********************************************************************** * * * # # #### # # ##### #### ### # # # # * * ## # # # # # # # # # ## # # # * * # # # ### # # # # # # # # # # # # * * # ## # # # # #### # # # ## # * * # # #### ### # # # ### # # # * * *

*--------------------------------------------------------------------*

* NEUTRONY - niezalezne i nieregularne pismo komputerowe *

* Osrodka w Swierku *

* Nr 9 (25) / 1998 6 kwietnia 1998 *

**********************************************************************

W NUMERZE:

- Swiateczne jajeczko

- Errata

- "PAN-PAN" zamiast "Pa-pa PAA"

- Przeglady prasy, rozwazania, refleksje uporzadkowane

- Spalajac gaz popierasz atomistyke

CZYTADLA NA SWIETA:

- Sad nad profesorem M.

- Kilka refleksji nieuporzadkowanych, zwiazanych z zastosowaniem

aparatu pojeciowego logiki rozmytej Lofti Zadeha i falsyfikacjonizmu

Karla Raimunda Poppera do badania zawartego w artykule JAMa

gnoseologicznego problemu teoriopoznawczego prawdziwosci nauki w

ogolnosci, a modelu swobodnego spadku Michala Gryzinskiego w

szczegolnosci - spojrzenie z Utopii.

W NASTEPNYM NUMERZE:

- Jubileusz

**********************************************************************

 

NY*NE Wesolego Jajka z NEUTRONAMI

ONY*NEUTR

RONY*NEUTRONY zyczy Czytelnikom

TRONY*NEUTRONY*NE

UTRONY*NEUTRONY*NEUTR Redakcja

UTRONY*NEUTRONY*NEUTRON

UTRONY*NEUTRONY*NEUTRONY*

UTRONY*NEUTRONY*NEUTRONY*NE

UTRONY*NEUTRONY*NEUTRONY*NEUT

UTRONY*NEUTRONY*NEUTRONY*NEUTRO

UTRONY*NEUTRONY*NEUTRONY*NEUTRONY

TRONY*NEUTRONY*NEUTRONY*NEUTRONY*

RONY*NEUTRONY*NEUTRONY*NEUTRONY*N

ONY*NEUTRONY*NEUTRONY*NEUTRONY*NE

NY*NEUTRONY*NEUTRONY*NEUTRONY*NEU

*NEUTRONY*NEUTRONY*NEUTRONY*NEU

NUTRONY*NEUTRONY*NEUTRONY*NEU

RONY*NEUTRONY*NEUTRONY*NE

Y*NEUTRONY*NEUTRONY*N

TRONY*NEUTRON

 

**********************************************************************

SPROSTOWANIE

On Wed, 1 Apr 1998, w nr 8 "Neutronow" wyczytalam w notatce p.

Mikulskiego:

> Po takiej szerokiej dyskusji - z wieloma wykluczajacymi sie

> alternatywami - przystapiono do glosowania nad trzema mozliwosciami:

>

> 1) przeniesc czesc dzialalnosci naukowej IEA do IPJ,

> 2) dokonac restrukturyzacji IEA wg projektu Zespolu,

> 3) nie mam zdania.

>

> W wyniku tajnego glosowania za pierwsza mozliwoscia opowiedzialo sie

> 12 czlonkow Rady, za druga 7, a za trzecia rowniez 7.

O ile wiem z doniesien specjalnego wyslannika, to 12 osob glosowalo za

wariantem 2! Moze by sprostowac?

Krystyna Jozefowicz

----------------------------------------------------------------------

Szanowny Panie Redaktorze!

W ostatnim numerze Neutronow podajecie bledny wynik glosowania na

Radzie Naukowej IEA. Otoz 12 glosow uzyskala opcja nr 2 - "gleboka

restrukturyzacja IEA", a pozostale opcje po glosow 7.

Taka bledna informacja zwieksza zamieszanie wokol sytuacji Osrodka

Swierk, chyba ze byl to zart primaaprilisowy.

Z powazaniem

T.Wagner

-----------

OD REDAKCJI:

Czasem zartujemy, ale tym razem byla to zwykla wpadka z winy chochlika

elektronicznego, ktory niestarannie sprawdzil tekst przed wyslaniem.

Przepraszamy.

**********************************************************************

"PAN-PAN" ZAMIAST "PA-PA PAA"

Kola zblizone do kol dobrze poinformowanych donosza o nowym wariancie

akcji pod kryptonimem "Pa-pa PAA". Nowa strategia nosi nazwe kodowa

"PAN-PAN".

