**********************************************************************
*                                                                    *
*    #   #   ####   #   #   #####   ####     ###    #   #   #   #    *
*    ##  #   #      #   #     #     #   #   #   #   ##  #   #   #    *
*    # # #   ###    #   #     #     #   #   #   #   # # #    # #     *
*    #  ##   #      #   #     #     ####    #   #   #  ##     #      *
*    #   #   ####    ###      #     #   #    ###    #   #     #      *
*                                                                    *
*--------------------------------------------------------------------*
*       NEUTRONY - niezalezne i nieregularne pismo komputerowe       *
*                        Osrodka w Swierku                           *
*    Nr 9 (51) / 1999                                28 maja 1999    *
**********************************************************************
 
W NUMERZE:
- Prezydent w Swierku (lada chwila)
- Prezes PAA o Swierku, PANie i EURATOMie
- Nauka a Unia (AKW)
- Wszystkiemu winni masoni, cyklisci i Balcerowicz
- Czy warto z PANem czy nie
- Interwencyjny skup izotopow (propozycja)
- Obsluga bankomatu (dla blondynek)

W NASTEPNYM NUMERZE:
- Kierunek na Filadelfie
- Warto pisac do NEUTRONOW

**********************************************************************

PREZYDENT W SWIERKU

Odkladana wielokrotnie, co sygnalizowalismy Czytelnikom NEUTRONOW,
wizyta Prezydenta Kwasniewskiego w ZDAJ (laureaci konkursu "Teraz
Polska") - dojdzie do skutku 8 czerwca.

**********************************************************************

Data: 25 maja 1999

Szanowna Redakcjo,

Siedzac w domu z powodu dosyc przykrych przypadlosci mam czas na
czytanie NEUTRONOW - biezacych i starszych numerow. Obiecywalem kiedys
sobie i czytelnikom N. juz do tego pisma wiecej nie pisac, ale
niektore ostatnie wystapienia sklaniaja mnie do zabrania glosu. 

Otoz: 

# Podzielam opinie tych, ktorzy twierdza, ze instytuty PAN to
  przezytek stalinizmu. Raczej moze - zdanowszczyzny. Zjednoczone
  Niemcy w pierwszym swoim ruchu reformujacym nauke zlikwidowaly
  (poprzenosily, poprzydzielaly do innych struktur itp.) instytuty
  ichniejszej Akademii Nauk. Ale polityka finansowa (?) KBN pcha
  JBRy do PANu. Dziala tu zreszta swoista presja "uczonych": do
  konca zycia nie zapomne uprzejmej wypowiedzi AKW na jednym z
  posiedzen Rady Naukowej IPJ, w dyskusji nad przyszloscia
  Instytutu: "jak tonac, to w dobrym towarzystwie". Takie myslenie
  nie pozwala na zadna dyskusje.

# "National Laboratories" - Instytuty Narodowe, to chyba jedyna
  forma cywilizowana dla jednostek naukowych spoza struktur
  uczelnianych i spoza jednostek naukowych w koncernach
  przemyslowych (w tym "zlym" dla AKW towarzystwie tez zreszta prace
  noblowskie powstaja, przykladow wlasnie z fizyki tu jest duzo).
  Jak malo ktora dziedzina, atomistyka - w najszerszym jej
  rozumieniu - z wielu powodow pasuje do dziedziny uprawianej w
  takim wlasnie centrum, zwlaszcza pod nieobecnosc w kraju przemyslu
  jadrowego. Czytelnicy NEUTRONOW chyba tego nie wiedza, ale my w
  PAA robilismy wszystko, azeby do takiego jednego, narodowego
  centrum badan atomowych przekonac - przede wszystkim - samych
  zainteresowanych. Sprzeciw byl solidarny i zdecydowany. Pomysly
  KBN zawarte w projektach nowych zapisow prawnych nt. JBRow i PIBow
  (panstwowych instytutow badawczych), o ktorych nie chce tu pisac
  (a moglbym dlugo), tu nie przystaja. Wiec moze rzeczywiscie pod
  skrzydla PAN? Zwlaszcza, ze latwiej zostac czlonkiem PAN bedac
  prominentym pracownikiem instytutu PANowskiego ... ale to moze tez
  nieelegancka zlosliwosc.

