**********************************************************************
*                                                                    *
*    #   #   ####   #   #   #####   ####     ###    #   #   #   #    *
*    ##  #   #      #   #     #     #   #   #   #   ##  #   #   #    *
*    # # #   ###    #   #     #     #   #   #   #   # # #    # #     *
*    #  ##   #      #   #     #     ####    #   #   #  ##     #      *
*    #   #   ####    ###      #     #   #    ###    #   #     #      *
*                                                                    *
*--------------------------------------------------------------------*
*       NEUTRONY - niezalezne i nieregularne pismo komputerowe       *
*                        Osrodka w Swierku                           *
*    Nr 4 (46) / 1999                               22 marca 1999    *
**********************************************************************
 
W NUMERZE:
- Wspomnienie o Cyrylu Dabrowskim
- Regionalna sensacja
- "Teraz ZDAJ"
- Co zrobi Pan Minister?
- "Stupidity" a "Glupota" w prawie JAMa
- Mrufka o meskich reformach
- Czerwono-zielona koalicja w Niemczech
- Czy Polacy w Niemczech sa gorsi od Wietnamczykow?
- Blonde Empire strikes back!
- Co z nasza cywilizacja?
- Prognoza pogody

**********************************************************************

CYRYL A. DABROWSKI (1924 - 1999)

W imieniu spolecznosci Polskiego Towarzystwa Nukleonicznego skladam
hold pamieci naszego Kolegi i przyjaciela - doktora habilitowanego,
inzyniera Cyryla Dabrowskiego, ktorego dzisiaj z wielkim zalem
zegnamy.

Wyrazenie holdu Jego pamieci przez nas, pracownikow dawnego Instytutu
Badan Jadrowych ma wielkie, a nawet bardzo wielkie uzasadnienie. Cyryl
byl bowiem pionierem w latach piecdziesiatych i szescdziesiatych tej
dzialalnosci Instytutu Badan Jadrowych, ktora potem przybrala
organizacyjny ksztalt Pionu Energetyki. Dzieki glebokiej i
wszechstronej wiedzy w tej dziedzinie stal sie inicjatorem i tworca
podstaw polskiego programu fizyki reaktorowej w dyscyplinach
teoretycznych, doswiadczalnych i obliczeniowych. Specjalisci w tych
dyscyplinach, ktorzy rozwineli je pozniej w programy wypelniajace
organizacyjne ramy odrebnych zakladow byli Jego wychowankami.

Swoj uznany przez wszystkich autorytet naukowy laczyl z ogromna, nie
liczaca sie z czasem i ograniczeniami pracowitoscia i ofiarnoscia.
Pamietam, jak podczas Konferencji Polsko-Czeskich Energetykow
Jadrowych na Kalatowkach w roku 1957, Cyryl, ktory byl jej sekretarzem
naukowym przepracowal cala noc, bo chcial sie gruntownie zapoznac ze
wszystkimi referatami przewidzianymi do wygloszenia nastepnego dnia.

Dobrze znane w srodowisku IBJ wynegocjowanie w roku 1956 obnizki ceny
zakupu w dawnym Zwiazku Radzieckim reaktora EWA, z 15 do niespelna 6
milionow dolarow bylo praktycznie biorac zasluga Cyryla, ktory uzyskal
sobie tylko znanymi drogami oferte firmy brytyjskiej na dostawe
podobnego reaktora doswiadczalnego, reaktora MERLIN. W dyskusjach
negocjacyjnych odparl w znakomitym stylu twierdzenia zaproszonych
fizykow z grona projektantoiw reakora EWA o jego rzekomej wielkiej
przewadze nad reaktorem MERLIN, co mialo uzasadnic trzykrotnie wyzsza
cene.

W czasie pobytu w Moskwie, w przerwie w dyskusjach negocjacyjnych
zostalismy zaproszeni do zwiedzenia laboratorium reaktorowego w
Zjednoczonym Instytucie Badan Jadrowych w Dubnej. Cyryl spedzil cala
noc poprzedzajaca wizyte na studiowaniu publikacji tego laboratorium,
aby moc byc partnerem w dyskusji z jego pracownikami.

