**********************************************************************
*                                                                    *
*    #   #   ####   #   #   #####   ####     ###    #   #   #   #    *
*    ##  #   #      #   #     #     #   #   #   #   ##  #   #   #    *
*    # # #   ###    #   #     #     #   #   #   #   # # #    # #     *
*    #  ##   #      #   #     #     ####    #   #   #  ##     #      *
*    #   #   ####    ###      #     #   #    ###    #   #     #      *
*                                                                    *
*--------------------------------------------------------------------*
*       NEUTRONY - niezalezne i nieregularne pismo komputerowe       *
*                        Osrodka w Swierku                           *
*    Nr 1 (43) / 1999                            5 stycznia 1999     *
**********************************************************************
 
W NUMERZE: zakonczylismy swiateczny sezon ochronny w NEUTRONACH
 
- Uchwaly, uchwaly
- Oskarzenia i kalumnie pod adresem KBN
- Nie ma elekrowni jadrowej, ale jest jej makieta
- Listy i polemiki
- Kacik Dyrektorow
- Zly klimat dla atomistyki (w Niemczech)
- Rubia nie byl pierwszym
- Nieobecni WYSTAP!
- W Wigilie omijaj stajnie (w Austrii)
 
**********************************************************************
 
                             UCHWALA Nr 1
Zebrania Delegatow Miedzyzakladowej Organizacji Zwiazkowej NSZZ
"Solidarnosc" Instytutow Atomistyki w Swierku przyjeta w dniu
15.12.1998r. na Nadzwyczajnym Zebraniu.
 
Adresat Uchwaly:
 
Dr Henryk Goryszewski
Przewodniczacy Komisji Finansow Publicznych Sejmu R.P.
 
Otrzymuja Uchwale:
 
Premier Rzady RP prof. J. Buzek
Przewodniczacy KBN prof. A. Wiszniewski
Krajowa Sekcja Nauki "Solidarnosci"
Region Mazowsze "Solidarnosc"
Komitet Ratowania Nauki Polskiej
Poslanka Ewa Sikorska Trela
 
Dotyczy wniosku Ewy Sikorskiej Treli, Poslanki na Sejm RP, o
przekazanie kwoty 200 ml zl na dofinansowanie dzialalnosci statutowej
instytutow sfery Nauki Edukacji i Techniki (NET) w r. 1999.
 

Po kilkunastu latach niedofinansowania sfera NET w Polsce, poza
nielicznymi wyjatkami, JEST W STANIE GLEBOKIEGO KRYZYSU. Jego symptomy
opisano juz wielokrotnie w listach otwartych sygnowanych przez rozne
osoby i grupy naukowcow, kierowanych do Sejmu i Senatu, Rzadu i partii
politycznych RP (n.p. list naukowcow Polskiej Atomistyki z dn. 18
wrzesnia 1996, listy Grupy Kontaktowej "Kaweczyn 96", ostatnio Apel
Komitetu Ratowania Nauki Polskiej, publikacje prof. prof. A.K.
Wroblewskiego, P. Urbanczyka, K.Dolowego, i wiele innych). Jestesmy w
szczegolnym stopniu swiadomi luki pokoleniowej i systematycznego
ZANIKU kadry Instytutow Atomistyki, co w pierwszym rzedzie jest
konsekwencja nedznych uposazen. Ujmujac rzecz szerzej, aby stworzyc
niewielka bodaj szanse przetrwania kadr instytutow sfery NET do
chwili, gdy mozliwy bedzie rzeczywisty wzrost nakladow i rozwoj,
trzeba PILNIE PODWYZSZYC WLASNIE FINANSOWANIE STATUTOWE INSTYTUTOW
SFERY NET. POPIERAMY WIEC GORACO WNIOSEK POSLANKI EWY SIKORSKIEJ
TRELI.
 
Jest dla nas jednoczesnie oczywiste, ze jednorazowe dofinansowanie w/w
suma jest kropla w morzu potrzeb naroslych od lat. Jesli Polska ma byc
krajem reprezentujacym bodaj przecietny potencjal cywilizacyjno-
produkcyjny, kariery zyciowe w zawodach trudnych a niezbednych MUSZA
PONOWNIE STAC SIE ATRAKCYJNE DLA LUDZI MLODYCH. Konieczne jest wiec
skokowe, co najmniej trzykrotne, podwyzszenie nakladow budzetowych na
Nauke, Edukacje i Technike. Bez tego spadniemy ostatecznie do roli
kolonii - w najlepszym razie do roli zaplecza turystycznego, rynku
zbytu i zrodla taniej sily roboczej dla Europy Zachodniej.
 
Przewodniczacy Zebrania
Dr Jan Oglaza
 
----------------------------------------------------------------------
 
                             UCHWALA Nr 2
Zebrania Delegatow Miedzyzakladowej Organizacji Zwiazkowej NSZZ
"Solidarnosc" Instytutow Atomistyki w Swierku przyjeta w dniu
15.12.1998r. na Nadzwyczajnym Zebraniu.
 
Adresat Uchwaly:
 
Dr Henryk Goryszewski
Przewodniczacy Komisji Finansow Publicznych Sejmu R.P.
 