# Zupelnie inna sprawa jest jednosc osrodka naukowego w Swierku. Czy
  JBR, czy PAN, czy PIB, czy wspomniane wyzej Centrum - to powinien
  byc jednolity organizm, jednolity administracyjnie, a dowolnie
  heterogeniczny naukowo (piony, zaklady, instytuty czy dowolnie
  nazwane inne formy niezaleznych programow badan). Tylko wtedy da
  sie racjonalnie wydawac ograniczone obecne - i koniecznie wieksze
  w przyszlosci - srodki finansowe na prace prowadzone w osrodku.
  Moje poglady na ten temat, niezmienne od 1992 roku, znane sa chyba
  powszechnie. Ale znow solidarny i zdecydowany ... itd. Moze teraz
  cos sie zmieni? Choc tez polityka (?) KBN, z rozdzielaniem
  finansowania na P3, T10 itp, temu nie sprzyja. Ale przede
  wszystkim sami zainteresowani nie bardzo wiedza, czego pragna.

# Zadna dzialalnosc - obojetnie, czy to business typu sklepu czy
  zakladu fryzjerskiego, czy szacowna instytucja naukowa - nie moze
  normalnie funkcjonowac bez wizji przyszlosci, przyszlego rozwoju.
  Zwlaszcza oczywiscie tworcza dzialanosc naukowa. Otoz w - ogolnie
  - Swierku - takiej wizji nie ma. Nie chce rozwijac tego tematu,
  ale czy jako instytut PAN, czy jako inne centrum naukowe, Swierk
  (i Hoza, oczywiscie, nawet chyba Bronowice ...) musza miec wizje
  swojego rozwoju, czasem bardzo moze kontrowersyjne, zbyt ambitne
  itd, ale skupiajace wokol siebie entuzjastow. Musi powstac w
  Swierku ambitny program inwestycyjny itd. "Panstwo" (PAA? KBN?
  PAN? Ministerstwo Gospodarki - pod nieobecnosc programu energetyki
  jadrowej?) czy nawet zespoly medrcow typu Komisje Rady ds
  Atomistyki czy proponowany przez niektorych konkurencyjny niejako
  Sejmik Fizykow Jadrowych (chyba to inaczej mialo sie nazywac) -
  tego nie zrobia, takie idee musza powstawac w zespolach naukowych.
  Bez smialych wizji zespoly te wymra. Przepraszam za te truizmy.
  (Przy okazji - polecam lekture OECDowskiego Megascience FORUM,
   na temat
  przyszlych obszarow badan - i wdrozen - jadrowych; ciekawe).

# I wreszcie ostatnia kwestia. Polska odmowila przystapienia do tej
  czesci Ramowego Programu 5, ktora jest koordynowana przez EURATOM.
  Nie chce tu poruszac bezzasadnosci takiej decyzji i jej
  szkodliwosci - odczuwam to nie tylko jako prezes PAA, ale przede
  wszystkim jako pracownik AGH - ale chce wyraznie stwierdzic:
  nastapilo to w wyniku decyzji KBN (czy urzednikow, czy "uczonych"
  - nie wiem), bez ZADNEJ konsultacji z PAA, ktora ustawowo jest
  odpowiedzialna za ... itd. Nasze protesty byly spoznione (bo
  zostalismy zaskoczeni ta decyzja), podobnie jak uchwala Rady ds
  Atomistyki w tej sprawie i nie odniosly zadnego skutku.
  Uczestniczenie systemem "project by project" w poszczegolnych
  programach badawczych, choc moze - takie sa obietnice ze strony
  KBN - stanowic podstawe finansowania w ramach SPUBow, nie zapewnia
  partnerstwa we wspolpracy z instytucjami zagranicznymi, odcina od
  zrodel finansowania z EU, utrudnia finansowania calych programow
  badawczych przez EU itd. Przykladow moge przytoczyc kilka. No coz
  - tak sie dzieje w panstwie dunskim ...

Konczac chcialem pogratulowac REDAKCJI dotychczasowych osiagniec,
wytrwalosci, niezaleznosci, zadziornosci (czasem denerwujacej) itd i
zyczyc tego samego w przyszlosci.