Donosimy o tym, by lawina branych pod uwage niesprawdzonych informacji

nie doprowadzila do ewentualnego wyeliminowania naszego IPJ z marszu

na PAN-teon.

**********************************************************************

Z PRASY

Ostatni numer paryskiej KULTURY (Nr 1/604-2/605 styczen-luty 1998)

zawiera artykul prof. dr hab Andrzeja Hrynkiewicza pt. "Smutna

historia energetyki jadrowej w Polsce". Rzeczywiscie jest smutna gdy

popatrzec na nia na przestrzeni ostatnich 27 lat (od pierwszej uchwaly

Prezydium Rzadu z sierpnia 1971 r. o budowie elektrowni jadrowej),

przez decyzje Komisji Planowania przy Radzie Ministrow o jej

lokalizacji nad Jeziorem Zarnowieckim (czerwiec 1979 r.), uchwale o

rozpoczeciu budowy dwoch pierwszych blokow (Rada Ministrow - styczen

1982 r.), zatwierdzenie programu rozwoju energetyki jadrowej do 2000r

przez Sejm w 1985 r. (przewidywane uruchomienie EJ Zarnowiec - 1860

MWe, EJ Klempicz - 4000 MWe i dwoch z czterech blokow trzeciej EJ -

2000 MWe) po decyzje o jej liwkwidacji w grudniu 1990 r. Nie bede tu

przypominal co w tym czasie zostalo zbudowane, ale przytocze (za

autorem) liste strat spowodowanych przez uwienczona "sukcesem" akcje

przeciwko energetyce jadrowej:

- zniszczenie perspektyw rozwoju energetyki jadrowej w Polsce i

zmarnowanie kadry specjalistow, ktorej odtworzenie bedzie trudne i

dlugotrwale (przekwaifikowali sie lub wyjechali za granice),

- zmarnowanie szans na poprawe fatalnej struktury podazy energii

polskim odbiorcom i na zwiazana z tym poprawe stanu srodowiska

naturalnego,

- zaprzepaszczenie korzysci jakie kontynuacja budowy przynioslaby

licznym polskim zakladom przemyslowym kooperujacym z

przedsiebiorstwem budowy i wdrazajacym nowe technologie (w prace

na rzecz Zarnowca bylo zaangazowanych kilkanascie tysiecy osob),

- zmarnowanie okolo miliarda dolarow zainwestowanych w budowe

elektrowni,

- wytworzenie w spoleczenstwie falszywego obrazu cywilnej energetyki

jadrowej i wywolanie nieuzasadnionego strachu przed jej

wprowadzeniem.

Dalej autor stwierdza, ze przebieg likwidacji budowy elektrowni moglby

byc tematem powiesci sensacyjnej.

Dzis osoby odpowiedzialne za decyzje likwidacji EJ Zarnowiec bronia

sie utrzymujac, ze Polska nie odczuwa braku energii elektrycznej, ale

jej zuzycie na jednego mieszkanca jest zenujaco niskie (27 miejsce na

liscie krajow europejskich), a ponad 30% energii dostarczanej

odbiorcom stanowi wegiel (udzial pieciokrotnie wyzszy niz w krajach

rozwinietych). Za tym idzie emisja pylow i szkodliwych gazow w 15

milionach indywidualnych piecow i kuchni weglowych. Jesli Polska nie

ma sie stac jednym z najbardziej zacofanych i zanieczyszczonych krajow

Europy, to wegiel jako postac energii finalnej musi byc zastapiony

przez energie elektryczna.

Dalej autor rozwaza przyszlosc polskiej energetyki i stwierdza, ze

jesli pominiemy niepowazne projekty oparcia polskiej elektroenergetyki

na bateriach slonecznych, wiatrakach lub spalaniu slomy i fakt, ze

nasze rzeki nie niosa dostatecznie duzo energi to juz w najblizszych

latach musimy rozpoczac budowe nowych elektrowni, a skazani jestesmy

na trzy rodzje paliw: wegiel, gaz ziemny i uran, z ktorych musimy

wybrac najkorzystniejszy model rozwoju.

Andrzej T. Mikulski

PS.: Odbitki calego artykulu mozna uzyskac u autora omowienia.