O nieprzecietnej umyslowosci Cyryla swiadczy opanowanie znajomosci
dwunastu obcych jezykow, czym nas wszystkich zadziwial.

Jezeli dodac do tych cech Cyryla jego wielka osobista skromnosc,
kolezenskosc i nieskazitelna uczciwosc to uzyskamy obraz czlowieka
ponad miare wybitnego i takim zostaniesz Cyrylu w naszej pamieci.
Dziekujemy Ci, ze byles wsrod nas.

---------------
Slowo pozegnalne wygloszone w dniu 19 marca br. na cmentarzu przez dr
Tadeusza Wojcika, Prezesa PTN.

**********************************************************************

NIEWYDARZONE "WYDARZENIA"

W otwockim czasopismie regionalnym "Wydarzenia" ukazal sie na
pierwszej stronie artykul pt. "Awaria reaktora". Opisano w nim skutki
uszkodzenia reaktora MARIA. Artykul konczy sie stwierdzeniem, ze
przyczyne awarii bada specjalna komisja powolana przez Prezesa PAA.
Nastepnie malenkim druczkiem dopisano "dok. str. 2". Dopiero na
drugiej stronie do tytulu "Awaria reaktora" dodano potytul "Taki
wypadek jest malo prawdopodobny".

Cala ta historia bylaby moze zabawna, gdyby nie to, ze wielu
czytelnikow tego pisemka nie zwrocilo uwagi na "small print" na koncu
pierwszej strony i potraktowalo cala sprawe powaznie. Nawet redaktorzy
"Rzeczypospolitej" dali sie wprowadzic w blad i zadzwonili do Dyrekcji
IEA z prosba o dalsze informacje.

Wedlug nas mozliwe sa tu dwie interpretacje. Albo autor podpisujacy
sie pseudonimem "atom" grzeszy kompletnym brakiem profesjonalizmu i
nie nadaje sie do tego, aby pisywac nawet w czasopismie regionalnym,
albo jest to celowa manipulacja przypominajaca "dowcipy" z bombami
podkladanymi w szpitalach. Biorac pod uwage stopien dezinformacji
spoleczenstwa w dziedzinie zagrozen radiacyjnych i wynikajace z tego
histeryczne reakcje, ktore swego czasu doprowadzily do zaniechania
budowy EJ Zarnowiec i tym samym utraty setek milionow dolarow -
sadzimy, ze tego typu publikacje sa niezwykle szkodliwe.

                                                              Redakcja

**********************************************************************

GODLO DLA AKCELERATORA - PREZYDENT W SWIERKU

Kapitula Polskiego Godla Promocyjnego uhonorowala w 1998r. godlem
"Teraz Polska" linie terapeltyczna SACON produkcji IPJ-ZDAJ. W sklad
linii wchodzi: Simax - symulator rentgenowski, Alfard - system
planowania leczenia, Co-line - akcelerator niskoenergetyczny 4 MeV i
Neptun - akcelerator srednioenergetyczny 10 MeV. Konsekwencja nagrody
ma byc wizyta Prezydenta Kwasniewskiego w Swierku. Jak dowiadujemy sie
z kol dobrze poinformowanych wizyte te po raz kolejny przelozono. Dzis
mowi sie o maju.
                                                                   MAR

**********************************************************************

OSKARZENIA I KALUMNIE

Niedawno gazety opublikowaly rezultaty ankiety, z ktorych wynika, ze
wciaz najwiekszym prestizem cieszy sie zawod profesora wyzszej uczelni
lub instytucji naukowej. Az 84% Polakow stawia go na pierwszym
miejscu. Mojego przyjaciela wprawilo to w prawdziwe zdumienie. Zarobki
profesorow osiagnely, przynajmniej w niektorych instytutach naukowych,
granice smiesznosci, a osoba profesora w przyzwoitym towarzystwie
biznesmenow, politykow, czlonkow rozmaitych rad nadzorczych lub
samorzadowcow wzbudza jedynie politowanie. Jaki jest obecny rzad i
parlament, kazdy widzi, a przeciez jest w tych instytucjach sporo
profesorow, a w rzadzie az sie od nich roi. Dziw, ze tak zwany
przecietny Polak nie dostrzega tego, ze profesorow nie warto
podziwiac, a nalezy im wspolczuc, jesli oczywiscie ich jedynym zrodlem
utrzymania jest wykladanie na wyzszej uczelni lub praca badawcza w
instytucie.