                                                 Jerzy Niewodniczanski

**********************************************************************

Sympozjum Komitetu Ratowania Nauki w Polsce:
NAUKA POLSKA W OBLICZU INTEGRACJI Z UNIA EUROPEJSKA

Uwagi podsumowujace

Postaram sie w kilkunastu zdaniach podsumowac dzisiejsze wazne i
pozyteczne obrady. Z zagadnien poruszonych przez profesora Jerzego
Dietla podkresle to, co mowil on o utrzymujacym sie niskim stopniu
scholaryzacji w Polsce. To prawda, ze w Polsce mamy bardzo maly - w
porownaniu z innymi krajami - procent ludzi wyksztalconych.
Rzeczywistosc jest jednak jeszcze gorsza niz to, co przedstawiaja
media. Nie opisuja one przerazajacych wynikow badan, z ktorych wynika,
ze ponad 45% Polakow nie potrafi przeczytac i zrozumiec prostego
tekstu. Drugi najgorszy z badanych krajow OECD - Irlandia - ma takich
obywateli dwukrotnie mniej niz my, a w krajach przodujacych (np.
Szwecja, Niemcy) jest to zaledwie ponizej 10% ludnosci.

Swietny choc smutny do tego komentarz podal w swym referacie prof.
Ryszard Domanski, ktory przytoczyl swa rozmowe z przedstawicielem
zagranicznej firmy. Na pytanie dlaczego firma ta nie finansuje w
Polsce badan naukowych, padla odpowiedz, ze to sie firmie nie oplaca,
bo takie badania prowadzi u siebie.

Trudno sie dziwic takiej postawie. Wszak gdybysmy to my wlasnie byli
odpowiedzialni za prosperowanie zagranicznego koncernu w Polsce, to
postepowalibysmy dokladnie tak samo. Oplacalne jest przeciez
posiadanie wielomilionowego rezerwuaru malo wyksztalconych i
uswiadomionych ludzi, z ktorymi nie ma nawet potrzeby sie liczyc i
mozna prowadzic polityke po swojemu. Nie ludzmy sie wiec, ze
przedstawicielom innych krajow zalezy na wzroscie wyksztalcenia i
rozwoju badan w Polsce.

Parokrotnie byl dzis przywolywany przyklad Finlandii. Tak, Finlandia
to 'knowledge based society' - jak sami sie okreslaja Finowie. W kraju
tym, kiedys biednym i bez tradycji naukowych, grono swiatlych
politykow zrozumialo, ze dzwignia rozwoju gospodarki i calego panstwa
moze byc jedynie wysokie powszechne wyksztalcenie i inwestowanie w
badania naukowe. Dzis Finlandia przeznacza na B&R prawie 3% PKB i jest
pod tym wzgledem w czolowce swiatowej. Finskie produkty 'high-tech'
podbijaja swiat (np. Nokia). O roli jaka w tym kraju przywiazuje sie
do tych spraw najlepiej swiadczy to, ze Radzie Nauki i Technologii
przewodniczy sam premier.

Ale Finlandia nigdy nie miala Balcerowicza, lub rownie niechetnego
nauce czolowego polityka.

Pan premier Balcerowicz dowiodl, iz jest calkowicie "impregnowany" na
przedstawiane mu argumenty i nie chce dostrzegac tego, co sie dzieje z
nauka w innych krajach. W jego niezrozumieniu roli nauki i edukacji
dla rozwoju panstwa podtrzymuja go chyba teksty takie jak pelen
falszywych stwierdzen artykul jego doradcy, prof. Jana Winieckiego, "O
biadaniach nad polska nauka" w 'Rzeczpospolitej' (19 stycznia 1999r).
On nie tylko o nas nie dba, on nas po prostu nie dostrzega, nie chce
wchodzic w dyskusje, ignoruje.

Padaly dzis stwierdzenia, ze nie chodzi o ratowanie nauki w Polsce,
tylko o ratowanie Polski. Pan prof. Krzysztof Dolowy, moim zdaniem,
zanizyl w swej wypowiedzi liczbe ludzi, ktorzy jeszcze uprawiaja nauke
w naszym kraju. Sadze, ze jest ich jednak sporo wiecej niz tysiac. Ale
zgadzam sie, ze liczba ta maleje.

Pare miesiecy temu w artykule  Kto nas zastapi ? ('Sprawy nauki',
listopad 1998 r.) podalem przyklady tego, jak zamiast gonic kraje
bardziej rozwiniete pod wzgledem ksztalcenia mlodych kadr w nauce i
edukacji, pozostajemy za nimi w tyle. Wtedy nie mialem jeszcze danych
dotyczacych wspomnianej juz Finlandii. Teraz juz wiem, ze rowniez
Finowie uciekaja nam w szybkim tempie. Jeszcze okolo 1980 r. w Polsce
nadawano wiecej stopni doktorskich (na milion mieszkancow) niz w
Finlandii. Okolo 1985 roku Finlandia zrownala sie z nami, a obecnie
nadaje juz ponad dwa i pol razy wiecej doktoratow niz Polska. U nas
nie przybywa wiec wysoko kwalifikowanych kadr, a tymczasem obecna
kadra sie starzeje i wedlug danych GUS okolo 2005 roku ponad 60%
obecnych profesorow bedzie juz na emeryturze. Kto wiec bedzie za 10
czy 20 lat dbal o to, zeby Polska nie byla tylko rezerwuarem taniej
sily roboczej, wykorzystywanej przez bardziej wyksztalconych sasiadow?