**********************************************************************

Z PRASY

W numerze 11/97 NEUTRONOW sygnalizowalem artykuly na temat energetyki

jadrowej w miesieczniku ENERGIA. Dzis chce do niego powrocic

omawiajac artykul "Elektrownia jadrowa a konwencjonalna" (ENERGIA

3/98). Autor, dr inz. Grzegorz Jezierski - pracownik Elektrowni

Opole, systematycznie drazy ten temat i zajal sie porownaniem tych

dwoch typow elektrowni. Omawia w sposob przystepny wystepujace

roznice w konstrukcji i parametrach pracy, ale najbardziej wymowne

jest porownanie rocznych ilosci odpadow (Tablica 2), ktore pozwole

sobie przytoczyc dla dwoch blokow o porownywalnej mocy elektrycznej

360 MWe):

El. Opole EJ Beznau (Szwajcaria)

154 000 t popiolu i zuzla ok. 0.8 m3 odpadow wysokoaktywnych

60 500 t gipsu ok. 50 beczek odpadow srednioaktywnych

ok. 2 mln ton CO2 ok. 100 beczek odpadow niskoaktywnych

ok. 3600 ton NOx

ok. 3000 ton SO2 i SO

W zakonczeniu autor pisze:

"Odpowiedzymy sobie na pytanie: dlaczego powinnismy stosowac energie

jadrowa? Otoz konczy sie era wegla jako podstawowego surowca

energetycznego z uwagi na konczace sie jego tanie i latwe do wydobycia

zasoby oraz z uwagi na wzrastajaca wage problemu ochrony srodowiska

naturalnego. Ropa naftowa jest dzisiaj zbyt cennym surowcem dla

przemyslu chemicznego oraz podstawowym zrodlem energii dla komunikacji

i transportu, zeby mogla zastapic wegiel w cieplowniach i

elektrowniach. Podobnie rzecz ma sie z gazem. Odnawialne zrodla

energii moga odegrac jedynie drugorzedna, uzupelniajaca role z uwagi

na ograniczone moce - w 2020 r. dadza one zaledwie 3% energii

produkownaej w swiecie. Mozna wiec zauwazyc, iz na placu pozostaje

jedynie energia jadrowa. Uran jako paliwo wystepuje w naturze. Uran

i tor w przeciwienstwie do wegla i ropy naftowej nie maja dodatkowych

zastosowan w przemysle."

Andrzej T. Mikulski

**********************************************************************

ROZMYSLANIA

Czlonkowie Polskiego Towarzystwa Nukleonicznego stanowia osoby

najbardziej zwiazane z wykorzystaniem energii jadrowej w Polsce i na

zyczenie (po oplaceniu drobnej kwoty) otrzymuja dwumiesiecznik

Europejskiego Towarzystwa Nukleonicznego pt. Nuclear Europe Worldscan.