Wbrew pogladom rozpowszechnianym przez tych, ktorym sie dobrze
powodzi, ubostwo nie uszlachetnia, a czesto prowadzi do zachowan
moralnie nagannych. Oto czytamy w gazecie, ze Pan Prorektor jednej z
uczelni bydgoskich jest podejrzany o falszerstwo. W zeszlym roku wydal
dwutomowe dzielo pt. "Edukacja jezykowa" liczace sobie az 2000 stron.
Oczywiscie kazdy student polonistyki musial miec podrecznik Pana
Prorektora, wejscie bez ksiazki na egzamin oznaczalo automatycznie
jego oblanie. W ten sposob licznik bil, a tantiemy autorskie rosly.
Niestety na stronie tytulowej dziela umieszczone zostalo nazwisko
recenzenta pracy. Obdarzeni zylka detektywistyczna pracownicy Wydzialu
Humanistyki odkryli, ze domniemany recenzent pracuje na jednym z
uniwersytetow amerykanskich, jest historykiem, a nie jezykoznawca, i
ksiazki bydgoskiego pedagoga nigdy nie czytal. Od miesiaca Rektor
wiedzial o tej sprawie, ale powodowany troska o opinie uczelni
postanowil ja zataic. Dopiero publikacja w bydgoskiej gazecie ujawnila
sprawe i uniemozliwila Rektorowi dalsze krycie kolegi, ktory zmuszony
zostal do rezygnacji z funkcji.

Biedny czlowiek, gdyby byl prominentnym dzialaczem ktorejs z partii
wchodzacych w sklad obecnie rzadzacej koalicji, Pan Minister Edukacji
Narodowej z pewnoscia wzialby go w obrone i przywrocil mu wszelkie
prawa. Tak przeciez uczynil w wypadku jednego z poslow, ktoremu Rektor
Uniwersytetu Warszawskiego odebral dyplom magistra uzyskany na
podstawie pracy czesciowo przepisanej od innego magistranta tej
uczelni. Powolujac sie na blizej niesprecyzowane wzgledy formalno-
prawne Pan Minister uniewaznil decyzje Rektora. Prawdopodobnie
przychylil sie do opinii dwoch poslow, ktorzy przyslali mu na
urzedowym papierze pismo, a w nim stwierdzili, ze wina za plagiat
trzeba obarczyc promotora i recenzenta pracy magisterskiej, a nie
przerzucac odpowiedzialnosci za ich zaniedbania na biednego
absolwenta.

Moze nie jest za pozno i Pan Prorektor powinien czym predzej zapisac
sie do jakiejs partii, najlepiej takiej, ktora odgrywa kluczowa role w
koalicji albo rozporzadza znaczna sila i moze skutecznie blokowac
drogi i budynki. Jeszcze nie wszystko stracone. Glowa do gory, Panie
Prorektorze!

PS: Sytuacja Pana Prorektora jest chyba gorsza niz nam sie zdawalo.
Juz po napisaniu powyzszych slow dowiedzielismy sie, ze akcja Pana
Ministra w obronie plagiatora spotkala sie z krytyka ze strony
Prezydium Konferencji Rektorow Akademickich Szkol Polskich. Wezwalo
ono Pana Ministra do wycofania decyzji i wsparcia inicjatyw
zmierzajacych do wyeliminowania plagiatow. Ciekawe, co tez uczyni Pan
Minister, ktory musi teraz dobrze sie zastanowic nad tym, jak
przemknac bez wiekszych strat miedzy Scylla lojalnosci oddanego
czlonka partii, a Charybda lojalnosci w stosunku do wlasnego
srodowiska naukowego. Taki to bywa smutny los profesorow w rzadzie.
Jesli Pan Minister odwola swoja decyzje w sprawie plagiatu, to pewnie
w przyszlosci nie zechce sie ujmowac za nikim. Panu Prorektorowi
pozostaje zapisac sie do istniejacej Samoobrony lub zalozyc nowa, np.
Samoobrone Nauczycieli Akademickich, do ktorych czepiaja sie wscibscy
dziennikarze.

