**********************************************************************
*                                                                    *
*    #   #   ####   #   #   #####   ####     ###    #   #   #   #    *
*    ##  #   #      #   #     #     #   #   #   #   ##  #   #   #    *
*    # # #   ###    #   #     #     #   #   #   #   # # #    # #     *
*    #  ##   #      #   #     #     ####    #   #   #  ##     #      *
*    #   #   ####    ###      #     #   #    ###    #   #     #      *
*                                                                    *
*--------------------------------------------------------------------*
*       NEUTRONY - niezalezne i nieregularne pismo komputerowe       *
*                        Osrodka w Swierku                           *
*    Nr 8 (50) / 1999                                24 maja 1999    *
**********************************************************************
 
W NUMERZE:
- NAUKA'99 - wystapienie prof. Z.Sujkowskiego
- Nie 'czy' laczyc ale 'jak' laczyc
- Czy reaktory to atomistyka?
- Kolejki po Lugol
- Jednomandatowe pomylki
- Limo z czarnymi szybami w Kaiserslautern

W NASTEPNYM NUMERZE:
- Kierunek na Filadelfie
- Warto pisac do NEUTRONOW


**********************************************************************

WYPOWIEDZ NA KONFERENCJI "NAUKA'99" W DNIU 12 MAJA 1999

Sposrod roznych wazkich slow, jakie uslyszelismy w wystapieniu
profesora Wiszniewskiego, wybralem kilka, do ktorych chce nawiazac. 

Pierwsze to "eksperyment na duzej probce" dotyczacy finansowania
instytutow naukowych oraz zapowiedzi korekt tego eksperymentu. Niech
kroliki doswiadczalne uzywane w tego typu eksperymencie tez maja cos
do powiedzenia. Otoz zostalismy zaskoczeni zmiana regul gry w czasie
gry (wczoraj dostalem decyzje o finansowaniu na rok biezacy wg tych
nowych regul). Dwa elementy tych regul, ktore chce tu omowic:

Jest zasadnicza roznica miedzy znaczeniem dotacji statutowej dla
instytutow uczelnianych i pozostalych.

DOTACJE STATUTOWE:
dla Instytutow pozauczelnianych, zwlaszcza tych, zajmujacych sie
badaniami podstawowymi, stanowia podstawe BYTU. Dla uczelnianych   sa
dodatkiem polepszajacym warunki wykonywania pracy naukowej. Algorytm
finansowania winien wydzielic srodki na byt, odpowiadajace tym
otrzymywanym przez uczelnie z MENu (place, czesc administracji,
infrastruktura); nadwyzka winna byc dzielona wg tych samych zasad dla
uczelni i instytutow.

KATEGORYZACJA:
informacja o SPADKU do nizszej kategorii, przychodzaca w polowie roku
budzetowego, a zwiazana z ogromna, dwudziestoprocentowa roznica w
finansowaniu, wprowadza grozny ELEMENT DESTABILIZACJI, moze prowadzic
wrecz do LIKWIDACJI bardzo dobrych i potrzebnych instytutow.

Jestem goracym zwolennikiem prob sformulowania wymiernych kryteriow
oceny. Jest kilka oczywistych i kilka mniej oczywistych pulapek, w
jakie mozna przy tej okazji wpasc. 

Po pierwsze: pomiar wplywa na obiekt mierzony prawie jak w mechanice
kwantowej. Oto np. bierzemy liczbe publikacji jako glowne kryterium,
bez jakiegokolwiek czynnika jakosciowego, czy to impact factor pism,
czy liczby cytowan lub tp. Nawet jesli dzis to kryterium daje dosc
dobry wskaznik, mozna powatpiewac, czy bedzie tak jutro. Instytuty sie
dostosuja na zasadzie: ZAMIENIAM JAKOSC NA ILOSC, promuje miernote i
chlam publikacyjny, ktorego swiat nie zauwazy, ale moje notowania
rosna. Nad praca do czolowych pism swiata pracuje rok, w niektorych,
by opublikowac np. artykul przegladowy, musze byc uznanym swiatowym
ekspertem. Male artykuliki w podrzednych pismach z listy
filadelfijskiej kosztuja mnie dziesieciokrotnie mniej.

