********************************************************************** * * * # # #### # # ##### #### ### # # # # * * ## # # # # # # # # # ## # # # * * # # # ### # # # # # # # # # # # # * * # ## # # # # #### # # # ## # * * # # #### ### # # # ### # # # * * *

*--------------------------------------------------------------------*

* NEUTRONY - niezalezne i nieregularne pismo komputerowe *

* Osrodka w Swierku *

* Nr 7 (23) / 1998 20 marca 1998 *

**********************************************************************

W NUMERZE:

- ZOiT w akcji czyli trzy listy polemiczne

- Nasz koresponent z PAA w akcji czyli tekst polemiczny

- Oskarzenia i kalumnie czyli takze tekst polemiczny

- Z Megacity-Toronto czyli z Japonii czyli tekst czesciowo polemiczny

W NASTEPNYM NUMERZE:

- Posiedzenia Rad Naukowych IPJ i IEA

**********************************************************************

TRZY LISTY Z ZOITU

----------------------------------------------------------------------

LIST PIERWSZY: PATRZAC Z DOLU

Nawiazujac do komentarza Pana doc. Roscislawa Kaczarowskiego pt.

"Patrzac z boku" zamieszczonego w numerze 5/21 Neutronow, pozwalam

sobie skomentowac te wypowiedz, i tak:

1. Liczba pracownikow zatrudnionych w ZOiT jest funkcja

zapotrzebowania jednostek organizacyjnych na uslugi swiadczone przez

Zaklad. Przebieg i ksztalt tej funkcji jest zalezny od kondycji

finansowej i zadan nalozonych na te jednostki. Dlatego w okresie 16

lat istnienia ZOiT-u Zaklad podlegal i nadal podlega ciaglej

reorganizacji przystosowujac sij do zakresu dzialalnosci podstawowej

i kondycji finansowej obslugiwanych jednostek organizacyjnych. W

okresie tym zatrudnienie w Zakladzie spadlo z 427 osob w 1983 r. do

160 osob w roku 1997 (w roku 1997 zatrudnienie zmalalo o 30 osob).

Szczegol ten nie zostal podany przez autora komentarza.

2. Przy rozpatrywaniu problemu czy ZOiT ma byc wchloniety w struktury

IPJ czy ma pozostac Zakladem Wydzielonym trzeba odpowiedziec na

pytanie, jakie rozwiazanie ze wzgledow finansowych (dotacje KBN) jest

korzystniejsze? Nawiasem mowiac na pytanie to nie potrafil

odpowiedziec Z-ca Dyrektora IPJ d/s Ekonomicznych i Marketingu.

3. Pozwole sobie przytoczyc opinie Pana prof. dr hab. Tadeusza

Kerczynskiego - Prezesa Zarzadu w Przedsiebiorstwie Doradztwa

Ekonomicznego "LEGE ARTIS", ktory w swoim opracowaniu stwierdzil,

cytuje: "ze w 1997 r. gospodarka ZOiT-u byla prowadzona w sposob

prawidlowy, o czym swiadczy fakt, ze koszty w wyrazeniu realnym (tj.

po uwzglednieniu inflacji) spadly, wzrosla wydajnosc pracy, a

polityka placowa byla prowadzona bardzo oszczednie (wzrost realnych

plac byl o polowe nizszy niz srednia krajowa). Ewidencja kosztow i

ich rozliczanie na poszczegolne media sa metodologicznie poprawne i

wiarygodne. Nie ma wiec podstaw do ich kwestionowania przez

odbiorcow mediow i uslug. Gospodarka Zakladu jest prowadzona

racjonalnie i nie ma przejawow marnotrawstwa, a wyzsze niz rynkowe

ceny poszczegolnych mediow sa skutkiem rozwiazan technicznych w

zakresie infrastruktury Osrodka, dostosowanych do specyficznych

potrzeb reaktorow badawczych. Tym samym dotychczasowy system

jednolitych cen dla wszystkich odbiorcow mediow nalezy uznac za

nieuzasadniony. Prowadzi on do przerzucania czesci kosztow utrzymania

reaktorow badawczych na innych niz ORB uzytkownikow obiektow

Osrodka".