Wlasnie w numerze 1-2 (January-February 1998) ukazal sie wstepny

program Miedzynarodowego Kongresu Nuklearnego w Niceii w pazdzierniku

br. Mozna stwierdzic, ze jest to najbardziej prestizowe spotkanie

specjalistow z tej dziedziny na swiecie. Czytajac program szesciu

sesji plenarnych nie znalazlem tam zadnego referatu z Polski, ale

trudno sie temu dziwic znajac sytuacje w kraju, ktory wstrzymal budowe

jedynej elektrowni jadrowej i wykreslil to zrodlo energii w dajacej

sie przewidziec przyszlosci. Ale na Kongresie tym odbedzie sie

jeszcze sesja plakatowa, gdzie specjalisci z wielu krajow moga

prezentowac swe (moze ograniczone i przyczynkarskie) prace. Doliczylem

sie 144 zgloszonych referatow i tam tez nie bylo zadnego z Polski. I

tu pojawila sie refleksja, czy nie stac nas (jako kraju) chocby na

jeden - dwa referaty. Pomijam tu potegi jadrowe jak Stany

Zjednoczone, Francja czy Rosja, ale sa pojedyncze referaty z Rumunii,

Chorwacji, Jugoslawii czy Czech. Znajac sytuacje w IEA trudno sie

temu dziwic, moze wlasnie ona wynika z malej preznosci srodowiska. Czy

nie nalezalo tam zareklamowac tam powrotu do eksploatacji reaktora

MARIA, opisac przypadki przepalania sie elementow pochlaniajacym z

pelnym wyjasnieniem, ktore jest gotowe, itd. by wymienic tematy mi

bliskie. Samokrytyczne moge stwierdzic, ze powinienem moze cos

napisac o diagnostyce prowadzonej w reaktorze MARIA, ale nie

pomyslalem o tym wczesniej. Drugi termin zglaszania referatow minal

wlasnie 31 marca, moze ktos sie zglosil? A jeszcze smutniej mi sie

zrobilo gdy zobaczylem na polce numer NUKLEONIKI z 1964 roku z

jedenastoma polskimi referatami przygotowanymi na III Konferencje

Genewska n/t Pokojowego Wykorzystania Energii Jadrowej

Andrzej T. Mikulski

**********************************************************************

SPALAJAC GAZ POPIERASZ ATOMISTYKE (ROSYJSKA)

Rzad Rosji zaakceptowa nowy program energetyki jadrowej, ktory

przewiduje ukonczenie trzech reaktorow, a przed rokiem 2005

rozpoczecie budowy trzech innych. Ukonczone maja byc: Kalinin-3,

Kursk-5 i Rostow-1.

Przed rokiem 2005 ma zostac rozpoczeta budowa reaktorow nowej

generacji WWER-640 w Sosnowym Borze, Rostowie-2 i Nowoworonezu-6.

Nowe inwestycje energetyki jadrowej wymagaja 9 miliardow USD do roku

2005. Jedynie 7% tej sumy bedzie pochodzilo z budzetu federacji.

Nie jest jeszcze pewne, skad bedzie pochodzila reszta srodkow

finansowych. Jedna z sugestii sa inwestycje GAZPROMu w atomistyke, co

pozwoli wiecej gazu przeznaczyc na eksport. [ENS Nucleus 1/1998]

W ten sposob spalajac gaz z rurociagu jampolskiego bedziemy popierali

atomistyke (rosyjska co prawda). Czy o to walczyli proekologiczni

zwolennicy "grubej rury"?

MAR

**********************************************************************

SAD NAD PROFESOREM M.

Profesor M. ukradl swemu instytutowi komputer. Przyjechal samochodem,

jak nie raz - instytut jest poza miastem - wyniosl ze swego gabinetu,

wstawil do bagaznika i pojechal do domu.

Prokuratora trapila w tej sprawie jedna mysl

- czy naprawde wynosil osobiscie? Wybitny naukowiec, znany w calej

Europie, a przy tym starszy juz pan - czy nie pomagali mu

asystenci, laboranci, sekretarka. Przeciez ten monitor, jednostka

centralna, drukarka, to przedmioty niezreczne i duze - tylko

myszke mozna wsunac po prostu do kieszeni. Taak, to cos wiecej niz

kradziez - tu widziec trzeba naduzycie zaufania i cyniczna

deprawacje mlodego pokolenia. Jade posluchac, co powie dyrekcja

instytutu.

- Nadgorliwych nie sadza, sami sie rodza - westchnal dyrektor na

wiesc o wizycie - ciekawe, kto mi go na leb sprowadza.

- Witam, panie prokuratorze. Panno Basiu, dwie kawy, niechze pani

jakos skombinuje wrzatek, moze obok w Serpolu, im chyba nie

wylaczyli. Czem chata bogata tem rada.

Dyrektora nie zaskoczyly prokuratorskie domysly. Siedzieli w gabinecie

- obszerny, duze okna, glebokie fotele, palma, a jakze - instytut mial

swoje zlote lata. Idealnie elegancki garnitur prokuratora idealnie

pasowal do eleganckiego fotela - to ortalionowa ciepla kurtka

dyrektora stanowila dysonans. Dlaczego osobiscie - zadumal sie

dyrektor.

- Pan prokurator zauwazyl zapewne wyniki ostatniej ankiety CBOS?

- Tak, w Gazecie...

- Otoz opinie najwyzszej rzetelnosci w pracy maja u naszych

obywateli wlasnie naukowcy.

- Coz, wyjatek moze potwierdzac regule - niezobowiazujaco

zareplikowal prokurator i wtulil sie glebiej w fotel.

- Niepotrzebnie zdjalem palto - pomyslal.

- Nie wiem czy pan jest swiadom tego, zagail dyrektor, ze roczne

wydatki panstwa na nauke wynosza u nas w ciagu roku ok. 40 $, w

przeliczeniu na jednego obywatela. W wielu krajach Europy i swiata

kwota ta wynosi okolo 400 $. Profesor M. zarabia wiec 10 razy

mniej niz jego kolega w Berlinie czy w Uppsali. Jego uposazenie u

mnie odpowiada mniej wiecej sredniej krajowej. Oczywiscie -

asystenci, laboranci zarabiaja odpowiednio mniej. Przypomnijmy -

uposazenie posla zaczyna sie od pieciu srednich krajowych.