Otrzymuja Uchwale:
 
Premier Rzady RP prof. J. Buzek
Przewodniczacy KBN prof. A. Wiszniewski
Krajowa Sekcja Nauki "Solidarnosci"
Region Mazowsze "Solidarnosc"
Komitet Ratowania Nauki Polskiej
Poslanka Ewa Sikorska Trela
 
Dotyczy polityki panstwa wobec nauki w Polsce.
 

Zebranie Delegatow MOZ NSZZ "Solidarnosc" Instytutow Atomistyki w
Swierku wyraza sprzeciw wobec kontynuowania przez koalicje rzadowa
AWS-UW haniebnej polityki wyniszczania prowadzonej wobec nauki
polskiej.
 
Koalicja grzeszy brakiem wizji i woli rozwoju nauki w Polsce.
 
Rzad nie posiada zadnej strategii dzialania poza systematycznym
ograniczaniem procentowego nakladu na nauke z budzetu panstwa az do
aktualnego poziomu deklasujacego nasz kraj cywilizacyjnie.
 
To gorzej niz zbrodnia, to blad.
 
Przewodniczacy Zebrania
Dr Jan Oglaza
 
**********************************************************************
 
OSKARZENIA I KALUMNIE
 
Minal juz okres swiateczny i trzeba niestety wrocic do smutnej
rzeczywistosci. Niewesolo sie zapowiada zycie polskiego naukowca w
nadchodzacym roku 1999, a my, pracownicy Swierka, jestesmy pod
wzgledem powodow do frustracji chyba w scislej czolowce krajowej.
 
Wielu wplywowych uczonych probuje cos zmienic piszac listy otwarte do
naszych wspanialych politykow w ich eleganckich gabinetach lub
organizujac np. Komitet Ratowania Nauki Polskiej. Moj przyjaciel i ja
uwazamy, ze dzialania te sa potrzebne, ale ich sens ma wylacznie
charakter moralny i w praktyce niczego one zmienic nie moga. Ci,
ktorzy decyduja o pieniadzach, a o to przede wszystkim chodzi, maja
samopoczucie calkiem dobre. Sternicy polskiej nauki z roznych
ministerstw, komitetow i agencji nie odczuwaja skutkow finansowych
systematycznego obcinania funduszy na dzialalnosc naukowa, bo ich
pensje i tak rosna co najmniej tak jak inflacja.
 
Wymownym przykladem postaw naszych naukowych przywodcow jest wywiad,
ktorego udzielil POLITYCE (Nr 50 z dnia 12 grudnia 1998 r.) Pan
Przewodniczacy Komitetu Badan Naukowych. Uwaza on, ze dzialania
Komitetu Ratowania Nauki Polskiej sa przesadne, a jego apele zawieraja
nutke histerii, co jest zle odbierane przez gremia unijne w Brukseli i
powoduje to, ze stajemy sie kiepskim partnerem naukowym. Jego zdaniem
nauka, jak na swoja sytuacje finansowa, ma sie dobrze. Na pytanie
dziennikarki, co by zrobil gdyby wicepremier przeznaczyl na nauke w
roku 1999 dwa razy wiecej, tzn. az 1 procent, Pan Przewodniczacy
odpowiedzial, ze wpadlby w przerazenie, dlatego ze skutecznosc nauki
nie wzroslaby proporcjonalnie do nakladow. Takie postawy maja u nas
ci, ktorych sluzbowym obowiazkiem sa starania o to, aby nasz rzad
przeznaczal na nauke chocby polowe tego, co zapewniaja nauce rzady
krajow cywilizowanych.
 
Pan Przewodniczacy uwaza, ze nauka nie znosi demokracji, a
rozdzialanie funduszy przez samych uczonych jest bledem, ktorego
unikneli Amerykanie dzieki madrosci swojego Prezydenta Trumana. Moj
przyjaciel i ja nie mielibysmy nic przeciwko autorytarnym rzadom w
nauce, niestety nasza klasa polityczna i ci, ktorzy do niej przenikaja
z innych dziedzin zycia spolecznego, takich jak nauka, nie wydaja nam
sie obdarzeni szczegolna charyzma i madroscia, chocby taka, jaka
rozporzadzal Prezydent Truman. Obecnie Pan Przewodniczacy niewiele
pomaga nauce na swoim stanowisku. Gdyby mu dac wladze absolutna,
moglby zaczac jej szkodzic.
 
                                                                   JAM
 
**********************************************************************
 
WIZYTA W ZARNOWCU
 
Zupelnie nieoczekiwanie, z koncem listopada 1998 roku, udalem sie do
Zarnowca, by zorientowac sie w mozliwosci przewiezienia do Swierka
makiety reaktora WWER-440, ktora tam od wieli lat stoi, a moglaby byc
pokazywana tam, gdzie liczba wycieczek przekracza juz 300 rocznie.
 