4. W swietle wypowiedzi prof. Tadeusza Kierczynskiego przytoczonych w

punkcie 3 uwazam, ze powolywanie sij autora artykulu "Patrzac z boku"

na ocene dzialalnosci ZOiT przez osoby nietrudniace sij zawodowo

sprawami organizacji, zarzadzania i ekonomii przedsiebiorstw jest

zwyklym nieporozumieniem.

5. W celu usuniecia zbednej dyskusji opartej wylacznie na sloganach,

a nie popartej rzeczowa analiza, proponuje Panu Doc. Roscislawowi

Kaczarowskiemu wspolprace w zakresie reorganizacji ZOiT. Wnosze, ze

kwalifikacje Pana Doc. Roscislawa Kaczarowskiego ujawnione dopiero w

17 roku dzialalnosci ZOiT beda odpowiednio wykorzystane. Oczekuje na

przyjecie oferty, pod nr tel. 8203.

6. Na zakonczenie pozwole sobie poinformowac autora artykulu i nie

tylko, ze zgodnie z obowiazujacymi przepisami ZOiT rozliczajac koszty

czynnikow energetycznych i przewozow na poszczegolne jednostki

Osrodka - Swierk, dolicza koszty obslugi technicznej oraz podatek VAT

od tych kosztow. W przypadku gdyby sluzby techniczno-obslugowe byly

wlaczone do struktur organizacyjnych dowolnej Jednostki to koszty te

bylyby pomniejszone tylko o podatek VAT od robocizny swiadczonej

przez te sluzby wylacznie dla tej jednostki, natomiast dla

pozostalych jednostek, koszty te nie ulegna zmianie. Nalezy rozwazyc,

czy taki "zysk" z uwagi na zarzadzenie i organizacje sluzb bylby

oplacalny.

7. Reasumujac uwazam za celowe zaproponowac, aby z uslug

specjalistycznej jednostki zajmujacej sij profesjonalnie Doradztwem

Ekonomicznym korzystal nie tylko ZOiT, ale rswnie? i nadrzedne

jednostki organizacyjne nie wylaczajac PAA.

16.03.1998 r. Jerzy Babik

---------------------------------------------------------------------

LIST DRUGI: JESZCZE O ZADLUZENIACH

Szanowny Panie Redaktorze!

W liscie do Redakcji zamieszczonym w nr 4(20)/1998, Pan Profesor

Niewodniczanski - Prezes Panstwowej Agencji Atomistyki, poinformowal

czytelnikow o zadluzeniu wewnetrznym IEA wobec ZOiT. Zadluzenie to na

dzien 2 lutego br. wynosilo 97.892 zlote. Pomijam tutaj zadluzenie

ORB wobec ZOiT. Informacja podana przez Pana Prezesa PAA wymaga

krotkiego wyjasnienia. Otoz zadluzenie to bylo w owym czasie dlatego

tak male, gdyz z inicjatywy Dyrektora ZOiT przy czynnym poparciu i

zaangazowaniu sij Dyrektora IPJ, dlug IEA wobec ZOiT na kwote

1.275.163,25 zl (slownie: jeden milion dwiescie siedemdziesiat piec

tysiecy, sto szescdziesiat trzy zlote, dwadziescia piec groszy)

zostal sprzedany w dniu 9.10.1997r. Zakladowi Energetycznemu

Warszawa-Teren. Dlug ten do dnia dzisiejszego nie zostal splacony

przez IEA, co jest powodem nie podpisania przez Zaklad Energetyczny z

ZOiT umowy na dostawe energii elektrycznej w roku 1998. Gdyby

transakcja ta nie odbyla sij, to zadluzenie IEA na dzien 1.02.br.

wobec ZOiT wynosiloby 1.373.055 zl, nie liczac odsetek za zwloke a

wiec kwote ponad 13-krotnie wieksza niz podal Pan Prezes. Ponadto w

swej wypowiedzi Pan Prezes "zapomnial" poinformowac czytelnikow

NEUTRONOW o zadluzeniu zewnetrznym IEA wobec Skarbu Panstwa. Jak

"gminna wiesc niesie" zadluzenie to jest kilkunastokrotnie wieksze od

wyzej podanego.