Sekretarka zapukala, dyrektor podszedl do drzwi, chwile szeptala jakby

zawstydzona.

- No trudno - uslyszal gosc - to moze nawet lepiej.

Dyrektor siadl, przetarl okulary zolta szmatka i zaproponowal

papierosa. Chwile milczeli.

- Czy ma pan dzieci? - zapytal.

- Tak - nie ukrywal zdziwienia prokurator - syn wlasnie ukonczyl

wydzial lotniczy. Dostal juz prace, w firmie wlosko-polskiej.

- Handluja samolotami? Huzar, Iryda? zapytal dyrektor.

- Nie, meble importuja. Ksiegowosc im prowadzi.

- Na komputerze zapewne?

- Na komputerze.

- I srednia krajowa dostal od razu?

Prokurator usmiecha sie zwyciesko, ale w oczach ma jakby zazenowanie

- od razu trzy srednie mu dali, prosze pana. Ma tu do mnie zaraz

zadzwonic, oczywiscie, jesli pan dyrektor nie ma nic przeciw temu.

- Miejmy nadzieje, ze mu sie to uda - odpowiada zagadkowo dyrektor -

Ale wrocmy do sprawy. Syn pana nie chcial byc asystentem profesora

M., inni absolwenci tez nie trafiaja do instytutow, wola do

ubezpieczen, do niektorych rad gminnych, za granice, do bankow. O,

te ostatnie to gabka nienasycona - budzet wziaz musi je ratowac. I

tak to juz jest od 15-tu lat. Nazywamy to luka pokoleniowa. Nie ma

mlodych ludzi, ktorzy zaniosa komputer do bagaznika, ha, ha, ha. A

gdyby nawet przyszli, to co im moge zaoferowac? Chyba te zimne

kaloryfery.

- Nieudacznik - pomyslal prokurator i potarl reka czolo wyniosle -

trace tylko czas, nic mi nie powie.

Co z ta kawa ... Za drzwiami, obitymi wypukla brazowa skora slychac

glos Basi w rozterce:

- Teraz jest zajety. Moze ...

- Ja tylko na chwile - slychac glos inny i drzwi sie otwieraja.

- Panie dyrektorze, moglbym te hece wyjasnic przez telefon, ale jak?

- Wlasnie - zdazyl pomyslec prokurator - ani razu nie dzwonil

telefon. Dziwne.

- Poznajcie sie panowie - nie bez zaklopotania powiada dyrektor, to

jest wlasnie profesor M. Pan prokurator bada wlasnie panska

sprawe.

M. siada nie proszony na fotelu, jest szczuply, porusza sie szybko,

patrzy odrobine arogancko . Teraz usmiecha sie do prokuratora szeroko

- ile to wiec lat przewiduje dla mnie prawo?

- Ja rozumiem, panie profesorze - zaczyna dyrektor patrzac w stol -

ze nie mogl pan pracowac w tej swojej "piwnicznej izbie". Mamy w

koncu styczen, choc cieply. Trzeba bylo zostac w domu, wiosna

wkrotce nadejdzie, no, jakos to sie wszystko ulozy.

- Ode mnie zalezy nie "wszystko", a tylko to czego sie podjalem,

mowi prof. M. Nie ja zarzynam polska nauke tepa brzytwa marki 0.5%

PKB. Ale podjalem sie napisac te prace do 30-ego i zrobie to,

chocbym za pradem mial pojechac do samej elektrowni. Tak, panie

prokuratorze, potrzebny mi jest do napedu komputera prad zmienny,

to wynalazl Faraday, sto lat tem, slyszal pan zapewne. Gdyby nie

to, podlaczylbym go do akumulatora. Instytut nie zaplacil w

terminie rachunku za swiatlo.

Prokurator zrozumial i probowal lagodzic atmosfere

- trzeba to wyrownac i zaklad energetyczny migiem podlaczy. Przeciez

to w ich interesie.