Zgadzam sie wiec, ze nie chodzi nam o ratowanie nauki w Polsce, lecz
po prostu o ratowanie Polski! Nasz horyzont czasowy nie jest tak
ograniczony, jak rzadzacych nami politykow, ktorzy troszcza sie o to,
co bedzie za miesiac czy za rok, a zupelnie nie dbaja o stan Polski za
5 czy 10 lat.

Juz jakis czas temu uswiadomilem sobie, ze przy obecnych politykach
nauka w Polsce nie ma zadnych szans rozwoju ani nawet przetrwania.
Deklaracja polityczna, ktora tu podam, nie zostala uzgodniona z
czlonkami zalozycielami Komitetu i jest moja osobista deklaracja.
Uwazam, ze dalsze pozostawanie przy wladzy pana premiera Balcerowicza
i jego partii jest zagrozeniem dla edukacji, nauki, a w konsekwencji
dla przyszlosci Polski. Wspomniano dzis w dyskusji, ze w kraju
demokratycznym o doborze wladz decyduja wyborcy. Tak jest i w Polsce,
gdzie na szczescie pozostalo jeszcze sporo ludzi z przerazeniem
obserwujacych polityke obecnych wladz. Unia Wolnosci traci poparcie w
sondazach opinii publicznej i w nadchodzacych wyborach parlamentarnych
moze miec klopoty z wejsciem do parlamentu. Mowie o tym z wielkim
zalem, gdyz do niedawna bylem wiernym zwolennikiem tej partii i zawsze
glosowalem na jej przedstawicieli. Ale to juz przeszlosc. Podobnie
odwrocilo sie od tej partii tysiace ludzi z jej elektoratu, z naszego
srodowiska, ktore poczulo sie zdradzone. 

Komentowano dzis takze artykul pana dr Jana Kozlowskiego "Zwyciezcy
biora cala pule", zamieszczony w 'Polityce' (8 maja 1999 r.). Jest tam
sporo polprawdy i nieprawdy. Redakcja wielkimi czcionkami wypunktowala
tam zdanie, ze goscie zagraniczni uwazaja, iz nauka w Polsce jest
rozrzutna. To zdanie brzmi jak ponury zart w zestawieniu z
przypomnianymi w referacie prof. Jerzego Langera liczbami - w Polsce
wydaje sie przeciez na badania naukowe zaledwie czterdziesci pare
dolarow na glowe, trzy razy mniej niz w Czechach i kilkanascie razy
mniej niz w krajach wysoko rozwinietych. Uwazam, ze artykul ten
przyniosl wiele szkody, bo oslabia nasze wysilki w uswiadamianiu
spoleczenstwu znaczenia nauki dla przyszlosci Polski. Dlatego apeluje
do pana dr Jana Kozlowskiego, aby w swej przyszlej publicystyce
uwazniej dobieral argumenty.

Jak wspomnialem, nauka i edukacja w Polsce nie maja szans, jesli nadal
wladze bedzie sprawowal premier Balcerowicz. Musimy wiec liczyc na
zmiane polityczna. Musimy zas przede wszystkim usilnie pracowac nad
edukacja spoleczenstwa. To dluga i ciezka droga do wychowania takich
wyborcow i podatnikow, ktorzy beda wymuszac na wladzy wlasciwa troske
o poziom intelektualny narodu i jego miejsce w swiecie. Wazna rola
przypada tu naszemu Komitetowi Ratowania Nauki w Polsce.

Andrzej Kajetan Wroblewski

Warszawa, 18 maja 1999 r.

OD REDAKCJI:
Narzuca sie nam nastepujaca trawersacja znanego cytatu: "Latwiej
dostrzec zdzblo w oku Balcerowicza niz belke we wlasnym".