Konczac pozwole sobie zaproponowac, aby autorzy listow kierowanych do

NEUTRONOW problemy nurtujace Osrodek starali sij omawiac w sposob

wyczerpujacy, a nie wybiorczy - jak to wynika z listu Pana Prezesa.

Z wyrazami szacunku

17.03.1998 r. Jozef Binder

---------------------------------------------------------------------

LIST TRZECI: POPRAWKA Z "WERYFIKACJI"

Nawiazujac do informacji pt. "Weryfikacja Redakcji Neutronow"

zamieszczonym w Nr 5 (210/98) ZOiT potwierdza fakt, ze Czlonkowie

Redakcji Neutronow przeszli w pelnym skladzie w br. pozytywnie

"weryfikacje" do prawa korzystania z przejazdow autobusami. Nie

wszyscy jednak zdali tak celujaco egzamin. Dotyczy to 42 pracownikow,

o ktorych ich macierzyste jednostki "zapomnialy", a ktorzy by

prawdopodobnie jezdzili caly rok na tzw. "Gape", gdyby ta weryfikacja

nie miala miejsca.

Podobna "weryfikacja" przeprowadzona w ubieglym roku przyniosla

jeszcze bardziej interesujace rezultaty, bo dotyczyly 174 osob, co

stanowi 16% wszystkich przewozonych w tamtym czasie pracownikow. Nie

udalo nam sij sprawdzic w archiwum, czy rowniez i w tamtym okresie

Czlonkowie Redakcji Neutronow wypadli pozytywnie.

Z powazaniem

Adam Kwiatkowski

--------------------------

OD SKRUSZONYCH REDAKTOROW:

Jak wynika z listu p. Kwiatkowskiego, nasz dowcip o weryfikacji

wypadl troche glupio. Nie przyszlo nam do glowy, ze do Swierka moga

jezdzic gapowicze.

K.A. i J.M.

**********************************************************************

Szanowny Panie Redaktorze!

Zalaczam kilka podsluchanych uwag Mlodych i Obiecujacych naukowcow. Jutro postaram sie Panu dostarczyc kilka refleksji z ostatniego posiedzenia RN.

Lacze pozdrowienia

Roscislaw Kaczarowski

---------------------------------------------------------------------

CO MOWIA MLODZI

(ale tylko do zaprzyjaznionych osob i pod warunkiem nie podawania ich nazwisk ani nazw pracowni ["... jeszcze na glowe nie upadlem ani mnie mozgu nie napromieniowalo!"]):

"Pani przypadkiem wie, co jest grane? Dochodza nas, mlodych iobiecujacych, sluchy, ze starsi koledzy wzieli sie za ocenianie kadry naukowej, weryfikacje itp. Wszystko niby po to, zeby ustalic nowe kryteria premiowania i placenia. Po co te wapniaki sie mecza? Przeciez kazdy mlody (i zmyslny) wie, ze jak sie chce dostac podwyzke i premie, to podstawa, drodzy Mlodzi Naukowcy, jest KPWINA (Panie Redaktorze, prosze nie poprawiac, to nie KPINA!) czyli

Kryteria Premiowania W Instytucie NAukowym

(moze to tez oznaczac Kodeks Przezycia W ...)

Kryterium Ogolne:

Czynienie, co mile sercu szefow. Nie wiesz dokladnie? No to

wiecznie aktualne: "Nie rozrabiaj, nie podskakuj, siedz na d...

i przytakuj!"

Kryteria Szczegolowe:

1. Zachowanie zgodne z regulami Trzech Malpek, czyli: "Nie Widziec, Nie

Slyszec, Nie Mowic!" (to kryterium podstawowe, bez jego spelnienia

zapomnij o podwyzkach i premiach).

2. Posiadanie Krewnych i Znajomych Lokalnych Krolikow (bardzo

przydatne, w skrajnych przypadkach zaprzyjaznienie sie z Odpowiednia

Sekretarka zapewni Ci nie tylko dobra premie, ale nawet intratny etat w

Instytucie bez konieczniosci skalania stopy dotknieciem swierkowej

gleby).

3. Unikanie pracy (czy jeszcze nie wiesz, ze praca tylko naraza

Instytut na niepotrzebne koszty? Najlepiej w ogole unikac bywania w

Instytucie czesciej, niz to potrzebne do odbioru pensji i premii. W

dodatku pozwala to zdublowac korzysci: mozna tluc chaltury gdziekolwiek

indziej i zasluzyc sie na szczegolnie wysoka premie w Instytucie!).