Po drugie: wprowadzamy kategoryzacje, dzielimy instytuty na grupy i
zakladamy, ze awans np. z II kat. do I oznacza czyjs spadek z I do II
ligi. No to przesledzmy ten scenariusz: oto w polowie roku dowiaduje
sie, ze moj instytut spadl i jego finansowanie zmalalo o 20%. Srodki
sa juz zaangazowane, jedyny wolny parametr to redukcja personelu,
ktora przyniesie skutek finansowy po pol roku. Musze zaciagnac kredyt,
wysoko- oprocentowany. Na koniec roku mam dlugi nie do splacenia.
Instytut jest do likwidacji. To jest zasada ROSYJSKIEJ RULETKI.
Uwazam, ze taka destabilizacja jest czyms nieodpowiedzialnym, groznym
w skutkach. Mysle, ze winny sie znalezc srodki na zapobiezenie takim
skutkom, skutkom ruletki, a nie przemyslanej polityki naukowej. W tym
miejscu z optymizmem wspominam slowa profesora Wiszniewskiego o
korekcie systemu.

POLITYKA NAUKOWA:
nie ma w Polsce ciala poczuwajacego sie do odpowiedzialnosci za stan i
rozwoj poszczegolnych dziedzin nauki na skale ogolnokrajowa. Brak
wieloletnich planow, brak WIZJI ROZWOJU, ktora moglaby przyciagnac
mlodych czasem skuteczniej niz same pieniadze. 

Na koniec chce nawiazac do sprawy udzialu w EURATOMie. Pan Minister
Frackowiak w odpowiedzi prof. Budzanowskiemu powiedzial, ze wobec
braku perspektyw energetyki jadrowej w Polsce jestesmy slabo
zainteresowani tym programem. Otoz EURATOM to dalece nie tylko
energetyka! Ani moj Instytut, ani IFJ profesora Budzanowskiego nie
maja zwiazkow z energetyka jadrowa   mimo to jestesmy bardzo
zainteresowani programem. U nas najbardziej dotyczy to fizyki plazmy,
ale rowniez fizyki materialow, pomiarow przekrojow czynnych, czy w
udzialu w programie "bezpieczna energia". 

                                                    Ziemowid Sujkowski

**********************************************************************

NIE "CZY" TYLKO "JAK" CZYLI PRZYSZLOSC OSRODKA SWIERK

Na posiedzeniu Komisji Zakladowej 'Solidarnosci' w dn 17.05.1999 r., z
udzialem zaproszonych p.t. Dyrektorow dzialajacych na terenie Swierka
instytucji, poruszono problem przyszlosci Osrodka.

Jako pierwszy wystapil Dyrektor IPJ prof. Ziemowid Sujkowski, ktory
przestawil punkt widzenia IPJ w dyskusji nt. przyszlosci Osrodka
Swierk.

Wedlug Profesora sytuacja osrodka jest pochodna sytuacji nauki
polskiej, a ta byla przedmiotem obrad Konferencji NAUKA 99 w dn.
12.05.1999 r. na ktorej prof. Andrzej Wiszniewski potwierdzil, ze w
roku 2000 na nauke zostanie przeznaczone 0.42% PKB. Inaczej mowiac nie
mozemy liczyc tylko na dotacje KBN, musimy szukac innych zrodel
finansowania.

Oczywiscie mozna zrobic bardzo wiele w zakresie eksploatacji Osrodka.
Mozliwe jest laczenie jednostek w celu racjonalizacji kosztow i
prowadzenia wspolnej gospodarki.

Przyszloscia Osrodka jest przejscie do Polskiej Akademii Nauk i jest
to koniecznosc wynikajaca z aktualnych realiow.

