan dotychczasowy??
Takie stanowisko - to dopiero "umycie rak"!!
Obrazanie sie nie jest uczuciem przewidzianym w pragmatyce sluzbowej,
to tez staram sie nie obrazac. Choc wobec niektorych sformulowan i
postaw - przepraszam za wyrazenie - szlag mnie trafia. Ale nie bede
ich komentowac. Obiecalem kiedys, ze nie bede - poki jeszcze jestem
prezesem PAA - pisac do NEUTRONOW. Chcialem trwac w tym postanowieniu,
nawet mimo przykrych jak zwykle docinkow JAMa. Jednak tym razem
musialem ustosunkowac sie do listow panow Gebalskiego i Sujkowskiego.
Z powazaniem
Jerzy Niewodniczanski
**********************************************************************
PILNA POTRZEBA MEDIACJI
Nasi Szanowni Czytelnicy musza nam przyznac, ze w ostatnich czasach
NEUTRONY zrobily sie niezmiernie ciekawe. Zawdzieczamy to oczywiscie
temu, ze spelnilo sie przeklenstwo i my w Swierku zyjemy w ciekawych
czasach. Przed wszystkimi, ktorzy krocej lub dluzej pracuja w
fizycznej lub energetycznej czesci dawnego IBJ, stoi niezwykle
wyzwanie: jak rozwiklac gordyjski wezel sprzecznych interesow,
skomplikowanych zaleznosci i wzajemnych uraz, wywolanych nieszczesna
decyzja wladz PRL, ktore powolaly do zycia twor zwany Osrodkiem
Swierk.
Po obaleniu poprzedniego systemu w roznych dziedzinach zycia
zaczelismy wracac do ukladow zgodnych ze zdrowym rozsadkiem i
interesem spolecznym. Niestety przez wiele lat (prawie dziewiec) nikt
nic nie zrobil w sprawie Swierka. Czytajac pisma i listy, ktore
zamiescilismy w tym i w poprzednim numerze NEUTRONOW, widzimy, ze trwa
akcja wzajemnych oskarzen. Pan Prezes PAA obarcza wina osrodki
decyzyjne w Swierku, jego podwladni zas zapytuja, dlaczego dopiero
teraz zdecydowal sie na dzialanie. Jak sie wydaje, nikt nie jest bez
winy. To, ze PAA widzac, iz sytuacja w Swierku jest, wedlug slow Pana
Prezesa, "groteskowa" i "paranoiczna", powinna juz od dawna probowac
to zmienic, nie ulega chyba watpliwosci. Ale czy "osrodki decyzyjne" w
Swierku sa bez winy? Przez wiele lat nikt nawet nie probowal rozmawiac
o jakichkolwiek zmianach istniejacego "status quo". Wszyscy wydawali
sie zadowoleni z istniejacych ukladow organizacyjnych. Ktos patrzacy z
boku stwierdzil w zwiazku z tym kiedys, ze pracownicy Swierka wydaja
mu sie pozbawieni instynktu samozachowawczego.
W tej sytuacji zdawaloby sie, ze kazdy z piszacych o sprawach Swierka
powinien zaczynac od slow: "pisze, bom smutny i sam pelen winy",
wzajemne bowiem przerzucanie sie odpowiedzialnoscia za obecny stan
rzeczy nie moze doprowadzic do zadnego sensownego rozwiazania. Tu
musze powiedziec, ze szczegolnie zawiedziony jestem konfrontacyjna
postawa Pana Prezesa PAA. Jego pismo do Dyrekcji i Rad Naukowych
instytutow w Swierku zamiast zapoczatkowac dyskusje i proces odnowy
spowodowalo lawine wzajemnych oskarzen. W sytuacjach trudnych i
konfliktowych potrzebny jest mediator, ktory stara sie lagodzic
sprzecznosci. Niestety wyglada na to, ze Pan Prezes, zamiast wziac na
siebie role mediatora, stal sie strona w konflikcie. Czy jest jeszcze
jakas szansa, aby to zmienic?