Ostatni raz bylem w Zarnowcu pewno dziesiec lat temu zajmujac sie
projektowaniem systemow diagnostyki technicznej dla tego reaktora
zgodnie z tendencjami swiatowymi i praktyka dla reaktorow tego typu. Z
Elektrowni Jadrowej juz prawie nic nie pozostalo, oprocz szkieletow
scian betonowych pierwszego bloku sterczacych z ziemi na 5-10 metrow
powyzej gruntu i sztucznego stawu w miejscu, gdzie mial byc drugi
blok. Wiekszosc urzadzen zostala sprzedana za bardzo niskie pieniadze.
Wiem, ze jeden zbiornik cisnieniowy sluzy jako model szkoleniowy dla
ekip remontowych w EJ Paks, a drugi jest zapasowym zbiornikiem w EJ
Loviisa. Wymienniki ciepla i stabilizator cisnienia tez zostaly
sprzedane. A co pozostalo, to model tego reaktora wykonany przez
Wegrow w skali 1:10 i zlokalizowany w osobnym budynku. Robi wrazenie,
gdyz ma wymiary poziome 8 x 4 m i wysokosc 4 m. Sklada sie z siedmiu
modulow, z czego szesc (trzy po kadej stronie zbiornika reaktora) jest
mechanicznie odsuwanych, aby mozna bylo zobaczy wiele szczegolow.
Rurociagi poprowadzone sa bardzo dokladnie i wszystko oznaczone jak w
prawdziwej elektrowni. Wszystkie urzadzenia sa zdalnie podswietlane.
Mimo niskiej temperatury (pomieszczenie nieogrzewane, a na zewnatrz
bylo wtedy -8 C) spedzilismy tam okolo godziny dokumentujac
fotograficznie i filmowo caly model.
 
Transport modelu, przekazanego Instytutowi nieodplatnie przez
Specjalna Strefe Ekonomiczna Zarnowiec, do Swierku jest wykonalny, ale
tylko po rozebraniu na pojedyncze elementy, gdyz konstrukcja nie
przewidywala jego latwego transportu. Wydaje sie, ze najwiekszy
problem, poza uzyskaniem finansow na przeniesienie modelu, bedzie z
wyszukaniem pomieszczenia dla niego w Swierku. I tu licze na pomoc
czytelnikow NEUTRONOW zwracajac uwage na podane wyzej jego wymiary, a
takze na pozadana galeryjke, by mozna bylo popatrzec na niego z gory.
 
                                                   Andrzej T. Mikulski
 
**********************************************************************
 
LIST DO REDAKCJI:
4 grudnia 1998
Redakcja Neutronow
Swierk
 
Dyrektor IPJ, profesor  Ziemowid Sujkowski w swoim liscie do redakcji
stwierdzil, ze moj artykul p.t. "Milczenie owiec", opublikowany w
NEUTRONACH nr 98-24, (cytuje) "Podobnie jak i poprzednie zawieral
szereg pomowien, manipulowanych polprawd i zwyklych klamstw."
 
Jest to zarzut tak powazny (czy to sie nazywa "publiczne
znieslawienie" ?), ze zmusza mnie do odpowiedzi. Jeszcze raz
stwierdzam, ze moje artykuly opieraja sie na faktach, najczesciej
powszechnie znanych. W szczegolnosci dane liczbowe i informacje
zawarte w moim artykule pochodzily z:
 
1. pisma Dyrektora IPJ, prof. Z. Sujkowskiego nr IPJ-D/466/98 z dn.
18.06.1998r do Komisji Ekonomicznej (zestawienie srednich plac wg.
zaangazowan). Dane te byly dyskutowane na posiedzeniu RN IPJ i
znajduja sie tez w protokole z XVIII posiedzenia Rady Naukowej IPJ z
dn. 23 czerwca 1998;
 
2. protokolu z XIX posiedzenia Rady Naukowej IPJ z dn. 22 wrzesnia
1998r (informacja doc. Z. Wernera, dyrektora IPJ d/s ekonomicznych, o
bilansie IPJ za rok 1997, informacje Komisji Ekonomiczno-Finansowej
podane podczas omawiania wniosku o finansowanie dzialalnosci
statutowej w 1999r oraz odnosne dyskusje);
 
3. wypowiedzi i danych przedstawianych przez dyrekcje IPJ oraz przez
czlonkow Rady Naukowej, znajdujacych sie w pozostalych protokolach z
posiedzen RN IPJ;
 
4. informacji przewodniczacych Zwiazkow Zawodowych dla czlonkow
zwiazkow.
 
Wszystkie opisywane przyklady i zdarzenia znajduja, niestety,
odzwierciedlenie w faktach z IPJ-otowskiej rzeczywistosci - sa latwe
do sprawdzenia.
 
W tej sytuacji przylaczam sie do apelu Redakcji o merytoryczna
dyskusje i prosze Pana Dyrektora o konsekwentne publiczne wyliczenie,
co konkretnie w moich artykulach uwaza za klamstwa, manipulowane
polprawdy lub pomowienia.
 
Podobnie jak Redaktorzy NEUTRONOW uwazam, ze waznym elementem
wszystkich systemow demokratycznych jest wolnosc slowa i dostep do
informacji oraz ze spolecznosc swierkowa ma prawo do rzetelnej
informacji o tym, co naprawde dzieje sie w Swierku i instytucjach w
nim ulokowanych.
 