Osrodek musi byc traktowany jao wspolne gospodarstwo. Jego gospodarzem
powinien byc jeden instytut naukowy powstaly z polaczenia IPJ i IEA.
Rada Naukowa IPJ uznala takie polaczenie za sensowne. ZDUOP i ORB
bylyby w tym ukladzie osobnymi przedsiebiorstwami.

Warunkiem polaczenia IPJ i, zakladajac samodzielnosc ORB, czesci
naukowej IEA jest oddluzenie tego ostatniego w stosunku do ZOiT i
Skarbu Panstwa.

Za istnienie tak skomplikowanego i kosztownego urzadzenia jak reaktor
MARIA nie moze byc odpowiedzialny dyrektor instytutu naukowego. Jest
to kompetencja co najmniej Prezesa PAA. Postrzeganie reaktora jako
lakomego kaska, poniewaz w chwili obecnej jest on stosunkowo niezle
finansowany, jest widzeniem krotkowzrocznym.

Przejscie do PAN jest motywowane wzgledami racjonalnymi. Wedlug prof.
A. Wiszniewskiego JBRy sa forma zanikajaca. Maja one byc likwidowane,
prywatyzowane badz przeksztalcane w Instytuty Panstwowe o scisle
okreslonym profilu kladacym nacisk na sluzby panstwowe. Tymczasem
finanse w KBN sa dzielone wg wskaznika: instytuty PANowskie 1.0, JBRy
0.7 i uczelnie 0.3, przy czym dotacje dla uczelni dotycza badan
statutowych, a place, czesc kosztow administracyjnych i infrastruktury
oplacane sa oddzielnie przez MEN. W zeszlym roku IPJ otrzymal
zmniejszona dotacje z powodu przynaleznosci do grupy JBRow. Warto
pamietac, ze na samym poczatku swego istnienia IBJ byl w PAN, wiec
bylby to powrot do korzeni. PAN wyraza chec przyjecia do siebie
naukowej czesci Osrodka Swierk. Przejeciem reaktora MARIA PAN moze nie
byc zainteresowany.

Po wypowiedzi prof. Z. Sujkowskiego dyrektor IEA dr Krzysztof Wieteska
przedstawil plan naprawczy Instytutu (opisywany osobno) i argumenty za
polaczeniem obu organizmow, ktore powinno zlikwidowac niepotrzebne
tarcia pomiedzy sztucznie rozdzielonymi jednostkami. Wypowiadali sie
takze: dyr. Kazimierz Nowak z OBRI, ktory widzi swa instytucje jako
byt niezalezny, choc wspolpracujacy z naukowcami i czescia
produkcyjna, dyr. ZDUOP Wlodzimierz Tomczak, ktory przedstawil powody
dla ktorych ZDUOP musi byc jednostka niezalezna, dyr. ZDAJu Jacek
Pracz, ktory dosyc minorowo wypowiadal sie o sytuacji swej instytucji
i kierownik Transportu inz. Bogdan Gas, ktory jak jedyny widzi
przyszlosc dla usamodzielnionego transportu autobusowego.

W dyskusji powracal watek 'panowski', ktory prof. Sujkowski spuentowal
informujac zebranych, ze 24.05.1999 r. Rada Naukowa IFJ Krakow ma
podjac decyzje o przejsciu do PAN.

Notowal K. Andrzejewski

OD REDAKCJI:
Z kol zblizonych do kol dobrze poinformowanych dowiadujemy sie, ze
jeden z instytutow PANowskich usilnie stara sie oposcic strukture tej
szacownej instytucji.
                                                                   MAR

**********************************************************************

PLAN NAPRAWCZY IEA

W ostatnim okresie dyrektor Wieteska dwukrotnie przedstawial plan
naprawczy IEA. Po raz pierwszy na posiedzeniu Rady Naukowej w dniu
5.05.1999 r. i po raz drugi na posiedzeniu Komisji Zakladowej
"Solidarnosci" w dniu 17.05.1999 r.

Plan sklada sie z dwoch elementow - zmniejszania wydatkow i
zwiekszania przychodow.