4. Nie posiadanie zadnych widocznych osiagniec (polska zawisc jest

przyslowiowa, osiagnieciami mozna sie narazic wylacznie na podkladanie

tlustej swini gdzie popadnie, a i tak o Twoich sukcesach nikt nigdzie

nie uslyszy. Na szczescie czasy szefow-zlosliwcow, ktorzy bezczelnie

pytali o ilosc publikacji czy inne konkretne wyniki, dawno juz minely z

nastaniem nowej dyrekcji).

Jak juz musisz przyjezdzac do Instytutu (nie masz chaltur i nudzisz sie

w domu), to:

5. Spedzaj czas na rozmowach z Odpowiednimi (podkreslam!) Osobami o

polityce (uwazaj na preferencje rozmowcy!) i o d... Maryny (nie mylic z

d... [...OCENZUROWANO...]) oraz na piciu z nimi kawki (herbatka tez

tolerowana). Beda Cie dobrze pamietac przy rozdziale premii.

6. Jak juz znudza Cie w/w rozmowy, to pamietaj, ze w szefostwie bardzo

dobrze jest widziana umiejetnosc gry w brydza z komputerem - robisz

wrazenie osoby inteligentnej i nowoczesnej (czasami mozna sie nawet za

to zalapac na jakies kierownicze stanowisko!).

7. Pod zadnym pozorem nie siedz caly czas kamieniem przy aparaturze lub

przy komputerze, bo i tak nikt tego nie zauwazy, a szef podczas

przypadkowego spotkania moze zapytac z nieukrywanym zdziwieniem: "A, to

Pan(i) jeszcze u nas pracuje?"

8. Absolutnie nie zostawaj po godzinach: zauwazy to najwyzej straznik

podczas obchodu i w dodatku moze Cie wyrzucic na zbity pysk za brame,

jezeli przypadkiem zapomniales o zgloszeniu pozostania.

No i tyle. Proste, co? Osiem regul i zycie jak za cara!"

(zwierzenia Mlodego zanotowala: Erka).

----------------------------------------------

DWA PYTANIA OD DOCIEKLIWYCH CZLONKOW REDAKCJI:

Pytanie ogolne: Czy rzeczywiscie jest w IPJ-cie tak zle?

Pytanie szczegolowe: Ile lat ma Mlody, rozmowca Erki? Naszym zdaniem

pewnie 45.

K.A. i J.M.

**********************************************************************

OSKARZENIA I KALUMNIE

Jak starzy pracownicy dawnego IBJ zapewne pamietaja, Instytut powstal w

1955 roku z Zakladu Elementarnych Czastek utworzonego przez fizykow

warszawskich jeszcze w 1954 roku. Nic wiec dziwnego, ze fizyka byla od

poczatku dyscyplina numer jeden w IBJ. Pozniej doszla chemia, a jeszcze

pozniej fizyka i inzynieria reaktorowa. Po paru latach instytut skladal

sie juz z trzech pionow: fizyka, chemia i energetyka (w domysle

jadrowa). Ten swoisty "menage en trois" od poczatku nie byl zwiazkiem

zbyt szczesliwym. Z chemia nie bylo wiekszych klopotow, odleglosc od

Swierka, a takze od Hozej, spowodowala to, ze Zeran byl zawsze czyms w

rodzaju odrebnego instytutu. Gorzej ukladaly sie stosunki miedzy

fizykami (czyli arystokracja) i pospolstwem (czyli energetyka). Bardzo

szybko fizycy zamkneli sie w swojej wiezy (czy moze wiezyczce) z kosci

sloniowej, a takie podle dyscypliny, jak, na przyklad, fizyka

reaktorowa, oddali we wladanie pogardzanym inzynierom.