Janusz Mika
**********************************************************************
Komentarz do PATRZAC Z BLISKA - listu prof.Z.Sujkowskiego w poprzednim
numerze NEUTRONOW
Nie moge sie oprzec wrazeniu, ze "okret sasiedni" chetnie by przyjal
na swoj poklad czesc rozbitkow "okretu flagowego", ale wraz z caloscia
zapasow zywnosci i wody pitnej.
Krystyna Jozefowicz
**********************************************************************
KORESPONDENCJA Z NIEMIEC
Przed kilkoma tygodniami Papiez w liscie do biskupow niemieckich
zazadal, by kosciol katolicki przestal wystawiac zaswiadczenia
potrzebne do uzyskania zezwolenia na aborcje. W Niemczech obowiazuja
przepisy, w mysl ktorych kazda kobieta pragnaca przerwac ciaze musi
udac sie po porade. Musza byc rowniez i inne powody jak, na przyklad,
ciezka sytuacja bytowa. Przynajmniej polowa poradni prenatalnych jest
w rekach Kosciola Katolickiego. Jest jasne, ze staraja sie one
przekonac kobiety, by nie dokonywaly aborcji. Czasem sie to udaje,
czasem nie. Tak czy owak kobieta uzyskuje papierek, ktory daje jej
mozliwosc dokonania zabiegu. Taka liberalna polityka w kwestiach
aborcji Papiez uznal za niezgodna z nauka Kosciola i zalecil
niewystawianie zaswiadczen. Biskupi niemieccy podporzadkowali sie woli
Ojca Swietego, podkreslajac jednak, ze Kosciol Katolicki nie zamierza
wycofac sie z poradnictwa przedporodowego. Wladze niemieckie z kolei
zagrozily poradniom katolickim wstrzymaniem dotacji panstwowych, jesli
nie beda one wystawiac zaswiadczen. Kosciol Katolicki moze wiec w
przyszlosci miec coraz mniejszy wplyw na to, czy kobiety niemieckie
beda dokonywac aborcji czy tez nie. Wielu Niemcow twierdzi, ze w ten
sposob zniszczony zostal dobrze funkcjonujacy kompromis spoleczny.
Nieprzypadkowo w tym samym czasie pani Rita Suessmuth, prezydent
Bundestagu, wystapila z inicjatywa dopuszczenia w Niemczech pastylki
RU486, ktora pozwala na tak zwana "delikatna aborcje". Z jej
dobrodziejstwa korzystaja juz kobiety w kilku krajach Europy
Zachodniej, na przyklad Francji.
Pozostanmy na chwile jeszcze przy medycynie. Czytelnicy NEUTRONOW
przypominaja sobie o skandalach wywolanych oszustwami kardiologow
niemieckich przy rozliczeniach za sztuczne zastawki sercowe. Teraz do
grupy oszustow dokooptowali okulisci, ktorzy pobierali zawyzone oplaty
za sztuczne soczewki. Ciekawe, na kogo teraz przyjdzie kolej.
Bundesrat, czyli niemiecki senat, a raczej przedstawicielstwo 16
Landow niemieckich, uchwalil wiekszoscia glosow ustawe o podsluchu.