Z powazaniem
R. Kaczarowski
 
---------------------------
Data: 16 grudnia 1998 10:45
P.S. do mojego Listu do Redakcji z dn 4.XII b.r.
 
Milo mi poinformowac Redakcje, ze dwa (szkoda, ze tylko dwa) z
przykladow niepokojacych sytuacji w IPJ omawianych w moim artykule
"Milczenie owiec" (NEUTRONY 98-24) staly sie w trakcie ostatniego
tygodnia nieaktualne:
 
- pracownik dostal niezbedny do pracy monitor komputerowy, na ktory
  oczekiwal od kilku miesiecy,
- student ze Studium Doktoranckiego otrzymal wreszcie komputer (co
  prawda ze zbyt malym monitorem, ale dobre i to [darowanemu koniowi
  nie zaglada sie w zeby...] - moze zaczac powazna prace).
 
Dziekuje osobom, ktore sie do tego przyczynily, a w szczegolnosci
prof. Markowi Moszynskiemu, Dyrektorowi d/s Badawczo-Rozwojowych.
 
Z powazaniem
Roscislaw Kaczarowski
 
**********************************************************************
 
LIST DO REDAKCJI:
 
JANOSIKOWE PODEJSCIE
 
Jako pracownik Zakladu Aparatury Jadrowej (jeszcze niedawno Zakladu
Doswiadczalnego Aparatury Jadrowej) postanowilem zabrac glos
na lamach "Neutronow" w bardzo zywotnej dla mojego zakladu sprawie.
Dotyczy ona checi odebrania przez Dyrekcje Instytutu Problemow
Jadrowych czesci wypracowanego przez Zaklad Aparatury Jadrowej zysku
za rok 1998.
 
Tutaj, pozwole sobie na chwile historii, gdyz uwazam, ze powrot do
niej pozwoli Panstwu na lepsze zrozumienie sytuacji.
 
Zaklad powstal w latach 60-tych jako zaplecze produkcyjne Instytutu
Badan Jadrowych. Lecz jego podstawowymi produktami sa wytwarzane dla
medycyny akceleratory, symulatory i stoly terapeutyczne. Urzadzenia
bardzo skomplikowane technicznie i bardzo drogie.
 
Po przeksztalceniach politycznych w roku 1989 okazalo sie, ze czesc
klientow ZdAJ, majac mozliwosc wyboru, zwrocila sie na zachod a
pozostalych nie bylo stac na kupno nowych urzadzen co spowodowalo, ze
ZdAJ zostal zmuszony do zupelnie nowego podejscia do rynku.
 
Brak zamowien, a przez to funduszy, odbil sie tragicznie na
pracownikach zakladu. Zaczeli sie zwalniac a ponadto nastapily
zwolnienia grupowe, w wyniku czego odeszlo okolo 2/3 pracownikow
zakladu. ZdAJ postanowil wyjsc z tej trudnej sytuacji i postawil na
rozwoj produktow, ograniczenie administracji oraz unowoczesnienie
Zakladu i produkowanych przez niego urzadzen.
 
Ten trudny proces spowodowal wielkie przeobrazenia, do ktorych nalezy
zaliczyc:
- zwolnienie okolo 300 pracownikow Zakladu,
- wzmozone zainteresowanie pozostalych pracownikow problemami Zakladu,
- ich zaangazowanie w zmniejszenie kosztow produkcji,
- wysoka dyscypline pracy (40-to godzinny tydzien pracy, karty
  magnetyczne),
- interesowanie sie problemami klientow i szybkie na nie reagowanie.
 
W rezultacie firma nie zniknela z rynku i stopniowo odzyskiwala
klientow.
 
W tym czasie z braku zamowien na aparature medyczna zaklad imal sie
kazdej pracy przynoszacej dochod. Rozszerzyl swoja produkcje i uslugi
o urzadzenia majace zastosowanie w ochronie srodowiska, wysoko-
 
specjalizowane prace dla CERNu, rzemiosla itp. W ostatnich latach
udalo nam sie wznowic eksport aparatury medycznej. W rezultacie, nasze
unowoczesnione wyroby oraz nowe podejscie do Krajowych Odbiorcow
zaowocowaly wygraniem kilku przetargow i zamowieniami na lata 1997-98.
 
Wszystko to stalo sie za sprawa Naszego Zakladu, ktorego zaloge (na
przestrzeni ostatnich 10-ciu lat) kosztowalo to wiele wyrzeczen a mimo
to zintegrowala sie, wiedzac, ze tylko od jej wysilkow i od sprzedazy
wyrobow a nie dotacji, zalezy, czy bedzie miala prace, tym bardziej ze
Instytut jej problemami sie nie interesowal. Jedyne wsparcie mielismy
ze strony "Solidarnosci" Osrodka Swierk.
 
Teraz, gdy mozemy sobie pozwolic na dalsza, konieczna modernizacje
wyrobow, na minimalne zmiany wyposazenia zakladu, okazuje sie, ze
Dyrekcja Instytutu Problemow Jadrowych wyciaga reke po nasze
pieniadze.
 