Na szczescie w tamtych czasach panstwo ludowe bylo bardzo szczodre w

stosunku do Instytutu Badan Jadrowych i przeznaczalo sporo pieniedzy na

badania i na pensje, ktore byly prawie dwukrotnie wyzsze niz na

uczelniach. Nikt nie zabije kury znoszacej zlote jajka, totez zwiazek

trwal, a kiedy w poczatkach lat siedemdziesiatych wladze objela nowa

dyrekcja i postanowila doprowadzic do podzialu Instytutu, wszyscy, i

fizycy i energetycy, solidarnie staneli w obronie jego integralnosci.

Gdy w 1982 roku wladze, chcac sie pozbyc niewygodnych dla siebie osob,

dokonaly podzialu IBJ na trzy instytuty, krok ten zostal uznany za akt

okrutny i zbrodniczy. Mogloby sie wiec zdawac, ze kiedy tylko kraj

wyzwoli sie spod panowania komunistycznego, natychmiast rozpoczna sie

proby polaczenia przynamniej instytutow znajdujacych sie w Swierku.

Niestety okazalo sie, ze nikt juz polaczeniem nie jest zainteresowany.

Wtedy jeszcze wszystkim wydawalo sie, ze Eldorado finansowe bedzie

trwac wiecznie. Nikt nie przewidzial, ze w nowym, lepszym,

sprawiedliwym, demokratycznym i wspanialym systemie zycie moze stac sie

duzo trudniejsze niz bylo przedtem. Elektrownia jadrowa, w ktora

zaangazowany byl Instytut Energii Atomowej, zostala uznana za budowle

socjalizmu i rozebrana. Nowe wladze potraktowaly dzialalnosc naukowa

uprawiana w jednostkach badawczo-rozwojowych za zbedny luksus i

rozpoczely systematyczna likwidacje tych jednostek, przeznaczajac na

nie coraz to mniej pieniedzy. Przez wiele lat PAA, czyli tzw.

instytucja nadzorujaca, uwazala, ze nie ma nie tylko obowiazku, ale

nawet prawa, wtracac sie do dzialalnosci podleglych sobie instytutow.

IEA zaczal z rozmaitych powodow popadac w dlugi, miedzy innymi,

dlatego, ze KBN wyznaczyl mu dotacje na dzialalnosc statutowa trzy razy

nizsza niz innym instytutom, a takze z powodu dziwacznego i

nieefektywnego systemu rozliczen z Zakladem Obslugi i Transportu. W

ostatnich wiec czasach nastapil niespodziewany przelom w mysleniu PAA,

ktora w dramatyczny sposob zmienila swoje podejscie do sprawy Swierka.

Prezes zaczal powolywac kolejne komisje i zespoly, zalecajac im, o czym

sporo pisalismy w NEUTRONACH, rozwazenie mozliwosci polaczenia

instytutow w Swierku w jeden organizm, liczac na to, ze to przyniesie

znaczna poprawe sytuacji finansowej osrodka.

Szybko okazalo sie, ze nikt nie chce sie laczyc, a IPJ zdegustowany

mozliwoscia znalezienia sie w tej samej instytucji co i IEA, postanowil

zwrocic sie o wziecie go pod swoje skrzydla do Polskiej Akademii Nauk.

W laskawosci swojej IPJ zgadza sie przyjac u siebie z IEA grupke okolo

30 prawdziwych naukowcow, reszte zostawiajac jako przyczepke do

reaktore MARIA. W tej sytuacji trudno sie dziwic, ze Rada Naukowa IEA

podjela uchwale o pozostawieniu instytutu w obecnym ksztalcie po

dokonaniu reorganizacji i niezbednych redukcji personelu.

Jakis czas temu napisalismy, ze na reformy proponowane przez PAA moze

byc juz za pozno. Dzis widac wyraznie, ze nie byly to plonne obawy.

JAM

**********************************************************************

KORESPONDENCJA Z KANADY

Pozdrowienia z Megacity-Toronto przesyla staly czytelnik pisma

NEUTRONY.

Korzystajac z 'przerwy' w integracji Instytutow, powstalej po

ostatnich wypowiedziach decydentow, pragne przekazac kilka informacji

mogacych byc pewnymi wskazowkami dla Swierka, a dotyczacych

utworzenia Megacity-Toronto oraz systemu zarzadzania firmami w

Japonii.