Zmniejszanie wydatkow, to zmniejszenie stanu zatrudnienia. Skladaja
sie na to zwolnienia grupowe 31 osob i usamodzielnienie sie LBM, czyli
odejscie z IEA dalszych 19 osob. Liczac ok. 1,5 tys. zl funduszu plac
na jednego zatrudnionego miesiecznie daje to ok. 900 tys. zl.
oszczednosci rocznie, co pozwala na zrownowazenie budzetu IEA, ale bez
zakupow inwestycyjnych i podwyzek plac.

W dniu 30.04 br. Instytut byl zadluzony w stosunku do IPJ na sume 1063
tys. zl i zadluza sie dalej w tempie 45 tys miesiecznie. Zwolnienia
pozwola na likwidacje obecnego braku rownowagi finansowej, ale
problemem pozostaje splata zadluzenia skumulowanego w poprzednich
latach. Rozwiazaniem tego problemu ma byc sprzedaz domu wczasowego
'Swierk' w Zakopanem. Nie zostala wymieniona sumy, jaka mozna zan
uzyskac, ale miejmy nadzieje, ze bedzie wyzsza od dlugu. Dyrekcja
uzyskala zgode Zwiazkow Zawodowych i Rady Naukowej na sprzedaz domu.

Jesli chodzi o zwiekszanie przychodow, to wiadomo juz na pewno, ze
dotacja z KBN na dzialalnosc statutowa zostanie podwyzszona w 1999 r.,
a wiec sprzedaz 'Swierka' pozwolilaby po uzdrowieniu sytuacji
finansowej instytutu na wczesniejsze uruchomienie nowego systemu plac,
ktorego najwazniejszym elementem bylaby podwyzka podwyzka.

**********************************************************************

Swierk, dnia 19.05.1999r.

TAK SOBIE RADZE ZE SWOIMI WATPLIWOSCIAMI

Jak przedstawiaja sie szanse alternatywnych scenariuszy przyszlosci
Osrodka wszyscy juz dzisiaj wiemy po poniedzialkowym spotkaniu z
dyrektorami. W tej sytuacji szczegolnie istotne staje sie takie
sformulowanie problemu, ktore najjasniej pokaze miedzy czym a czym w
istocie wybieramy. Dla mnie jest to wybor pomiedzy dwoma istotnie
roznymi sposobami myslenia o przyszlosci: mysleniem ofensywnym i
mysleniem defensywnym (znacznie lepiej brzmi to po angielsku "to think
big or to think small").

Pod "to think big" rozumiem oparcie sie o szeroka definicje
atomistyki, ktora preferuje zintegrowany Osrodek naukowo-badawczy w
Swierku z zakladami naukowymi umieszczonymi w centrum i otoczonymi
unikalnym w Polsce srodowiskiem mysli technicznej, obejmujacym reaktor
jadrowy, techniki unieszkodliwiania odpadow promieniotworczych, fizyke
plazmy a takze produkcje akceleratorow i izotopow. Naturalna jednosc
tematyczna i geograficzna Osrodka uzupelnialaby jednosc administracji
i zrodel finansowania zapewniona struktura i statusem Panstwowego
Instytutu Badawczego Atomistyki - centralnego dla calej Polski.

"To think small" oznacza dla mnie dalsza dezintegracje Osrodka poprzez
wyciecie zakladow naukowych z naturalnego dla nich zaplecza
techniczno-produkcyjnego i przeniesienie ich organizacyjne do PAN.
Terytorialnie i tematycznie centrum takiego nowego instytutu
znalazloby sie w Warszawie i prawdopodobnie z czasem ograniczone by
zostalo do czesci warszawskiej. Osrodek w Swierku pozostajacy w
strukturach PAA i Instytut Problemow Jadrowych nalezacy do PAN traca w
tym momencie kontakt miedzy soba i centralna pozycje w polskiej
atomistyce, ktora przejmuje bardziej pasujacy do struktury PAN
Instytut Fizyki Jadrowej. 