Moim zdaniem, jest to niedopuszczalne i zakrawa na kpine, ze Dyrekcja
IPJ chce czerpac z funduszy, ktorych nie wypracowala, a ktore zostaly
okupione olbrzymimi zwolnieniami, latami bez podwyzek, brakiem
nowoczesnej aparatury diagnostycznej i labolatoryjnej, remontow itd.
Moze Dyrekcja IPJ, jezeli nie potrafi zapewnic sobie srodkow na
utrzymanie Instytutu, przesledzi droge, jaka przeszedl nasz Zaklad i
wyciagnie z tego wnioski dla siebie, a nie reke po pieniadze, ktorych
nie wypracowala.
 
Podwyzki realizowane za pieniadze wypracowane przez innych to
niedopuszczalna sytuacja - jest to janosikowe podejscie do naszego
Zakladu.
 
Dlatego wolam, NIE NISZCZCIE ZdAJ!!
 

11 grudnia 1998 r.                                      Andrzej Salaga
 
**********************************************************************
 
JESTESMY W JEDNYM INSTYTUCIE
 
Z uwaga przeczytalem tekst pana Salagi. Tekst wynikajacy, jak sadze, z
troski o dobro Zakladu, w ktorym pracuje, ale rowniez z posiadania
czastkowej jedynie, niedostatecznej informacji.
 
Pan Salaga slusznie rozpoczyna od zwrocenia uwagi, ze Zaklad
Doswiadczalny Aparatury Jadrowej powstal jako ZAPLECZE PRODUKCYJNE
INSTYTUTU BADAN JADROWYCH. Jest to wazne stwierdzenie. Funkcja
zaplecza byla istotnie glowna motywacja powstawania "ZDAJ". W
rozmaitym stopniu wypelniana, funkcja ta pozostaje glowna przeslanka
jego istnienia w obecnej formie (tj. w postaci czesci Instytutu
Problemow Jadrowych, a nie niezaleznego przedsiebiorstwa
produkcyjnego). Przede wszystkim jednak ta wlasnie funkcja stwarza
szanse stabilnego funkcjonowania i rozwoju Zakladu. To moje glebokie
przekonanie postaram sie uzasadnic ponizej. Najpierw jednak kilka
spostrzezen i komentarzy do tekstu Pana Salagi.
 
Obecny ZdAJ liczy ok. 130 pracownikow. Maksymalna liczba wynosila
ongis blisko 600. Tak wiec ZDAJ istotnie "skurczyl sie" bardzo, do
okolo 1/4 pierwotnego zatrudnienia. Proces byl wymuszony zarowno przez
koniecznosc eliminowania PRZEROSTOW ZATRUDNIENIA jak i, niestety,
KURCZENIEM SIE ZAMOWIEN, jak slusznie zauwaza p. Salaga. Podobnie
dramatycznie skurczyl sie zreszta caly Instytut Badan Jadrowych,
liczony obecnie jako suma jego spadkobiercow, a w tym Instytut
Problemow Jadrowych, tj. ten "spadkobierca", czescia ktorego jest
ZdAJ.
 
Rozumiem i ciesze sie z dumy, z jaka p. Salaga pisze, ze proces
wychodzenia z trudnosci, kosztem niewatpliwych wyrzeczen, stal sie
sprawa "Naszego Zakladu". Ten cenny patriotyzm lokalny bywa wazna sila
napedowa. Tyle tylko, ze patriotyzm lokalny nie powinien wykluczac
innych patriotyzmow, o wiekszej skali, a w szczegolnosci nie powinien
przeslaniac sytuacji i uwarunkowan w jakich ta lokalna spolecznosc
funkcjonuje.
 
Otoz ZdAJ funkcjonuje w cieplarnianych warunkach czesci Instytutu
naukowego. Korzysta z kontaktow tego Instytutu (skad by sie m. in.
wziely zamowienia dla CERN-u?), korzysta z "szyldu" Instytutu, jako
zaplecze produkcyjne korzysta z ulg podatkowych przyslugujacych
Instytutowi, korzysta z rekojmi i kredytu bankowego pod marka
Instytutu, korzysta wreszcie z czegos w rodzaju "polisy
ubezpieczeniowej" gwarantowanej przez Instytut (potkniecie finansowe
ZdAJ byloby potknieciem calego Instytutu). Przy okazji: goloslowne
stwierdzenie o charakterze pomowienia, ze "...Instytut jej (zalogi
ZdAJ) problemami sie nie interesowal" jestem sklonny zlozyc na karb
chwilowej emocji Autora. Brak informacji takich stwierdzen nie
usprawiedliwia! Poniewaz "Instytut" jest tu niezdefiniowany (wszak
ZdAJ jest jego czescia) domniemywam, ze Autorowi nie chodzi o
swiadomosc zbiorowa jego pracownikow lecz o dyrekcje, zarowno obecna
jak i poprzednia. Trudno mi wypowiadac sie za mego poprzednika.
Osobiscie czuje sie dotkniety.
 