Dokonano odpowiedniej zmiany w konstytucji niemieckiej. Do ostatniej
chwili nie bylo wiadomo, jak sprawa zostanie rozstrzygnieta, poniewaz
w szeregach opozycji socjaldemokratycznej, ktora ma wiekszosc w
Bundesracie, nie bylo jednolitego stanowiska. Chodzilo o to, ze
krytycy nowej ustawy widzieli w niej instrument kontroli panstwa i
jego aparatu nad spoleczenstwem, ktora moze w rezultacie doprowadzic
do ograniczenia swobod demokratycznych. Wspomnienia z okresu III
Rzeszy sa nadal zywe. Juz w projekcie ustawy zawarto katalog wyjatkow
od niej, to znaczy liste grup zawodowych, w stosunku do ktorych ustawa
by nie obowiazywala. Na liscie sa ksieza, adwokaci wystepujacy w
procesach karnych jako obroncy oraz poslowie. SPD domagala sie, by
dolaczono jeszcze lekarzy i dziennikarzy. Czy tak sie stanie,
rozstrzygnie dopiero komisja rozjemcza Bundesratu, ktora ma wkrotce
podjac obrady. Niezaleznie od rezultatu obrad, ktore dadza wytyczne do
sformulowania przepisow wykonawczych, przejscie tej ustawy nalezy
uznac za duzy sukces politykow bonskich. Ich porazka jest natomiast
przepadniecie ustawy o zakazie palenia w zakladach pracy i miejscach
publicznych. Niestety lobby nikotynowe znowu wygralo. Zenujace jest
to, ze przeciw tej ustawie, ktorej daleko do radykalizmu przepisow
amerykanskich zwalczajacych palenie, glosowal, miedzy innymi, minister
zdrowia. A przeciez te przepisy mialy na celu nie dyskryminacje i
zwalczanie palaczy, lecz wylacznie ochrone niepalacych. W ustawie tej
wyraznie zaznaczono, ze zabrania sie palenia tylko tam, gdzie
niepalacy nie maja mozliwosci unikania palaczy jak, na przyklad, w
miejscu pracy. Na temat ograniczenia palenia w lokalach
gastronomicznych nie bylo w ustawie nawet mowy, choc w wielu krajach
takich jak Francja sa w tej dziedzinie pewne ograniczenia. W debacie
powolywano sie na potencjalne straty budzetu na skutek ograniczenia
sprzedazy papierosow. A co z kosztami spolecznymi wywolanymi chorobami
zwiazanymi z paleniem tytoniu? Te przekraczaja wielokrotnie ewentualne
zmniejszenie wplywow z podatku od tytoniu. O efekcie wychowawczym w
stosunku do palaczy, ktorzy moze zaczeliby sie zastanawiac nad tym, ze
swoim paleniem uprzykrzaja zycie niepalacym rowniez we wlasnych
rodzinach, nie ma wobec tego mowy. Wedlug badan opinii pblicznej 61%
mieszkancow Republiki Federalnej zyczy sobie takich przepisow, nawet
53% palaczy uwaza je konieczne. Zwolennicy tej ustawy nie daja za
wygrana i juz na jesieni zapowiadaja kolejna probe przeforsowania
przepisow antynikotynowych.
Kierowca formuly pierwszej Michael Schumacher, ktory na skutek
niesportowego zachowania w poprzednim sezonie stracil sporo na swojej
popularnosci, szczegolnie za granica, robi obecnie wszystko, by
rowniez swoich rodakow zniechecic do siebie. Na oficjalnej
uroczystosci organizowanej przez koncern Shella, jednego z jego
sponsorow, wypowiedzial sie na temat cen paliwa twierdzac, ze sa one
za niskie. Tym samym dolaczyl do partii Zielonych, ktora juz od lat
domaga sie podwyzki cen benzyny do pieciu marek za litr. Jeden z
prezenterow radiowych w komentarzu do wypowiedzi Schumachera
zaproponowal, by ceny paliwa byly zalezne od zarobkow klientow. Wydaje
sie, ze to dobry pomysl, aczkolwiek trudny do realizacji.
Marek Mika
OD REDAKCJI:
Dobrze, ze NEUTRONY rozchodza sie w dosc waskim kregu. Pomysl z
benzyna, mimo klopotow z ewentualna realizacja, moglby sie spodobac
komus z law poselskich. I to nie tylko kryptokomunistom, ale i tym, co
wyznaja tzw. prawdziwe wartosci.
**********************************************************************
* *
* Nowych Czytelnikow, ktorzy chca regularnie otrzymywac NEUTRONY, *
* prosimy o przeslanie adresu swojej poczty elektronicznej *
* ktoremukolwiek z czlonkow Redakcji. W identyczny sposob prosimy *
* dostarczac materialy do publikacji. *
* *
**********************************************************************
* *
* REDAKCJA: *
* Krzysztof Andrzejewski (IEA): e02ka@cx1.cyf.gov.pl *
* Janusz Mika (IEA): mika@waw.pdi.net *
* Andrzej T. Mikulski (ORB): mikulski@cx1.cyf.gov.pl *
* Marek A. Rabinski (IPJ): rabinski@cx1.cyf.gov.pl *
* *
**********************************************************************