Struktury prawne jednostek badawczo-rozwojowych nigdy nie odpowiadaly
potrzebom i ambicjom polskiej atomistyki. Dzisiaj rzad poprzez swa
polityke finansowa dazy stanowczo do redukcji roli tej formy
organizacyjnej w nauce polskiej. Jednak przyszlosc nie nalezy do PAN,
ktora chociaz "dobrze okopana" jest struktura nie przystajaca do
organizacji nauki we Wspolnocie Europejskiej. Jej miesiace sa wiec
rowniez policzone.

Konczac - wydaje mi sie, ze byk nie powinien ani tesknic ani starac
sie zostac koniem poniewaz straci wowczas swa bycza sile a nie zyska
gracji konia (w szczegolnosci, ze akcje koni mimo chwilowej hossy
wydaja sie nieciekawe). I tak wlasnie radze sobie ze swoimi
watpliwosciami dotyczacymi przyszlosci Osrodka.

                                                    Stanislaw Gebalski

**********************************************************************

OSKARZENIA I KALUMNIE

Nie tak dawno dowiedzielismy sie, ze mieszkancy Suprasla znuzeni tym,
iz policja nie moze lub nie chce zapewnic im ochrony przed bandytami,
wzieli sprawy we wlasne rece i utworzyli straz obywatelska. Nie obylo
sie, co prawda, bez strat, gdyz jednemu z czlonkow strazy obcieto
palec, a zamiast bandyty pobity zostal jego ojciec, ale mozna sie
spodziewac, ze mieszkancy Suprasla beda sie czuc w przyszlosci troche
bezpieczniej, policja bowiem zajela sie tam wypelnianiem swoich
obowiazkow nieco bardziej gorliwie.

Narod nasz czuje sie zdany na wlasne sily nie tylko w walce z
zagrozeniem naszych miast i wsi wzrastajaca i coraz bardziej bezkarna
przestepczoscia. Oto pare tygodni temu w Lublinie, a potem w innych
miastach, gruchnela wiesc o katastrofie elektrowni jadrowej na
Ukrainie. Przecietny Polak w sprawach zwiazanych z atomistyka nie ma
zaufania ani do oficjalnych wladz ani do uczonych, ktorych, jak sadzi,
glownym celem jest ukrycie przed obywatelami tego, ze energia jadrowa
jest najwiekszym zagrozeniem swiata od czasow Potopu (tego z Biblii).
Nic wiec dziwnego, ze przed aptekami pojawily sie gigantyczne kolejki
amatorow plynu Lugola, ktory, jak wiesc gminna glosi, zabezpiecza
calkowicie przed skutkami promieniowania.

Wiemy, ze sa tacy, ktorzy potepiaja ludzi, co sie chca bronic przed
bandytami lub promieniowaniem na wlasna reke, ale my bardzo popieramy
takie postawy. Polska coraz bardzie przypomina Dziki Zachod, a tzw.
wladza zajmuje sie przede wszystkim ochrona wlasnych posad i wzajemnym
lustrowaniem. Dlatego tez tym, ktorym nie chcialo sie stac przez cala
noc przed aptekami w kolejkach po plyn Lugola, dedykujemy wierszyk:

Jesli sie dowiesz, ze gdzies wybuchlo
Stare radzieckie jadrowe truchlo,
Nie pozwol z siebie zrobic glupola,
Nasacz organizm plynem Lugola.

                                                                   JAM

**********************************************************************

6 maja 1999

Droga Redakcjo NEUTRONOW!