- Za swiatlo, za swiatlo - powtorzyl gwaltownie M.- a co z

telekomunikacja? A z czego dyrektor ma zaplacic za wode ciepla i

zimna? Czekam na chwile, gdy przyjdzie hydraulik i wylaczy nam

takze kanalizacje. Instytut jest od lat bankrutem. Niech was

weryfikuje zelazna reka rynku - powiadaja politycy - nie

utrzymacie sie, to znaczy ze nie jestescie potrzebni. Jedyna

instalacja w Polsce, aparatura, ktora budowalismy od 20 lat,

wysilek pokolenia. I nikogo to nic nie obchodzi. Nie, nie pozwole,

by to poszlo na zlom.

Dyrektor zapalil kolejnego papierosa i smetnie podsumowal

- tak, rynek kaze nam rezygnowc z technicznego dorobku pokolen. Boje

sie, ze nie za dlugo przyjdzie nam kupowac licencje na korkociagi,

sprzedawac za granice bambosze i pogrzebacze.

I dodal z emfaza, biblijnie, zgodnie z duchem czasu

- obym byl falszywym prorokiem.

Prokurator pomyslal - nic tu po mnie, dalem sie wpuscic w maliny - i

wstal z fotela.

Dyrektor zaciagnal sie mocno i wcisnal papieros do popielniczki, by mu

podac reke. Ale zatrzymalo ich zawziete spojrzenie M. i jego slowa,

spokojne slowa:

- Dobrze, ze pan prokurator wzial sie za te sprawe. Bedzie sad nad

profesorem, dobrze. Nareszcie dziennikarze znajda cos dla siebie -

sensacje - i ludzie cos uslysza. Powiem o nedzy polskiej nauki, o

naszej cywilizacyjnej zapasci. Najlepiej niech mi pan od razu

nalozy kajdanki.

I na to wchodzi Basia, z taca, z usmiechem, z triumfem.

- Jest kawa, panie dyrektorze. Udalo sie.

A.Czachor

**********************************************************************

OD REDAKCJI:

Z pewna taka niesmialoscia prezentujemy ponizszy tekst. Do tej pory

czlonkom Redakcji nie udalo sie swymi umyslami ogarnac pelni jego

subtelnosci i zawilosci. W tym wypadku liczymy na naszych Drogich

Czytelnikow, ktorzy przez prawie rok istnienia pisemka nie zniechecili

sie do czytania nawet przydlugich i przyciezkich tekstow. Jesli ktos

do konca zrozumie, o co chodzi autorowi, to prosimy do nas napisac.

LIST Z UTOPII

Mieszkam we Wloszech, ale do Utopii jezdze czesto - wiele sie tu

zmienilo od czasow slawetnej wizyty Guliwera. Utopia stala sie

sceptyczna i wyrozumiala zarazem. Jest to jedyne miejsce pozwalajace

wspolistniec sprzecznym marzeniom, niespojnym teoriom i wznioslym

intencjom polaczonym z calkowita niemoznoscia EXPORTU. Zreszta,

dzisiejsza Utopia nie jest juz jednolitym panstwem ale Federacja

Krajow Niezaleznych Utopii - w ich jezyku FUMO.

Tutejsze systemy polityczne sa programowo logicznie sprzeczne, ale

nie sprzeczne meta-logicznie - jak mowia naukowo ich eksperci. Z

tych i innych wzgledow FUMO jest obecnie najezdzana tlumnie przez

uchodzcow przybywajacych z krajow spoza Federacji, z tobolkami

pelnymi "doskonalych idei", "lepszych rozwiazan" i przeszmuglowywanych

nadziei, ale o tym wszystkim napisze chyba kiedyindziej. Dzisiaj

chcialbym podzielic sie z Wami niektorymi opiniami dotyczacymi Nauki,

a sprowokowanymi dyskusja w NEURTONACH. Nalezy dodac, iz NEUTRONY

docierajaja tu poprzez wszechobecny Internet i poza fundamentalnymi

danymi ze Wspolnoty Europejskiej, stanowia juz istotny - co nalezy z

duma podkreslic, material badawczy dla SEKSu (Sekcji Ewolucji

Konfliktow Swiadomosci), dla WGLABu (Laboratorium Wizji Globalnych

Ontologii Naukowej) oraz ostatnio takze WYSPy (Stalej Komisji ds.

Pomocy dla Wyalienowanych Srodowisk Post-naukowych) w Instytucie

Podstaw Mniemanologii Naukowej (PIF) Federacyjnej Autonomicznej

Akademii Meta-nauk Utopii (PUUF).