                                                                   JAM

**********************************************************************

"STUPIDITY" A "GLUPOTA" W UJECIU JAMa

W Internecie na stronie zatytulowanej "Stupidity" znalazlem dowody
potwierdzajace prawo JAMa o glupocie jako cesze gatunkowej rodzaju
ludzkiego. Zostala tam zacytowana miedzy innymi nastepujaca wypowiedz
Roberta Heinleina:

"Stupidity cannot be cured with money, or through education, or by
legislation. Stupidity is not a sin, the victim can't help being
stupid. But stupidity is the only universal capital crime; the
sentence is death, there is no appeal, and execution is carried out
automatically and without pity."

                                                                   MAR

**********************************************************************

NA PIEC MINUT PRZED DWUNASTA

W kraju zapanowala moda na reformy. Przypomina sie dowcip z lat
piecdziesiatych o dyrektorze, ktory dostal od poprzednika 3 koperty z
radami. W pierwszej bylo napisane "zwal na mnie", w drugiej "zrob
reorganizacje". Ciekawe co bedzie w trzeciej kopercie, bo trzeci filar
nas raczej nie interesuje.

Natomiast interesujaca bedzie reorganizacja rzadu. Mowi sie np. o
mozliwosci laczenia nastepujacych organow: Ministerstwa Edukacji
Narodowej, Kultury i KBN. W ogolnym zamieszaniu gdzies znika PAA, ale
kto by tam mial czas zajmowac sie drobiazgami, gdy co tydzien mamy w
Warszawie demonstracje rolnikow?

Malkontenci marudza, ze dosyc juz reform, ale zobaczmy jakie wspaniale
mozliwosci moze dac np. laczenie szkol wyzszych i KBN. Powstaloby
wtedy gigant w rodzaju dawnego MNSzWiT-u polaczonego z Ministerstwem
Oswiaty, ktory mialby te zalete, ze po kilku latach mozna by go po
slusznej krytyce niedostatkow takiego rozwiazania podzielic. I tak
cyklicznie ku chwale kolejnych generacji reformatorow. Tu znowu
przypomina sie stary dowcip o przestawianiu lozek.

Albo polaczenie kultury i szkolnictwa wyzszego. Wyobrazmy sobie aplauz
studentow dla idei zdawania egzaminow z przejetym z teatrow suflerem.
Procz tego odpadlby problem plagiatow. Wiadomo bowiem nie od dzis, ze
np. Szekspir napisal swe sztuki raz, natomiast co pare lat mamy ich
nowa interpretacje dzieki nowemu "odczytaniu" przez kolejnego
rezysera. W ten sposob duze nawet zapozyczenia tekstu w pracach
naukowych mozna by potraktowac jako nowa interpretacje tematu.

Mamy tez ciagle narzekania na brak popularyzacji osiagniec naukowych
wsrod szerokiej publicznosci, ale wyobrazmy sobie tylko, ze dyrektorem
odpowiedniego departamentu w zreformowanym KBN obejmie jakis wziety
teksciarz od takich perelek jak np. "Bo do tanga trzeba dwojga" i
zajmie sie popularyzacja najnowszych osiagniec fizyki czastek
elementarnych!

Polaczenie resortu kultury i KBN daloby z kolei mozliwosc generacji
projektow celowych np. w zakresie "Metod pomiarowych synchronizacji
ruchu baletnic w Jeziorze Labedzim", co mogloby pobudzic krazenie u
wielu troche juz zwiotczalych pracownikow nauki.

W sumie - nie bojmy sie reform.
                                                            Jan Mrufka