Jestem prawdziwie wzruszony faktem, ze istnieje w Polsce pismo,
ktorego Redakcja potrafi opublikowac tekst na temat ordynacji
wyborczej, pomimo, ze sama Ona (Redakcja, tj.) idei jednomandatowych
okregow wyborczych nie popiera. Jest bowiem dla mnie przedmiotem
nieustannej zadumy i wrecz podziwu, ze sprawa, ktora potrafila
zmobilizowac cala prawie Italie, w koncu kraj wcale ani specjalnie nie
mniejszy ani nie wiele mniej rozwiniety od Polski, nie budzi zadnego
zainteresowania polskich inteligentow, o czym swiadczy wymownie fakt,
ze nie chca oni (polscy inteligenci) na ten temat pisac w swoich
gazetach, a nawet Wielce Szanowne NEUTRONY czynia to glownie dlatego,
ze Mily Profesor Czachor napisal mily list.

Bede wiec zobowiazany Redakcji, gdyby zechciala poinformowac PT
Czytelnikow mojego tekstu "Maly wielki dzien w Slonecznej Italii", ze
ja naprawde wiem, iz "zazadac" pisze sie przez "z z kropka" a nie
przez "rz", ale, co znacznie bardziej istotne, ze nie jest prawda, jak
wydrukowano w moim tekscie, ze przed zmiana ordynacji wyborczej z
proporcjonalnej na czesciowo wiekszosciowa, komunisci zdobywali we
Wloszech regularnie ok. 13 mandatow, lecz 1/3 (slownie jedna trzecia),
czyli ok. 200 mandatow poselskich. Komputery po drodze od Wroclawia do
Warszawy musialy gdzies zgubic te kreske przed 3 i stad ta pomylka. To
jest bardzo wazna informacja dla polskich czytelnikow, poniewaz
przeciwnicy jednomandatowych okregow wyborczych bez przerwy strasza
polska inteliegncje, ze gdyby wprowadzic JOW, to wybory wygraliby
komunisci vide: Wlochy! Tymczasem wloski przyklad dowodzi raczej
czegos calkiem przeciwnego.

Zawsze do uslug,
                                                       Jerzy Przystawa

PZEPROSINY:
W czesci nakladu NEUTRONOW (nr 7/99) oposcilismy nazwisko Autora
artykulu o okregach jednomandatowych we Wloszech - za co Go serdecznie
przepraszamy. 

KOMENTARZ:
Mottem NEUTRONOW jest: "I may not agree with what you say, but I will
fight to the death for your right to say it!" - Patrick Henry

Ja osobiscie opowiadam sie za systemem proporcjonalno-wiekszosciowym,
ktory laczy zalety obu ordynacji bez popadania w absurdy zwiazane ze
skrajnymi rozwiazaniami. Z jednej strony powoduje, iz rozproszeni (a
wcale nie nieliczni) zwolennicy jakiejs idei maja zagwarantowany wplyw
na polityke, a z drugiej - odpowiednie mechanizmy (zwiazane z listami
umownie nazywanymi "partyjnymi") likwiduja absurd parlamentu zlozonego
z kilkudziesieciu partyjek kanapowych, niezdolnych do stworzenia
rzadu. Co do przykladu Italii, to znam sympatycznego Wlocha, ktory od
lat regularnie glosowal na komunistow, gdyz tylko w ten sposob mogl
konstruktywnie sprzeciwic sie skorumpowanej poza wszelkie granice
przyzwoitosci chadeckiej klice, od dziesiecioleci obsadzajacej w
systemie proporcjonalnym wszystkie stanowiska. W systemie
jednomandatowym tez pewnie dalej bedzie zmuszony to robic.

                                                                   MAR

**********************************************************************

KORERSPONDENCJA Z NIEMIEC

Wojna w bylej Jugoslawii jest powodem bardzo ozywionej dzialalnosci
dyplomatycznej, ktora niestety, jak na razie, nie doprowadzila do
zakonczenia dzialan wojennych. Szefowie rzadow, ministrowie spraw
zagranicznych i inni pelnomocnicy, jak na przyklad Czernomyrdin,
podrozuja ze wschodu na zachod i odwrotnie. Najaktywniejsi sa tu
Niemcy z Schroederem i Fischerem w rolach glownych. Chiny obok Rosji,
po zbombardowaniu ich ambasady w Belgradzie staly sie waznym
partnerem. Wszyscy sa zdania, ze bez udzialu tych dwoch panstw nie
bedzie pokoju na Balkanach.