Wlasnie w ostatnich dniach, ze wzgledu na to, iz WPSPy pracuja glownie

na materialach wloskich, uczestniczylem w Symposium PIF-PUUF pod

tytulem "Wiedza o Nauce czy Nauka o Wiedzy: Mniemanologie Stosowane".

Szczegolna zapalczywoscia charakteryzowaly sie dyskusje na

specjalistycznym workszopie "Ewolucjonizm Uzytecznosci Teorii

Uzytecznosci w Domniemanologii Naukowej".

Po wstepnej dyskusji na temat: Czy moznaby mowic o geometrii

nieEukildesowej, gdyby nie bylo Euklidesa? - gdzie zdania byly

podzielone, skoncentrowano sie na uzytecznosci pojecia 'uzytecznosc' w

Nauce (przez duze N). W rezultacie wystapilem wreszcie z nowymi

pogladami dotyczacymi mechaniki kwantowej bez kwantow, fizyki bez

algebry, logiki jako nowego dzialu fizyki teoretycznej itd., a

niektorymi z nich dziele sie z Wami ponizej, czyli

"Refleksje nieuporzadkowane na temat Nauki, w ogolnosci, i na

temat listow o Michala Gryzinskiego przypadkach (tez) w ogolnosci"

Zasadniczo zgadzam sie z tezami JAMa na temat relatywizmu Nauki, czyli

takze fizyki w szczegolnosci, oraz ze decydujacym kryterium jej

spolecznego wspierania jest uzytecznosc.

Z zalozenia o uzytecznosci wynika, iz model fizyczny nie tylko

powinien opisywac, ale tez sluzyc do przewidywania, czyli zwykle ten

model jest LEPSZY, dla zalozonej klasy zjawisk, ktory istotnie

dokladniej i dalej przewiduje. Powiedzmy ze konieczna ilosc,

klarownosc i akceptowalnosc zalozen poczatkowych (aksjomatow) stanowia

kluczowe kryterium wyboru modelu w fizyce, ale i tzw.

"prostota"(informacyjna) modelu gra istotna role, gdy opisywane klasy

zjawisk i dokladnosci przewidywan sa porownywalne. Na przyklad,

zalozenie o uniwersalnych krasnoludkach mogloby tez uniwersalnie

powiekszyc klase zjawisk wyjasnionych. Niestety, Fizyka wymaga nie

tylko modelu skutku, ale i przyczyny, a wymodelowac krasnoludki byloby

dosc trudno, choc do tych 'wirtualnych krasnoludkow' moze jeszcze

kiedys wrocimy.

I tu, przy wielowymiarowosci i "rozmytosci" kryteriow na "prawdziwosc"

modelu, moga tworzyc sie konflikty - tak wiec, w naturalny sposob,

nasza uwaga przesuwa sie na budowe kryteriow, na ich zgodnosc z

podstawowymi paradygmatami naukowosci, jasnosc i na ich akceptowalnosc

przez spolecznosc naukowa. Pytanie, czy model jest prawdziwy, z

punktu widzenia fizyki? - zalezy od przyjetego kontekstu definicji

prawdy - czyli o jakiej prawdzie myslimy. Co innego jest tzw. prawda

naukowa, co innego prawda wywiedziona przez filozofa (klasycznego), a

co innego prawda objawiona, mamy tez jeszcze prawdy spoleczno -

historyczne. Niestety, zdroworozsadkowe rozumienie prawdy jako cos,

co mozemy sprawdzic w swiecie fizycznym jest juz nie wystarczajace,

poniewaz nasze mozliwosci 'sprawdzania' sa dosc zmienne, wzrastaja

wraz z uzywana technologia i zaleza oczywiscie od "narzedzia

pomiarowego.

Czyli, stwierdzenie JAMa

"Nikt, kto zna historie rozwoju teorii fizycznych, nie odwazylby

sie twierdzic, ze jakis konkretny model jest juz ostateczny,

najogolniejszy i najdokladniejszy"

jest oczywiste.

Jednakze juz jego wniosek iz

"Z tego wzgledu wszyscy, ktorzy pracuja w jakiejs dziedzinie

fizyki, powinni sie cieszyc z tego, ze ktos konsekwentnie poddaje

krytyce uzywany przez nich model"

oraz

"Sa wowczas dwie mozliwosci: albo ten model jest najlepszy z

mozliwych, a obrona przed krytyka moze sie jedynie przyczynic do

jego udokladnienia lub rozszerzenia, albo tez okaze sie, ze trzeba

go zastapic przez inny. W obu wypadkach fizyka zyskuje."

sa raczej schopenhauer'owskimi zartami dla wyrobionego czytelnika.