**********************************************************************

Korespondencja z Niemiec

Porazka koalicji SPD z Zielonymi podczas ostatnich wyborow do
parlamentu krajowego w Hesji zmienila krajobraz polityczny w
Niemczech. Koalicja nie ma bowiem juz wiekszosci w Bundesracie, ktora
konieczna jest do zmian waznych przepisow ogolnoniemieckich, takich
jak, na przyklad, prawo o cudzoziemcach. Nastepnego dnia po porazce
kanclerz Schroeder zapowiedzial, ze przedstawi nowy wariant tej
ustawy, ktory bedzie mial szanse uzyskania poparcia w Bundesracie. Byc
moze skorzysta on z wersji, ktora opracowal swego czasu parlament
krajowy Nadrenii-Palatynatu. Wersja ta przewiduje podwojne
obywatelstwo do 23 roku zycia. Potem delikwent musi wybrac: albo
niemieckie obywatelstwo albo kraju, z ktorego pochodzi on albo jego
rodzice. Zieloni, ktorzy odpowiedzialni sa za porazke w Hesji,
odgrazaja sie, ze beda nadal walczyc o to, by nowe przepisy dawaly
mozliwosc posiadania podwojnego obywatelstwa przez cale zycie. Biorac
pod uwage kontrofensywe CDU/CSU/FDP i to, ze SPD tak naprawde tez nie
chce tego podwojnego obywatelstwa, szanse Zielonych sa niewielkie.

SPD nie chce tez odejscia od energii atomowej. Minister gospodarki
(SPD) wypowiedzial sie nawet o mozliwosci powrotu w dalekiej
przyszlosci do tego rodzaju energii, jesli nie uda sie stworzyc zrodel
alternatywnych. Zieloni chca jak najszybszej likwidacji elektrowni
atomowych, SPD przewiduje, ze potrzeba bedzie na to co najmniej 20
lat. Do tego czasu jednak moze kilkakrotnie zmienic sie rzad i cala
polityka. Koncerny energetyczne zachowuja wiec stoicki spokoj i nie
przejmuja sie tym wszystkim.

Niedawno kanclerz skrytykowal swojego ministra od srodowiska
naturalnego i wyrazil opinie, ze bardziej odpowiada mu osoba ministra
spraw zagranicznych. Obaj ci panowie sa czlonkami Partii Zielonych, w
ktorej szeregach wywolalo to burze, a wypowiedz zostala uznana za co
najmniej nie na miejscu.

A tak w ogole to popularnosc nowego rzadu spada z dnia na dzien.
Ludzie oczekuja czegos wiecej niz obietnic. Liczba bezrobotnych stale
wzrasta i siega juz 4.5 miliona. W USA natomiast wciaz spada, mimo ze
prezydent walczy juz od roku z afera Lewinsky.

Niemieccy zwiazkowcy (IG-Metall) przygotowuja sie do strajku. Zadaja
podwyzek rzedu 6,5%, a pracodawcy proponuja tylko 2,3%. Biorac pod
uwage 15% zyski w ostatnich latach nie ma co sie dziwic, ze robotnicy
chca sprawiedliwego podzialu. Pracodawcy strasza, ze w razie strajku
nie beda uczestniczyc w pracach nad paktem o pracy, tym samym
utrudniajac zycie rzadowi Schroedera, ktory przygotowuje sie do rozmow
na temat tego paktu.

Wiadomosc z ostatniej chwili: Strajk metalowcow zostal odwolany.
Dzieki posrednictwu bylego przewodniczacego SPD Hansa-Jochena Vogela
udalo sie uzyskac kompromnis. Robotnicy otrzymaja 3,2% podwyzki. Inne
branze szykuja sie do rokowan, przede wszystkim zwiazek pracownikow
panstwowych. Nawet u nas w Kaiserslautern odbyl sie juz strajk
ostrzegawczy pracownikow oczyszczania miasta. Cale szczescie, ze tylko
ostrzegawczy. Przed kilkoma laty strajkowali naprawde i miasta
niemieckie tonely w smieciach. Obecnie skutki bylyby jednak mniej
dotkliwe, poniewaz Niemcy sortuja smieci, pisalem juz o tym w
NEUTRONACH, i przyzwyczajeni sa poza tym do magazynowania odpadkow.

                                                            Marek Mika
27 lutego 1999 r.

OD REDAKCJI:
Od dawna wiedzielismy, ze zielony gryzie sie z czerwonym. Niektorzy z
czlonkow Redakcji pamietaja jeszcze czasy ZMP.

Autora korespondencji przepraszamy za opoznienie z przyczyn zaleznych
od Redakcji i PT Polemistow, ktorzy nie nadeslali zadnych oskarzen lub
kalumnii. W dzisiejszym numerze ze wzgledow nie tylko nepotycznych
publikujemy podwojna dawke Marka Miki.