**********************************************************************

OSKARZENIA I KALUMNIE

Moj przyjaciel i ja, a takze cala Redakcja, jestesmy szczerze
wzruszeni tym, co w swoim liscie do Redakcji Pan Profesor
Niewodniczanski napisal na nasz temat. Obiecujemy wszyscy byc jeszcze
bardziej wytrwali, niezalezni i zadziorni. Jesli chodzi o denerwowanie
Czytelnikow, to naprawde nie nasza wina. Sytuacja nauki w Polsce w
ogolnosci, a Osrodka w Swierku w szczegolnosci, jest tak niedobra, ze
cokolwiek sie na ten temat napisze, musi to kazdego, kto za cos
odpowiada i bezustannie walczy o przetrwanie instytucji lub komorki,
ktora kieruje, wprowadzac w zdenerwowanie i depresje. Wystarczy
przeczytac, na przyklad, zamieszczony w tym numerze tekst Profesora
Wroblewskiego.

Przyjaciel i ja musimy przyznac, ze troche zazdroscimy Panu
Profesorowi Wroblewskiemu. W jego przekonaniu wszystkiemu jest winien
inny profesor, Wicepremier Balcerowicz. W Finlandii jest dobrze, bo
nie ma Balcerowicza, u nas zas zle, bo u wladzy jest Balcerowicz i
jego Unia Wolnosci. Wniosek jest prosty, wystarczy usunac urzedujacego
Wicepremiera i Ministra Finansow, a wszystko, co zle w nauce zniknie
jak koszmarny sen.

My, niestety, mamy troche inne poglady na zjawiska spoleczne, a do
takich nalezy upadek nauki w Polsce i trudno nam uwierzyc w to, ze
wszystkie nasze nieszczescia wywolane sa przez jednego czlowieka czy
tez przez jedno ugrupowanie polityczne, ktore jest mniejszosciowym
partnerem rzadzacej koalicji. Wicepremier Balcerowicz od lat sluzy
wszystkim jako chlopiec do bicia. Kazdy kolejny rzad wszystkie swoje
porazki jemu wlasnie przypisuje. Reforma Sluzby Zdrowia nie wyszla -
winien Balcerowicz, chlopi blokuja drogi - winien Balcerowicz, gornicy
rzucaja petardami - winien Balcerowicz, na nauke nie ma pieniedzy -
winien Balcerowicz. Szczesliwi ci, ktorym otaczajaca nas rzeczywistosc
spoleczna i ekonomiczna wydaje sie naprawialna prostymi przesunieciami
personalnymi wsrod politykow.
                                                                   JAM

**********************************************************************

KIERUNEK PAN

W dniu 25 maja 1999 Rada Naukowa IPJ podjela uchwale o rozpoczeciu
staran o przejscie IPJotu do PANu.
                                                                   MAR

**********************************************************************
From: Michal Gryzinski
Date: 28 maja 1999 09:08

ZATOMIZOWAC I ZLICYTOWAC!?

Trzy dziesiatki lat budowana byla marka i autorytet Osrodka Swierk. W
koncu lat siedemdziesiatych firma Instytut Badan Jadrowych miala
autorytet w skali Kraju i niezla marke w skali swiatowej. Polityczna
decyzja wladz stanu wojennego o rozwiazaniu IBJ, a ten symbol mial juz
wowczas swoje znaczenie, byla druzgocaca dla polskiej atomistyki.
Wydawaloby sie, ze pierwszym krokiem solidarnosciowych rzadow bedzie
zcalenie Osrodka Swierk. Dla kogos, kto ma jakie takie pojecie o
funkcjonowaniu wspolczesnego centrum naukowo-badawczego, rzecza
oczywista bylo, ze podzielony Swierk musi zginac. Niestety nasi
"wielcy" okazali sie mali. Kolejni Prezesi pod zwodnym haslem
samorzadnosci, ktore jest dobre, jezeli metoda chalupnicza robi sie
breloczki reklamowe, umyli rece oglaszajac wszem dookola: "Robta co
chceta", "Rzadzta sie same".

Dzis sytuacja jest gorzej niz tragiczna. W tragicznej sytuacji jedynym
ratunkiem moze byc atak - atak na obrone calosci, a nie paniczna
ucieczka pod haslem ratuj sie jak kto moze. Uwazam, ze mozna dla
calego Swierka, wlacznie z reaktorem - a byc wlasnie moze przy pomocy
reaktora - wypracowac spojny program obrony polskiej atomistyki.
Oczywiscie wymaga to maksymalnego uruchomienia szarych komorek i
zrozumienia istoty zachodzacych zmian w skali globalnej. Od tego czy
nasze "elity" w dostatecznym wymiarze posiadaja potrzebne w tej
trudnej sytuacji cechy zalezy los nas wszyskich. I tych zaliczajacych
sie do elity, jak i nas szeregowych pracownikow nauki - nauki
zepchnietej dzis na margines zycia spolecznego Kraju.