Twierdzenie Michala Gryzinskiego, jak pisze JAM, ze mechanika kwantowa

jest niewlasciwym narzedziem do opisu mikroswiata, jest twierdzeniem

meta-fizycznym odwolywujacym sie do sensu 'niewlasciwosci' i

interpretacji terminu 'narzedzie'. Przy tak powaznym temacie,

zdroworozsadkowe "niewlasciwe narzedzie" nie moze miec zadnego

powaznego zastosowania.

Fizycy zwykle nie dyskutuja explicite, zalozen swoich teorii -

niektorzy, wrecz nazywaja je iluminacjami - a raczej szukaja ich

potwierdzenia w kontekscie experymentow i poprawnosci logicznej

rozumowania.

Czyli pozostawiajac problem pierwszych prawd filozofom pozostajemy z

bardziej konkretnymi kryteriami uzytecznosci, a te trzeba by explicite

sformulowac i zastosowac do falsyfikacji tez teorii M. Gryzinskiego.

"Z pragmatycznego wiec punktu widzenia niechec naszych fizykow do

Michala jest niezrozumiala, mozna ja chyba tylko wytlumaczyc na

gruncie psychologicznym." [JAM] - Ja bym powiedzial, iz i

pragmatycznie moze tez byc zrozumiala.

Kazda powtarzalna dzialalnosc ludzka ma swoje jawne lub ukryte reguly.

Nauka, zasadniczo, rosnie przyrostowo. W celu poszerzenia dziedziny

opisywanej, istniejace modele modyfikuje sie uogolniajac lub

integrujac. W celu zwiekszenia dokladnosci dodaje sie im nowe czlony

w rownaniach lub uzmiennia stale. W takim modelu rozwoju Nauki, na

teorie alternatywne nie ma miejsca, sa one klopotliwe, wrecz

"nienaukowe", szczegolnie jesli nie reprezentuja istotne wiekszej

uzytecznosci. Teorie alternatywne wbudowywuje sie jak najszybciej w

Nauke (jak teorie korpuskularna promieniowania) gdyz ze wzgledu na

dyskomfort psychiczny fizykow nie moga trwac zbyt dlugo "obok".

Pamietajmy, iz podstawowym, nadal praktycznie obowiazujacym,

paradygmatem fizykow jest zalozenie o Jednej Fizyce.

W takiej sytuacji, nic dziwnego ze teoria Gryzinskiego musiala

wzbudzic zainteresowanie fizykow na swiecie - co zreszta sam autor

bogato ilustruje przykladami - ale niestety nadal jest alternatywna. A

to juz jest dla niej objawem niekorzystnym, no i pociaga za soba

konsekwencje o charakterze raczej spolecznym - nihil novi sub sole.

"Fizyka sluzy glownie po to, aby miec pretekst do powiedzenia nie" jak

sformulowal to zwiezle jeden ze slawnych socjologow. Oczywiscie w

relacjach czlowiek-natura to fizyka jest obowiazujaca, a modele

socjologiczne musza sie do niej "ugiac". Niestety przypadek (stopni

naukowych) Michala Gryzinskiego dotyczy relacji czlowiek-czlowiek, a

wiec, zgodnie z prawem uniwersalnym, maja prawo "uginac sie" raczej

modele fizyczne.

A czas, jak zwykle w takich razach, rozstrzygnie kto mial racje.

Adam M. Gadomski (29-01-98)

**********************************************************************

* *

* Nowych Czytelnikow, ktorzy chca regularnie otrzymywac NEUTRONY, *

* prosimy o przeslanie adresu swojej poczty elektronicznej *

* ktoremukolwiek z czlonkow Redakcji. W identyczny sposob prosimy *

* dostarczac materialy do publikacji. *

* *

**********************************************************************

* *

* REDAKCJA: *

* Krzysztof Andrzejewski (IEA): e02ka@cx1.cyf.gov.pl *

* Janusz Mika (IEA): mika@waw.pdi.net *

* Andrzej T. Mikulski (ORB): mikulski@cx1.cyf.gov.pl *

* Marek A. Rabinski (IPJ): rabinski@cx1.cyf.gov.pl *

* *

**********************************************************************