Wracajac do "cieplarnianych warunkow". Otoz ZdAJ byl i jest traktowany
przez kolejnych dyrektorow Instytutu jako INWESTYCJA, ktora kiedys
powinna zaczac procentowac. Inwestycja wymierna i niewymierna.
Przykladem czesci wymiernej sa np. symboliczne niemal czynsze, jakie
ZdAJ placi za wynajem lokali. Wedle obecnych stawek wynosi to 400 -
500 tys. zl rocznie dofinansowywania ZdAJ przez Instytut. Jest to
klasyczna inwestycja czyniona po to, by ZdAJ mogl odzyskac
konkurencyjnosc na rynku krajowym i zagranicznym. Przyklady moglbym
mnozyc.
 
ZdAJ jest czescia Instytutu Problemow Jadrowych. Jego dobro i rozwoj
sa przedmiotem troski dyrektora Instytutu w rownej mierze jak dobro i
rozwoj kazdego innego zakladu. Odbijajac pileczke: "jest
niedopuszczalne i zakrawa na kpine..." sformulowanie, ze "Dyrekcja IPJ
wyciaga reke po Nasze pieniadze". Dyrektor IPJ dzieli pieniadze
Instytutu, w tym ew. wplywy z dzialalnosci ZdAJ. To jego statutowy
obowiazek. Dyrektor IPJ przez szereg kolejnych lat przeznaczal w
calosci tzw. zysk ZdAJ, powiekszony znaczaco o wspomniane
dofinansowanie, na rozwoj ZdAJ. Moze czynil zle, przyzwyczajajac
zbytnio ZdAJ do tych "cieplarnianych warunkow". W oczywisty sposob
jednak to postepowanie mozna utrzymac jedynie przez czas okreslony.
 
W tym miejscu powtorze to, co powiedzialem niedawno dyrektorowi ZdAJ:
kazda potrzebe ZdAJ chetnie przedyskutuje, kazda uzasadniona potrzeba
ZdAJ znajdzie u mnie zrozumienie, wsparcie, pomoc, rowniez finansowa
(w miare mozliwosci). Sposob podzialu srodkow, jesli takie sa, podlega
dyskusji, jest zalezny od tych potrzeb. Zasada, ze dyrektor IPJ
dokonuje podzialu, nie podlega dyskusji. Dziwie sie, ze dyrektor Pracz
powtorzyl p. Saladze tylko czesc tej rozmowy ze mna. Niepelna
informacja owocuje potem niefortunnymi, emocjonalnymi zwrotami o
"podwyzkach realizowanych za pieniadze wypracowane przez innych"
(nawiasem: nikt o zdrowych zmyslach nie przeznaczylby, przy obecnych
przepisach podatkowych, zysku na podwyzki) czy tez z wolaniami typu
"nie niszczcie ZdAJ!!"
 
Wroce do sprawy "zaplecza produkcyjnego Instytutu", gdyz jest to
rzecz, ktora mi lezy na sercu. Otoz ZdAJ jest tym zapleczem obecnie w
niewielkim tylko stopniu, Dopuscilismy do swego rodzaju monokultury w
produkcji ZdAJ: akceleratory terapeutyczne, symulatory, jeszcze stoly,
a potem dlugo nic. W malym zakladzie o niewielkiej ilosciowo produkcji
taka monokultura jest grozna: drobna fluktuacja zamowien i zaklad
ginie. Konieczne jest wzbogacenie oferty. Dobrym przykladem sa tu
zamowienia z CERNu. Takich zamowien z innych niz CERN osrodkow
zagranicznych, z ktorymi Instytut nasz ma stale, intensywne
wspolprace, mogloby byc wiecej.
 
Potrzebne jest tez przejmowanie opracowan technologicznych z zakladow
naukowych i produkcja malych serii. Potrzebne jest wzajemne
stymulowanie tej dzialalnosci przez ZdAJ i inne zaklady. Problemy
konkurencyjnosci (cenowej i jakosciowej) musza i MOGA byc WSPOLNYMI
SILAMI ZdAJ i reszty Instytutu pokonane.
 
                                                    Ziemowid Sujkowski
 
**********************************************************************
 
OPTYMIZM UMIARKOWANY - MINIWYWIAD Z DYR. WIETESKA
 
Przy okazji skladania zyczen noworocznych zapytalismy dyr. Wieteske
jak przedstawia sie obecna sytuacja Instytutu.
 
Dyr. Wieteska: Przede wszystkim chcialbym zlozyc wszystkim zyczenia
pomyslnosci w Nowym Roku, choc nie bedzie to rok latwy i przyjemny.
Jesli chodzi o stan obecny i perspektywy, to jestesmy w stanie
transformacji, wiele jest jeszcze niewiadomych. Celem transformacji
jest racjonalizacja wydatkow. Wiemy, ze pieniedzy jest za malo, ale
przez IEA przeplywa wielki strumien budzetowych zlotowek i chodzi o
jego optymalne wykorzystanie. Mimo narzekan praca naukowa idzie
pomyslnie - w ostatnim okresie pojawily sie 4 nowe habilitacje.
 
N: Czy udalo sie juz zalatwic cos konkretnego?
 