Okolo roku temu rzad prowincji Ontario (analogia PAA dla Swierka), w

szczegolnosci jego wybrany przez srodowisko biznesowe premier -

'ostry' dla innych grup zawodowych, zadecydowal odgornie o polaczeniu

szesciu, dotychczas odrebnych, miast w sasiedztwie Toronto w jedno

mega-miasto (Megacity-Toronto). Mimo wielu protestow w paru z tych

osrodkow. Powody decyzji byly ekonomiczne: dazenie do zbilansowania

budzetu miasta, likwidacja sporych zadluzen w paru osrodkach,

osiagniecie oszczednosci poprzez znaczne zmniejszenie dublujacej sie

(szesc razy) administracji.

Merem Megacity zostal pan Lastman, szef jednego z najlepiej

dotychczas prosperujacych i odbudowanych (dzieki niemu) miast - North

York, posiadajacy bardzo duze zdolnosci menedzerskie, niezbedne w

zarzadzaniu duza metropolia.

Tuz po polaczeniu miast pojawily sie jednakze pewne problemy. Otoz,

po paru spotkaniach Rady megamiasta (znacznie liczniejszej po

polaczeniu 59 osob z 6 miast) mer Megacity powiedzial prasie, ze jest

zawiedziony brakiem efektywnosci dzialania Rady. Stwierdzil, ze kazda

z osob miala duzo do powiedzenia i dlatego poswiecano kilka godzin na

podjecie jednej decyzji, co w jego bylym miescie zajmowalo tylko 2

minuty. Drugi problem jaki sie pojawil to brak wystarczajacego,

obiecywanego wczesniej, wsparcia finansowego ze strony rzadu

prowincji - potrzebnego na ustabilizowanie sytuacji w Megacity.

Obecnie sytuacja sie normalizuje, nie mniej nadal istnieja pewne

rozbieznosci interesow miast wlaczonych do Megacity-Toronto.

Teraz druga porcja informacji - dotyczaca bardzo skutecznego,

japonskiego sposobu zarzadzania firmami i organizacji pracy,

opisanego w tutejszej prasie. Otoz, japonski sposob zarzadzania i

organizacji pracy opiera sie na zasadzie "GRUPIZMU I HARMONII, zwanej

po japonsku "WA".

Akio Morita, dlugoletni przewodniczacy firmy Sony, pisze w swej

ksiazce "Made in Japan", ze zarzadzanie nie jest forma dyktatury, ale

umiejetnoscia kierowania ludzmi poprzez ich prowadzenie. Jezeli

pracownik, ktory zrobil blad, zostanie potepiony i wykluczony z

senioralnego systemu kariery, moze on - wedlug Mority - stracic

motywacje do pracy i w przyszlosci pozbawic firme dobrych pomyslow.

Jezeli natomiast przyczyna pomylki jest wyjasniona i podana do

wiadomosci publicznej, blad nie zostanie powtorzony.

Cechy japonskiego systemu zarzadzania i organizacji pracy:

- Firma w Japonii pelni FUNKCJE WYROZUMIALEJ RODZINY, a czesto nawet

ja zastepuje.

- Japonska FIRMA_RODZINA troszczy sie o swojego pracownika,

wymagajac w zamian lojalnosci i poswiecenia.

- Nawet dobrze wyksztalcony i zapowiadajacy sie na kierownicze

stanowisko pracownik musi rozpoczac prace od 'dolu', aby poznac

trudy i problemy pracy robotnika, technika czy kasjerki, ktorymi

bedzie pozniej kierowal.

- Harmonia stosunkow miedzyludzkich budowana jest nie tylko w miejscu

pracy, ale takze podczas WSPOLNYCH KOLACJI po zakonczonym dniu.

Wspolna kolacja (czasem nawet polaczona ze smakowaniem ryzowej

"sake" - w naszych warunkach czytaj "soku lub ryzu z warzywami")

sluzy zarowno stworzeniu gruntu pod podejmowane w pracy decyzje,

jak i wrazenia, ze PRACOWNICY WRAZ Z KIEROWNICTWEM SA

WSPOWLASCICIELAMI FIRMY I SA NA ROWNI WSPOLODPOWIEDZIALNI ZA JEGO

LOSY.

- Poniewaz wiekszosc decyzji jest uzgadniana podczas wspolnych

kolacji, zakladowe zebrania nabieraja charakteru czystej

formalnosci.