Rowniez amerykanski prezydent odbywa podroze. Celem ich nie sa jednak
zabiegi dyplomatyczne zmierzajace do zakonczenia wojny. On po prostu
odwiedza swoich zolnierzy. I nie byloby w tym nic zdroznego, gdyby nie
to, ze nie interesesuje sie on niczym i nikim poza swoja armia.

Bill Clinton odwiedzil kilka tygodni temu bazy wojskowe w
Kaisersalutern i okolicy. 10 kilometrow od miasta, w Ramstein znajduje
sie najwieksze wojskowe lotnisko amerykanskie w Europie. Odgrywa ono
niewapliwie istotna role w tej wojnie, podobnie jak baza wojskowa we
Frankfurcie na Menem. W samym miescie Kaiserslautern mieszka juz od
kilkudziesieciu lat okolo 50 tysiecy Amerykanow. Stanowia oni jedna
trzecia ludnosci tego niewielkiego w koncu miasta. Nie ulega
watpliwosci, ze armia amerykanska jest rowniez waznym elementem
gospodarczym tego regionu, ze wszystkimi pozytywnymi jak i negatywnymi
tego skutkami. Redukcja personelu cywilnego baz wojskowych w
Kaiserslautern (glownie Niemcow) w ostatnich latach spowodowala
bezrobocie, z ktorym miasto boryka sie do dzisiaj. Zolnierze
amerykanscy nie zawsze byli wzorem kulturalnego zachowania. Mieszkancy
Kaiserslautern wspominaja jednak czas, gdy rozwydrzeni zolnierze z
dnia na dzien zamienili sie w aniolki. Powodem tego byl wybuch wojny w
Wietnamie. Zawsze to lepiej w Kaiserslautern niz na Polwyspie
Indochinskim. Juz nie tylko ze wzgledu na sympatyczniejszy klimat.

Bill Clionton zlekcewazyl Kaiserslautern i ich mieszkancow, ktorzy
ustawili sie szpalerem na trasie jego przejazdu. Zobaczyli tylko
przemykajace czarne limuzyny z czarnymi szybami i mogli tylko domyslac
sie, w ktorej z nich siedzi najpotezniejszy wladca swiata. Nastepnego
dnia lokalna gazeta "Die Rheinpfalz" opublikowala relacje z tej
watpliwej uroczystosci nie kryjac oburzenia. Ale ktozby przejmowal sie
jakas tam prowincjonalna gazeta, wydawana w prowincjonalnym miescie,
jakim jest Kaiserslautern.  

                                                            Marek Mika
OD REDAKCJI:

Chcielismy zwrocic uwage Czytelnikow na to, ze druzyna pilkarska z
tego prowincjonalnego miasteczka zdobyla w zeszlym roku mistrzostwo
Niemiec.

**********************************************************************
*                                                                    *
*  Nowych Czytelnikow, ktorzy chca regularnie otrzymywac NEUTRONY,   *
*  prosimy o przeslanie adresu swojej poczty elektronicznej          *
*  ktoremukolwiek z czlonkow Redakcji.  W identyczny sposob prosimy  *
*  dostarczac materialy do publikacji.                               *
*                                                                    *
*--------------------------------------------------------------------*
*                                                                    *
*  REDAKCJA:                                                         *
*  Krzysztof Andrzejewski (IEA):      e02ka@cx1.cyf.gov.pl           *
*  Janusz Mika (IEA):                 mika@waw.pdi.net               *
*  Andrzej T. Mikulski (ORB):         mikulski@cx1.cyf.gov.pl        *
*  Marek A. Rabinski (IPJ):           rabinski@ipj.gov.pl            *
*                                                                    *
*--------------------------------------------------------------------*
*  Archiwalne numery NEUTRONOW sa dostepne pod adresem:              *
*  http://india.ipj.gov.pl/neutrony.htm                              *
*                                                                    *
**********************************************************************