Dyr. Wieteska: Usamodzielniamy LBM, co rodzi szereg pytan, ale taka
jest logika zmian. Laboratorium mialo pracowac na potrzeby przemyslu
atomowego, ktorego nie ma, wiec musi ono szukac zamowien na wlasna
reke. Po 10 stycznia ulega zmianie struktura czesci naukowej -
zlikwidowana zostanie jej atomizacja. Przylaczony zostanie reaktor co
pozwoli zlikwidowac wzajemne rozliczenia.
 
N: To przylaczenie budzi kontrowersje.
 
Dyr. Wieteska: Kazda zmiana budzi naturalna nieufnosc. Mysle, ze
pozwoli ona na wygospodarowanie pieniedzy na odnawienie paliwa i
zapewni reaktorowi dluzsza perspektywe pracy. Trzeba skonczyc z
atmosfera dogorywania i wynikajacymi z tego opiniami, ze wszysko co
polskie jest najgorsze. Warto dodac, ze reaktor MARIA uzyskal
zezwolenie na eksploatacje do konca 2000 r.
 
N: Przykry temat to zwolnienia.
 
Dyr. Wieteska: Niestety bez nich sie nie obejdzie. Bedziemy sie starac
aby z IEA nie odszedl nikt bez jakiegokolwiek zrodla utrzymania.
 
N: Zadluzenia?
 
Dyr. Wieteska: To jest naprawde duzy ciezar. Jednak mozna tu zanotowac
takze pewne pozytywy. Splacilismy dlug w firmie "Jurysta". Reszte,
czyli ZOiT bedziemy splacac w 1999. Gdyby nie zadluzenie moglibysmy w
bardzo istotny sposob podniesc place w czesci naukowej. Tak wiec
splata jest realna, ale bolesna. Procz tego postaramy sie razem ze
wszystkimi zainteresowanymi porzadkowac sprawy zwiazane z eksploatacja
Osrodka Swierk, zeby nie generowac nowych dlugow. Warto takze
wspomniec o nowych mozliwosciach uzyskiwania finansowania prac
badawczych, w czym pomaga nam np. Prezes PAA.
 
N: Czyli podsumowujac?
 
Dyr. Wieteska: Rok 1999 nie bedzie latwy, ale IEA powinien wejsc na
bardzo jeszcze wyboista i waska krzywa wznoszaca.
 
                                             Rozmawial K. Andrzejewski
 
**********************************************************************
 
KORESPONDENCJA Z NIEMIEC
 
Od lat panuje w Niemczech zly klimat wokol przemyslu atomowego.
Histeria zwiazana z elektrowniami atomowymi nasilila sie oczywiscie w
roku 1986, kiedy to na Ukrainie nastapila katastrofa w Czarnobylu. W
ciagu ostanich kilkunastu lat opinia publiczna szprycowana byla
sensacyjnymi wiadomosciami na temat szkodliwosci elektrowni atomowych.
Calymi latami toczyly sie procesy o wylaczenie dzialajacych
elektrowni, ktore nie spelnialy jakichs tam wymogow. Gdyby zblizona
precyzje oceny stanu technicznego stosowac wobec innych dziedzin
przemyslu, to prawdopodobnie polowa fabryk musialaby byc zamknieta ze
wzgledu na szkodliwosc dla srodowiska naturalnego. Przemysl atomowy
nie mial i nadal nie ma latwego zycia w Niemczech. Opinia publiczna
jest nastawiana negatywnie dzieki tendencyjnym opisom i falszywym
ekspertyzom rozmaitych pseudouczonych. Doprawadza to do tego, ze kazdy
niemal trasport odpadow radioaktywnych, ktore w koncu gdzies musza byc
skladowane, odbywa sie pod eskorta policji, co za kazdym razem
kosztuje podatnika 50 milionow marek. Dla fanatycznych przeciwnikow
elektrowni atomowych te astronomiczne sumy to zaden problem, dla nich
najwazniejsza jest walka w slusznej, ich zdaniem, sprawie.
 
Nowa bonska koalicja zapisala w porozumieniu koalicyjnym odejscie od
energii atomowej. Nie zapisano jednak, czym ja zastapic. Zieloni
chcieliby odejsc od tej "niebezpiecznej enegii" jak najszybciej, SPD
natomiast jest za odchodzeniem stopniowym. Cale szczescie. Przemysl
atomowy uzyskal wiec w ten sposob odroczenie wyroku.
 
27 listopada Frankfurter Allgemeine Zeitung doniosla, ze wokol
elektrowni Kruemmel w Elbmarsch nie ma podwyzszonego stezenia plutonu
z reaktora. Wielu niezaleznych naukowcow potwierdzilo to bezspornie.
Przyczyna tego byly wczesniejsze publikacje fizyczki z Bremen, pani
Schmitz-Feuerhake, ktora rzekomo wykryla obecnosc plutonu w poblizu
reaktora. Wyniki swoich badan podala do wiadomosci publicznej, mimo ze
wspolpracujacy z nia fizyk odcial sie od jej twierdzen. Fachowcy
zarzucaja pani Schmitz-Feuerhake popelnienie wielu bledow. Ta krotka
wzmianka w gazecie, ktora czytuja przewaznie inteligenci, nasuwa
przykre refleksje. Pseudonaukowe rewelacje pani Schmitz-Feuerhake
dotarly do szerokich mas poprzez telewizje satelitarna i niezwykle
poczytne (naklad okolo 50 milionow egzemplarzy) Bild Zeitung.
Wypowiedzi krytyczne natomiast ukazaly sie wylacznie w prasie fachowej
lub, na przyklad, w FAZ. Niemcy sa krajem, w ktorym jak do tej pory
rozsadek zwyciezal zawsze nad zabobonem i przesadami. Miejmy nadzieje,
ze i w wypadku energii atomowej bedzie podobnie, choc nie ludzmy, nie
przyjdzie to latwo.
 