                                                      Michal Gryzinski

OD REDAKCJI:
Z kol zblizonych do kol dobrze poinformowanych dowiadujemy sie, ze
pewien instytut plazmowy, znajdujacy sie w strukturze PAA, moglby miec
ochote przylaczyc sie do zjednoczonego instytutu w Swierku. Z tego
widac, ze istnieja rozne aspekty rozgrywania sprawy Osrodka.

Jak sie wydaje, Osrodek w Swierku przypomina oblezona twierdze albo
malzenstwo: Ci, co sa na zewnatrz, chca sie dostac do srodka, a ci, co
sa w srodku, chca sie wydostac na zewnatrz.

**********************************************************************

DRODZY TELEWIZORZY I TELEWIZORKI
(jak mawial Jacek Kleyff z Salonu Niezaleznych)

Gornicy domagaja sie wprowadzenia 'interwencyjnego skupu wegla'. A
moze by tak wyglodowac 'interwencyjny skup izotopow"?

Minister Handke w 'linii specjalnej' (TVP 2, wtorek 25.05.1999)
uzyskal pieciokrotnie wiecej glosow telewidzow przeciw swym pogladom,
niz za nimi. Debata o sprawach nauki ma sie odbyc za pare tygodni.

                                                                   MAR

**********************************************************************
From: Krystyna Jozefowicz
Date: 25 maja 1999

Troche podobne do kawalow o blondynkach, ale jednak sympatyczne.

BANKOMAT

On:
 1. Podjechac
 2. Wlozyc karte
 3. Wprowadzic PIN
 4. Wziac pieniadze, karte i kwitek
 5. Odjechac

Ona:
 1. Podjechac
 2. Poprawic makijaz
 3. Zgasic silnik
 4. Wlozyc kluczyki do torebki
 5. Wyjsc z samochodu, bo za daleko zaparkowala
 6. Znalezc karte w torebce
 7. Wlozyc karte do bankomatu
 8. Znalezc w torebce karteczke z zapisanym wczesniej PINem
 9. Wprowadzic PIN
10. Postudiowac instrukcje
11. Wcisnac Cancel
12. Wprowadzic kod jeszcze raz, prawidlowo
13. Wziac pieniadze
14. Wrocic do samochodu
15. Poprawic makijaz
16. Znalezc kluczyki
17. Uruchomic silnik
18. Ruszyc
19. Zatrzymac sie
20. Cofnac
21. Wyjsc z samochodu
22. Wrocic do bankomatu i zabrac karte z kwitkiem 
23. Z powrotem do samochodu
24. Wlozyc karte do portfela
25. Wlozyc kwitek do torebki 
26. Zanotowac na karteczce, ile sie wzielo i ile zostalo
27. Zwolnic troche miejsca w torebce aby wlozyc portfel do torebki
28. Poprawic makijaz
29. Wrzucic wsteczny bieg
30. Wrzucic jedynke
31. Ruszyc
32. Przejechac 3km
33. Zwolnic reczny

OD REDAKCJI:
Wahalismy sie, czy zamiescic powyzszy tekst, ale przewazylo to, ze
otrzymalismy go od przemilej blondynki, a nie od "male chauvinistic
pig".

**********************************************************************
*                                                                    *
*  Nowych Czytelnikow, ktorzy chca regularnie otrzymywac NEUTRONY,   *
*  prosimy o przeslanie adresu swojej poczty elektronicznej          *
*  ktoremukolwiek z czlonkow Redakcji.  W identyczny sposob prosimy  *
*  dostarczac materialy do publikacji.                               *
*                                                                    *
*--------------------------------------------------------------------*
*                                                                    *
*  REDAKCJA:                                                         *
*  Krzysztof Andrzejewski (IEA):      e02ka@cx1.cyf.gov.pl           *
*  Janusz Mika (IEA):                 mika@waw.pdi.net               *
*  Andrzej T. Mikulski (ORB):         mikulski@cx1.cyf.gov.pl        *
*  Marek A. Rabinski (IPJ):           rabinski@ipj.gov.pl            *
*                                                                    *
*--------------------------------------------------------------------*
*  Archiwalne numery NEUTRONOW sa dostepne pod adresem:              *
*  http://india.ipj.gov.pl/neutrony.htm                              *
*                                                                    *
**********************************************************************