- Pojecie firmy-rodziny i harmonijnej wspolpracy dla dobra firmy

rozciaga sie z miejsca pracy na PODWYKONAWCOW I KONTRAKTOROW, NA

FIRMY NADZORUJACE (u nas PAA), a nawet NA PANSTWO, ktore (w

przypadku Japoni) zywi obawy o utrate gospodarczej niezaleznosci na

rzecz agresywnych cudzoziemcow.

- Aby miec dobra pozycje na rynku, FIRMY-RODZINY lacza sie w

KORPORACJE wiezami wspoludzialow kapitalowych, zwanych po japonsku

"keiretsu".

- Bank jako zrodlo kredytowania tradycyjnie zajmuje w "keiretsu" role

naczelna.

Uznana w kraju i za granicami pozycja korporacji nalezacych do

"keiretsu" sprawia, ze kontrolujaca ich dzialalnosc administracja

panstwowa i zewnetrzni audytorzy traktuja ja polubownie. Dzieje sie to

takze za sprawa tradycji konsensusu spolecznego, polegajacego na

zachowaniu "wa".

Ostatnio oslabilo to jednakze japonski system kontroli odnosnie

falszowania przedstawianych wladzom rozliczen finansowych. Stad

niedawne zawirowania gieldowe i upadek szesciu waznych instytucji

finansowych, np. Yamaichi.

Zmusilo to obecnie rzad i parlament japonski do uchwalenia prawa

zamieniajacego symboliczna dotychczas kare (500 000 jenow = 3 900 USD)

za falszowanie przez osoby prywatne i firmy rozliczen finansowych - na

grzywne 3 mln jenow w przypadku osoby prywatnej i 200 mln jenow dla

firm, z mozliwoscia stosowania kary pozbawienia wolnosci do 1 roku.

Rzad japonski zamierza ponadto: zderegulowac przepisy ograniczajace

rynek finansowy, rozwiazac problem nadmiernie zadluzonych instytucji

finansowwych i stworzyc (wzorowana na zachodniej) dobra infrastrukture

prawno-kontrolna, gwarantujaca dalszy sukces japonskiego "Big Bang-u".

W tym tez celu wielu nowych Japonczykow odwiedza ostatnio USA i Kanade

(sporo jest ich na roznych kursach w Toronto) dla doskonalenia jezyka

angielskiego i poznawania tutejszego prawa. Duzo jest takze nowych

ludzi z Hong-Kongu i z Korei Poludniowej.

Wzmocni to i poprawi JAPONSKI SYSTEM ZARZADZANIA I ORGANIZACJI PRACY

oparty na zasadzie "GRUPIZMU I HARMONI - WA".

Oczywiscie znane sa tez pewne minusy tego systemu, np. szefowie firm

(pracownicy takze) poswiecaja firmie zbyt duzo czasu i energii: wstaja

wczesnie rano, w pracy chodza po wydzialach firmy, rozmawiaja duzo z

pracownikami o pracy, a po pracy ida na wspolne kolacje i podejmuja

(wspolne) decyzje lub podpisuja kontrakty, wracaja pozno do domu

(niekoniecznie duzego i ladnego, bo wszystko u nich drogie). Wszystko

to kosztem zycia osobistego i rodzinnego.

Zalaczam pozdrowienia dla WSZYSTKICH pracownikow Swierka oraz

instytucji nadrzednych i wspolpracujacych ze Swierkiem.

Marian Kowalski

**********************************************************************

* *

* Nowych Czytelnikow, ktorzy chca regularnie otrzymywac NEUTRONY, *

* prosimy o przeslanie adresu swojej poczty elektronicznej *

* ktoremukolwiek z czlonkow Redakcji. W identyczny sposob prosimy *

* dostarczac materialy do publikacji. *

* *

**********************************************************************

* *

* REDAKCJA: *

* Krzysztof Andrzejewski (IEA): e02ka@cx1.cyf.gov.pl *

* Janusz Mika (IEA): mika@waw.pdi.net *

* Andrzej T. Mikulski (ORB): mikulski@cx1.cyf.gov.pl *

* Marek A. Rabinski (IPJ): rabinski@cx1.cyf.gov.pl *

* *

**********************************************************************