                                                            Marek Mika
 
Od redakcji:
 
Poglad, ze "Niemcy sa krajem, w ktorym jak do tej pory rozsadek
zwyciezal ZAWSZE (podkr. red.) nad zabobonem" wzbudzil w niektorych
czlonkach redakcji pewne watpliwosci. Pomni doswiadczen lat 1933-45
ograniczylibysmy go raczej do lat powojennych.
 
**********************************************************************
 
Temat: Re: NEUTRONY nr 25/1998
Data: 4 grudnia 1998 12:05
 
[...]
b) Usytuowanie Zakladu Energetyki Jadrowej w schemacie organizacyjnym
(przy z-cy dyr. ds. reaktorow) i jego zadania tez byly dlugo omawiane,
ale powstala tu roznica w interpretacji gdy stwierdzono, ze Zaklad
powinien zajmowac sie reaktorami nowej generacji (tzn. APWR i ABWR czy
reaktorami pracujacym z akceleratorami - pomyslem prof. Rubii), poza
tym powinien zajac sie od wielu lat skladowanym paliwem z reaktorow
badawczych w Swierku.
[...]
 
Mala korekta: to nie jest pomysl prof. Rubii. Rubia jest jednym z
wielu, ktorzy zajmuja sie pomyslem powstalym juz w latach 80-tych.
 
                                                     Jacek Arkuszewski
 
**********************************************************************
 
Z OSTATNIEJ CHWILI:
 
Posiedzenie Rady Naukowej IEA odbiedzie sie 6 stycznia br., a
zasadniczym punktem jest wybor przedstawicieli Rady do Komisji
Konkursowej na funkcje dyrektora IEA. Szkoda, ze nie przewidziano
informacji o procesie reorganizacji Instytutu, ktory mamy nadzieje,
szybko i sprawnie zostanie przeprowadzony.
                                                                   ATM
 
**********************************************************************
 
HUMOR W NEUTRONACH
 
W ostatnim, grudniowym numerze ukazal sie ciekawy anons dla tych, co
nie otrzymuja naszego pisemka (z winy blednie podanego adresu), aby
nam przeslali poprawny adres.  Alisci przypomnial mi on stary wojskowy
kawal:
 
                    "NIEOBECNI WYSTAP".
 
Oczywiscie anons skierowany jest do osob otrzymujacych pisemko, aby
wyjasniali, komu potrzeba, ze nieotrzymywanie NEUTRONOW wynikac moze
tylko z blednie podanego nam adresu oraz aby wspomogli Redakcje i
przekazywali poprawione adresy osob pragnacych otrzymywac NEUTRONY.
 
                                                                   ATM
 
**********************************************************************
 
O WIGILII RAZ JESZCZE
 
Od wielu Czytelnikow otrzymalismy zyczenia z okazji Swiat i Nowego
Roku. Wszystkim bardzo serdecznie dziekujemy. Zamieszczamy list, z
ktorego dowiedzielismy sie, ze zwierzeta austriackie tez mowia czasem
ludzkim glosem. Dlaczego to sie nigdy nie zdarza naszym politykom?
----------------------------------------------------------------------
 
Data: 4 stycznia 1999 11:16
 
Wszystkiego najlepszego Redakcji w nowym 1999 roku!
 
Pewien goral austriacki, ktoremu mowilem kilka dni temu, ze u nas w
Polsce w dniu Wigilii zwierzeta mowia ludzkim glosem odpowiedzial mi:
"U nas tez, dlatego w tym dniu nie ma co wchodzic do stajni".
 
                                                         Piotr Czerski
 
**********************************************************************
*                                                                    *
*  Nowych Czytelnikow, ktorzy chca regularnie otrzymywac NEUTRONY,   *
*  prosimy o przeslanie adresu swojej poczty elektronicznej          *
*  ktoremukolwiek z czlonkow Redakcji.  W identyczny sposob prosimy  *
*  dostarczac materialy do publikacji.                               *
*                                                                    *
**********************************************************************
*                                                                    *
*  REDAKCJA:                                                         *
*  Krzysztof Andrzejewski (IEA):       e02ka@cx1.cyf.gov.pl          *
*  Janusz Mika (IEA):                  mika@waw.pdi.net              *
*  Andrzej T. Mikulski (ORB):          mikulski@cx1.cyf.gov.pl       *
*  Marek A. Rabinski (IPJ):            rabinski@ipj.gov.pl           *
*                                                                    *
**********************************************************************
*  Archiwalne numery NEUTRONOW sa dostepne pod adresem:              *
http://india.ipj.gov.pl/neutrony.htm                              *
*                                                                    *
**********************************************************************