**********************************************************************

Kolejna korespondencja z Niemiec

O atakach w Niemczech Wschodnich na cudzoziemcow mieszkajacych na tych
terenach czyta sie w prasie dosc czesto, rowniez telewizja wciaz je
pokazuje. Czy jednak zawsze sluszna jest ocena powodow tego stanu
rzeczy? Zwyklo sie bowiem mowic, ze przyczyna jest wysokie bezrobocie
i zwiazane z tym zubozenie spolecznosci wschodnioniemieckiej.
Cudzoziemcy zabieraja ponoc Niemcom miejsca pracy, a jesli sa
bezrobotni, to zyja na zasilku i tym samych na garnuszku
wschodnioniemieckiego podatnika. Tak czy owak sa oni niemile widziani
na terenach na wschod od Laby. Jest jeszcze jeden aspekt. Ich "energia
kryminalna" przerasta te, ktora odznaczaja sie Niemcy (tak twierdza
Niemcy). Przykladem moze byc dzialalnosc przeroznych mafii, od
wietnamsko-papierosowej poczawszy, a na rosyjsko-samochodowej
skonczywszy. Dowcipy zwiazane z przerzutem luksusowych aut na wschod
dotycza jednak wylacznie Polakow, choc jak wiadomo nie oni glownie sa
za to odpowiedzialni. A poza tym gdyby nie olbrzymi rynek zbytu w
krajach bylego Zwiazku Radzieckiego nikomu nie oplacaloby sie krasc
luksusowych limuzyn.

Pewnien kryminolog z Hanoweru, Profesor Christian Pfeiffer, dyrektor
tamtejszego instytutu kryminologicznego, wywolal burze w Niemczech
Wschodnich. Wedlug niego, nie bezrobocie i bieda sa przyczyna wrogosci
wobec cudzoziemcow, a raczej system wychowawczy w bylym NRD. Badania
pokazuja, ze w napady na cudzoziemcow zamieszani sa bardzo czesto
normalnie zyjacy i pracujacy ludzie, nierzadko tacy, ktorym sie
doskonale powodzi. Twierdzi on, ze silna orientacja grupowa, wpajanie
dzieciom w NRD teorii wroga oraz narzucony z gory "umyslowy krok
marszowy" sa winne obecnemu stanowi rzeczy. Szczegolnie odnosi sie to
do wychowania w przedszkolach i szkolach podstawowych, od ktorych w
czasach komunizmu rozpoczynano indoktrynacje. Ale rowniez wychowanie w
przecietnej rodzinie bylo dalekie od humanizmu i tolerancji. Te
zarzuty wobec nieistniejacego juz systemu polityczno-spolecznego
wywalaly oburzenie i sprzeciw we Wschodnich Niemczech, szczegolnie ze
pochodza one od tak zwanego "Wessi". Posypaly sie zarzuty wobec
profesora, ze nie majac zielonego pojecia smie wypowiadac sie na temat
systemu wychowawczego w NRD. Niemcy wschodni uznali sie juz za takich
samych obywateli Republiki Federalnej jak ich rodacy z zachodu. A tu
nagle ktos ma czelnosc wywlekac rzeczy z przeszlosci, o ktorych
najlepiej bylo zapomniec, prac ponownie brudy.

Wydaje sie, ze Pfeiffer trafil Niemcow wschodnich w ich piete
achillesowa, jednoczesnie jednak w sedno sprawy. Trudno bowiem uznac
za prawde twierdzenia, ze sytuacja ekonomiczna obywateli jest temu
winna, ze we wschoniej czesci Niemiec cudzoziemcy sa dwadziescia piec
razy bardziej narazeni na przesladowania niz w czasci zachodniej, choc
i tam zdarzaja sie dosc czesto napady na Murzynow i innych
cudzoziemcow.

Jesli Niemcy wschodni chca uporac sie z tym negatywnym zajawiskiem
niecheci do cudzoziemcow, musza byc otwarci na wszelka krytyke i nie
reagowac na nia w sposob histerczny, chocby byla w pewnym sensie
jednostronna.

                                                            Marek Mika
16 marca 1999 r.

**********************************************************************

BLONDYNKI KONTRATAKUJA
Tekst otrzymany od wielbiciela blondynek - Jacka Arkuszewskiego

A lawyer and a blonde are sitting next to each other on a long flight
from LA to NY. The lawyer leans over to her and asks if she would like
to play a fun game. The blonde just wants to take a nap, so she
politely declines and rolls over to the window to catch a few winks.
The lawyer persists and explains that the game is really easy and a
lot of fun. He explains "I ask you a question, and if you don't know
the answer, you pay me $5, and vice-versa." Again, she politely
declines and tries to get some sleep. The lawyer, now somewhat
agitated, says, "Okay, if you don't know the answer you pay me $5, and
if I don't know the answer, I will pay you $50!" figuring that since
she is a blonde that he will easily win the match.

This catches the blonde's attention and, figuring that there will be
no end to this torment unless she plays, agrees to the game. The
lawyer asks the first question. "What's the distance from the earth to
the moon?" The blonde doesn't say a word, reaches in to her purse,
pulls out a five-dollar bill and hands it to the lawyer. Now, it's the
blonde's turn. She asks the lawyer: "What goes up a hill with three
legs, and comes down with four?" The lawyer looks at her with a
puzzled look. He takes out his laptop computer and searches all his
references. He taps into the Airphone with his modem and searches the
Net and the Library of Congress. Frustrated, he sends E-mails to all
his coworkers and friends he knows. All to no avail. After over an
hour, he wakes the blonde and hands her $50. The blonde politely takes
the $50 and turns away to get back to sleep. The lawyer, who is more
than a little miffed, wakes the blonde and asks, "Well, so what IS the
answer!?" Without a word, the blonde reaches into her purse, hands the
lawyer $5, and goes back to sleep.

**********************************************************************

SEMINARIUM W SWIERKU

W dniu 11 marca 1999 r. czlonek Polskiej Akademii Nauk, specjalista od
budowy mostow wyglosil w Swierku referat o cywilizacyjnych dylematach
oraz spojrzeniu na role nauki i techniki na przelomie tysiacleci. Po
wysluchaniu referatu utwierdzilismy sie w przekonaniu, ze specjalisci
od budowy mostow nie powinni sie odrywac od swoich zwyklych zajec.

                                                                   JAM

**********************************************************************

STRONA W INTERNECIE

Z przyjemnoscia zawiadamiamy, ze nasz kolega z IPJ, Michal Gryzinski,
zalozyl wlasna strone w Internecie. Mozna tam obejrzec jego zdjecie, a
takze przeczytac o tym, ze mechanika kwantowa, w przeciwienstwie do
klasycznej, jest niesluszna.
Nazwa strony: http://www.ipj.gov.pl/~gryzinski

**********************************************************************

PROGNOZA POGODY

Juz dawno nie zamieszczalismy w NEUTRONACH prognozy pogody. Pogode nad
Swierkiem i okolicami w najblizszym czasie bedzie ksztaltowal uklad
rozbudowywujacego sie wyzu polnocnoatlantyckiego i slabnacego wyzu
rosyjskiego. Spodziewana jest poprawa.
                                                                   MAR

**********************************************************************
*                                                                    *
*  Nowych Czytelnikow, ktorzy chca regularnie otrzymywac NEUTRONY,   *
*  prosimy o przeslanie adresu swojej poczty elektronicznej          *
*  ktoremukolwiek z czlonkow Redakcji.  W identyczny sposob prosimy  *
*  dostarczac materialy do publikacji.                               *
*                                                                    *
**********************************************************************
*                                                                    *
*  REDAKCJA:                                                         *
*  Krzysztof Andrzejewski (IEA):      e02ka@cx1.cyf.gov.pl           *
*  Janusz Mika (IEA):                 mika@waw.pdi.net               *
*  Andrzej T. Mikulski (ORB):         mikulski@cx1.cyf.gov.pl        *
*  Marek A. Rabinski (IPJ):           rabinski@ipj.gov.pl            *
*                                                                    *
**********************************************************************
*  Archiwalne numery NEUTRONOW sa dostepne pod adresem:              *
*  http://india.ipj.gov.pl/neutrony.htm                              *
*                                                                    *
**********************************************************************